Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?

inqubi69 20 Maj 2016 23:08 4617 49
  • #31
    Artur k.
    Admin grupy audio
    cooltygrysek napisał:
    Typ sieci ma wspólnego do jakości usług o które możesz się ubiegać. Jeśli sieć stara to przepisy obecne są bezradne do egzekwowania odszkodowań za straty spowodowane nie właściwym działaniem tej sieci.

    Mylisz pojęcia. Czym innym jest typ sieci, a czym innym jest jej stan techniczny. Za stan techniczny sieci odpowiada jej zarządca i nie ma to kompletnie nic wspólnego z jej typem. To zarządca odpowiada za stan techniczny i to zarządca wypłaca ew. odszkodowania bez względu na to jaka jest to sieć.

    cooltygrysek napisał:
    Kolego drogi zajmuje się projektowaniem zasilaczy i falowników dużej mocy w siemensie mam za sobą ponad 200 projektów z czego ponad 160 jest w ciągłym zastosowaniu.

    To ja już wiem dlaczego zapalił się jeden z pociągów Inspiro dostarczonych dla Metra Warszawskiego. ;)

    cooltygrysek napisał:
    Wskaż mi w zasilaczu przełącznik rodzaju napięcia zasilania wyprodukowany po roku 2006 to pogadamy inaczej.Za wyjątkiem chińskich.

    Żartujesz sobie? Mało jest urządzeń z przełącznikami napięcia sieci?
    Masz, jeden z najnowszych modeli kolumny aktywnej JBL:
    http://www.strumentimusicali.net/imagesbig/B_JBL_eon610.jpg
    Zobacz co tam jest pod znaczkiem CE po prawej stronie od gniazda IEC.

    W nowszych zasilaczach ATX istotnie zwykle nie ma przełącznika, bo zasilacz jest na stałe przystosowany do konkretnego napięcia. Można to zmienić rozkręcając zasilacz i wyciągając zworkę, lub zwierając od strony druku odpowiednie pola (uprzednio rozwierając inne). To pewnie dlatego, że zbyt dużo ludzi bezmyślnie przełączało ów przełącznik.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • #32
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Co do pociągów Inspiro Siemensa to odpowiada za to dział Siemens Mobility jest osobna firmą jednak falownik o mocy 160KW zasilany prądem stałym 750V pobieranym z trzeciej szyny jest moim projektem. Zespól składa się z silników asynchronicznych o mocy 140KW po dwa na oś. Pożar nie był z przyczyn wadliwej instalacji, silników czy elektroniki a już na pewno nie z winy falowników. Pożar nastąpił na skutek odpadnięcia ślizgu odbieraka prądu z trzeciej szyny, doszło do zwarcia i powstania łuku elektrycznego. To z kolei doprowadziło do żarzenie się i w końcu zapalenie gumowej poduszki powietrznej, która znajduje się nad odbierakiem prądu a będącej częścią układu zawieszenia pociągu. Winne ponosi zespół techników dokonujących 2 miesięcznych przeglądów którzy nie dopatrzyli się obluzowania odbieraka ale nie ukrywam że źle zaprojektowane mocowanie odbieraka przyczyniło się do tej sytuacji.

    Co do sprzętu amerykańskiego to jak mówiłem nie ustalają go dyrektywy unijne. Oni robią w zasilaczach przełączniki ponieważ w stanach są różne napięcia. Zasilacze muszę przyznać daremnej jakości. Naprawiałem takich dziesiątki. Mogłem dopisać żeby nie porównywać amerykańskich i kanadyjskich. Skupmy się na tych europejskich.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • #33
    inqubi69
    Poziom 9  
    Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.

    Dotarło do mnie tyle, że , ten zasilacz to nie jest to jakaś zupełna porażka, czy tragedia, i ma kondensatory kiepskiej firmy, bo co do wartości kondensatora "głównego" to zdania są podzielone... No i dowiedziałem się o prostym ale potrzebnym układzie elektronicznym CROWBAR, i on mi tu pasuje jak ulał, bo ten zasilacz nie ma zabezpieczenia przeciwprzepięciowego (bo gdyby miał, to chiński producent nie omieszkałaby się nim pochwalić, jak zrobił to z 3 pozostałymi zabezpieczeniami).
    Po pewnej refleksji widzę że wiele moich zasilaczy tej "klasy" (w stylu: zaprojektowano w Chinach i wyprodukowano w Chinach...) nie ma właśnie zabezpieczeń przeciwprzepięciowych, tylko jak są to głównie nadprądowe. (Zwracałem zawsze uwagę przy zakupach na te rzeczy). I stwierdziłem zapotrzebowanie dla siebie i rodziny na CROWBARy na jakieś 10 sztuk na dzień dobry :)

    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?

    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?

