Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prawda i mity o napięciu sieci zasilającej 230V w Polsce.

Marian Marduła 29 Maj 2016 01:52 13410 201
  • #121 29 Maj 2016 01:52
    Artur k.
    Admin grupy audio

    olejopalacz2 napisał:
    Ale po co tyle piszecie o lampach?
    Przecież to muzeum. Juz dawno temu wszyscy czołowi producenci odeszli od lamp.

    Grubo się Kolego mylisz...

    Istotnie główny problem to żarniki lamp, ale ten problem istniał od zawsze. Równie niedobre dla lamp jest przeżarzenie, jak i niedożarzenie. Za słusznie minionego ustroju, napięcie sieci było najczęściej za niskie i lampy były niedożarzone. Dlatego właśnie w każdym sklepie z telewizorami były również stabilizatory napięcia sieci. To urządzenie rozwiązywało problem. Dziś też takie urządzenia są dostępne, tylko mało kto wie o ich istnieniu, a jeszcze mniej ludzi używa.

  • Relpol
  • #122 29 Maj 2016 08:34
    Zbigniew 400
    Poziom 35  

    Ponieważ wpływ napięcia zasilania dla urządzeń lampowych jest znaczący a cała reszta jeżeli jest odpowiednio skonstruowana z dobrych elementów jest odporna i nie powinna się psuć.

  • #124 29 Maj 2016 09:36
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    olejopalacz2 napisał:
    Ale po co tyle piszecie o lampach?
    Przecież to muzeum. Juz dawno temu wszyscy czołowi producenci odeszli od lamp.


    A czytałeś pierwszy post? Ten problem dotyczy w znaczącej mierze właśnie sprzętów lampowych. Ja rozumiem, że dla Ciebie to muzeum i liczy się tylko to, co wyrabiają obecnie czołowi producenci, ale weź pod uwagę, że są osoby, które tak nie myślą.

    Dodano po 20 [minuty]:

    Zbigniew 400 napisał:
    Ponieważ wpływ napięcia zasilania dla urządzeń lampowych jest znaczący a cała reszta jeżeli jest odpowiednio skonstruowana z dobrych elementów jest odporna i nie powinna się psuć.


    To już zależy od konkretnego modelu. Są odbiorniki, w których tuż po włączeniu (napięcie 220 V) kondensatory ładują się do napięcia 500 V (8 µF 500/550V). Jeśli ktoś ma w sieci 240 V, a zwłaszcza 250 V, to będą kłopoty. Na szczęście wiele dawnych i co bardziej wartościowych urządzeń lampowych miało transformatory sieciowe przystosowane do zasilania kilkoma napięciami, w tym również wyższymi od 220 V, więc ich przypadku problemu nie ma. W pozostałych przypadkach wystarczy obniżyć napięcie np. przy pomocy małego transformatorka, którego wtórne uzwojenie dające te 15-30 V włącza się w przeciwfazie z siecią, by zredukować nadwyżkę napięcia. Transformatorek można zmieścić nawet w listwie sieciowej.
    Stabilizatory magnetyczne były stosowane głównie do telewizorów i to w sytuacji zbyt niskiego napięcia sieci, na które wrażliwe były głównie układy odchylania. Obecnie problem zbyt niskiego napięcia sieci raczej nie występuje.

  • #125 29 Maj 2016 09:48
    Zbigniew 400
    Poziom 35  

    A w jakich urżądzeniach domowych kondensatory ładują się do 500V, przy powielaczu byłoby 600V.

  • #126 29 Maj 2016 09:51
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Artur k. napisał:

    Istotnie główny problem to żarniki lamp, ale ten problem istniał od zawsze.


    Istotnym problem są zjawiska występujące w katodzie, gdy ma ona zbyt wysoką temperaturę. Same żarniki nie są problemem, w większości przypadków nie przepalą się nawet przy dwukrotnie wyższym napięciu od znamionowego (w procesie formowania i aktywacji katody w fabryce dostają nawet trzykrotne napięcie).

    Artur k. napisał:

    Równie niedobre dla lamp jest przeżarzenie, jak i niedożarzenie.

