Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zginęli porażeni prądem. Czy wyciągniemy wnioski z tych tragedii?

retrofood 18 Nov 2017 20:31 94788 1154
Metalwork
  • #451
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    kokapetyl wrote:
    brak ostrożności i co gorsze pewność i "rutyna"

    Nie do końca. Musiałby kolega poznać specyfikę urządzeń górniczych. Cechą ich jest to, że prowadzi się poprzez nie zasilanie przelotowo. Czyli mamy dopływ/odpływ do następnej stacji i zasilanie odbiornika miejscowego. Czym to skutkuje że elektrycy są zmuszani poprzez władze kopalni pracować na częściowo zasilanym urządzeniu by nie wyłączać innych odbiorników i nie zatrzymywać produkcji kopalni. I to jest przyczyna większości poparzeń lub porażeń elektryków w górnictwie. Oczywiście po takim wypadku wszystko jest tuszowane, a odpowiedzialność spada na nieboszczyka.
  • Metalwork
  • #452
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Pamiętam do dzisiaj pierwszą praktykę w III klasie technikum. Duży zakład przemysłowy, pierwsze szkolenie bhp. Prowadzący omówił wypadki elektryków w dziejach zakładu i kilkakrotnie podkreślił, że najczęstszymi ich ofiarami są dwie kategorie ludzi. Pierwsza to ignoranci a druga fachowcy ze stażem około 10 lat. Pierwszych gubi bezmyślność, drugich - nadmierna wiara we własne umiejętności i rutyna. Jeszcze dużo sił fizycznych i całkowity brak tej pokory, którą mają ludzie około pięćdziesiątki. Oni już wiedzą ile nie wiedzą i ile nie mogą. 35-latek jeszcze tego nie wie.

    Oczywiście, to nie musi mieć żadnego związku ze wspomnianym wyżej zdarzeniem, ale ten wykład z początków mojej elektrycznej kariery pamiętam do dziś.
  • #453
    kokapetyl
    Level 43  
    retrofood wrote:
    pierwsze szkolenie bhp

    Myślisz że ono coś wniosło ?
    Z prądem/ napięciami mam już doświadczenie ok. 50 lat (nie koniecznie z elektryką ),ale zawsze z prądem.
    Już nie jedno krotnie odczułem jego skutki i nabrałem doświadczenia i respektu do tego niewidzialnego zagrozenia.
  • #454
    stomat
    Level 36  
    Krzysztof Reszka wrote:
    Czym to skutkuje że elektrycy są zmuszani poprzez władze kopalni pracować na częściowo zasilanym urządzeniu by nie wyłączać innych odbiorników i nie zatrzymywać produkcji kopalni.
    Ale czy oni nie mają bezpiecznych technologii prac pod napięciem? Bardzo często elektrycy wykonują prace pod napięciem, nie tylko w kopalniach, jest to całkowicie bezpieczne o ile przestrzega się właściwej technologii.
  • #455
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    stomat wrote:
    Krzysztof Reszka wrote:
    Czym to skutkuje że elektrycy są zmuszani poprzez władze kopalni pracować na częściowo zasilanym urządzeniu by nie wyłączać innych odbiorników i nie zatrzymywać produkcji kopalni.
    Ale czy oni nie mają bezpiecznych technologii prac pod napięciem? Bardzo często elektrycy wykonują prace pod napięciem, nie tylko w kopalniach, jest to całkowicie bezpieczne o ile przestrzega się właściwej technologii.

    Marzenia ściętej głowy. Wiesz ile to kosztuje i jak niedoinwestowane jest górnictwo. W opinii dyletantów byłoby to wyrzucaniem pieniędzy, więc te koszty są skreślane.
    Pamiętam jak w latach dziewięćdziesiątych główna księgowa wyrzuciła mi z zamówienia rocznego wszystkie wkładki topikowe, bo zatrwożyła ją ich ilość idąca w setki. A ileż ich miałem zamawiać dla wydziału produkcyjnego zatrudniającego prawie 400 osób? Po sztuce czy po dziesięć? I nie mogła zrozumieć, że po to trzeba wydawać małe pieniądze na wkładki, aby nie wydawać dużych na remonty spalonych silników czy elementów instalacji i remonty maszyn. Był czas, że moi elektrycy musieli niektóre wkładki watować drutem! Naprawdę. W końcu XX wieku.
  • #456
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    stomat wrote:
    Ale czy oni nie mają bezpiecznych technologii prac pod napięciem? Bardzo często elektrycy wykonują prace pod napięciem, nie tylko w kopalniach, jest to całkowicie bezpieczne o ile przestrzega się właściwej technologii.