    Powyższe schematy crowbarów znalazłem tu na elektrodzie (z polecanych stron). Mam dużo szczegółowych pytań:
    1) Który schemat jest lepszy tutaj...?
    2) Wybiorę chyba montaż na płytce uniwersalnej, tylko czy są w sprzedaży tak małe płytki na taki układ ? (ewentualnie czym najlepiej potnę duży laminat? Piłką do metalu?)
    3) Czy gniazdo bezpiecznika wymaga płytki uniwersalnej o specjalnym rastrze otworów?
    4) Jakiej mocy rezystory tu wystarczą?
    5) Na jakie napięcie najlepiej mają być kondensatory?
    6) Na drugim schemacie jest szeregowo z obciążeniem dioda SD1 schottky'ego, tylko jaki konkretnie model zastosować? Może lepiej germanową (niższe napięcie przewodzenia) albo schottky'ego i germanową jednocześnie...? :>
    7) Jaki konkretnie model tyrystora będzie tu pasować? Ile amper/volt max ?
    8) czy da się/warto zmontowany układ upychać jakoś w obudowie tego zasilacza (nie wiem jak się otwiera takie obudowy) czy to byłaby fanaberia...?
  • #34
    Xantix
    Poziom 40  
    cooltygrysek napisał:
    Swoją drogą ciekaw jestem czy kolega słyszał o kompensacji mocy biernej na podstacjach transformatorowych dla sieci TN-C-S ?

    Co ma kompensacja mocy biernej do odszkodowań za nieprawidłowe parametry napięcia sieciowego? Gospodarstwa domowe nie mają ani rozliczenia za energię bierną, ani nie mają obowiązku jej kompensowania.
    cooltygrysek napisał:
    Typ sieci ma wspólnego do jakości usług o które możesz się ubiegać. Jeśli sieć stara to przepisy obecne są bezradne do egzekwowania odszkodowań za straty spowodowane nie właściwym działaniem tej sieci.

    Posłuchaj Kolego napiszę ci to wytłuszczonym drukiem: Typ sieci nie ma żadnego związku z jakością dostarczanej energii. Parametry jakościowe energii elektrycznej są zdefiniowane odpowiednią normą i to ona obowiązuje zakład energetyczny. Na umowie z moim zakładem energetycznym mam napisane, że "zakład zobowiązuje się do dostarczenia energii o parametrach 230 V 50 Hz +/- 10%" Przekroczenie tych parametrów będzie traktowane jako naruszenie warunków umowy i może być podstawą do roszczeń ze strony odbiorcy" Widzisz, nic o układzie sieci. Dlaczego? Bo układ sieci nie ma nic do tego.
    cooltygrysek napisał:
    Kolego drogi zajmuje się projektowaniem zasilaczy i falowników dużej mocy w siemensie mam za sobą ponad 200 projektów z czego ponad 160 jest w ciągłym zastosowaniu.

    Aha, a już to widzę ;).
    cooltygrysek napisał:
    Wiem lepiej jakie są przepisy w Uni i co mogę a czego nie mogę.

    Jak widać nie wiesz jakie są przepisy skoro nie potrafisz uzasadnić swojego stanowiska.
    cooltygrysek napisał:
    Nie chce mi się pisać na inny temat niż o temacie autora

    Lepiej nie pisz na żaden temat bo tylko w błąd wprowadzasz.
    cooltygrysek napisał:
    Wskaż mi w zasilaczu przełącznik rodzaju napięcia zasilania wyprodukowany po roku 2006 to pogadamy inaczej.Za wyjątkiem chińskich.

    A co to chińskie zasilacze nie są produkowane zgodnie z przepisami? Muszą być tak samo bezpieczne jak i "niechińskie". Że mają niską jakość to co innego.
    cooltygrysek napisał:
    W Polsce sieć jest stale modernizowana na TN-C-S.

    Pytam jeszcze raz. Co ma wspólnego układ sieci z budową zasilacza? Układ sieci ma znaczenie głównie dla ochrony przeciwporażeniowej. Parametry jakościowe energii elektrycznej są te same dla każdego ukłądu sieci. Koniec kropka. A sieć typu TN-C-S jest obowiązkowo stosowana w nowych budynkach, w starych jej wymiana postępuje bardzo powoli i potrwa to jeszcze wiele, wiele lat. I zakład energetyczny nie ma nic do tego. Bo on nic zmieniać u siebie nie musi.
    cooltygrysek napisał:
    Małe miasta i miasteczka oraz wsie TT.

    Tak? A ja mieszkam w małej podlubelskiej wsi i mam sieć w układzie TN-C (stara instalacja). Jak to możliwe zatem?
    cooltygrysek napisał:
    mnie na Śląsku napięcie jeszcze nigdy nie spadło poniżej 219V w okresie gdy było 220V i 229V gdy zmieniono na 230V . Zazwyczaj wynosi ono 236-238V. Wiem bo mam monitor sieci.

    To na Śląsku napięcie trzyma parametry a w Warszawie nie? No biedna ta nasza stolica, że jest tak niedoinwestowana.
    Ogólnie kolego strasznie mącisz i mieszasz, a twoje gadanie mija się z prawdą na całej linii.

    Dodano po 9 [minuty]:

    cooltygrysek napisał:
    Co do sprzętu amerykańskiego to jak mówiłem nie ustalają go dyrektywy unijne. Oni robią w zasilaczach przełączniki ponieważ w stanach są różne napięcia

    Weź nie kłam - na terenie całych Stanów Zjednoczonych występuje napięcie zasilania 115 V 60 Hz - niezależnie od stanu.
  • #35
    rafbid
    Poziom 32  
    Xantix napisał:
    Weź nie kłam - na terenie całych Stanów Zjednoczonych występuje napięcie zasilania 115 V 60 Hz - niezależnie od stanu.
    Dokładnie to 120 V 60 Hz ale dostępne jest też 240 V 60 Hz.
  • #36
    Artur k.
    Admin grupy audio
    cooltygrysek napisał:
    Co do sprzętu amerykańskiego to jak mówiłem nie ustalają go dyrektywy unijne.

