Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prawda i mity o napięciu sieci zasilającej 230V w Polsce.

Marian Marduła 27 Maj 2016 19:35 14529 201
  • #91
    Zbigniew 400
    Poziom 36  
    Jesteś tego pewien ? W każdym przypadku ? A co z fizyką ?
  • Relpol przekaźniki
  • #92
    zbich70
    Specjalista elektryk
    DG06 napisał:
    Wzrost napięcia sieci skutkuje większymi rachunkami za energię elektryczną, bo zgodnie z prawem Ohma mamy pewne zależności rejestrowane przez licznik kWh. :D

    Temat zatoczył koło. Było już o tym w postach #52, 53, 54.
  • #93
    dzg4
    Poziom 24  
    Licznik rejestruje pobraną energię, niższe napięcie-większy prąd , wyższe napięcie-mniejszy prąd, przykładem niech będzie np.agregat lodówki.
  • #94
    zbich70
    Specjalista elektryk
    Istotny też jest czas. Jednostką energii jest kWh (Ws).
    Co więc tam robi godzina (sekunda)?
  • Relpol przekaźniki
  • #95
    Artur k.
    Admin grupy audio
    dzg4 napisał:
    wyższe napięcie-mniejszy prąd, przykładem niech będzie np.agregat lodówki.

    Nieprawda, bo R jest stałe. Przy wyższym napięciu będzie wyższy prąd, co wynika z prawa Ohma. Urządzenie pobierze więc nieco więcej energii, ale również i nieco więcej odda.
    Najłatwiej sobie uświadomić to zjawisko na przykładzie zwykłego grzejnika elektrycznego.
    Mimo wszystko jednak zapłacimy za faktyczne zużycie, bo grzejnik który odda więcej mocy - szybciej nagrzeje pomieszczenie a my zapłacimy za to 5gr więcej w skali miesiąca.

    Dwie strony temu była o tym mowa, aż dziw że znów trzeba to powtarzać...
  • #96
    dzg4
    Poziom 24  
    Oczywiście, w czasie. A gdzie w agregacie lodówki jest grzałka oporowa ?.
  • #97
    Zbigniew 400
    Poziom 36  
    Artur k. napisał:

    Mimo wszystko jednak zapłacimy za faktyczne zużycie, bo grzejnik który odda więcej mocy - szybciej nagrzeje pomieszczenie a my zapłacimy za to 5gr więcej w skali miesiąca.

    Szanowny Panie, fizyka i elektrotechnika. Przykład chybiony. Grzejnik oddaje energię i wisi mu czy napięcie jest mniejsze czy większe, regulator odetnie prąd w chwili osiągnięcia temperatury, energia jest stała więc zapłacimy tyle samo. Różnice mogą wynikać z dokładności regulatora a nie napięcia zasilającego.
  • #98
    vodiczka
    Poziom 43  
    dzg4 napisał:
    A gdzie w agregacie lodówki jest grzałka oporowa ?.
    W lodówce absorpcyjnej :)
  • #99
    DG06
    Poziom 17  
    No OK. Ale żarówka nie ma termostatu, a odkurzaczem szybciej nie posprzątasz przy wyższym napięciu zasilania. Kasa i tyle. W skali pojedynczego gospodarstwa jest to pomijalny wzrost wydatków, jednak mnożąc to przez liczbę odbiorców...
  • #100
    zbich70
    Specjalista elektryk
    DG06 napisał:
    odkurzaczem szybciej nie posprzątasz przy wyższym napięciu zasilania

    Jak nie? Wyższe napiecie to wyższe obroty i większa siła ssąca.
    DG06 napisał:
    Kasa i tyle. W skali pojedynczego gospodarstwa jest to pomijalny wzrost wydatków, jednak mnożąc to przez liczbę odbiorców...