    Nie ma równości w tym przypadku. Jak pokazują badania (link podałem wcześniej), bardziej szkodliwe jest przeżarzenie. Niedożarzenie może być szkodliwe w lampach pracujących impulsowo, a więc diodach prostowniczych, lampach mocy we wzmacniaczach klasy B/AB dużej mocy. Natomiast w przypadku lamp sygnałowych niewielkie niedożarzenie jest korzystne. Wersje profesjonalne lamp standardowych (np. E88CC vs. ECC88, E86C vs. EC86) mają nieco mniejszą moc żarzenia. Niektórzy producenci z tego korzystali, np. lampy sygnałowe we wzmacniaczach firmy H.H. Scott były żarzone obniżonym napięciem (10-11 V zamiast 12,6 V znamionowego). Podobnie bywało w sprzęcie profesjonalnym, np. woltomierzach, również cyfrowych (wczesne woltomierze cyfrowe miewały lampy w obwodach wejściowych, np. polskie V523, V524, V552 firmy Elpo).

  • Relpol
  • #127 29 Maj 2016 09:52
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Zacznijmy od tego, że czołowi producenci produkują również urządzenia lampowe.

    OTLamp napisał:
    Stabilizatory magnetyczne były stosowane głównie do telewizorów i to w sytuacji zbyt niskiego napięcia sieci, na które wrażliwe były głównie układy odchylania. Obecnie problem zbyt niskiego napięcia sieci raczej nie występuje.

    Bo kiedyś zazwyczaj napięcie sieci było zaniżone, natomiast stabilizator magnetyczny potrafi opanować również zbyt wysokie napięcie.
    Poza tym kiedyś telewizory nie miały wcale transformatora sieciowego, więc nie można było przełączyć odczepu, nie było innej możliwości jak zastosowanie stabilizatora.

    Jednak rzeczywiście problem podwyższonego napięcia sieci dotyczy w głównej mierze urządzeń lampowych, których jest stosunkowo niewiele. Zdecydowanej większości obecnie eksploatowanych urządzeń napięcie 250V nie zrobi krzywdy i to dotyczy nawet urządzeń przystosowanych do napięcia sieci 220V. Inna sprawa, że napięcie 250V występuje w gniazdkach niezmiernie rzadko, u większości odbiorców nie przekracza 240V.
    Problem moim zdaniem można uznać za marginalny w skali całego kraju, a ci którzy mają wysokie napięcie i obawiają się uszkodzenia zasilanych urządzeń powinni sobie kupić stabilizator. Nie są to drogie urządzenia.

  • #128 29 Maj 2016 10:03
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Artur k. napisał:
    Inna sprawa, że napięcie 250V występuje w gniazdkach niezmiernie rzadko, u większości odbiorców nie przekracza 240V.


    U mnie w Łodzi praktycznie nie schodzi poniżej 240 V. Współczesną elektroniką powszechnego użytku bym się nie przejmował, bo jej podstawowym zadaniem jest popsucie się tuż po upływie gwarancji. Ale jeśli ktoś używa tradycyjnych żarówek, nie powiedziałbym, że nie ma to znaczenia. Wystarczy sobie przypomnieć, z jakim wykładnikiem potęgi napięcia zasilania jest związana trwałość żarówek. Oczywiście, fakt, że te z obecnej produkcji są marnej jakości to odrębna sprawa.

    Natomiast jeśli chodzi o starszy sprzęt tranzystorowy, to już zależy od konkretnego modelu. Jeśli ktoś jest fanem "klocków" Unitry to może sobie zredukować napięcie lub zdobyć solidny zapas żaróweczek do oświetlania skal (oczywiście w tych modelach, gdzie akurat są zastosowane). Jako ciekawostkę podam, że Philips do około 1935 roku stosował do oświetlania skal żarówki 6V 3W, które zasilał napięciem 4 V. W większości przypadków do dziś są one sprawne i maja czyste, przeźroczyste bańki.

  • #129 29 Maj 2016 10:08
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    OTLamp napisał:
    Oczywiście, fakt, że te z obecnej produkcji są marnej jakości to odrębna sprawa

    Po drugie żarówki to już historia unia zakazała sprzedaży żarówek powyżej 60 czy 100W.
    Są jedynie ''specjalistyczne''.

    Zresztą żarówki 230V dzisiaj są tylko w komórkach, bo w mieszkaniach króluje LED a na halach i ulicach lampy wyładowcze wszelkiej maści.