    Ale sprzęt ma oznakowanie CE i wszystkie niezbędne dokumenty potrzebne by był dopuszczony do sprzedaży na terenie UE, a więc normy Unii Europejskiej spełniać musi!
    Znalazłbym kilkaset innych przykładów, ten podałem z czapki tylko dlatego, że nie więcej jak 5h przed napisaniem tego postu miałem to urządzenie w ręku.

    cooltygrysek napisał:
    Oni robią w zasilaczach przełączniki ponieważ w stanach są różne napięcia.

    Nie zawsze, sieć jednofazowa ma 120V, w domach (nie w każdych) doprowadzona jest także druga faza - połączenie międzyfazowe daje 230V (jaki to układ sieci?). Jednakże wtyczka jest tak skonstruowana, że podłączając do gniazdka, mamy pracę przy 115V. Żeby pracowało przy 230V trzeba byłoby zastosować inny przewód zasilający, ponadto jak wspomniałem - nie wszędzie są dwie fazy.
    cooltygrysek napisał:
    Oni robią w zasilaczach przełączniki ponieważ w stanach są różne napięcia.

    Ten przełącznik jest po to, żeby urządzenie mogło pracować tak w krajach gdzie jest 230V jak i w krajach gdzie jest 115V.

    cooltygrysek napisał:
    Zasilacze muszę przyznać daremnej jakości. Naprawiałem takich dziesiątki.

    Nie jest to możliwe, ten model jest świeży na rynku. Widziałeś pewnie poprzedni - serię 500 i tak się składa że ja to nie raz naprawiałem. Wątpię jednak byś Ty naprawiał zasilacz w takiej kolumnie, ponieważ wówczas wiedziałbyś że tam sterownik SMPS (nawiasem mówiąc stary TL494) zasilany jest z przetwornicy pomocniczej na LNK304 i jest to rozwiązanie o którym wspomniałem kilka postów wcześniej:
    Artur k. napisał:
    jak długo po odłączeniu od sieci, zasilanie będzie miał kontroler PWM, a ten często zasilany jest z osobnego prostownika i ma osobny filtr.

    Raczyłeś zaprzeczyć:
    cooltygrysek napisał:
    Prostownik jest jeden z kondensatorem głównym i jak widać piszesz totalne farmazony.

    Nie będę zamieszczał schematu by Tobie to udowodnić, a mógłbym zamieścić schematy nie tego jednego urządzenia, a dziesiątek innych. Nie miałeś w rękach ani tego, ani żadnego innego urządzenia, co widać dlatego że nie znasz ich budowy choć twierdzisz że znasz.

    Xantix napisał:
    Na umowie z moim zakładem energetycznym mam napisane, że "zakład zobowiązuje się do dostarczenia energii o parametrach 230 V 50 Hz +/- 10%" Przekroczenie tych parametrów będzie traktowane jako naruszenie warunków umowy i może być podstawą do roszczeń ze strony odbiorcy"

    Tu jest mały myk, bo ZE odpowiada za parametry napięcia tylko do licznika, to co jest za licznikiem i u Ciebie w gniazdku leży w gestii zarządcy budynku. Może się zdarzyć przypadek że mieszkając w bloku masz zaniżone napięcie w gniazdkach w mieszkaniu, a ZE dostarcza zgodnie z normami. Za taki stan rzeczy odpowiada zarządca budynku i to do niego należy kierować roszczenia.
    Tu jest ciekawostka, bo licznik w mieszkaniu instaluje ZE i z nimi podpisujesz umowę, ale za sieć ZE odpowiada tylko do licznika ADM. Spróbuj zgłosić do ZE usterkę tzw "wewnętrzną" - zobaczysz jaka będzie reakcja. :)
    Oczywiście tak jest w blokach, jak ktoś ma dom to jest tak jak napisałeś.

    inqubi69 napisał:
    Dotarło do mnie tyle, że , ten zasilacz to nie jest to jakaś zupełna porażka, czy tragedia, i ma kondensatory kiepskiej firmy

    Zasilacz jak zasilacz. 90% zasilaczy ma kondensatory kiepskiej firmy. Otwórz sobie zasilacz np. od laptopa a się przekonasz.
    inqubi69 napisał:
    No i dowiedziałem się o prostym ale potrzebnym układzie elektronicznym CROWBAR, i on mi tu pasuje jak ulał, bo ten zasilacz nie ma zabezpieczenia przeciwprzepięciowego

    Ten układ wcale nie jest Tobie potrzebny. Dowiedziałeś się o tym, dlatego że jeden z Kolegów wprowadził zamęt. Układ CROWBAR jest zabezpieczeniem przed znacznym wzrostem napięcia na wyjściu zasilacza. Mało który zasilacz psuje się tak że napięcie na wyjściu znacznie wzrasta, w zdecydowanej większości przypadków jest na odwrót - spada poniżej normy.

    inqubi69 napisał:
    Po pewnej refleksji widzę że wiele moich zasilaczy tej "klasy" (w stylu: zaprojektowano w Chinach i wyprodukowano w Chinach...) nie ma właśnie zabezpieczeń przeciwprzepięciowych, tylko jak są to głównie nadprądowe.

