Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Prawda i mity o napięciu sieci zasilającej 230V w Polsce.

Marian Marduła 01 Jun 2016 10:49 25803 201
Wago
  • #181
    jaszczur1111
    Level 33  
    Ale z tym czepiactwem to tropchę jak programie "Sonda" Kamiński i Kurek też reprezentowali często skrajne poglądy na ten sam temat. Dodajecie smaczku...
  • Wago
  • #182
    vodiczka
    Level 43  
    Qujav wrote:
    vodiczka czemu zawsze musisz się do mnie przyczepić?
    Przykro mi ale znów muszę :)
    A.Gieronimo wrote:
    farelka która będzie miała większą moc szybciej nagrzeje więc człowiek ją szybciej wyłączy,
    Nigdy nie widzieliście farelki (dosłownie i w przenośni) z termostatem?
    Mam taką farelkę na działce a w domu termowentylator ETA1617. Oba ustrojstwa z nastawnym termostatem. :)
  • #183
    Qujav
    Level 22  
    vodiczka wrote:
    Qujav wrote:
    vodiczka czemu zawsze musisz się do mnie przyczepić?
    Przykro mi ale znów muszę :)
    A.Gieronimo wrote:
    farelka która będzie miała większą moc szybciej nagrzeje więc człowiek ją szybciej wyłączy,
    Nigdy nie widzieliście farelki (dosłownie i w przenośni) z termostatem?
    Mam taką farelkę na działce a w domu termowentylator ETA1617. Oba ustrojstwa z nastawnym termostatem. :)


    No mają termostat, mam taką kupioną za 40zł w jednej z sieciówek i się nigdy nie wyłącza pomimo ustawienia na minimum. Z ciekawości zapakowałem ją kiedyś do kartonu co było raczej niebezpieczne, ale termostat zadziałał przy około 30 stopniach. Ze względu na nikłą moc w porównaniu np. do grzejników nigdy nie nagrzeją pomieszczenia do takiej temperatury. Więc zazwyczaj chodzą dopóki ich ktoś nie wyłączy :)

    Ale przyznam, że to kwestia sporna, co by dalej nie brnąć w szczegóły :P
  • Wago
  • #184
    vodiczka
    Level 43  
    Qujav wrote:
    No mają termostat, mam taką kupioną za 40zł w jednej z sieciówek i się nigdy nie wyłącza pomimo ustawienia na minimum
    Cena wiele wyjaśnia :)
  • #185
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Qujav wrote:
    Ze względu na nikłą moc w porównaniu np. do grzejników nigdy nie nagrzeją pomieszczenia do takiej temperatury. Więc zazwyczaj chodzą dopóki ich ktoś nie wyłączy :)

    Ale przy wyższym napięciu temperatura w pomieszczeniu będzie nieco wyższa, więc mamy korzyść. :)
  • #186
    jaszczur1111
    Level 33  
    A ja posiadam jeszcze zwłoki farelki marki "Farel" z lat 90' z elektronicznym niezawodnym termostatem. Zwłoki bo obudowa się skończyła a wentylator dawno zatarty wymieniłem na inny. Termostat do dziś pięknie trzyma parametry i ma wąską histerezę ok.1.5°C. Fabrycznie 2 poziomy mocy 1 i 2 kW, 3 pozycje przełącznika, oprócz 0. Brak zimnego nadmuchu. To mi podsunęło pomysł by przerobić ją na 3 ci bieg. 500W uzyskany z połączenia jednego z grzejników przez diodę i wentylatora przez żarówkę by chodził cichutko. Idealnie sprawdzony patent z tym że z pozostałych biegów zostało 1,5kW i 2kW. Schematu nie pamiętam ale zrobiłem osobiście transoptor z neonówki, fotorezystora i czarnej koszulki termokurczliwej do załączania triaka.
  • #187
    A.Gieronimo
    Level 35  
    Miałem do czynienia z wieloma farelkami, poczynając od rodzimej fareli po produkty pokroju firsta czy innej manty, bądź co bądź termostaty zawsze jako tako działaly, fakt że histereza bywała kilku stopniowa ale to w końcu bimetalowe zabawki a nie termostat w reaktorze.
  • #188
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Przede wszystkim w grzejniku tego typu nie ma potrzeby stosowania bardzo dokładnego termostatu, zaś wyłącznik termiczny ma każde urządzenie ze względów bezpieczeństwa.
  • #189
    zbich70
    Level 43  
    Artur k. wrote:
    Przede wszystkim w grzejniku tego typu nie ma potrzeby stosowania bardzo dokładnego termostatu, zaś wyłącznik termiczny ma każde urządzenie ze względów bezpieczeństwa.