  • #130 29 Maj 2016 10:30
    Artur k.
    Admin grupy audio

    OTLamp napisał:
    U mnie w Łodzi praktycznie nie schodzi poniżej 240 V.

    U mnie w tej chwili jest 228V w gniazdku, ale nie jest to regułą. Non stop nie monitoruję, a najwięcej ile zmierzyłem to 238V.

    OTLamp napisał:
    Współczesną elektroniką powszechnego użytku bym się nie przejmował, bo jej podstawowym zadaniem jest popsucie się tuż po upływie gwarancji.

    To zależy z jakiej półki sprzęt kupisz. Jak kupisz tanio, to potem tak jest. Dwa dni temu byłem u starszej kobiety bo TV się zepsuł. Telewizor jak telewizor - LCD Philips z 8 lat miał na pewno, byłem pierwszą osobą która go rozkręciła. Z tego co wiem ten TV nie był tani - podobno ponad 4000zł kosztował w momencie zakupu.
    Dziś masz to samo - 32" TV możesz kupić za 1300zł albo za 3300zł. Niektórzy mówią że kupowanie tego drugiego nie ma sensu bo płaci się za markę. To jest tylko pół prawdy, bo owszem za markę się płaci ale i marka coś sobą reprezentuje. Najczęściej nawet najtańsze wyroby uznanych marek są znacznie lepsze jakościowo i trwalsze niż jakikolwiek sprzęt niszowej marki.

    OTLamp napisał:
    Oczywiście, fakt, że te z obecnej produkcji są marnej jakości to odrębna sprawa.

    I to jest główny powód. Dawno już nie widziałem żarówki z przepalonym żarnikiem. Przepalają się głównie doprowadzenia (chyba taka ich rola - działać jak bezpiecznik). To kwestia jakości żarówki i nic więcej. Inny temat, to deklarowana przez producenta żywotność tychże żarówek. Producenci często podają żywotność na opakowaniu, tylko mało kto na to patrzy. Zauważyłem iż najtańsze żarówki mają deklarowaną żywotność rzędu 100-200h. To niewiele, zwłaszcza w okresie zimowym gdzie częściej i dłużej używa się oświetlenia. Mam wrażenie, że stare żarówki miały znacznie wyższą żywotność.

    OTLamp napisał:
    Natomiast jeśli chodzi o starszy sprzęt tranzystorowy, to już zależy od konkretnego modelu. Jeśli ktoś jest fanem "klocków" Unitry to może sobie zredukować napięcie lub zdobyć solidny zapas żaróweczek do oświetlania skal (oczywiście w tych modelach, gdzie akurat są zastosowane).

    Tranzystorowy sprzęt rzadko miewa problemy. Jak dotąd nie spotkałem problemów w sprzęcie Unitry spowodowanych napięciem sieci. Główne problemy wynikały z kiepskiej jakości ówczesnych podzespołów, bo jak wytłumaczysz uszkodzenia kondensatorów na 63V pracujących przy napięciu 40-50V? Zapas jest, a kondensatory puchną. Tak samo tranzystory - nie muszę chyba pisać o BDP285, BC413, BC157 i wielu innych które ni stąd ni zowąd zaczynają przerywać?
    Problem żarówek podświetlających skalę można załatwić jednym małym rezystorem.

    OTLamp napisał:
    Jako ciekawostkę podam, że Philips do około 1935 roku stosował do oświetlania skal żarówki 6V 3W, które zasilał napięciem 4 V. W większości przypadków do dziś są one sprawne i maja czyste, przeźroczyste bańki.

    Nie tylko Philips i nie tylko przed wojną. Nawet nasze krajowe żarówki z lat PRL często bez większych problemów wytrzymywały wyższe napięcie przez bardzo długi okres czasu.

  • #131 29 Maj 2016 10:36
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Strumien swiadomosci swia napisał:

    Po drugie żarówki to już historia unia zakazała sprzedaży żarówek powyżej 60 czy 100W.
    Są jedynie ''specjalistyczne''.

    Aaa tam, Unia swoje, a ChRL swoje.
    Strumien swiadomosci swia napisał:

    Zresztą żarówki 230V dzisiaj są tylko w komórkach, bo w mieszkaniach króluje LED a na halach i ulicach lampy wyładowcze wszelkiej maści.


    W komórkach, piwnicach w blokach bywają też 24 V 25 W. Też padają, zwłaszcza te bliżej transformatora. Jak zwykle padają w najmniej odpowiednim momencie, kiedy chce się coś pilnie zrobić lub czegoś poszukać. U mnie we Włocławku (czteropiętrowy blok jednoklatkowy) w piwnicach jest właśnie instalacja 24 V. Nagminnie się zdarza, że korytarze piwniczne mają same poprzepalane żarówki, bo ludzie sobie podmieniają, gdy przepali im się żarówka w piwnicy.

  • #132 29 Maj 2016 11:02
    BlackDeath3
    Poziom 14  

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Zresztą żarówki 230V dzisiaj są tylko w komórkach, bo w mieszkaniach króluje LED a na halach i ulicach lampy wyładowcze wszelkiej maści.


    W domach nadal są zwykłe żarówki. Szczególnie w domach starszych osób. Moi rodzice gdy tylko dowiedzieli się, że unia zakazuje żarówek, pobiegli do sklepu kupić ile się da żarówek bo "te nowe wynalazki takie drogie. Kto by miał tyle pieniędzy na to." W domu nie ma ani jednej świetlówki kompaktowej czy LED. Co z tego, że taka zwykła żarówka pobierze 10 razy więcej prądu i w końcu okaże się, że trzeba zapłacić więcej. Takim ludziom nie wytłumaczysz, że warto zapłacić kilkanaście zł więcej. Moim zdaniem unia powinna zakazać wszystkich żarówek bez wyjątku.

  • #133 29 Maj 2016 11:21
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Artur k. napisał:

    Dwa dni temu byłem u starszej kobiety bo TV się zepsuł. Telewizor jak telewizor - LCD Philips z 8 lat miał na pewno, byłem pierwszą osobą która go rozkręciła. Z tego co wiem ten TV nie był tani - podobno ponad 4000zł kosztował w momencie zakupu.


    Wiesz, 8 lat to żaden wyczyn, ile to lat po gwarancji? I co było? Jakiś "elektrolit" czy luźny lut z cyny bezołowiowej?



    Artur k. napisał:

    bo jak wytłumaczysz uszkodzenia kondensatorów na 63V pracujących przy napięciu 40-50V? Zapas jest, a kondensatory puchną.

    Spuchniętej Elwy to chyba w życiu nie widziałem. Generalnie wbrew pozorom kondensatory elektrolityczne częściej nie tracą pojemności z powodu wyschnięcia, lecz z powodu korozji i przepalenia się wewnętrznych doprowadzeń, zwykle podczas któregoś z pierwszego ładowania.

    Artur k. napisał:

    Nie tylko Philips i nie tylko przed wojną. Nawet nasze krajowe żarówki z lat PRL często bez większych problemów wytrzymywały wyższe napięcie przez bardzo długi okres czasu.


    Możliwe, ale popularne "skalówki" wzrost napięcia sieci i tak znoszą źle. Moją dygresją chciałem raczej pokazać, że niegdyś producenci dbali o to, by niektóre wrażliwe elementy miały zapewnioną długą żywotność. Mogli przecież zastosować żarówki 4 V, celowo zastosowali 6 V by znacznie wydłużyć ich żywotność. Na potwierdzenie takiego podejścia fragment wewnętrznego dokumentu Polskich Zakładów Philips z 1939 roku.

    Prawda i mity o napięciu sieci zasilającej 230V w Polsce.

  • #134 29 Maj 2016 11:30
    mychaj
    Poziom 30  

    Ten dokument to perełka, dzisiaj taki dokument raczej nakazłby zastosowanie elementu który nawali zaraz po okresie gwarancji :D

  • #135 29 Maj 2016 11:31
    tzok
    Moderator Samochody

    OTLamp napisał:
    Stabilizatory magnetyczne były stosowane głównie do telewizorów i to w sytuacji zbyt niskiego napięcia sieci, na które wrażliwe były głównie układy odchylania. Obecnie problem zbyt niskiego napięcia sieci raczej nie występuje.
    Podobnie jak "problem telewizorów lampowych", bo i tak nie da się już nich korzystać... no chyba, że ktoś jest wyjątkowo zawzięty i zdobędzie modulator, żeby podawać sygnał wideo z dekodera DVB na wejście antenowe takiego OTV. Problemem nie jest podniesione napięcie tylko wiek tych sprzętów i fakt, że nawet w latach swojej młodości psuły się średnio co pół roku... to dzięki tym sprzętom istniały tzw. ZURiTy. Dzisiejsze sprzęty w najgorszym razie psują się po gwarancji, czyli po 2-3 latach eksploatacji i to pracując nierzadko 10-12h/dobę, ówczesny OTV pracował 2-3h na dobę a i tak nie wytrzymywał roku bez awarii.

    Bez problemu można kupić UPS on-line ze stabilizacją napięcia... a że drogi - kolekcjonerstwo to nie jest hobby dla ubogich.

    mychaj napisał:
    Ten dokument to perełka, dzisiaj taki dokument raczej nazywałby zastosowanie elementu który nawali zaraz po okresie gwarancji
    Mylisz się i to bardzo. Może to nie RTV ale mam np. taki współczesny dokument serwisowy z FIATa polecający wymianę sterownika silnika na mniej awaryjny (i to pomimo faktu, że wiązało się to z dość znaczną przeróbką głównej wiązki elektrycznej). Tego typu dokumenty mają zazwyczaj klauzulę tajne i po prostu nie masz do nich dostępu.

  • #136 29 Maj 2016 11:50
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    BlackDeath3 napisał:
    Takim ludziom nie wytłumaczysz, że warto zapłacić kilkanaście zł więcej. Moim zdaniem unia powinna zakazać wszystkich żarówek bez wyjątku.


    A moim zdaniem powinien być wybór. Skoro ktoś chce używać tradycyjnych żarówek, to niech używa i płaci. Znam co najmniej kilka osób, którym nie pasuje światło zarówno ze świetlówek jak i z ledów, a jak same mówią, nie będą się bawić w numerki oznaczające różne temperatury barwowe.
    Swoją drogą jeśli chodzi o ledy, to chyba niedługo trzeba będzie odłączać kondensatory do kompensacji mocy biernej w sieci. We wszystkich tych tańszych głównym elementem redukcyjnym jest kondensator o pojemności kilka uF. Jeśli to przemnożyć przez tysiące czy setki tysięcy...

    Dodano po 12 [minuty]:

    tzok napisał:
    Podobnie jak "problem telewizorów lampowych", bo i tak nie da się już nich korzystać...

    Eee tam, wiele kablówek nadaje przecież analogowo, a pakiet podstawowych programów często właśnie w dolnym pasmie (kanały 1-12). W przeciwnym wypadku dorobi sobie modulator. Zresztą i tak codziennego użytkowania takiego telewizora sobie nie wyobrażam (bo sporadycznie oglądam telewizję), ale od czasu do czasu klimatyczny seans jakiejś czarno białej klasyki jak najbardziej.
    Aktualnie w poczekalni jest amerykańska Fada z 1947 roku, odbiera nie tylko w kanałach 1-12, ale jeszcze jeden współczesny kanał kablowy się łapie. Jak uruchomię to może "luknę" jakieś "Przeminęło z wiatrem" :lol:

  • #137 29 Maj 2016 11:59
    piotrd76
    Specjalista Automatyk

    OTLamp napisał:
    Możliwe, ale popularne "skalówki" wzrost napięcia sieci i tak znoszą źle. Moją dygresją chciałem raczej pokazać, że niegdyś producenci dbali o to, by niektóre wrażliwe elementy miały zapewnioną długą żywotność. Mogli przecież zastosować żarówki 4 V, celowo zastosowali 6 V by znacznie wydłużyć ich żywotność.

    To akurat wynikało z tego, że żarówki miniaturowe przy nominalnym napięciu pracy miały trwałość zaledwie kilkudziesięciu godzin. A że obniżenie napięcia zasilania żarówki drastycznie zwiększa jej trwałość, więc obchodzono problem w ten sposób.

  • #138 29 Maj 2016 12:24
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    A dlaczego miałyby mieć trwałość kilkudziesięciu godzin? To nie były żarówki specjalnie produkowane do odbiorników, w innych zastosowaniach (motoryzacja) zapewne były zasilane napięciem nominalnym. Mają typowy trzonek bagnetowy BA15S, odpowiadają współczesnym tylnym żarówkom motocyklowym.

  • #140 29 Maj 2016 13:35
    BlackDeath3
    Poziom 14  

    OTLamp napisał:
    BlackDeath3 napisał:
    Takim ludziom nie wytłumaczysz, że warto zapłacić kilkanaście zł więcej. Moim zdaniem unia powinna zakazać wszystkich żarówek bez wyjątku.


    A moim zdaniem powinien być wybór. Skoro ktoś chce używać tradycyjnych żarówek, to niech używa i płaci. Znam co najmniej kilka osób, którym nie pasuje światło zarówno ze świetlówek jak i z ledów, a jak same mówią, nie będą się bawić w numerki oznaczające różne temperatury barwowe.


    W takim razie zalegalizujmy również wszystkie narkotyki. Niech ludzie mają możliwość wyboru czy będą je brali. Jak coś jest szkodliwe to powinno zostać wycofane z rynku. Żarówki marnują ogromne ilości energii. Jeśli zostaną wycofane to spadnie zużycie energii a więc zapłacimy za prąd mniej i mniej zanieczyszczeń wydostanie się do atmosfery przez kominy elektrowni. Same korzyści, a barwę światła można sobie wybrać.

  • #141 29 Maj 2016 13:53
    piotrd76
    Specjalista Automatyk

    OTLamp napisał:
    A dlaczego miałyby mieć trwałość kilkudziesięciu godzin? To nie były żarówki specjalnie produkowane do odbiorników, w innych zastosowaniach (motoryzacja) zapewne były zasilane napięciem nominalnym.

    Taka była wtedy technologia. Z tego co pamiętam najkrótszą nominalną żywotność miały miniaturowe żaróweczki "latarkowe" - ok. kilkunastu godzin, "rowerowe" coś ok. 100h.

  • #142 29 Maj 2016 14:09
    rafbid
    Poziom 32  

    BlackDeath3 napisał:
    Jak coś jest szkodliwe to powinno zostać wycofane z rynku. Żarówki marnują ogromne ilości energii.
    Tak to powinno się zakazać tandetnych chińskich lamp led po 2,29 zł

  • #143 29 Maj 2016 14:14
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    BlackDeath3 napisał:

    Jak coś jest szkodliwe to powinno zostać wycofane z rynku. Żarówki marnują ogromne ilości energii.

    Marnują na co? Ta energia idzie w niebyt, czy może jednak zamienia się w ciepło? I z tego ciepła korzystasz, zwłaszcza zimą. Możesz mi szczegółowo wyjaśnić, jakie to szkodliwe materiały występują w tradycyjnej żarówce i zestawić z materiałami występującymi w świetlówkach kompaktowych i ledowych?

    BlackDeath3 napisał:

    Jeśli zostaną wycofane to spadnie zużycie energii a więc zapłacimy za prąd mniej

    Ty to na serio tak? Za prąd zapłacisz mniej, oj naiwny jesteś. Której to firmie zależy na tym, żeby klient kupował od niej jak najmniej towaru?

    BlackDeath3 napisał:

    i mniej zanieczyszczeń wydostanie się do atmosfery przez kominy elektrowni. .

    Ta jasne, i hałdy elektroszajsu, z którym nie ma w zasadzie co zrobić. Jakie są koszty utylizacji tego szajsu - rtęci, luminoforów, elektroniki, plastików? Odzysk surowców z tradycyjnej żarówki jest praktycznie stuprocentowy i tych surowców jest zaledwie kilka - szkło, metale (kilka drucików, trzonek) i kit do cokołowania.

    Gdyby miano na względzie ekologię, byłaby blokada i restrykcje za ledowy szajs, zaprojektowany celowo tak, by poszczególne diody uszkadzały się termicznie z powodu celowo złego chłodzenia i zbyt dużego prądu. To samo dotyczy świetlówek kompaktowych. Skoro zakazano produkcji tradycyjnych żarówek, na takich samych zasadach powinno się zakazać produkcji żarówek ledowych o trwałości mniejszej niż 5 lat (tyle zdaje się niektórzy deklarują w reklamach). Wtedy uwierzę, że ma się na względzie ekologię. Na razie to jest biznes, a nie ekologia. Mniejsze zużycie energii a elektroszajs klepany w miliardach sztuk jak kapsle do butelek. Mniejsze zużycie energii powinno iść w parze z jak największym czasem życia urządzenia. Ale wtedy to już nie jest biznes... Na razie to mamy sytuację pt. "wymienił stryjek siekierkę na kijek" - hałdy zużytego, energooszczędnego śmiecia.
    Dodano po 4 [minuty]:

    piotrd76 napisał:

    Taka była wtedy technologia. Z tego co pamiętam najkrótszą nominalną żywotność miały miniaturowe żaróweczki "latarkowe" - ok. kilkunastu godzin, "rowerowe" coś ok. 100h.


    Coś Ci się pomieszało nieźle. Już w latach 30 zauważono, że żarówki mają raczej zbyt dużą trwałość i zaczęto prace nad jej stopniowym ograniczeniem.

  • #144 29 Maj 2016 15:26
    piotrd76
    Specjalista Automatyk

    OTLamp napisał:
    Coś Ci się pomieszało nieźle. Już w latach 30 zauważono, że żarówki mają raczej zbyt dużą trwałość i zaczęto prace nad jej stopniowym ograniczeniem.

    Aż sprawdziłem. Niestety nie udało mi się znaleźć w sieci oryginalnych materiałów naszego dawnego Polamu, za to w tym artykule http://ep.com.pl/files/7658.pdf na drugiej stronie jest tabelka z parametrami produkowanych wówczas miniaturowych żarówek. Czyli jednak skleroza mnie nie dopadła :D

  • #145 29 Maj 2016 15:42
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    I nie zastanawia Cię, dlaczego deklarowana trwałość żarówek do latarek i rowerowych o podobnych parametrach (np. 6 V 4,5 W vs. 6 V 4,8 W) jest tak różna (20 h vs. 300 h)? Żarówki latarkowe są po prostu w początkowym okresie eksploatowania przeżarzone, w latarkach z baterią płaską 4,5 V montowano zazwyczaj żarówki 3,5 V. Spadek napięcia na oporności wewnętrznej baterii będzie też różny, w zależności od egzemplarza baterii. Więc nie ma się co dziwić, że gwarantują tak mało. Wynika to po prostu ze specyfiki zasilania. Przy okazji pozwala też wyciągnąć kolejne wnioski na temat pracy przy zawyżonym napięciu.

    Poszukaj sobie w sieci filmu "Spisek żarówkowy", trochę Ci rozjaśni temat.

  • #146 29 Maj 2016 18:17
    mychaj
    Poziom 30  

    Gdzieś czytałem o technologii wytwarzania żarników żarówkowych - i podobno cały wic polegał na tym że kiedyś spiralki robiono z drutu ciągnionego, a teraz ze sprasowanego proszkowanego wolframu. Ale nie pamiętam gdzie...
    Co do ekologii świetlówek - jeden z lepszych materiałów terrorystycznych, wystarczy karton świetlówek aby zatruć ujęcie wody rtęcią.
    Tak wszyscy dbamy o ekologię i środowisko, że potem trzeba śmieciami albo olejami palić w piecu bo ta energia coraz droższa.

  • #147 29 Maj 2016 20:42
    Artur k.
    Admin grupy audio

    BlackDeath3 napisał:
    Moim zdaniem unia powinna zakazać wszystkich żarówek bez wyjątku.

    Z wielu różnych powodów nie można. Nie wszędzie mogą pracować LED-y czy świetlówki kompaktowe. Przykład który znajdziemy w każdym domu - piekarnik. Tam nic innego poza zwykłą żarówką pracowało nie będzie ze względu na temperaturę. I podobnie jest z chłodniami - tu też tylko zwykłe żarówki będą pracowały prawidłowo.

    OTLamp napisał:
    Wiesz, 8 lat to żaden wyczyn, ile to lat po gwarancji? I co było? Jakiś "elektrolit" czy luźny lut z cyny bezołowiowej?

    Ile po gwarancji nie wiem, ale pewnie nie więcej niż 6 (gwarancja max 2 lata). Jak na współczesne TV to sporo. Tam problemem były zimne luty.
    Naprawiałem też sporo TV i monitorów np. Samsung i o tej marce nie mogę nic dobrego powiedzieć - bardzo wiele egzemplarzy wykłada się tuż po gwarancji, potrafi to być wina kondensatora, a potrafi być rozwalone pół zasilacza i inwerter.
    Ogólnie TV i podobnych raczej unikam, naprawiam albo znajomym, albo z polecenia. Zawodowo naprawiam sprzęt audio, a i to rzadko powszechnego użytku (bo tego często się nie opłaca naprawiać), bardziej estradowy i dla DJ-ów.

    OTLamp napisał:
    Spuchniętej Elwy to chyba w życiu nie widziałem. Generalnie wbrew pozorom kondensatory elektrolityczne częściej nie tracą pojemności z powodu wyschnięcia, lecz z powodu korozji i przepalenia się wewnętrznych doprowadzeń, zwykle podczas któregoś z pierwszego ładowania.

    Ja widziałem spuchnięte Elwy - nie raz. Natomiast nie zgodzę się, że kondensatory nie wysychają. Nie raz widziałem wyciek elektrolitu z kondensatorów, który na dodatek narozrabiał bo poprzeżerało przelotki na PCB.

    OTLamp napisał:
    Możliwe, ale popularne "skalówki" wzrost napięcia sieci i tak znoszą źle.

    Eee, przesadzasz. Nie tak dawno trafił mi się zestaw TSH-111 + PA1801, w PA była przepalona żarówka od jednego wskaźnika. Żarówki w obu urządzeniach fabryczne.
    Po prostu kiedyś robili normalnie, a dziś robią tanio.

    OTLamp napisał:
    Znam co najmniej kilka osób, którym nie pasuje światło zarówno ze świetlówek jak i z ledów, a jak same mówią, nie będą się bawić w numerki oznaczające różne temperatury barwowe.

    Ja jestem jedną z takich osób - np. nad stołem warsztatowym nie mogę mieć ani LED-a ani świetlówki kompaktowej, bo po prostu źle widzę. Byłem z tym u okulisty - z moimi oczami wszystko w porządku. Okulista powiedział, że niektórzy ludzie tak mają.
    Przećwiczyłem wiele różnych temperatur barwowych i zawsze to samo. Tu nie chodzi o temperaturę barwową, a o współczynnik oddawania barw oraz widmo promieniowania takiego źródła światła.

    BlackDeath3 napisał:
    Żarówki marnują ogromne ilości energii. Jeśli zostaną wycofane to spadnie zużycie energii a więc zapłacimy za prąd mniej i mniej zanieczyszczeń wydostanie się do atmosfery przez kominy elektrowni. Same korzyści, a barwę światła można sobie wybrać.

    Od dawna powtarzam - zaoszczędzisz na prądzie to będzie w sam raz na okulistę. Jak chcesz męczyć wzrok to sobie męcz, to Twój wzrok. Ja w takim świetle źle widzę i nie zamierzam męczyć oczu - dlatego oświetlam miejsce pracy światłem żarowym.

  • #148 29 Maj 2016 20:47
    2700066
    Użytkownik usunął konto  
  • #149 29 Maj 2016 21:07
    abart64
    Poziom 28  

    Małolepszy napisał:
    BlackDeath3 napisał:
    Żarówki marnują ogromne ilości energii. Jeśli zostaną wycofane to spadnie zużycie energii a więc zapłacimy za prąd mniej i mniej zanieczyszczeń wydostanie się do atmosfery przez kominy elektrowni.
    Się uśmiałem. I ty naiwny myślisz że za prąd będziesz płacił coraz mniej? Chyba za bardzo wierzysz w bełkot eko-oszołomów. Jak na razie to te twoje super ekologiczne ledy powodują o wiele więcej szkód w środowisku niż zwykłe żarówki żarnikowe. Twoi rodzice dobrze zrobili kupując żarówki na zapas.


    Będzie jak z wodą. Ludzie pozakładali wodomierze, wodę oszczędzają a wodociągi stwierdziły że wobec malejącego zapotrzebowania na wodę są zmuszeni podnieść cenę za m3, żeby wyjść na swoje. Niestety, jedna rura w domu albo jeden przewód i jakby nie kombinował konkurencji nie ma, w wiaderku się nie przyniesie iod kogoś tańszego.

  • #150 29 Maj 2016 21:10
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42