    99% zasilaczy na rynku (a także wbudowanych w urządzenia) nie ma takich zabezpieczeń z powodów o których napisałem - bardzo rzadko występuje usterka polegająca na wzroście napięcia ponad normę. A przed przepięciami ten układ Ciebie nie uchroni. Najgroźniejsze i najczęstsze przepięcia występują po stronie sieci. Po stronie niskiego napięcia są skutecznie tłumione przez pojemności wyjściowe filtra.
    Natomiast zabezpieczenie nadprądowe to nic innego jak zabezpieczenie przed zwarciem zacisków wyjściowych zasilacza - bez tego zasilacz by się uszkodził, a z tym możesz zewrzeć zaciski i się wyłączy, jak rozewrzesz to się włączy ponownie.
    Mógłbym się założyć, że takiego układu nie znajdziesz w żadnym zasilaczu impulsowym w urządzeniach znajdujących się w Twoim domu - ani w komputerach, ani w TV, ani w radiach. Nigdzie! A przecież zdecydowana większość pochodzi właśnie z Chin.

    inqubi69 napisał:
    I stwierdziłem zapotrzebowanie dla siebie i rodziny na CROWBARy na jakieś 10 sztuk na dzień dobry :)

    Kompletnie nieuprawnione stwierdzenie, oparte o nieprawdziwe informacje jakie tutaj jeden z kolegów co post przemyca.
    Gdyby taki układ był niezbędny, to znajdowałby się w zasilaczu, skoro go nie ma, to znaczy że jest zbędny. Nie poprawiajmy fabryki.
  • #37
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    To ja wspomniałem o zabezpieczeniu typu crowbar, układy takie były popularne w czasach zasilaczy liniowych, zasilających kosztowne urządzenia np. sprzęt radiokomunikacyjny. Uszkodzenie tranzystora szeregowego w zasilaczu skutkowało wzrostem napięcia wyjściowego i wtedy tyrystor robił zwarcie co powodowało spalenie bezpiecznika, chroniąc zasilane urzadzenie - rozwiązanie brutalne ale to była ostatnia linia obrony.

    Obecnie w czasach gdy wszystkie zasilacze są impulsowe, uszkodzenia powodujące wzrost napiecia wyjściowego nie są zbyt częste, a jednak kiedy dwa z czterech zasilaczy uszkodziły mi się w ten sposób paląc podłączony sprzęt, zastosowałem to stare i sprawdzone rozwiazanie.

    Producenci nie stosują takich zabezpieczeń, bo przecież sprzedają sprawne zasilacze, a jak zasilacz się uszkodzi, to już nie ich problem, tylko problem klienta, poza tym to dodatkowe elementy które w masowej produkcji "generują koszty" a przez >99% czasu nic nie robią.

    Choć biorąc pod uwagę ogólną liczbę zasilaczy w użyciu i ich uszkodzeń wzrost napiecia nie jest często spotykany, w zasilaczach ATX było inaczej.
    Zasilacz ATX ma dwie przetwornice, główną dającą większość napięć i pomocniczą dającą +5V (STANDBY), ta pomocnicza ma bardzo uproszczoną konstrukcję, zazwyczaj jest na jednym tranzystorze, z moich napraw i analiz spalonych zasilaczy wynika że w zasilaczach znajdujących sie na czarnych listach uszkodzenie kondensatora w tej przetwornicy powodowało utratę stabilizacji napiecia i jego niekontrolowany wzrost, co powodowało dalsze uszkodzenia w zasilaczu i komputerze.

    Dlatego niekontrolowanego wzrostu napiecia obawiał bym sie najbardziej w prostych i tanich flyback-ach małej mocy.

    W zasilaczach do laptopów i innych domowych sprzętów tego zabezpieczenia napewno nie będzie, ale w zasilaczach przemysłowych na 24V widywałem crowbar na wyjsciu.

    Podsumowując, crowbar dodał bym tylko w sytuacji kiedy koszt zasilanego urządzenia jest wystarczająco wysoki, a zasilacz wystarczająco tani żeby sie obawiać.

    Wspominałem też o prądach zwarciowych w instalacji 5V 10A, chyba przeszło bez echa.
  • #38
    trymer01
    Moderator Projektowanie
    Koledzy, proponuję porzucić tu spory n/t sieci, gdyż to jest poza tematem.

    Co do układu crowbar; - to się raczej stosowało w zasilaczach liniowych, gdzie stabilizacja napięcia była dokładna, tu - w impulsowym napięcie 5,5V jest już zbyt wysokie, więc na jaką graniczną wartość ustawić crowbar?
    W poście nr 33 układ pierwszy jest błędny - bo tyrystor zwiera stabilizator napięcia "wykańczając" go (powinien być przed nim).
    To można zrobić jak w ukł. drugim, ale:
    - pogorszy się stabilność napięcia (bezpiecznik ma pewną rezystancję),
    - dioda SD1 jest tam ...zbędna,
    - należałoby zmodyfikować układ np. na TL431 zamiast tej diody Zenera
    - zadziałanie crowbar może spowodować poważną awarię tego zasilacza, gdyż jego zadziałanie to zwarcie wyjścia.
  • #39
    inqubi69
    Poziom 9  
    Z mojego punktu widzenia, jeśli ryzyko przepięcia po stronie niskonapięciowej jest choćby minimalne i niewykluczone, to warto stosować taki układ crowbar... Podłączam dyski twarde zasilane z usb, czasem z krytycznymi danymi, a nie zawsze jest backup zrobiony gdzieś indziej. Przepięcie oznacza nie tylko spalenie elektroniki dysku, bo mi np po podłączeniu zasilacza 12V zamiast 5V do stacji dokującej, i potem 2 dyski 2.5", to mi sfajczyło elektroniki dysków, oba silniki napędowe, i dodatkowo na jednym z dysków były ogromne zniszczenia danych serwisowych, już nie pamiętam jak to się nazywało "strefa serwisowa" czy podobnie, i z tego jednego dysku nawet fachowcy kompletnie nic nie potrafili odzyskać, a odzyskiwanie wszystkiego z drugiego dysku to był koszt 2000 zł i to jeszcze zlecone "prywatnie" i robione po godzinach, bo firma chciała 5000 netto od sztuki :>
    Dodam że w tych odzyskanych plikach było mnóstwo błędów CRC i roboty z naprawianiem tego, nie wszystko się udało zrobić i kosztowało mnóstwo czasu (250GB danych). A teraz to niewyobrażam sobie poprawiania np 2TB danych, nie wszystko da się też zautomatyzować w tym procesie. Pewnie że są sposoby jak backupowanie wszystkiego, wygenerowanie plików PAR2/recovery record w archiwizerach... Ale to można zapomnieć zrobić. Ja po prostu nie chcę przez to przechodzić kiedykolwiek...
    Nie dbam też o zasilacz za 55 zł, nawet bym go nie naprawiał tylko kupił drugi.

    No tylko są kwestie zasadnicze na jakie napięcie powinna być dioda zenera (5.6V? 6V?)
    Ja bym powiedział że jeżeli zasilacz będzie miał tendencję nawet pod obciążeniem do zawyżania napięcia o kilka dziesiątych V (nie mierzyłem jeszcze tego ale mam 2 inne zasilacze tak się zachowujące tzn 5.25V z pełnym obciążeniem zamiast nominalnych 5V) to niech tam ta dioda schottky'ego SD1 sobie siedzi (wraz z bezpiecznikiem) bo akurat może ta nadwyżka napięcia na nich spadnie :> A jeżeli nie to wezmę i wykoszę te elementy ze schematu (samą diodę albo wraz z bezpiecznikiem).

    Mam taki multimetr USB "usb charger meter" i tam w instrukcji do niego, napięcia 4.5V do 5.5V są traktowane jako norma, a problemy sygnalizuje dopiero po ich przekroczeniu (opis w instrukcji jak i sam miernik). No ale to jest miernik w zamyśle zrobiony do badania parametrów ładowania urządzeń mobilnych, a to troszkę inna sytuacja niż tutaj. Dodam że mierzyłem nim wiele zasilaczy/ładowarek i np ładowanie iPada Air to grubo ponad 5.3V pokazywało przy prądzie prawie 2.5A i jeszcze jedną ładowarkę mam taką, że dawała ponad 5.3V obciążona 2A, już nie pomnę która to, ale na pewno żadna firmowa (tej nie używam, gdzieś sobie leży w szufladzie).

    Co do problemów zwarć/przeciążeń w takiej instalacji 5V 10A które spowodują za niski prąd żeby zadziałało zabezpieczenie, a wystarczająco duży żeby spalić kabel, no to nie mam pomysłu co zrobić konstruktywnego (stosowanie innego zasilacza o niższym prądzie max??), ale też nie za bardzo się tym przejmuję o ile spali tylko sam kabel :> (była mowa w tym przykładzie o 4 metrach skrętki która się spali, ale w moim przypadku, huba usb, wykorzystuję inny kabel...).

    Dodaję inne bardziej skomplikowane schematy crowbarów (niektóre to są analizy zadziałania crowbarów z poprzednich schematów) z tej niemieckiej strony która jest przytaczana często tu na elektrodzie w ich kontekście, żeby było się do czego ewentualnie odnieść w dyskusji...


    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?

    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?

    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?

    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?

    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?

    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?

    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?

    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?
  • #40
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #41
    inqubi69
    Poziom 9  
    Piotrus_999 napisał:
    Dlatego ważnych układów nie sztukuje się z przypadkowo dobranych urządzeń + pseudo zabezpieczenia, tylko kupuje sprawdzone rozwiązania. Nie wyobrażam sobie podłączania dysków z krytycznymi danymi przez kabelki gdzie nie wiadomo jakie napięcie jest.


    A widzisz, to jest argument PRZECIW, i to mocny... Dzięki wielkie. Ale z drugiej strony pokaż mi proszę taki zasilacz 5V 10A którego producent cokolwiek ci gwarantuje :> i jeszcze myślisz że może dobrowolnie wypłaci odszkodowanie za zniszczenia jakie spowoduje awaria jego zasilacza... Jedni producenci robią je nieco lepiej od drugich, albo mają oni, względnie ich produkty, lepszą opinię od innych. Tylko tyle.
    I nie nazwałbym CROWBARa pseudo-zabezpieczeniem, bo to działa i to b skutecznie jak się doczytałem na sieci... Poprawnie zaimplementowany układ ochroni sprzęt... Jest to na tyle prosty układ że znajdę czas na jego staranne wykonanie i przetestowanie, i to będzie bezpieczne bardzo. Wszystko starannie przemyślę. I sprawi mi ta praca wiele przyjemności, co też jest dla mnie dodatkowym argumentem ZA.

    Może trochę przesadziłem, ...bo te dane bywają "krytyczne" czasem, jak mam coś z mojej roboty do domu zabrane, ale często są "subiektywnie cenne/bezcenne" jak fotki, muzyka czy filmy, i wszystko inne, sam nie wiem co tam trzymam na dyskach, (także ciężko byłoby odtworzyć to np ściągając ponownie) ale jak mi potrzebne, to bezbłędnie sobie o tym czymś przypominam :)
  • Pomocny post
    #42
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    #43
    Artur k.
    Admin grupy audio
    jarek_lnx napisał:
    To ja wspomniałem o zabezpieczeniu typu crowbar, układy takie były popularne w czasach zasilaczy liniowych, zasilających kosztowne urządzenia np. sprzęt radiokomunikacyjny. Uszkodzenie tranzystora szeregowego w zasilaczu skutkowało wzrostem napięcia wyjściowego i wtedy tyrystor robił zwarcie co powodowało spalenie bezpiecznika, chroniąc zasilane urzadzenie - rozwiązanie brutalne ale to była ostatnia linia obrony.

    A to muszę przeprosić, niepotrzebnie kogoś innego oskarżyłem. Nie zmienia to jednak faktu, że układ CROWBAR jest Koledze Autorowi tematu zbędny. Jak sam napisałeś, to rozwiązanie popularne w układach liniowych i nic dziwnego - przed stabilizatorem napięcie bywało znacznie wyższe niż za nim. Nawet taki proste stabilizatory serii 78XX wymagają przynajmniej 2V różnicy, a biorąc pod uwagę tętnienia, trzeba im dać znacznie więcej. W przypadku zwarcia wejścia i wyjścia (co akurat nie jest rzadkością pomimo wielu zabezpieczeń) zdarza się że układ dostanie np. 9V zamiast 5V. To już jest dla niego zabójcze.
    W zasilaczach impulsowych taka sytuacja się nie zdarzy, może się zdarzyć że napięcie wzrośnie ponad normę (i się zdarzało w starszych tanich ATX-ach) ale nadal jest to na tyle rzadka usterka, że paniczne dorabianie CROWBAR-ów do zasilaczy jest przesadą. Poza tym dawno już nie spotkałem zasilacza z taką usterką, ostatnio z 10 lat temu właśnie w Codegenach z powodu nieszczęsnego kondensatora na którym ktoś zaoszczędził 5gr, wystarczyło bowiem wstawić pojemność na 105st i problem z głowy. :) Choć i z tym felernym kondensatorem zasilacze te potrafiły działać bezawaryjnie bardzo długo.

    inqubi69 napisał:
    a bym powiedział że jeżeli zasilacz będzie miał tendencję nawet pod obciążeniem do zawyżania napięcia o kilka dziesiątych V (nie mierzyłem jeszcze tego ale mam 2 inne zasilacze tak się zachowujące tzn 5.25V z pełnym obciążeniem zamiast nominalnych 5V) to niech tam ta dioda schottky'ego SD1 sobie siedzi (wraz z bezpiecznikiem) bo akurat może ta nadwyżka napięcia na nich spadnie

    Już tu wspominałem, ale widzę że pominąłeś tę kwestię. Weź inny miernik i zmierz napięcie innym miernikiem. Na pewno wynik pomiaru będzie inny. Wbrew pozorom popularne multimetry nie są w stanie zmierzyć napięcia z tak dużą dokładnością jak myślisz. Czym innym jest rozdzielczość wskazań, a czym innym dokładność wskazań. Specjalnie dla Ciebie wykonałem eksperyment:
    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?
    Mógłbym jeszcze ze 3 mierniki dołożyć (bo mam) ale nie ma sensu. To, co chciałem przekazać to widać - mam nadzieję że wyciągniesz właściwe wnioski.
    Nie podchodź do pomiarów bezkrytycznie, mierniki jak ja to nazywam "klasy popularnej" tak mają. Podłączysz 10 i każdy wskaże co innego, czasami nawet bardzo różnego. No chyba, że masz miernik laboratoryjny, 5 albo 7 cyfr - to zmienia postać rzeczy.

    Co do Crowbar-a, jak już tu zostało napisane - nie jesteś w stanie kontrolować za jego pomocą napięcia z oczekiwaną dokładnością za pomocą diod Zenera, nawet gdy zastosujesz TL431 to i tak jakoś nie widzę tego. Zbyt wąska tolerancja. Trzeba byłoby indywidualnie dobierać elementy czego nie będziesz w stanie zrobić.
  • #44
    inqubi69
    Poziom 9  
    Jakbym miał firmę tobym dokładnie poszedł twoją ścieżką. Ale to do domu, i poza tym sam szukałem jakiegoś prostego i pożytecznego układu do zmajstrowania we własnym zakresie, m.in. Dla przyjemności.
    Takie rzeczy odwalone, źle zaimplementowane potrafią zrobić inne, czasem gorsze szkody, niż to przed czym miały zabezpieczać. Nie mam absolutnie żadnej zaawansowanej wiedzy ani doświadczeń, które mają projektanci/firmy produkujące zasilacze. Dlatego pytam tutaj i jestem ciekaw różnych opinii. Ale na pierwszy rzut oka nie dostrzegłem w tym układzie żadnego wielkiego zagrożenia, które mógłby wprowadzić. Niby fabryki się nie poprawia, ale z drugiej strony jeśli dodatkowe zabezpieczenie może pomóc, a na pewno niewiele zaszkodzi, to moim zdaniem warto w to brnąć.
    Ale kto wie, jak zrobię dokładniejsze testy zasilacza, i coś mi się nie spodoba, to może nawet go wywalę i poszukam innego. Profesjonalnego, lepszego... Wszystko jest możliwe...
    Z innej jeszcze strony, szukałem po sieci crowbarów gotowych w postaci modułów lub zestawów do samodzielnego montażu, ale nie ma nic... To jest zbyt proste widocznie, i jeśli ktoś potrzebuje to robi sam, albo w ramach większego projektu konkretnego zasilacza, albo rzeczywiście nikomu to niepotrzebne :>

    Dodano po 1 [godziny] 14 [minuty]:

    Artur k. napisał:

    inqubi69 napisał:
    a bym powiedział że jeżeli zasilacz będzie miał tendencję nawet pod obciążeniem do zawyżania napięcia o kilka dziesiątych V (nie mierzyłem jeszcze tego ale mam 2 inne zasilacze tak się zachowujące tzn 5.25V z pełnym obciążeniem zamiast nominalnych 5V) to niech tam ta dioda schottky'ego SD1 sobie siedzi (wraz z bezpiecznikiem) bo akurat może ta nadwyżka napięcia na nich spadnie

    Już tu wspominałem, ale widzę że pominąłeś tę kwestię. Weź inny miernik i zmierz napięcie innym miernikiem. Na pewno wynik pomiaru będzie inny. Wbrew pozorom popularne multimetry nie są w stanie zmierzyć napięcia z tak dużą dokładnością jak myślisz. Czym innym jest rozdzielczość wskazań, a czym innym dokładność wskazań. Specjalnie dla Ciebie wykonałem eksperyment:
    Dopuszczalne granice napięć dla zasilacza 5V?
    Mógłbym jeszcze ze 3 mierniki dołożyć (bo mam) ale nie ma sensu. To, co chciałem przekazać to widać - mam nadzieję że wyciągniesz właściwe wnioski.
    Nie podchodź do pomiarów bezkrytycznie, mierniki jak ja to nazywam "klasy popularnej" tak mają. Podłączysz 10 i każdy wskaże co innego, czasami nawet bardzo różnego. No chyba, że masz miernik laboratoryjny, 5 albo 7 cyfr - to zmienia postać rzeczy.

    Co do Crowbar-a, jak już tu zostało napisane - nie jesteś w stanie kontrolować za jego pomocą napięcia z oczekiwaną dokładnością za pomocą diod Zenera, nawet gdy zastosujesz TL431 to i tak jakoś nie widzę tego. Zbyt wąska tolerancja. Trzeba byłoby indywidualnie dobierać elementy czego nie będziesz w stanie zrobić.


    8.70V i 9.09V to ogromny rozrzut... Wielkie Dzięki za ten eksperyment.
    Mam 2 mierniki w domu, oba UNI-T, jeden za ok 20 zł a drugi za ok 200 zł. Właśnie sprawdziłem ponownie, i u mnie różnica miedzy nimi jest 0.12V. Tylko ten tani dziwnie zachowuje się na zakresie 20V, odczyt "pływa" zmieniają się cyfry nie tylko dziesiętnych części wolta ale i woltów (nawet do 4.xx, 3.xx V) przełączony za to na zakres 200V pokazuje już stabilne 5.4V.

    A jaką tolerancję mają typowo diody zenera? Bo nie wiem nic o tym... A ten układ TL431 to jak widzę "programowana dioda zenera", bardzo ciekawe. Widze też że niestarannie szukałem kitów bo jest AVT2103 z układem TL431, "kit szkolny". W sam raz dla mnie.

    Może rzeczywiście w przypadku tego zasilacza crowbar to przesada, ale mam też inne zasilacze, całe mnóstwo, oraz inne tematy elektroniczne, jak moduły zasilania konwersji typu BUCK STEP-DOWN (takie do Arduino) na układach LM.... i XL.... (Z woltomierzem) i MP.... (bez...) (nie pamiętam dokładnie symboli...) i w innych topikach tu na forum w kontekście crowbarów czytałem że tam jest ryzyko wzrostu napięcia i takie zabezpieczenie ma sens, o ile dobrze pamietam.
  • Pomocny post
    #45
    Artur k.
    Admin grupy audio
    inqubi69 napisał:
    Mam 2 mierniki w domu, oba UNI-T, jeden za ok 20 zł a drugi za ok 200 zł. Właśnie sprawdziłem ponownie, i u mnie różnica miedzy nimi jest 0.12V. Tylko ten tani dziwnie zachowuje się na zakresie 20V, odczyt "pływa" zmieniają się cyfry nie tylko dziesiętnych części wolta ale i woltów (nawet do 4.xx, 3.xx V) przełączony za to na zakres 200V pokazuje już stabilne 5.4V.

