Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zginęli porażeni prądem. Czy wyciągniemy wnioski z tych tragedii?

retrofood 09 Kwi 2018 09:37 59073 835
  • #541
    Darom
    Specjalista elektryk
    Bieda z nędzą napisał:
    vodiczka napisał:
    gdy kupno takiego trafa było niewiele mniejszą sztuką niż upolowanie kolorowego Jowisza..

    Cały Vodiczka, wodolejstwo czystej klasy; elektrodowy standard. Za pierwszej komuny transformatory dzwonkowe (Td ileśtam) były popularne; w warzywniaku marchewki nie było, ale trafo dzwonkowe na półce stało.


    Witam
    Ja jednak chciałbym poprzeć kolegę vodiczka. Chodząc jeszcze do podstawówki, konstruowałem różne urządzenia m.in. na podstawie książki "Nowoczesne zabawki" i pamiętam, że często nam brakowało transformatora dzwonkowego. Nie można było sobie tak go kupić z półki. No chyba, że braki zaopatrzeniowe objawiały się tylko w rejonie łódzkim.

    pzdr
    -DAREK-
  • Relpol przekaźniki
  • Relpol przekaźniki
  • #543
    vodiczka
    Poziom 43  
    Bieda z nędzą napisał:
    Cały Vodiczka, wodolejstwo czystej klasy; elektrodowy standard. Za pierwszej komuny transformatory dzwonkowe (Td ileśtam) były popularne; w warzywniaku marchewki nie było, ale trafo dzwonkowe na półce stało.
    Licz się kolego ze słowami. Marchewka w warzywniaku jeszcze była i mięso w sklepie też, więc może to był koniec lat siedemdziesiątych a braki w zaopatrzeniu przejściowe ale nie mam najmniejszego powodu by koloryzować. Zapamietałem bo zebraliśmy pieniądze, domofon kupiliśmy "od ręki" a sąsiedzi dopytywali się kiedy go wreszcie założymy.
    Domofon już inny ale transformator działa do dziś. Jeżeli jest na nim rok produkcji to podam.
  • #544
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    Koledzy, do tematu o wypadkach powróćmy. Więc dalsza ta dyskusja nie ma sensu po co pisać do kosza.
  • #545
    lisiorrr333
    Poziom 6  
    Ciekawy przypadek. Ktoś ewidentnie chce zrobić sobie krzywdę, ewentualnie spalić sobie ... balkon


    Link
  • #546
    retrofood
    Moderator
    Chłopiec porażony prądem w wesołym miasteczku.
    11-latek chciał ominąć kałużę i dotknął ogrodzenia. Kontrola placu, na którym ustawione były urządzenia, wykazała szereg nieprawidłowości


    Do zdarzenia doszło w sobotę w Okunince koło Włodawy, popularnej miejscowości wypoczynkowej nad Jeziorem Białym. Jak informuje Elwira Tadyniewicz z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie, chłopiec próbował ominąć kałużę i złapał ręką za siatkę ogrodzeniową. Wtedy poraził go prąd.

    Pogotowie zabrało chłopca do szpitala. Na szczęście nie doznał żadnych poważnych obrażeń.

    Po tym wypadku policja na miejscu przeprowadziła oględziny, podczas których byli obecni również przedstawiciele dostawcy energii dla Okuninki. Tadyniewicz informuje, że oględziny wykazały różne uchybienia. Wśród nich między innymi uszkodzone przewody elektryczne zanurzone w wodzie.

    Za narażanie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

    Link
  • #549
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #551
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #552
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    15kVmaciej napisał:
    Powiedz to gulsonowi

    Powiedz to złotym rączkom i bohaterom we własnym domów.
  • #553
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #554
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    15kVmaciej napisał:
    Powiedz to gulsonowi

    Macieju nie chodzi o Gulsona, lecz o takich co jak ich odsyłamy do fachowca to się na nas i na forum obrażają.
  • #555
    opornik7
    Specjalista elektryk
    Krzysztof Reszka napisał:
    Macieju nie chodzi o Gulsona, lecz o takich co jak ich odsyłamy do fachowca to się na nas i na forum obrażają.

    Krzyśku, dlatego dla nich powinniście mieć bilet w jedną stronę.
  • #556
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #557
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    15kVmaciej napisał:
    Remont zasilany nie ze 110V AC , tylko 400 V AC.

    To bez znaczenia, po prostu ochrona nie zadziałała.
  • #558
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    15kVmaciej napisał:
    To Ci jaśniej napiszę, że na tym forum poznałem kilku wspaniałych elektryków zawodowych, ale gulson potrzebuje elastycznych, a nie wspaniałych.

    Macieju ja nigdy nie popadam w skrajności. A to się niektórym zdarza. Na pytanie o podłączenie silnika jedni odpowiadają wezwij elektryka ,a drudzy podpowiadają jak to zrobić choć autor nie rozróżnia trzech faz od PE. To są dwie skrajności.
  • #559
    Xantix
    Poziom 40  
    15kVmaciej napisał:
    Struktura forum ma po pierwsze pomagać. Komu i w czym?