    Dokładnie. Termostat w urzadzeniach tej klasy ma zadanie nie dopuścić do pożaru, a nie regulować temperaturę w pomieszczeniu.
    Rolą termostatu jest aby odłączyć zasilanie zanim z farelki zacznie sie dymić, a nie gdy użytkownikowi zrobi sie za ciepło.
  • #190
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Są "farelki" z termostatem i termostat ten służy właśnie do regulacji temperatury - tyle że nie ma to bezpośredniego przełożenia na temperaturę w pomieszczeniu, dlatego żadna z takich "farelek" nie ma skali temperatury. W działaniu bardziej przypomina to proporcjonalny regulator mocy niż typowy termostat utrzymujący temperaturę w pomieszczeniu. Zresztą jak ma utrzymać temperaturę w pomieszczeniu, jeśli czujnik jest wewnątrz urządzenia?

    Natomiast wyłącznik termiczny ma każde urządzenie - nawet czajnik elektryczny, bo mieć musi.
  • #191
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Artur k. wrote:
    Są "farelki" z termostatem i termostat ten służy właśnie do regulacji temperatury


    Termostat wyłacza grzałkę a wentylator nadal działa więc jakoś ma to odbicie w temperaturze pokoju.

    Wiem to po łazience że co chwilę włącza grzałkę i wentylator zwalnia.
  • #192
    jaszczur1111
    Level 33  
    Quote:
    Zresztą jak ma utrzymać temperaturę w pomieszczeniu, jeśli czujnik jest wewnątrz urządzenia?


    A właśnie że to działało. Czujnik był na wlocie powietrza przy samej podłodze. "Zasysał" zimne powietrze i nawet po wyłączeniu nie dochodziło do niego ciepło. Świetnie sprawdzał się w roli utrzymywania zadanej temperatury. Nie był wyskalowany w stopniach ale sam to zrobiłem w części zakresu.
  • #193
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Termostat wyłacza grzałkę a wentylator nadal działa więc jakoś ma to odbicie w temperaturze pokoju.

    Owszem, ale to wynika z tego, że temperatura powietrza zaciągniętego przez wentylator jest odpowiednio wysoka. Nie przekłada się to bezpośrednio na temperaturę w pomieszczeniu, a jedynie w najbliższej okolicy termowentylatora. Dlatego właśnie jest to swego rodzaju proporcjonalny regulator mocy typu PI. Czynnikiem uśredniającym (całkującym) jest powietrze wokół urządzenia, ale to nie oznacza że powietrze w całym pomieszczeniu ma taką temperaturę. Kwestia gdzie umieścisz taki termowentylator - są miejsca w których termostat nie wyłączy nigdy (za to wyłączy wyłącznik termiczny z powodu przegrzania urządzenia).

    jaszczur1111 wrote:
    A właśnie że to działało. Czujnik był na wlocie powietrza przy samej podłodze. "Zasysał" zimne powietrze i nawet po wyłączeniu nie dochodziło do niego ciepło. Świetnie sprawdzał się w roli utrzymywania zadanej temperatury.

    Utrzymywał w swojej okolicy, a nie w pomieszczeniu.
    jaszczur1111 wrote:
    Nie był wyskalowany w stopniach ale sam to zrobiłem w części zakresu

    Kalibrowanie tego w stopniach celsjusza (ani w żadnych innych) nie ma sensu, dlatego że wystarczy w innym miejscu ustawić termowentylator, albo po prostu w innym miejscu mierzyć temperaturę i wynik będzie inny.
    Temperaturę czego zatem naniosłeś na skalę?
  • #194
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    robokop wrote:
    W tej Diorze to do jakiej wartości napięcie wyprostowane wzrosło, że "zabiło" kondensatory na napięcie bodaj 63V, a pracujące nominalnie przy 45V?
    Kolego mylisz się i to bardzo. W tej Diorze kondensatory pracują prawie na granicy swojego napięcia znamionowego. A dlaczego to sobie poszukaj.
  • #195
    vodiczka
    Level 43  
    Artur k. wrote:
    Owszem, ale to wynika z tego, że temperatura powietrza zaciągniętego przez wentylator jest odpowiednio wysoka.
    A to oznacza że w temperatura w całym pomieszczeniu jest odpowiednio wysoka, dopóki nie wzrośnie do odpowiedniego poziomu to termostat nie wyłączy termowentylatora.
    Artur k. wrote:
    Nie przekłada się to bezpośrednio na temperaturę w pomieszczeniu, a jedynie w najbliższej okolicy termowentylatora.
    Dlaczego nie? Oczywiście nie jest to średnia temperatura całego pomieszczenia ale również nie ogranicza się do temperatury w najbliższym otoczeniu termowentylatora bo tak się składa, że od strony wylotu powietrza, temperatura "najbliższego otoczenia" jest wyższa (dużo wyższa niż średnia w pomieszczeniu) a od strony zasysania niższa i ta niższa praktycznie niewiele odbiega od temperatury w dolnej części całego pomieszczenia. Termostat działa poprawnie jeżeli termowentylator stoi przynajmniej 1m od ściany a wylot jest skierowany na środek pokoju.
    Artur k. wrote:
    Kalibrowanie tego w stopniach celsjusza (ani w żadnych innych) nie ma sensu,
    To prawda, termostat nie pozwala na precyzyjne ogrzanie pomieszczenia z dokładnością do +/- 1°C. Pięciostopniowa skala po kilku włączeniach wystarczy do zorientowania się który stopień odpowiada za bardzo ciepłe pomieszczenie a który za "chłodne ale nie zimne" lub umiarkowanie ciepłe.
  • #196
    Chris_W

    Level 38  
    Artur k. wrote:
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Termostat wyłacza grzałkę a wentylator nadal działa więc jakoś ma to odbicie w temperaturze pokoju.

    Owszem, ale to wynika z tego, że temperatura powietrza zaciągniętego przez wentylator jest odpowiednio wysoka. Nie przekłada się to bezpośrednio na temperaturę w pomieszczeniu, a jedynie w najbliższej okolicy termowentylatora. Dlatego właśnie jest to swego rodzaju proporcjonalny regulator mocy typu PI. Czynnikiem uśredniającym (całkującym) jest powietrze wokół urządzenia, ale to nie oznacza że powietrze w całym pomieszczeniu ma taką temperaturę.

    PI to regulator całkujący "po czasie" - a nie po temperaturze.
    Z bardzo dużym przybliżeniem (no... przymróżeniem oka ;) ) można założyć ze odbywa się "całkowanie" po czasie jak pomieszczenie dochodzi do zadanej temperatury i temostat włącza się coraz rzadziej.
    Natomiast podchodząc ściśle do terminologii - to termostat elektromechaniczny - nie jest żadnym regulatorem proporcjonalnym, bo nie występuje liniowa zależnośc między uchybem i wysterowaniem.
    Regulacja proporcjonalna (PI - proportional Integral) to regulacja przede wszystkim liniowa.
    W omawianym przypadku regulator PI doszedłby do określonego poziomu wysterowania (sam) np. 34% - który byłby adekwatny do strat ciepła w pomieszczeniu - czyli osiągnąłby równowagę.
  • #197
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Chris_W wrote:
    Z bardzo dużym przybliżeniem (no... przymróżeniem oka ;) ) można założyć ze odbywa się "całkowanie" po czasie jak pomieszczenie dochodzi do zadanej temperatury i temostat włącza się coraz rzadziej.
    Natomiast podchodząc ściśle do terminologii - to termostat elektromechaniczny - nie jest żadnym regulatorem proporcjonalnym, bo nie występuje liniowa zależnośc między uchybem i wysterowaniem.

    Masz rację, jednak pewne podobieństwo jest. Uchyb jest uchyb (czyli różnica pomiędzy wartością zadaną, a rzeczywistą), a im większy uchyb, tym dłużej pracuje grzałka by ów uchyb zmniejszyć.
    Występuje więc zależność pomiędzy uchybem a czasem wysterowania, choć w większości przypadków nie jest ona liniowa.
  • #198
    jaszczur1111
    Level 33  
    Termowentylator w małym pomieszczeniu jest w stanie dość dobrze wymieszać powietrze. Dzięki temu zasysa chłodne i mierząc je dość dokładnie trzyma temperaturę w całym pomieszczeniu. Oczywiście nie jest to idealne rozwiązanie ale na noc zostawiałem sobie na 18°C w/g oznaczeń ta farelce i tyle miałem w pomieszczeniu. Ale faktem jest że skalowanie odbywało się na podstawie odczytu temperatury z termometru na ścianie a nie przy farelce. Jednak w praktyce to się sprawdzało. Oczywiście gdyby pomieszczenie było np. 2x większe być może już by się to rozjechało.

    My tu gadu gadu a gdzie temat mitów o zasilaniu?

    Może coś podpowiem. Są w sprzedaży urządzenia rzekomo obniżające koszty energii jak się je włączy do gniazdka za licznikiem. Uważam że to ściema i nawet jeśli poprawiają w jakiś cudowny sposób cos Φ to i tak jest to bez wpływu na koszt energii w zwykłym mieszkaniu. Co Wy na to?
  • #199
    Zbigniew 400
    Level 38  
    Nawet mieli na to pseudo atest z poltechniki, chyba Śląskiej. Fizyka jest nauką ścisła i nie da się oszukać.
    Zwykli naciągacze.
  • #201
    Artur k.
    Admin of Audio group
    jaszczur1111 wrote:
    Oczywiście nie jest to idealne rozwiązanie ale na noc zostawiałem sobie na 18°C w/g oznaczeń ta farelce i tyle miałem w pomieszczeniu. Ale faktem jest że skalowanie odbywało się na podstawie odczytu temperatury z termometru na ścianie a nie przy farelce.

    Ale weźmiesz tę farelkę do innego pomieszczenia, albo postawisz w innym miejscu tego samego pomieszczenia albo w ogóle będzie chłodniej i skala się rozjedzie. Dlatego właśnie skalowanie w jednostkach temperatury nie ma żadnego sensu.

    jaszczur1111 wrote:
    Są w sprzedaży urządzenia rzekomo obniżające koszty energii jak się je włączy do gniazdka za licznikiem.

    Milion razy wałkowane. :) To urządzenie teoretycznie poprawia cos fi, ale tylko teoretycznie dlatego że w środku jest kondensator, a więc działa poprawnie tylko przy obciążeniach indukcyjnych. Obecnie większość urządzeń to obciążenia pojemnościowe (wszechobecne zasilacze impulsowe) i takie urządzenie niczego nie poprawi, a wręcz trochę pogorszy.
    U nas w kraju jednak nie działa wcale (tzn nie ma żadnej oszczędności), dlatego że od współczynnika cos fi zależy wartość mocy biernej, a za moc bierną odbiorca indywidualny nie płaci.

    Zbigniew 400 wrote:
    Nawet mieli na to pseudo atest z poltechniki, chyba Śląskiej. Fizyka jest nauką ścisła i nie da się oszukać.

    Mogli mieć atest i co z tego? Atest nie oznacza że urządzenie działa, oznacza że urządzenie jest zgodne z wymogami opisanymi w odpowiednich dla tego typu urządzeń normach i ustawach.
    Nawet jeśli zostało to przebadane, to przebadano zapewne pod tym kątem kompensacji mocy biernej obciążenia indukcyjnego i o ile kondensator w urządzeniu był sprawny, to urządzenie działało prawidłowo i poprawiało cos fi.
    Tyle tylko, że dla odbiorcy nie ma to żadnego znaczenia.
  • #202
    Marian Marduła
    Level 11  
    Ponieważ temat zaczął powoli ewaluować w kilku pokrewnych kierunkach a kolejne posty nic nie wnoszą nowego do tematu postanawiam zakończyć temat dyskusji.
    Jak widać jest szereg poglądów na temat tego samego napięcia w różnych ujęciach w zależności od sposobu użytkowania i tolerancji urządzeń technicznych na zmiany i wahania napięć zasilających oraz sposobów realizacji ewentualnej kompensacji i stabilizacji tychże napięć.
    Pierwotnym założeniem tego wątku było stwierdzenie czy występują na terenie naszego kraju w sieci elektroenergetycznej napięcia o wartościach przekraczających przyjęty zakres tolerancji -10/+20% wartości nominalnej 230V.
    =====================================
    KONIEC TEMATU. :D