    Te moje też są z różnej półki cenowej od 20zł po 300zł, nie ma to znaczenia. Twój za 20zł zapewne ma brudny albo wytarty przełącznik funkcji - to się często zdarza. W każdym razie rozrzut 120mV to też sporo, bo z 5.4V robi się nam już 5.28V a to już można uznać za napięcie mieszczące się w normie, zwłaszcza bez obciążenia.
    Rozumiesz teraz w czym problem? Uczepiłeś się tych 200mV różnicy, a tak naprawdę nie jesteś w stanie z wystarczającą dokładnością tego zmierzyć. I co z tego, że masz miernik cyfrowy, który na zakresie 20V pokazuje wynik z dwoma miejscami znaczącymi, podłączysz inny miernik i wynik będziesz miał inny. To nie są przyrządy laboratoryjne i nie należy do ich wskazań podchodzić bezkrytycznie.
    Nawet uznając, że mój miernik wskazujący 8.7V ma jakąś wadę, to i tak pomiędzy tym z lewej, a tym z prawej jest aż 100mV różnicy.
    Przy innej wartości napięcia mierzonego będzie jeszcze inaczej. Nie chce mi się robić aż tylu pomiarów, pozostawię Tobie tę przyjemność. Czegoś nowego się przynajmniej nauczysz. :)
    Jest jeszcze jedna rzecz - na zakresie 200V masz tylko jedno miejsce po przecinku, jeśli zmierzyłeś 5.4V to tak naprawdę nie wiadomo czy jest to 5.40, czy 5.45V, a to już spora różnica bo aż 50mV czyli ok.1%.
    To są niuanse i trzeba mieć świadomość ich istnienia. Gdyby mierniki pokazały 5.1V i 5.0V to nikt by się nie zastanawiał (choć i tu mogłoby się okazać, że pomimo iż pomiar jest ok, to napięcie nie mieści się w określonej tolerancji), a tak - mamy zasilacz który daje napięcie wyjściowe w górnym zakresie tolerancji (ma prawo tak robić) i mierniki, które mogą się mylić aż o 120mV (czy jak u mnie o 400mV). Przy niesprzyjającym zbiegu okoliczności wyjdzie właśnie to co u Ciebie - delikatnie zawyżone zmierzone napięcie i będziesz się zastanawiał czy to nie jest jakaś usterka.
    Moim zdaniem nie jest, ja bym się wcale nie zastanawiał, tylko podłączył to i normalnie używał. ;)

    inqubi69 napisał:
    A jaką tolerancję mają typowo diody zenera?

    Zwykle 5%, choć są różne diody. Poza tym tolerancja diod Zenera zależy od... napięcia znamionowego. Najlepiej zachowują się te z efektem Zenera czyli o napięciach nominalnych ok 4-6V. Są najstabilniejsze. Wszystkie inne diody tylko zwyczajowo nazywają się diodami Zenera, tak naprawdę nie występuje tam zjawisko Zenera, tylko przebicie lawinowe. Co więcej napięcie Zenera jest zależne od temperatury, może się zdarzyć że latem będziesz miał 30st na zewnątrz i to przesunie próg zadziałania układu CROWBAR na tyle, że nie ochroni Cię on przed wzrostem napięcia zasilacza powyżej wartości określonej normą (5.25V). Dlatego ten układ nie nadaje się do pilnowania napięć z taką dokładnością. To mogłoby mieć sens, gdybyśmy chcieli zabezpieczyć się przed wzrostem napięcia np. z 5 do 6V, a nie z 5 do 5.25V. Natomiast jeśli posiadanie takiego układu poprawi Twoje samopoczucie to sobie zbuduj.
  • #46
    inqubi69
    Poziom 9  
    Artur k. napisał:

    Co więcej napięcie Zenera jest zależne od temperatury, może się zdarzyć że latem będziesz miał 30st na zewnątrz i to przesunie próg zadziałania układu CROWBAR na tyle, że nie ochroni Cię on przed wzrostem napięcia zasilacza powyżej wartości określonej normą (5.25V). Dlatego ten układ nie nadaje się do pilnowania napięć z taką dokładnością. To mogłoby mieć sens, gdybyśmy chcieli zabezpieczyć się przed wzrostem napięcia np. z 5 do 6V, a nie z 5 do 5.25V. Natomiast jeśli posiadanie takiego układu poprawi Twoje samopoczucie to sobie zbuduj.


    Prawidłowo odczytujesz moje intencje. Chodzi też o to żeby się pobawić czymś ciekawym i potencjalnie użytecznym... (Bezpieczeństwo uber alles).
    Popróbuję też z TL431 skoro tam jest możliwe osiągnięcie większej dokładności napięcia zadziałania... Dzięki.
  • #47
    Artur k.
    Admin grupy audio
    TL431 daje Ci tyle, że możesz sobie ustawić "napięcie Zenera", co nie jest możliwe w przypadku diod ponieważ one są produkowane na ściśle określone napięcia. 431 ma też lepszą stabilność temperaturową, ale nic poza tym. Nadal pozostaje problem ustawienia progu zadziałania tego układu z wystarczającą dokładnością choćby z powodu tego że nie masz czym dokładnie zmierzyć napięcia TL431.
  • Pomocny post
    #48
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #49
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Piotrus_999 napisał:
    Artur K. napisał Ci żebyś używał.

    Nigdzie nie napisałem, żeby używał. Napisałem, że ja bym się nie zastanawiał i używał. To zasadnicza różnica.
    Człowiek chce się czegoś nauczyć, więc niech sobie buduje crowbary i się uczy. Zapewne dojdzie do momentu w którym stwierdzi że to nie ma sensu, ale nauka na przyszłość będzie bezcenna. O to przecież chodzi.
  • #50
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto