Czesć. Problem jest tego typu że auto normalnie jezdziło do czasu ąz kuna pogryzła kable wysokiego napięcia. Auto odpalilo i zdechło po 400m. teraz nie pali.
Idzie je odpalić po godzinie piłowania i odpięciu czujnika temperatury. Jak się wciście momentalnie gaz to sie dławi. Dodam że paliwo, iskra itp są. Czujnik temp jest podobno wymieniony u mechanika, pompa paliwa, kable, świece itp. Spotkaliście się kiedyś z czymś takim?
Idzie je odpalić po godzinie piłowania i odpięciu czujnika temperatury. Jak się wciście momentalnie gaz to sie dławi. Dodam że paliwo, iskra itp są. Czujnik temp jest podobno wymieniony u mechanika, pompa paliwa, kable, świece itp. Spotkaliście się kiedyś z czymś takim?