Witam. Mam pytanie związane z zakłóceniami generowanymi przez powiedzmy 200VA transformator toroidalny załączany w losowych momentach do sieci przez sterownik oparty na ATmega32. Czy załączanie takiego trafo które notabene zasila wzmacniacz mocy audio, może powodować zawieszanie się procka? (za mostkiem mam kondensatory 2x10000µF i czasem jak załączyłem to trafo to lampka biurkowa delikatnie i impulsowo przygasła) Sam mikroprocesor zasilany jest z odrębnego zasilania tak samo jak filtr subwoofera.
Tak naprawdę to załączam to trafo przekaźnikiem (kiedy sterownik wyczuje sygnał audio na jednym z wejść). Przekaźnik oczywiście jest sterowany przez tranzystor NPN i zabezpieczony diodą schottky zaraz przy pinach cewki więc to nie tędy droga. Całość oczywiście jest odpowiednio filtrowana. Obstawiam że to właśnie te zakłócenia generowane przez trafo powodują zawieszanie się całego sterownika.
Jak mógłbym temu zaradzić bo tak naprawdę nie dzieje się to za każdym razem tylko np raz na 15-20 załączeń.
Czy przykładowo przeprojektowanie układu na załączanie triakiem w zerze pomoże, czy potrzeba będzie soft start?
Tak naprawdę to załączam to trafo przekaźnikiem (kiedy sterownik wyczuje sygnał audio na jednym z wejść). Przekaźnik oczywiście jest sterowany przez tranzystor NPN i zabezpieczony diodą schottky zaraz przy pinach cewki więc to nie tędy droga. Całość oczywiście jest odpowiednio filtrowana. Obstawiam że to właśnie te zakłócenia generowane przez trafo powodują zawieszanie się całego sterownika.
Jak mógłbym temu zaradzić bo tak naprawdę nie dzieje się to za każdym razem tylko np raz na 15-20 załączeń.
Czy przykładowo przeprojektowanie układu na załączanie triakiem w zerze pomoże, czy potrzeba będzie soft start?