    Mają i to bardziej rozwinięte niż większości przedsiębiorstw w Polsce. Zagrożenia pyłowe ,metanowe ,wodne wszystko to powoduje że instrukcje są tak skomplikowane i obwarowane restrykcjami jak żadne inne. Cóż skoro ekonomia i inne uwarunkowania wygrywają. Te uwarunkowania to na przykład chodnik górniczy (taki tunel) ma 3 km z licznymi odnogami o upadzie (pochyleniu) 18% gdzie pracuje kilkadziesiąt ludzi, maszyn. I ty masz to wszystko wyłączyć bo coś masz wymienić w stacji trafo. Wycofać i powiadomić ludzi, przerwać pracę wiesz jakie to koszty. Coś co jest najgorsze to tak jak pisałem co sposób górniczego zasilania od stacji trafo do następnej stacji trafo. Nie ma często kabli dublowanych czy równoległych kabli bo to są kilometry i koszty znowu. A ty masz wykonać zadaną pracę. Mam nieodparte wrażenie że wracają do górnictwa najgorsze czasy - lata 70. Wtedy ludzi zmuszali do takich zachowań bo był wyścig o węgiel jak najwięcej. Teraz jest wyścig o przetrwanie ekonomiczne więc jak najtaniej. I wtedy i teraz ludzi się nie liczą. A co gorsza gremialnie w tym uczestniczą związki zawodowe górnicze.
  • Metalwork
  • #458
    zbich70
    Level 42  
    elvis13 wrote:
    http://www.lublin112.pl/cofajac-uderzyl-slup-prad-porazil-siedem-krow-foto/

    lublin112.pl wrote:
    W trakcie manewru najechał na słup trakcji elektrycznej.

    Uwielbiam takie newsy... gdzie redaktor widzi tam trakcję?
    Ale przynajmniej były to przewody a nie kable... ;)
  • #460
    polaklbn
    Level 23  
    Ja im wczoraj email wysłałem w sprawie tamtejszej trakcji :)
  • #461
    User removed account
    Level 1  
  • #462
    zbich70
    Level 42  
    lisiorrr333 wrote:
    Tam takie ekscesy to powszednia zabawa młodych szczyli. Na szczęście u nas chyba nikt niczego takiego nie robi, a jeśli już to przynajmniej nie chwali się tym w sieci.

    Tylko na filmiku nie widać żadnego szczyla ani zarzutki...
  • #463
    User removed account
    Level 1  
  • #467
    kkas12
    Level 43  
    Miałem okazję uczestniczyć w zajęciach prowadzonych przez dr L. Danielskiego i wiem, że kwestią czasu było takie właśnie opracowanie wkładające łopatą do łbów jak daleko za murzynami jesteśmy.
    Doktor od wielu lat gromadził i dokumentował wszystkie przypadki zgonów w tym kraju spowodowane kontaktem z prądem. Wszak jest biegłym sadowym.

    I jakie wnioski koledzy z tego wyciągnęli???
    Pralka w łazience dalej jest ok, a gloryfikowanie aluminiowej (i nie tylko) dwużyłowej instalacji z zerowaniem jest objawem troski o finanse kraju?

    Wielkie dzięki doktorze.
  • #469
    kkas12
    Level 43  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Jest lepiej...
    Brak słów na taki komentarz, bo moim zdaniem jest dalej źle.
    Quote:
    Niestety brak jest szerszej dyskusji nad potrzebą przyspieszenia przebudowy w Polsce starych instalacji elektrycznych w sposób umożliwiający stosowanie w nich wyłączników różnicowoprądowych. Zamiast tego dyskutuje się o możliwości stosowania wyłączników różnicowoprądowych w starych instalacjach o układzie TN-C bez dokonywania w nich przebudowy polegającej na dodaniu oddzielnego przewodu ochronnego – czyli doprowadzenia ich budowy do spełnienia wymagań stawianych instalacji typu TN-S. Według autorów tylko w takich instalacjach (TN-S) wyłączniki różnicowoprądowe mogą poprawnie spełniać swoją rolę
    I elektroda (i nie tylko) ma w tym niestey swój niechlubny udział.
  • #470
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    kkas12 wrote:

    Pralka w łazience dalej jest ok,

    Nie, WT w budownictwie się zmieniły. Już nie nakazują montażu pralki w łazience.
  • #471
    kkas12
    Level 43  
    Nie chodzi o WT, ale o mentalność, bo ja zawsze byłem przeciw durnemu prawu.
    A są na tym forum pytania (również modów) o podstawę prawną negującą obecność pralki w łazience.
    Ja uważam, że świadomy elektryk takich pytań zadawać nie powinien.
    A obrońcy "zerowanego aluminium" też się na tych stronach znajdą. A taka postawa to jest (delikatnie mówiąc) brak wyobraźni. I wcale to chluby nam nie przynosi.
  • #472
    stomat
    Level 36  
    Nie chcę negować kiepskiego stanu instalacji w Polsce ale dane przedstawione w tym opracowaniu są mało przydatne. Lwią część przypadków śmiertelnego porażenia stanowią porażenia w "nieokreślonym miejscu" od "nieokreślonego prądu elektrycznego". Trochę to dziwne. Zerknąłem więc do bibliografii a tam jedynymi źródłami danych są opracowania własne autora, norma i dane GUS o ilości ludności i zgonach.
    Co z tego można wywnioskować? Szczerze mówiąc nie wiem.
  • #473
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    kkas12 wrote:
    Nie chodzi o WT, ale o mentalność, bo ja zawsze byłem przeciw durnemu prawu.
    A są na tym forum pytania (również modów) o podstawę prawną negującą obecność pralki w łazience.

    Podstawą prawną były WT. A jej zanegowanie to dobry objaw.
  • #475
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Zastanawiam się ile było śmiertelnych porażeń od pralki w łazience od dajmy na to 45r. w porównaniu do suszenia włosów siedząc w wannie itp.
    Niektórzy do dnia dzisiejszego nie mogą zrozumieć iż rzesze ludzi nie ma możliwości wstawienia pralki gdzieś po za łazienkę.
    Nie każdy ma dom jednorodzinny z wydzieloną pralnią lub kuchnie wielkości salonu w wielkiej płycie.
  • #476
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    kkas12 wrote:
    A gówno prawda Stasiu.

    Widzę, że masz trudności ze zrozumieniem pojęć i kompletnie się nie orientujesz nie tylko co ja piszę, ale nawet co piszesz sam.
    kkas12 wrote:

    A są na tym forum pytania (również modów) o podstawę prawną negującą obecność pralki w łazience.

    Widzę, że to co napisałeś zupełnie do Ciebie nie dociera. Wiesz co oznacza słowo "negacja"?
  • #477
    vodiczka
    Level 43  
    Łukasz-O wrote:
    Niektórzy do dnia dzisiejszego nie mogą zrozumieć iż rzesze ludzi nie ma możliwości wstawienia pralki gdzieś po za łazienkę.

    Gdy "rzesze ludzi" mają możliwość używania głowy zgodnie z przeznaczeniem to odłączają pralkę od sieci na czas kąpieli a gdy jest podłączona nie dotykają jej stojąc boso na wilgotnej podłodze lub opierając drugą dłoń na kranie.
    Natomiast niektórzy uważają, że zamiast edukować społeczeństwo, wystarczy mnożyć normy zakazujące czegoś lub nakazujące coś.
  • #478
    kkknc
    Level 43  
    Wszystko jest dla ludzi tylko...
    Robiąc kiedyś remont swojej kawalerce wyrzuciłem pralkę do kuchni. Mając swój własny dom pralkę umieściłem w łazience.
    I z prądu nie wyłączałem, ale do wanny miałem ponad 2,5 metra. Zresztą prawie z tej wanny nie korzystałem. Prysznic wygodniejszy i jest w innym pomieszczeniu. Więc absolutnie nie ma co robić szatana z pralki w łazience. Bo ktoś może mieć większą łazienkę niż ktoś inny całe mieszkanie w blokach.
  • #479
    kkas12
    Level 43  
    Tylko obecność tego szatana jest przez inne nacje inaczej postrzegana.
    Wystarczy zapoznać się z rozdziałem Szczególne warunki krajowe w arkuszu 7-701.
    I to nie pralka jest szatanem, ale gniazdo/gniazda w tym pomieszczeniu umieszczane.
  • #480
    Topolski Mirosław
    Moderator of Electrical engineering
    Wypada więc zalecać likwidacje gniazdek podczas pomiarów okresowych i wszystko ok tylko co podać jako podstawę. Są inne środki ochrony które można w tym przypadku zastosować ( nie mówie tu o gniazdkach , które w określonych strefach nie mają prawa się pojawić).
    Najważniejsza w tym wszystkim jest świadomość ludzi z zagrożeń tu występujących bez poprawy tej świadomości statystyki się nie poprawią a innym elementem wpływającym na te statystyki ( który należy wziąć pod uwagę) to ingerencja w instalację osób nieuprawnionych poczynając od domu , poprzez szkołę a na zakładach pracy kończąc.