    Skoro forum jest ogólnodostępne to ma pomagać dzielić się użytkownikom swoim doświadczeniem i wiedzą.
    Jeśli będzie to forum zamknięte to @15kVmaciej i inni będą mogli dzielić spostrzeżeniami na temat ile to obywateli Polsce spłodzili krasnoarmiejcy ze wschodu, a ile hansowie z zachodu. :)

    15kVmaciej napisał:
    Betoniarka, trzy fazy na remoncie. Remont zasilany nie ze 110V AC , tylko 400 V AC.
    Klasyka głupoty.

    A to byłeś tam na miejscu, że już wiesz, że były tam trzy fazy? A może ofiary miały w domu przyłącze jednofazowe, a betoniarka to nie była żadna kolubryna tylko 80 l maleństwo, które zasila się z jednej fazy? :)
    15kVmaciej napisał:
    Albo po prostu selekcja naturalna- giną ofiarnie płody przemarszów wojsk zachodnich i wschodnich.

    Jak rozumiem, w krajach gdzie takich przemarszów nie było nie występują ofiary porażeń prądem elektrycznym? Hmm... Muszę zajrzeć do jakichś zagranicznych statystyk, bo aż nie dowierzam... :)
  • #560
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #562
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #563
    r103
    Poziom 25  
    Winni to już raczej się sami ukarali - nie żyją...
  • #564
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    r103 napisał:
    Winni to już raczej się sami ukarali - nie żyją...

    Samoukaranie z grubej rury!
    Co zrobić, żeby tego uniknąć?
    Ja znam sposoby, ale nie są one popularne na Forum!
    Rzekłbym - źle są widziane... :|
  • #565
    kokapetyl
    Poziom 43  
    zbich70 napisał:
    Ja znam sposoby, ale nie są popularne na Forum!

    Trzeba je jednak często powtarzać, może staną się popularne "Nie bądź bohaterem itd. "
  • #566
    krzysiozak
    Poziom 36  
    r103 napisał:
    Winni to już raczej się sami ukarali - nie żyją...


    Rozumiem karę dla ojca, stary, powinien mieć rozum, ale bardziej szkoda tego młodego człowieka, dla niego nauka była za droga.

    Mnie nie raz trzepło i musiałem się nauczyć od sąsiada który powiedział mojej mamie, jeśli syn będzie wiedział na czym polega prąd to mu nic się nie stanie, i powiem szczerze że nawet będziesz wiedział na czym polega prąd, to możesz się pomylić [jakaś zaćma na umyśle], lub błąd, lub pułapka zrobiona nie świadomie przez innego człowieka.
  • #567
    CYRUS2
    Poziom 38  
    Macie wnioski z tych tragedii.
    Cytat:
    W takim wypadku można przed dotknięciem obudowy możemy sprawdzić czy jest tam napięcie np neonówką, odłączyć urządzenie od zasilania, macać obudowę przez rękawice izolowane, czy wcale łapek nie pchać do niebezpiecznego elementu jak nie ma potrzeby. Bardziej na takie prymitywne metody zapewnienia bezpieczeństwa liczyłem. Proste i jasne dla każdego, nawet dla mnie.

    Autor gotów do ignorowania zasad bezpieczeństwa.
    Dziś to napisał.
  • #568
    kokapetyl
    Poziom 43  
    krzysiozak napisał:

    Mnie nie raz trzepło

    Mnie również wielokrotnie, najczęściej podczas naprawy telewizorów tych starszego typu, metalowe chassis i konieczność wyskrzynkowania do naprawy. Odruchowo trzymałem za potencjometr i jednocześnie drugą ręką "grzebałem w bebechach" Trwało to tak długo aż zrozumiałem że wolno dotykać tylko jedną ręką i mieć zapewnioną izolację pod nogami.
  • #569
    lisiorrr333
    Poziom 6  
    Respektu do prądu najlepiej uczy urządzenie, które wykonał pewien elektryk w Anglii, nazywając je "trzepotron" bądź "smyrotron". Polega to na tym, że jedną ręką łapie się uziemiony metalowy element, a drugą gałkę potencjometru, która jest jednocześnie podłączona przez szereg rezystorów i owy potencjometr do fazy. Przekręcając gałkę zwiększa się przepływ prądu przez ciało na drodze ręka-ręka. Gościu który to zbudował, wytrzymał do 6,5 mA przy 62,5 V pomiędzy rękami. Już tam małe natężenie jest dla człowieka ekstremalnie trudne do wytrzymania. Nie zamierzam mówić, że jest to niebezpieczne, bo chyba każdy sam zgadnie, że wystawienie się na możliwość pokopania prądem bezpiecznym nie jest. Niemniej niejednego opornego mogłoby nauczyć respektu. Poniżej filmik autora z demonstracją jak to działa, akcja zaczyna się od 12 minuty.


    Link
  • #570
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto