Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zginęli porażeni prądem. Czy wyciągniemy wnioski z tych tragedii?

retrofood 10 Oct 2021 14:58 97866 1200
Optex
  • #1111
    gimak
    Level 40  
    Łukasz-O wrote:
    PS.
    Jak chcesz wiedzieć, katechezy dawniej w szkołach nie było. Dopiero w latach 90-tych takowa zawitała do szkół (nie piszę o czasach przedwojennych).
    W PRL kościoły organizowały lekcje religii i przygotowania do np. komunii w domach parafialnych. Chodziło się tam popołudniami.

    Muszę sprostować, w czasach PRL, religia była w szkołach do końca lat 50 i ocena z niej była na świadectwach.
  • Optex
  • #1114
    elektronikq
    Level 24  
    Łukasz-O wrote:
    elektronikq wrote:
    Chłopie co Ty tutaj Katechezą się tłumaczysz? Ile kiedyś było wypadków z udziałem dzieci, młodzieży? I Katechezy było więcej.

    Zupełnie nie zrozumiałeś przekazu. I jak zawsze nie masz pojęcia o czym piszesz.

    PS.
    Jak chcesz wiedzieć, katechezy dawniej w szkołach nie było. Dopiero w latach 90-tych takowa zawitała do szkół (nie piszę o czasach przedwojennych).
    W PRL kościoły organizowały lekcje religii i przygotowania do np. komunii w domach parafialnych. Chodziło się tam popołudniami.

    Dziś niestety katechezy w szkołach przybierają na sile, mam nieodparte wrażenie, że są ważniejsze od innych przedmiotów.
    Moje dwie córki mają po dwie godziny religii w tygodniu, a fizyki i chemii tylko po jednej godzinie.


    Drogi Administratorze - przybierają na siłę? Hehe:) coraz mniej dzieci chodzi na to. Jak się nie podoba to przecież możesz ich wypisać z Religii i zapisać na fakultety z Fizyki i Chemii. Jak nie ma darmowych to prywatne, myślę że Cię na to stać.

    Zrozumiałem co autor miał na myśli, proszę nie wypowiadaj się za mnie.
    Jeśli wiesz co jest powodem takiego stanu rzeczy to na pewno nie jest to KATECHEZA - i większość się ludzi z tym zgodzi.
    Z doświadczenia wiem, że mało firm przestrzega BHP np. jak jest RYGIEL to jest RYGIEL a nie kluczyk w Ryglu a drzwi sobie otwieram. To nie tylko te dawne PRL, tylko też nowe firmy.
  • Optex
  • #1115
    kortyleski
    Level 43  
    elektronikq wrote:
    Jak się nie podoba to przecież możesz ich wypisać z Religii i zapisać na fakultety z Fizyki i Chemii. Jak nie ma darmowych to prywatne, myślę że Cię na to stać.

    A co ty dzieciaku dorosłym w portfel zaglądasz? Stać czy nie, to szkoła ma zapewnić edukację a nie pieniądze rodzica.

    elektronikq wrote:
    doświadczenia wiem, że mało firm przestrzega BHP np. jak jest RYGIEL to jest RYGIEL a nie kluczyk w Ryglu a drzwi sobie otwieram. To nie tylko te dawne PRL, tylko też nowe firmy.

    Są osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Kierownik działu, kontroler itp. jeśli oni przymykają oko na nieprawidłowości a pracownik zgadza się pracować w takich warunkach to nic nie zdziałasz.

    Dodano po 10 [godziny] 7 [minuty]:

    elektronikq wrote:
    Jak się nie podoba to przecież możesz ich wypisać z Religii i zapisać na fakultety z Fizyki i Chemii. Jak nie ma darmowych to prywatne, myślę że Cię na to stać.

    A co ty dzieciaku dorosłym w portfel zaglądasz? Stać czy nie, to szkoła ma zapewnić edukację a nie pieniądze rodzica.

    elektronikq wrote:
    doświadczenia wiem, że mało firm przestrzega BHP np. jak jest RYGIEL to jest RYGIEL a nie kluczyk w Ryglu a drzwi sobie otwieram. To nie tylko te dawne PRL, tylko też nowe firmy.

    Są osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Kierownik działu, kontroler itp. jeśli oni przymykają oko na nieprawidłowości a pracownik zgadza się pracować w takich warunkach to nic nie zdziałasz.
  • #1116
    Topolski Mirosław
    Moderator of Electrical engineering
    Proszę opowiadać zgodnie z tytułem tematu, posty kierujące dyskusje na inną tematykę będą usuwane
  • #1117
    dprzyb
    Level 22  
    Ten to chociaż przeżył:

    Quote:
    13-latek wszedł na słup energetyczny. Poraził go prąd i spadł.
    Nastolatek trafił do szpitala z urazami kończyn, licznymi złamaniami i poparzeniami.

    Link
  • #1119
    Michelson
    Level 25  
    Nic się nikomu nie stało, ale nie chciałbym się znajdować pod tą linią w czasie takich "testów". Czy tu coś poszło nie tak? Wygląda to niebezpiecznie.
    Link
  • #1120
    750kV
    Level 31  
    Quote:
    Śmiertelne porażenie prądem – odpowiedzialność zakładu energetycznego.

    Jak potwierdzają statystyki, co roku ponad 100 osób umiera na skutek porażenia prądem elektrycznym. Najczęstszą przyczyną wypadków jest niewłaściwe posługiwanie się elektrycznym sprzętem gospodarstwa domowego, rzadziej kontakt z liniami wysokiego napięcia.

    Tragedia, która wstrząsnęła rodziną Pani Wandy* wydarzyła się ponad 15 lat temu. W okresie letnim kobieta wraz z dziećmi i mężem często zbierała owoce w sadzie należącym do sąsiada. Pewnego dnia córka Pani Wandy wybrała się do sadu sama. Ponieważ dłuższa nieobecność dziewczynki zaczęła martwić matkę, kobieta postanowiła wyjść jej naprzeciw. Po kilkugodzinnych poszukiwaniach Pani Wanda odnalazła córkę, leżącą nieopodal drzewa.

    Córka Pani Wandy zmarła na skutek porażenia prądem. W toku postępowania karnego, ustalono, iż małoletnia dziewczynka wspięła się na drzewo owocowe, przez które przebiegał przewód linii energetycznych. W wyniku przypadkowego zahaczenia przewodu doznała porażenia prądem, które było bezpośrednią przyczyną jej śmierci. Odpowiedzialność za zdarzenie ponosili pracownicy zakładu energetycznego, którym postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, ponieważ nie dopełnili oni ciążących na nich obowiązków i nie dopilnowali wycięcia gałęzi drzew, pomimo pokontrolnych zaleceń, które w sposób jasny wskazywały, że zbliżenie gałęzi drzew owocowych do przewodów linii energetycznych stanowi zagrożenie zarówno dla zdrowia, jak i życia ludzi znajdujących się w pobliżu.

    Cierpienie związane ze śmiercią małoletniego dziecka jest tak silne, że rodzice bardzo często, próbując powrócić do normalnego życia, nie decydują się na dochodzenie roszczeń. Nowelizacja ustawy z 2007 roku wprowadzająca dwudziestoletni okres przedawnienia umożliwia rodzinie ubieganie się o odszkodowania, kiedy wspomnienia nie są już tak bolesne.

    Pani Wanda wraz z mężem, synem i babcią zmarłej dziewczynki zdecydowali się na dochodzenie roszczeń od ubezpieczyciela podmiotu odpowiedzialnego za zdarzenie. Po pomoc zgłosili się do Votum S.A. Specjaliści skompletowali dokumentację, a następnie zgłosili roszczenia do zakładu ubezpieczeń. Roszczenia obejmowały zadośćuczynienie oraz zwrot kosztów pogrzebu. Ubezpieczyciel przyznał na rzecz rodziców zmarłej odszkodowanie w wysokości 10.000,00 zł pomniejszone o ustalone na poziomie 30% przyczynienie się dziewczynki do zdarzenia.

    W odwołaniu od decyzji zakładu ubezpieczeń pełnomocnik wskazał, iż wypłacona kwota nie rekompensuje doznanej przez rodziców krzywdy oraz podważył zasadność zastosowania przyczynienia, wskazując, iż teren sadu nie był ogrodzony, ponadto był użytkowany przez pobliskich mieszkańców, stąd nie można uznać, że dziewczynka weszła na jego teren bez zgody właściciela.
    W toku negocjacji, na rzecz rodziców dziewczynki przyznano po 35.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz zwrot kosztów pogrzebu, brat poszkodowanej otrzymał zadośćuczynienie w wysokości 20.000,00 zł, a na rzecz babci po śmierci wnuczki wypłacono 6.000,00 zł.


    *imię poszkodowanej zostało zmienione

    Link
  • #1121
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    ,,Ksiądz, który raził wiernego paralizatorem, zrezygnował ze stanowiska" Chyba w dobrym dziale umieściłem, choć ofiara przeżyła ?
    https://www.onet.pl/informacje/onetwroclaw/wa...em-zrezygnowal-ze-stanowiska/77psnbx,79cfc278
  • #1123
    Maly
    Level 31  
    p.obelix wrote:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=19464234#19464234
    No i wyjaśnienie.
    https://poranny.pl/smierc-prof-tadeusza-lapin...edykow-w-zajeziercach-umorzone/ar/c1-15942821


    Tak szczerze mówiąc, to za wiele nie wyjaśnili :(
    Chyba, że resuscytował, aż sam padł :(


    I jeszcze ładowarka podpięta do gniazdka i dziecko :(
    https://wiadomosci.wp.pl/maly-chlopczyk-razon...em-wlozyl-do-buzi-ladowarke-6715253275994880a
  • #1126
    waski78
    Level 17  
    Strumien swiadomosc... wrote:
    takie śmieci

    Nawet jak to śmieci to nie powinny zabić. Ciekawiej jednak będzie jak się okaże, że to była oryginalna ładowarka (tego się jednak pewnie nie dowiemy). I czy aby na pewno to była ładowarka.
  • #1127
    zbich70
    Level 43  
    pol102 wrote:
    Zastanawiam się tylko jak to faktycznie możliwe...
    No ja też się zastanawiam jak to możliwe, że 13-miesięczny berbeć bawi się ładowarką włączoną do zasilania.
    Ten przypadek to akurat nie miejsce do pastwienia się na producentach ładowarek, tylko na rodzicach, którzy dopuścili do takiej sytuacji.
    Karynka i Seba nie wiedzieli, że dziecko wszystko co do rączki, bierze też do buzi.
    I mu kuźwa zamiast smoczka dali ładowarkę? :please:
  • #1128
    anchilos
    Level 35  
    Łomża: 13-miesięczny chłopiec porażony prądem. Wziął do ust ładowarkę elektryczną.

    Nic więcej nie wynika i się nie dowiemy.
  • #1129
    zbich70
    Level 43  
    anchilos wrote:
    Nic więcej nie wynika i się nie dowiemy.
    A co ma więcej wynikać? To dziecko mogło wziąć do ust cokolwiek - równie dobrze płyn do mycia naczyń albo kreta do czyszczenia rur.
    Szkoda dziecka, niestety miało pecha, że spłodzili je debile.
  • #1130
    anchilos
    Level 35  
    zbich70 wrote:
    A co ma więcej wynikać?


    Może nie czepiajmy się ładowarek, ale tzw. rodziców j.w. lub debili którzy zabierają przedłużacze z ładowarkami do wanny.

    W jaki sposób ładowarka wzięta do ust mogła tak ciężko porazić?

    Dziecko wzięło z przedłużaczem, listwą, a może z gniazdem ściennym (przypodłogowym).
  • #1132
    zbich70
    Level 43  
    anchilos wrote:
    W jaki sposób ładowarka wzięta do ust mogła tak ciężko porazić?
    A sprawdzałeś kiedyś baterie 9V 6F22... językiem?
  • #1133
    anchilos
    Level 35  
    zbich70 wrote:
    A sprawdzałeś kiedyś baterie 9V 6F22... językiem?


    Tak.
  • #1134
    zbich70
    Level 43  
    anchilos wrote:
    Tak.
    No i jakie wnioski z tego doświadczenia wysnułeś?
  • #1135
    anchilos
    Level 35  
    zbich70 wrote:
    No i jakie wnioski z tego doświadczenia wysnułeś?


    Nieprzyjemne, ale nie piszę z zaświatów.

    Zaraz Mod. nas wywali.

    Pozdrawiam.
  • #1137
    internick
    Level 35  
    zbich70 wrote:
    ...też się zastanawiam jak to możliwe, że 13-miesięczny berbeć bawi się ładowarką włączoną do zasilania...to akurat nie miejsce do pastwienia się na producentach ładowarek, tylko na rodzicach, którzy dopuścili do takiej sytuacji...

    Nie wiem czy masz dzieci/wnuki, więc Cię uświadomię.
    Większość dzieci w tym wieku chodzi (mój synek akurat z 21 września 2020 jeszcze nie), ale to, że nie chodzi to nie oznacza, że nie przestawi sobie stolika czy krzesła i nie zdejmie załóżmy takiej ładowarki z blatu szafki. Bo, np. mój zdejmuje taką ładowarkę z blatu szafki i wkłada do kontaktu. Zapewniam Cię 99% dzieci to robi, bo widzę po znajomych i pamiętam po swoich starszych.
    I wypraszam sobie nazywać taką kobietę z góry patologią. Mogła w tym czasie lepić pierogi na Wigilię i przeoczyć taką sytuację.
    Dziecko które nie chodzi, podsuwa stolik pod włącznik i zapala/gasi światło.
    To samo jest z klamką drzwi/okna. Wchodzi na stół, parapet i sobie otwiera. A potem schodzi i wchodzi po schodach albo na stojąco albo na czworaka. Tak, tak. 13-sto miesięczne dziecko.
  • #1138
    krzysiek_krm
    Level 40  
    internick wrote:
    zbich70 wrote:
    ...też się zastanawiam jak to możliwe, że 13-miesięczny berbeć bawi się ładowarką włączoną do zasilania...to akurat nie miejsce do pastwienia się na producentach ładowarek, tylko na rodzicach, którzy dopuścili do takiej sytuacji...

    Nie wiem czy masz dzieci/wnuki, więc Cię uświadomię.
    Większość dzieci w tym wieku chodzi (mój synek akurat z 21 września 2020 jeszcze nie), ale to, że nie chodzi to nie oznacza, że nie przestawi sobie stolika czy krzesła i nie zdejmie załóżmy takiej ładowarki z blatu szafki. Bo, np. mój zdejmuje taką ładowarkę z blatu szafki i wkłada do kontaktu. Zapewniam Cię 99% dzieci to robi, bo widzę po znajomych i pamiętam po swoich starszych.
    I wypraszam sobie nazywać taką kobietę z góry patologią. Mogła w tym czasie lepić pierogi na Wigilię i przeoczyć taką sytuację.
    Dziecko które nie chodzi, podsuwa stolik pod włącznik i zapala/gasi światło.
    To samo jest z klamką drzwi/okna. Wchodzi na stół, parapet i sobie otwiera. A potem schodzi i wchodzi po schodach albo na stojąco albo na czworaka. Tak, tak. 13-sto miesięczne dziecko.

    Bzdura bzdurę bzdurą pogania.
    Jak masz małe dziecko to musisz nauczyć się mieć oczy dookoła głowy i musisz tak zorganizować przestrzeń w domu żeby zapewnić dziecku 100 % bezpieczeństwa.
    Jeżeli tego nie potrafisz to nie powinieneś mieć dzieci, ewentualnie stosowna instytucja powinna Ci te dzieci odebrać.
  • #1139
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Łatwo powiedzieć...
    Nie bronię matki, bo takie rzeczy jak ładowarki, powinny być poza zasięgiem dziecka.
    Ale czy to upoważnia nas do wydawania wyroków? Nie znamy szczegółów tej sytuacji i jak zwykle się o nich nie dowiemy.
    Możemy jedynie wyciągać wnioski na przyszłość.
  • #1140
    waski78
    Level 17  
    Zadam ponownie pytanie, które już tu padło:
    Czy to możliwe by końcówka kabla do ładowarki z napięciem 10 V lub 20 V mogła zabić dziecko?
    zbich70 wrote:
    A sprawdzałeś kiedyś baterie 9 V 6F22... językiem?

    Ja też to robiłem mając 10, może 12 lat i o ile nie było to przyjemne doświadczenie to jednak nic mi się nie stało.