    Nie snuj bzdurnych teorii spiskowych, jakoby utrzymywanie napięcia w górnej granicy tolerancji było podyktowane chęcią zysku dostawców.
    Czytaj cały temat, było już wspominane - dalej od transformatorów napięcie będzie niższe i tam także ma się mieścić w tolerancji, powyżej dolnej granicy.
    Idąc twoim tokiem rozumowania, to dostawca wody utrzymuje w hydroforni wyższe ciśnienie, żeby ludzie więcej wody zużyli. :roll:
  • #101
    Artur k.
    Admin grupy audio
    dzg4 napisał:
    A gdzie w agregacie lodówki jest grzałka oporowa ?.

    Nie ma grzałki, ale zjawiska fizyczne są takie same. Skoro dla Kolegi trudne do wyobrażenia jest zachowanie silnika, to na grzejniku jest znacznie łatwiej - stąd przykład.

    A co się dzieje z silnikiem? Ano właśnie - trochę wzrosną obroty oraz moc na wale, a więc przykładowy agregat w lodówce szybciej przepompuje czynnik chłodniczy, a więc lodówka szybciej schłodzi.
    A w odkurzaczu? Faktycznie może szybciej się nie posprząta, bo tempo sprzątania zależy od sprzątającego. Za to posprząta się dokładniej dlatego że będzie większa siła ssąca, a więc dokładniej wyciągnie różne napotkane rzeczy.

    Czy naprawdę tak trudno uruchomić wyobraźnię i przełożyć prosty przykład grzejnika na inne urządzenia elektryczne?
  • #102
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Artur k. napisał:
    Cytat:
    A co się dzieje z silnikiem? Ano właśnie - trochę wzrosną obroty oraz moc na wale, a więc przykładowy agregat w lodówce szybciej przepompuje czynnik chłodniczy, a więc lodówka szybciej schłodzi.


    Z lodówką jest inaczej. Obroty silnika nie zależą tam od napięcia zasilania a jedynie od częstotliwości. Oczywiście jest jeszcze takie zjawisko jak poślizg magnetyczny, który wzrasta ze spadkiem napięcia zasilania i jest mocno nieliniowy ale nie o to tu chodzi.
    Wzrost napięcia dla takiego silnika oznacza bardzo duży wzrost prądu pobieranego. Proszę pamiętać że: P=U²/R Jeśli więc napięcie wzrośnie np z 230 do 240 to moc dla powiedzmy 1000 Watowego grzejnika 4,37A*230V=1000W 230/4,37A=52,6Ω
    przy 240V mamy 240V²/52.6Ω=1095W

    reasumując: wzrost napięcia o 4,3% dał wzrost mocy o prawie 10%.

    wzrost napięcia o 10% spowoduje wzrost mocy o 21,7%

    Tak dzieje się się dla grzałki. Dla silników indukcyjnych i transformatorów jest zupełnie inaczej. Wzrost napięcia powyżej pewnej wartości skutkuje wyraźnie większym niż kwadratowy przyrostem poboru mocy. Współczesne sprężarki do lodówek są tak policzone że czasem nie chcą wystartować przy 210V za to znakomicie znoszą powiedzmy 250V. Ze starymi jest tak że ruszają od 170V rosyjskie nawet 160 a przy 230 już nagrzewają się znacznie mocniej niż przy 220V.

    Wydaje mi się mocno nieodpowiedzialnym lub lepiej olewczym działaniem energetyków podwyższenie do 10% górnej tolerancji. Skoro technika się rozwija powinni raczej tolerancję zawęźić do 5% od dołu i 2,5% od góry.
  • #103
    zbich70
    Specjalista elektryk
    jaszczur1111 napisał:
    Wydaje mi się mocno nieodpowiedzialnym lub lepiej olewczym działaniem energetyków podwyższenie do 10% górnej tolerancji. Skoro technika się rozwija powinni raczej tolerancję zawęzić do np. 2,5% a dolną do 5%

    Tylko tolerancja +/-10% nie jest ustalona przez energetyków, ale przez ministerstwo w drodze rozporządzenia. To jedno.
    Drugie, utrzymanie napięcia w tak wąskich widełkach -5/+2,5% jest wykonalne jedynie przy bardzo dużym zageszczęniu sieci. Aby zagęścić sieć, potrzeba pieniędzy. Skąd je wziąć? Jedynie podnieść ceny energii i dystrybucji, ale tu z kolei inny organ państwowy - URE trzyma łapę na taryfach.

