Witam. W związku że nie umiem od dłuższego czasu poradzić sobie z vitka proszę o pomoc. A wiec pacjent vitara 1.6 16v. Lpg na śrubę. Na wolnych obrotach wygląda jakby nie pracował 4 cylinder. Po dodaniu gazu i wejściu na wyższe obroty pracuje. To samo na lpg i na pb. Po wyjęciu świecy po pracy na pb na wolnych świeca mokra. Nie reaguje w ogóle na zdjęcie fajki. Najgorszy jest moment ruszania, później jak się już przepustnica otworzy mocniej mija. Wykonane zabiegi: Kable, kopułka, palec, zapłon, pomiar kompresji (12,5; 12; 12; 11,5), regulacja zaworów, egr. Iskra jest. Dolot przejrzany, spryskany łatwopalnym siuwarem bez zmian w pracy. Świece pierwsza bazowa, druga i trzecia jasne, czwarta czarna mokra. Sonda trochę późno się budzi ale na lpg to nie powinno mieć znaczenia. Przy ruszaniu na pb początkowo przerywa potem jakby łapał i idzie jak wściekła. Na gazie jest to mniej odczuwalne. Może ktoś potrafi ja odczarować.