    Więc z tym "nieodpowiedzialnym lub olewczym" działaniem trochę przesadziłeś.
  • #104
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    No może ale weź pod uwagę że kiedyś zagęszczenie było mniejsze. Nie wnikam kto ustala te parametry. Może to robić ministerstwo na "życzenie" np energetyków, którzy uznali że się nie wyrobią.
    Skąd brać pieniądze? Żałosne pytanie. Otóż pobór prądu wzrósł przez powiedzmy 30 lat 10 razy w przeciętnym gospodarstwie domowym a cena prądu też odpowiednio wzrosła. Nie umiem określić ile razy ale jak się przemnoży jedno przez drugie to wyjdzie pewnie 50-70 razy więcej kasy, więc nie pytaj skąd.

    Ponieważ ostatnie inwestycje jakie się dokonały na mojej linii polegały na pomalowaniu w żółto - zielone paski starych pordzewiałych uziemień i ponumerowanie słupów uważam, że przyłączenie nowych 4 -rech odbiorców do starego trafa jest wprost wymarzoną zrzutką.

    Przepraszam za osobistą wycieczkę ale ton Twojej wypowiedzi może sugerować że jesteś prezesem jakiejś spółki energetycznej z pensją powyżej 200 tyś. miesięcznie. Takie są tam zarobki (jeśli nie większe). Oto kolejne źródło finansowania inwestycji. Oczywiście to żart ale jak się patrzy na rachunek za prąd to wychodzi że 49% biorą spółki a 51 Państwo. Nie wiem z czego opłacają elektrownie.... :D
  • #105
    zbich70
    Specjalista elektryk
    jaszczur1111 napisał:
    Przepraszam za osobistą wycieczkę ale ton Twojej wypowiedzi może sugerować że jesteś prezesem jakiejś spółki energetycznej

    Nie, nie jestem prezesem. ;) Ale temat znam z perspektywy zwykłego robotnika, w dodatku jedynie świadczącego usługi na rzecz spółek dystrybucyjnych i przysyłowych.

    Powiem tylko tyle - gdyby nie peerowska zapaść i infrastruktura energetyczna rozwijała się równomiernie wzgledem potrzeb, tak jak na Zachodzie - nie byłoby tego tematu. Teraz potrzeba Salomona, żeby nalał z pustego.
    Fakt, że prezesi i cała ich świta z kominami płacowymi doją ile się tylko da. Ale gdyby cudem zrezygnowali z tych płac, to i tak będzie to kropla w morzu potrzeb.

    Z drugiej strony, ostatnimi czasy wiele sieci zmodernizowano lub rozbudowano. Nie wszędzie oczywiście, bo nie wszystko można jednocześnie i dlatego akurat u Ciebie tylko bednarkę pomalowali... ;)
  • #106
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Mimo tego że urządzenia są coraz ,mniej żarłoczne to i tak zużycie energii wzrasta, i aby podołać zapotrzebowaniu na energię trzeba rozwijać przesył.
    A to koszt przeogromny.

    Więc w zamian mamy to co mamy, zresztą jak od dawna pisałem W Polsce nie ma dużo klimatyzacji bo jak wzrośnie znacząco liczba jednostek to system może paść.
    Każdy taki chłodnik pobiera ok 1kW . A to nie to samo co nawet 10 ładowarek smartfoników.
  • #107
    olejopalacz2
    Poziom 23  
    Ale za to wzrasta ilość paneli słonecznych co kompensuje branie prądu przez klimatyzacje.
  • #108
    rst.elektryk
    Poziom 11  
    A.Gieronimo napisał:
    Jeśli kogoś stać na takie hobby jak lampowe zabytki będzie go stać na stabilizator napięcia, czy to falownikowy czy elektromagnetyczny.
    Dla 99% sprzętu RTV-AGD wzrost napięcia nawet do tych 250V nie zrobi krzywdy a bardzo często poprawi pracę (pralki, zmywarki, piekarniki, bojlery).
    Ale także większy rachunek za prąd 😄
  • #109
    Artur k.
    Admin grupy audio
    jaszczur1111 napisał:
    Dla silników indukcyjnych i transformatorów jest zupełnie inaczej. Wzrost napięcia powyżej pewnej wartości skutkuje wyraźnie większym niż kwadratowy przyrostem poboru mocy. Współczesne sprężarki do lodówek są tak policzone że czasem nie chcą wystartować przy 210V za to znakomicie znoszą powiedzmy 250V. Ze starymi jest tak że ruszają od 170V rosyjskie nawet 160 a przy 230 już nagrzewają się znacznie mocniej niż przy 220V.

    To prawda, jednak w pewnych niewielkich granicach napięcie zasilające wpływa na moc silnika, w jednych silnikach mniej, w innych bardziej. Poza tym sam piszesz że współczesne sprężarki w lodówkach są przystosowane do pracy przy napięciu nawet 250V, a to oznacza że nic złego się nie powinno dziać.
    Z transformatorami jest jeszcze inaczej, ponieważ wzrost napięcia sieci powoduje wzrost napięcia po stronie wtórnej, co przy tym samym prądzie (bo przecież przekrój drutu pozostaje ten sam) daje nam nieznaczny wzrost mocy po stronie wtórnej. Oczywiście proporcjonalnie do wzrostu mocy "użytecznej" rośnie też moc strat w miedzi oraz rdzeniu. Tyle że przy obniżeniu napięcia - spadają straty, ale też i spada moc "użyteczna".

    jaszczur1111 napisał:
    Wydaje mi się mocno nieodpowiedzialnym lub lepiej olewczym działaniem energetyków podwyższenie do 10% górnej tolerancji. Skoro technika się rozwija powinni raczej tolerancję zawęźić do 5% od dołu i 2,5% od góry.

    Nie jest możliwe utrzymanie takich parametrów sieci i chyba nigdzie na świecie tak nie ma. Obowiązujące w Polsce napięcie sieci oraz jego tolerancja wynika bezpośrednio z norm europejskich, a to oznacza że takie same parametry sieci są na całym terenie UE.

    Polecam poczytać:
    http://www.sep.com.pl/opracowania/opracowania_zmiana_napiecia_2002.htm

    olejopalacz2 napisał:
    Ale za to wzrasta ilość paneli słonecznych co kompensuje branie prądu przez klimatyzacje.

    A to już jest mitologia. Panel słoneczny to póki co więcej strat niż korzyści. Nie wiem czy ktokolwiek by się zdecydował na montaż paneli, gdyby nie dotacje.

    rst.elektryk napisał:
    Ale także większy rachunek za prąd 😄

    Następny... ręce opadają.
  • #110
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Ja na przykład założyłem panele za swoją kasę bez dotacji ale nie oddaję prądu do sieci.

    Ilośc zamontowanych paneli mimo wszystko rośnie lawinowo, jednak jest to śmiesznie mała ilość energii w ogólnym rozrachunku. Mogłoby się to zmienić gdyby znieść cła dla chińszczyzny i uprościć procedurę przyłączenia się do sieci.

    Wyczytałem z powyższego co następuje:

    ) - Podwyższenie o 10% napięcia zasilającego silnik asynchroniczny, obciążony momentem znamionowym spowoduje wzrost: momentu rozruchowego i maksymalnego o ca 21%, prędkości obrotowej o 0,5 - 1%, sprawności o 0,5 - 1% oraz spadek: poślizgu o ca 17%, współczynnika mocy o ca 0,03, prądu stojana o ca 7% i temperatury uzwojeń stojana o 3-4 0C

    Wydaje mi się że mamy tu sprzeczność: wzrost temperatury stojana i wzrost sprawności? Spadek poslizgu aż o 17 % ????

    Taki poslizg to chyba przy pełnym obciążeniu nawet nie wystąpi. Proszę o wypowiedź fachowca na ten temat.
  • #111
    Świr
    Poziom 34  
    jaszczur1111 napisał:
    Mogłoby się to zmienić gdyby znieść cła dla chińszczyzny


    Dojcze nie odpuszczą sobie tej kasy. Której w sumie wydawanie jest nakazane w dyrektywach unijnych...
  • #112
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #113
    rst.elektryk
    Poziom 11  
    Artur k. napisał:
    jaszczur1111 napisał:
    Dla silników indukcyjnych i transformatorów jest zupełnie inaczej. Wzrost napięcia powyżej pewnej wartości skutkuje wyraźnie większym niż kwadratowy przyrostem poboru mocy. Współczesne sprężarki do lodówek są tak policzone że czasem nie chcą wystartować przy 210V za to znakomicie znoszą powiedzmy 250V. Ze starymi jest tak że ruszają od 170V rosyjskie nawet 160 a przy 230 już nagrzewają się znacznie mocniej niż przy 220V.

    To prawda, jednak w pewnych niewielkich granicach napięcie zasilające wpływa na moc silnika, w jednych silnikach mniej, w innych bardziej. Poza tym sam piszesz że współczesne sprężarki w lodówkach są przystosowane do pracy przy napięciu nawet 250V, a to oznacza że nic złego się nie powinno dziać.
    Z transformatorami jest jeszcze inaczej, ponieważ wzrost napięcia sieci powoduje wzrost napięcia po stronie wtórnej, co przy tym samym prądzie (bo przecież przekrój drutu pozostaje ten sam) daje nam nieznaczny wzrost mocy po stronie wtórnej. Oczywiście proporcjonalnie do wzrostu mocy "użytecznej" rośnie też moc strat w miedzi oraz rdzeniu. Tyle że przy obniżeniu napięcia - spadają straty, ale też i spada moc "użyteczna".

    jaszczur1111 napisał:
    Wydaje mi się mocno nieodpowiedzialnym lub lepiej olewczym działaniem energetyków podwyższenie do 10% górnej tolerancji. Skoro technika się rozwija powinni raczej tolerancję zawęźić do 5% od dołu i 2,5% od góry.

    Nie jest możliwe utrzymanie takich parametrów sieci i chyba nigdzie na świecie tak nie ma. Obowiązujące w Polsce napięcie sieci oraz jego tolerancja wynika bezpośrednio z norm europejskich, a to oznacza że takie same parametry sieci są na całym terenie UE.

    Polecam poczytać:
    http://www.sep.com.pl/opracowania/opracowania_zmiana_napiecia_2002.htm

    olejopalacz2 napisał:
    Ale za to wzrasta ilość paneli słonecznych co kompensuje branie prądu przez klimatyzacje.

    A to już jest mitologia. Panel słoneczny to póki co więcej strat niż korzyści. Nie wiem czy ktokolwiek by się zdecydował na montaż paneli, gdyby nie dotacje.

    rst.elektryk napisał:
    Ale także większy rachunek za prąd 😄

    Następny... ręce opadają.

    Kolego faktycznie ręce opadają bo chyba zapomniałeś wzoru na moc? 😄😄😄😄
  • #114
    Artur k.
    Admin grupy audio
    jaszczur1111 napisał:
    Podwyższenie o 10% napięcia zasilającego silnik asynchroniczny, obciążony momentem znamionowym spowoduje wzrost: momentu rozruchowego i maksymalnego o ca 21%, prędkości obrotowej o 0,5 - 1%, sprawności o 0,5 - 1% oraz spadek: poślizgu o ca 17%, współczynnika mocy o ca 0,03, prądu stojana o ca 7% i temperatury uzwojeń stojana o 3-4 0C

    Wydaje mi się że mamy tu sprzeczność: wzrost temperatury stojana i wzrost sprawności? Spadek poslizgu aż o 17 % ????

    Specem od silników nie jestem, ale na logikę spadek poślizgu jest możliwy dlatego że poślizg to stosunek prędkości obrotowej do synchronicznej. W przypadku podwyższonego napięcia, mamy nieco silniejsze pole magnetyczne w silniku, a więc łatwiej startuje (wzrost momentu na wale) i trudniej jest go zatrzymać, a jeśli trudniej jest go zatrzymać to mniejsza jest zmiana prędkości obrotowej względem obciążenia. Ponadto bezwładność wirnika pozostaje bez zmian, a więc poślizg musi być mniejszy.
    To tak samo jak w stricte mojej branży - audio. Jeśli do cewki głośnika dostarczymy wyższą moc, to będzie ona szybciej reagowała na zmiany sygnału. Do pewnego momentu głośnik nawet zagra głośniej, ale przy takim zabiegu uzyskujemy przede wszystkim lepszą dynamikę przetwarzanego dźwięku.

    Jeśli chodzi o sprawność - masz tam napisane, że temperatura uzwojeń stojana spada, a więc naturalnie sprawność musi wzrosnąć.

    rst.elektryk napisał:
    Kolego faktycznie ręce opadają bo chyba zapomniałeś wzoru na moc? 😄😄😄😄

    A ile razy trzeba tłumaczyć to samo? Licznik mierzy energię, a nie moc. Energia to jest moc w czasie. Weźmiesz czajnik, dostarczysz mu więcej mocy, a więc czajnik szybciej zagotuje wodę i się wyłączy - wykona więc tą samą pracę w krótszym czasie. Czyli mamy wyższe P i niższe t, co nam to daje? Praktycznie niezmienne E.
  • #115
    rafbid
    Poziom 32  
    rst.elektryk napisał:
    Ale także większy rachunek za prąd
    Uznaje, to za największy mit.
    rst.elektryk napisał:
    Kolego faktycznie ręce opadają bo chyba zapomniałeś wzoru na moc?
    A kolega zdaje sobie sprawę jak pracują różne urządzenia?
  • #116
    tzok
    Moderator Samochody
    Kolejny pomiar - 1h, pomiar co 1min. Lokalizacja - blok z wielkiej płyty z lat '70, stara, instalacja elektryczna. Okres obniżonego napięcia - praca silnika elektrycznego o mocy ok 1kW:
    Prawda i mity o napięciu sieci zasilającej 230V w Polsce.
  • #117
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Artur k. napisał:
    W przypadku podwyższonego napięcia, mamy nieco silniejsze pole magnetyczne w silniku, a więc łatwiej startuje (wzrost momentu na wale) i trudniej jest go zatrzymać, a jeśli trudniej jest go zatrzymać to mniejsza jest zmiana prędkości obrotowej względem obciążenia. Ponadto bezwładność wirnika pozostaje bez zmian, a więc poślizg musi być mniejszy.


    Do tego trzeba dodać że przy rozruchu napięcie spada do wyższego poziomu niż przy niskim napięciu w sieci. Czyli same ++++ .

    Wzmacniacze audio też mają więcej mocy. Choć niezauważalnie. A to lubię.
  • #118
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe
    O wpływie zawyżonego napięcia sieci na sprzęt lampowy już było: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=13005212#13005212

    Zawyżone napięcie jest bezdyskusyjnie szkodliwe. Szkodliwe tym bardziej, im lampa ma więcej przepracowanych godzin, czyli im sprzęt jest starszy, a ma oryginalne lampy. Szkodliwe jest zwłaszcza w sytuacji żarzenia bez poboru prądu z katody.

    Dodano po 43 [minuty]:

    mkpl napisał:


    Kondensator elektrolityczny na 400V da się bezproblemowo przeformować na 450V. Taki elektrolit będzie pracował poprawnie wytworzy podwyższoną warstwę tlenku aluminium na okładzinach i spadnie nieco jego pojemność ale będzie pracował bezbłędnie.

    Rozumiem, że zapodasz od razu 440 V (o 10 % więcej) na ten kondensator na 400 V? Analogicznie jak w przypadku, gdy sprzęt zaprojektowany na 220 V włączy się od razu do sieci, która ma 242 V.

    mkpl napisał:

    Dodatkowo stare elektrolity zaczynają mieć duży prąd upływu (przewodzą dc) i rozgrzewając się od tego prądu zaczynają puchnąć i wylewać nawet mimo poprawnej wartości pojemności i ESR.

    A podczas formowania to co płynie? Jakiś inny prąd? Oczywiście, że prąd upływu. I ten prąd upływu jak najbardziej grzeje kondensator. Problem polega na tym, że w zależności od egzemplarza starego kondensatora, formowanie przebiega różnie, zwłaszcza jeśli chodzi o zabytkowe kondensatory typu mokrego. W niektórych z nich nawet niewielkie zwiększenie napięcia (np. z 320 V do 325 V) powoduje nawet stukrotny wzrost prądu upływu, np. z 200 µA na 20 mA. W wielu lampowych sprzętach kondensatory tuż po włączeniu ładują się do swojego znamionowego napięcia maksymalnego, a nawet napięcia szczytowego.
    mkpl napisał:

    Podwyższone napięcie sieci ma prawo źle wpływać na układy lampowe bo zmienia punkty pracy lamp ale tylko o 10% a z tego co pamiętam w lampach dopuszczalne jest +/- 20%.

    Ja rozumiem, że panuje wszechobecna moda na procenty (zwłaszcza powyżej 100%), ale to są jakieś farmazony. Wpływ na punkt pracy będzie zależeć od rodzaju lampy (jej parametrów charakterystycznych) oraz rozwiązania układowego (sposobu zasilania, otrzymywania napięć polaryzacji itd.). Bywają układy, w których jest znaczący, do przeciążenia włącznie (np. odbiornik 55A Polskich Zakładów Philipsa), a bywają też i takie, w których jest niemalże do pominięcia. Natomiast praktycznie we wszystkich przypadkach zawyżonego napięcia sieci nie do pominięcia jest wpływ zbyt dużego napięcia żarzenia, który jest główną przyczyną emisji termoelektronowej z siatki sterującej - bardzo upierdliwego defektu związanego z lampami długo używanymi lub żarzonymi zbyt wysokim napięciem.
  • #119
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Jesli chodzi o lampy to podwyższenie napiecia żażenia korzystnie wpływa na emisję i np. odbiornik ma lepszą czułośc ale żywotnośc lampy spada drastycznie. Mój kumpel kiedyś tak zrobił w odbiorniku komunikacyjnym i skończyło sie na wymianie wszystkich lamp po 2 tygodniach pracy. Podwyższenie napięcia anodowego nie jest aż tak szkodliwe. W zasadzie w ogóle nie stanowi problemu jesli nie przekracza sie mocy znamionowej. Nawet nieznaczne jej przekroczenie też nie szkodzi lampom tak jak przeżażenie. Dopuszcza się nawet 200% mocy jeśli czas pracy jest krótki. Takie patenty stosowali kiedyś krótkofalowcy jak nie mieli dostepu do tego co było im potrzebne a lampy dawały radę.
  • #120
    olejopalacz2
    Poziom 23  
    Ale po co tyle piszecie o lampach?
    Przecież to muzeum. Juz dawno temu wszyscy czołowi producenci odeszli od lamp.