Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Warystor jako zabezpieczenie przeciwprzepięciowe

27 Maj 2016 14:27 10878 72
  • Poziom 28  
    W bloku, w którym mieszkam, niedawno doszło do przerwy w przewodzie neutralno-ochronnym w WLZ (instalacja TN-C) z powodu popuszczenia zacisku na tym przewodzie. To spowodowało podwyższenie napięcia w 3 mieszkaniach, w tym w moim. Oczywiście był wezwany elektryk, pozmieniał zaciski tak, żeby połączenie było pewne i żeby w przyszłości taka sytuacja nie wystąpiła.

    Z powodu podwyższenia napięcia doszło do uszkodzenia 3 pralek, u mnie to jest Elektrolux EWT 1366HDW, druga to Ariston, trzecia Amica lub Bosch kupiona w zeszłym roku. W każdej pralce musiał być wymieniany cały moduł elektroniczny kosztujący ok. 500zł, do każdej pralki przychodził inny serwis, w dwóch przypadkach naprawa była przeprowadzona w ramach gwarancji.

    Cały sprzęt komputerowy mam podłączony przez listwę przeciwprzepięciową. W niej był spalony warystor i bezpiecznik. Kupiłem nowy warystor za całe 3 zł. Żadne urządzenie podłączone do tej listwy nie zostało uszkodzone.

    Z tego wynika, że to właśnie wspomniany warystor uratował sprzęt komputerowy i właśnie taka jest jego rola.

    Po tym zdarzeniu ciekawią mnie dwie sprawy:
    1. Dlaczego w pralce nie są stosowane warystory na wejściu, które chroniłyby elektronikę, wtedy w takiej sytuacji nie trzebaby wymieniać całego modułu, tylko wystarczyłoby wymienić sam warystor, co znacznie ułatwia i obniża koszt naprawy, a w hurcie warystor pewnie kosztuje poniżej złotówki, więc nie miałby istotnego znaczenia dla ceny pralki?

    2. W każdej nowo wykonywanej i modernizowanej instalacji elektrycznej są zabezpieczenia w postaci wyłączników nadprądowych i różnicowo-pradowych. Wszystko po to, żeby uchronić instalację, urzadzenia i uzytkowników przed zniszczeniem, pożarem i porażeniem prądem. Dlaczego nie stosuje się warystorów przeciwprzepięciowych zaraz za bezpiecznikiem, który chroniłby cały obwód podobnie, jak listwa zasilająca mój komputer. Znalazłem jeszcze coś takiego, co również skutecznie by chroniło przed przepięciami: http://www.fif.com.pl/produkt/31/429 Sens jest zawsze ten sam: chodzi o to, żeby odłączyć obwód w przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości, a zwarcie nie jest jedyną nieprawidłowością.
  • e-miernikie-mierniki
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    andrzejlisek napisał:
    1. Dlaczego w pralce nie są stosowane warystory na wejściu, które chroniłyby elektronikę, wtedy w takiej sytuacji nie trzebaby wymieniać całego modułu, tylko wystarczyłoby wymienić sam warystor, co znacznie ułatwia i obniża koszt naprawy, a w hurcie warystor pewnie kosztuje poniżej złotówki, więc nie miałby istotnego znaczenia dla ceny pralki?

    Bo nie można by zarobić na wymianie całego modułu. Producent zarabia też na serwisie.
    andrzejlisek napisał:
    Dlaczego nie stosuje się warystorów przeciwprzepięciowych zaraz za bezpiecznikiem, który chroniłby cały obwód podobnie, jak listwa zasilająca mój komputer. Znalazłem jeszcze coś takiego, co również skutecznie by chroniło przed przepięciami: http://www.fif.com.pl/produkt/31/429 Sens jest zawsze ten sam: chodzi o to, żeby odłączyć obwód w przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości, a zwarcie nie jest jedyną nieprawidłowością.

    Bo zdaje się, że zabezpieczenia nadprądowe i RCD są wymagane przez przepisy, natomiast zabezpieczenia przeciwprzecięciowe nie są obowiązkowe i wymagane prawem.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Moderator sekcji Technicznej
    Widzę, że sami fachowcy zabrali głos.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    andrzejlisek napisał:
    Z tego wynika, że to właśnie wspomniany warystor uratował sprzęt komputerowy i właśnie taka jest jego rola.

    A właśnie że nie. To nie warystor zamontowany w listwie gniazdowej uratował sprzęt a bezpiecznik aparatowy. Same ograniczniki przepięć jak sama nazwa wskazuje ograniczają krótkotrwałe impulsy przepięciowe do poziomu wytrzymywanego przez podłączony do nich sprzęt. W przypadku AGD jest to 2,5 kV. Warystor nie uchroni przed długotrwałym podwyższeniem napięcia wynikającym z przerwy na przewodzie ochronno-neutralnym.
    Pralki muszą być wyposażone w ochronę przeciwprzepięciową. To ma zagwarantować producent aby wyrób był dopuszczony do sprzedaży.
  • Poziom 40  
    .Jack napisał:
    Warystor nie uchroni przed długotrwałym podwyższeniem napięcia wynikającym z przerwy na przewodzie ochronno-neutralnym..

    Dlatego, że warystor ma za małą nieliniowość.
    Przy napięciu 275V AC prąd powinien być 100A.
    Przy napięciu 260V 10mA.
    Nierealne dla warystora !.
    Napięcie dopuszczalne dla sprzętu to 253V.
    Ograniczenie napięcia poprzez warystor można sobie wybić z głowy.
    Warystor w rozdzielnicy pracuje na Rw=IPZ ≈0,5Ω.
    Dociążenie prądem 100A daje spadek napięcia tylko 50V.

    Jedyne zabezpieczenie przed przerwa "w zerze" to tylko błyskawiczne wyłączenie napięcia , jeżeli wartość chwilowa napięcia przekroczy 360V.
    Liczy się wartość chwilowa.
    Kilka milisekund przeciążenia wytrzyma każdy zasilacz.
    Przy czasie wyłączenia poniżej 10msek napięcie na elektrolicie nawet nie zdąży narosnąć.
    Taki system ochrony wymaga zaawansowanej elektroniki.
    To podwyższa koszty sprzętu.
    Na rynku są zabezpieczenia ”przed przerwą zerze”.
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 23  
    A jakie to sa zabezpieczenia?
  • Specjalista elektryk
    Witam

    Dla mnie sprawa warystorów, o których pisze kol. andrzejlisek nie jest do końca jasna. A nawet ma jakąś swoją tajemnicę, która jest oczywista jak się już ją pozna. No bo tak - z jedenej strony mamy zasady kompatybilności elektromagnetycznej w szczególności odporność udarową urządzeń. Urządzenia elektryczne powszechnego użytku muszą wytrzymywać pewne
    impulsowe próby czyli posiadać pewną wytrzymałość udarową odpowiadającą danemu poziomowi odporności. I jest rzeczą oczywistą, że sprzęt powszechnego użytku o napięciu znamionowym 230V nie jest przystosowany do zasilania napięciem 400V.

    Co do długotrwałego zasilania napięciem bliskim 400V - kiedy i jak często się ono zdarza?
    Ja już na pięciu obiektach przemysłowych mam swoje rejestratory przepięć. Rejestracja prowadzona jest już od trzech lat (dwa obiekty). Zebrała się spora statystyka, bo mam swoje dane. Na żadnym z nich nie zauważyłem napięcia fazowego większego niż 280V, które by trwało dłużej niż kilka okresów pulsacji składowej harmonicznej.
    Natomiast obserwuje całą plejadę różnych przepięć zarówno ze źródeł zewnętrznych (głównie wyładowania atmosferyczne i łączeniowe zewnętrzne) jak i niektóre wewnętrzne. Nie jestem w stanie obserwować przepięć np.EFTB (może się w przyszłości to uda).
    Czy "przepięcia 400V" (będę je tak nazywał, chodzi o przepięcia z przerwy/braku N/PEN) są mitem czy rzeczywistością?
    Oczywiście, że nie są, bo się zdarzają. Ale mają tę specyfikę, że są ściśle związane z czynnikiem ludzkim to jest z partactwem, niedbałością, roztargnieniem, brakiem należytej konserwacji.
    Mogę powtórzyć (bo już na jakiś forach pisałem) swoje doświadczenie. Na szczeście nie mam dużo do czynienia ze starymi instalacjami, ale najbardziej mi podnosi ciśnienie jak widzę w rozdzielnicy śrubę (zacisk PEN) a na niej podołączane cała chmara przewodów, jakieś stalowe podkładki, ktoś jakby na siłę jeszcze tam dowinął swój przewód. Cud, że to jeszcze kontaktuje.

    Pisałem parę lat temu o awarii, którą spowodowała moja zaprzyjaźniona firma elektryczna w jednej instytucji państwowej. Gdzieś nie dokręcili śruby na PENie. Była ewakuacja ludzi, straż pożarna, pożar od żarówki. Na szczeście straty zostały pokryte z ubezpieczenia firmy.
    Drugi przypadek - kamienica, gdzie przez roztargnienie (elektryk z dużym stażem) rozłaczono PEN (czy zerowy) pod napięciem. Po znajomości zająłem się naprawą niektórych uszkodzonych urządzeń (do tego jeszcze wrócę).
    Trzeci przypadek, to już akcja, w której brała udział moja firma. Przebudowa RG nN jednego zakładu kilka szaf z Włoszczowej. Dorabialiśmy jeszcze jedną szafę i przenosiliśmy do niej wybrane obwody. Kolega przeniósł jeden obwód trójfazowy, ale pomylił się i podłączył jakiś inny przewód niebieski. Efektem było uszkodzenie urządzeń w stacji uzdatniania wody. Dzięki temu, że było jeszcze niedaleko do TME, to uszkodzone urządzenia udało się naprawić jeszcze tego samego dnia. Spaliły się dwa transformatorki typu TS 2/xx. Co ciekawe w jednym urządzeniu trafo wytrzymało, ale uszkodziło się coś innego.

    Mógłbym zapewne wygrzebać z pamięci jakieś przykłady, ale nie ma to chyba sensu. "Przepięcia 400V" się zdarzają. I myślę, że na forum są elektrycy, którzy też spotkali się z podobnymi sytuacjami.

    Jest jeszcze inna istotna sprawa - o której wspomniał kolega Krzysztof (CYRUS2):
    CYRUS2 napisał:

    Dlatego, że warystor ma za małą nieliniowość.
    Przy napięciu 275V AC prąd powinien być 100A.
    Przy napięciu 260V 10mA.
    Nierealne dla warystora !.
    Słuszna uwaga kolegi Cyrus. Ostre przejście w obszar dużych prądów przy niewielkim wzroście napięcia (charakterystyka I=f(u)) mają tylko elementy półprzewodnikowe. W warystorach ta nieliniowość rzeczywiście nie jest duża.
    Przykładowo warystor S20K275 pobiera prąd 1mA przy 430V, 0,1A przy 530V 0,1A, 10A przy 630V i 100A dopiero przy 710V (na podstawie wykresu charakterystyki podanego przez firmę EPCOS). Nie trudno zauważyć, że to wciąż za mało, żeby taki warystor zabezpieczał przy 400V (lub nieco mniej) prądu przemiennego.

    A teraz najważniejsze - dlaczego na samym wstępie napisałem, że sytuacja jest trochę zagadkowa. Otóż w spotkanych przeze mnie przypadkach uszkodzeń urządzeń (opisywany przypadek z kamienicą), gro urządzeń które miały bezpiecznik i warystor - naprawa urządzenia sprowadzała się do wymiany bezpiecznika (lub PTC) i warystora (taki mały wyglądający na S07Kxx). Także w przypadku stacji uzdatniania wody, padły dwa urządzenia z transformatorkami, inne urządzenie posiadające bezpiecznik z warystorem przetrwało.
    Tak więc spostrzeżenia kolegi andrzejlisek można uznać za trafne, ale wnioski które wyciąga - już raczej nie. Warystor często (w pewnych okolicznościach) ochroni urządzenie przed "przepięciem 400V", ale nie jest to jego zadanie - on jest dedykowany do innych rodzajów przepięć. Jakie to są okoliczności, kiedy warystor jest w stanie ochronić urządzenie przed przerwą w PENie. Ja mam własne hipotezy, nie wiem czy trafne czy nie. Opiszę je może w następnych postach. Może któryś z kolegów coś ciekawego napisze. Ja interesuję się zjawiskami towarzyszacymi wyładowaniom atmosferycznym i ochroną p.przepięciową, natomiast tzw. "przepięcia 400V" czy inaczej przerwy na N/PENie raczej nie wchodzi w zakres moich zainteresowań. Więc nawet nie mam ochoty się upierać do zajmowania zdecydowanego stanowiska w sprawach na któryc się nie znam. Jednak pozwolę się nie zgodzić, z tym co napisał kol. Jack:
    .Jack napisał:

    A właśnie że nie. To nie warystor zamontowany w listwie gniazdowej uratował sprzęt a bezpiecznik aparatowy. Same ograniczniki przepięć jak sama nazwa wskazuje ograniczają krótkotrwałe impulsy przepięciowe do poziomu wytrzymywanego przez podłączony do nich sprzęt. W przypadku AGD jest to 2,5 kV.
    Bezpiecznik(listwy zasilającej) nie zadziałby gdyby warystor nie wymusił przepływu prądu o podwyższonej wartości.

    Tak przy okazji dodam, że dla warystora S20K275 zalecany bezpiecznik to 16A lub mniej, natomiast dla dużo mniejszego S07 bezpiecznik o wartości nie większej niż 3A. Wg producenta (EPCOS) rola bezpiecznika to przerwanie prądu "follow-on" czyli takiego, który jest następstwem "zwierania" uszkodzonego varystora. Bezpieczniki "elektroniczne" 20mm i PTC nie są w stanie przerwać prądu wynikającego z przepięć, ze względu na niską zdolność wyłączalną takiego bezpiecznika. O tzw. "przepięciach 400V" producenci warystorów nie wspominają.

    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 40  
    Darom napisał:
    Na żadnym z nich nie zauważyłem napięcia fazowego większego niż 280V, które by trwało dłużej niż kilka okresów pulsacji składowej harmonicznej.
    Zależy kto gdzie mieszka. Niektórym sprzęt pali się dwa razy.
  • Poziom 23  
    CYRUS2 napisał:
    Darom napisał:
    Na żadnym z nich nie zauważyłem napięcia fazowego większego niż 280V, które by trwało dłużej niż kilka okresów pulsacji składowej harmonicznej.
    Zależy kto gdzie mieszka. Niektórym sprzęt pali się dwa razy.


    Ale wtedy dostawca energi odpowiada za szkody
  • Poziom 40  
    olejopalacz2 napisał:
    Ale wtedy dostawca energi odpowiada za szkody

    Nie podsiadasz dowodów , że to wina ZE.
    Użytkownik może popalić sprzęty dopuszczając partacza do rozdzielnicy.
  • Specjalista elektryk
    CYRUS2 napisał:
    Darom napisał:
    Na żadnym z nich nie zauważyłem napięcia fazowego większego niż 280V, które by trwało dłużej niż kilka okresów pulsacji składowej harmonicznej.
    Zależy kto gdzie mieszka. Niektórym sprzęt pali się dwa razy.
    To najwyższa pora na remont instalacji elektrycznej.

    pzdr
    -DAREK-
  • Specjalista elektryk
    Witam ponownie.
    Parę lat temu robiłem z pomocą Matlaba i EMTP/ATP symulacje obwodów nieliniowych z warystorem w roli głównej. Chciałem je zaprezentować, bo one rzucą trochę światła w rozważanym temacie, ale na chwilę dzisiejszą gdzieś mi się zawieruszyły (a na pewno mam je zarchiwizowane). Jak je znajdę, to tu załączę.

    Niezależnie od tego zachęcam kolegów mających styczność z incydentami "przepięcia 400V" (czyli z braku ciągłości przewodu neutralnego w sieci trójfazowej) do zaprezentowania swoich historii.
  • Poziom 40  
    Darom napisał:
    Niezależnie od tego zachęcam kolegów mających styczność z incydentami "przepięcia 400V" (czyli z braku ciągłości przewodu neutralnego w sieci trójfazowej) do zaprezentowania swoich historii.

    Takich historii na forum było dużo.
    Gdyby nie była prawdopodobna przerwa w N to tzw, zerowanie w TT byłoby 100% skuteczne. Zauważ -zawsze na forum jest wielki krzyk na temat typu sieci.
    Brak logicznego myślenia i umiejętności wyciągania wniosków.
    Konsekwencja jest taka, że elektrycy świadomie dopuszczają przerwę w N = zezwalają na popalenie sprzętu.
    Dlaczego zezwalają - bo nie zalecają montażu zabezpieczeń, świadomie narażając klienta na straty.
  • Specjalista elektryk
    CYRUS2 napisał:
    Takich historii na forum było dużo.

    Wiem, że były, znam też jedną, gdzie było to zamierzone działanie "elektryka". Ja natomiast zwracam się tu do stałych bywalców forum, aby opowiedzieli przypadki z którymi się spotkali. I nie mam na myśli historii zasłyszanych gdzieś na forach, tylko z którymi się spotkali niemalże osobiście (znają obiekt lub właściciela albo elektryka lub jest to ich własne doświadczenie).
  • Specjalista elektryk
    Cześć
    Pisałem już kilkukrotnie. Nie mam czasu na analizowanie uszkodzonych elementów, nie spisywałem ich symboli, w każdym razie w kilku sytuacjach warystory wstawiane na płytach urządzeń Viessmanna (kotły, pompy ciepła) uratowały sprzęt tego producenta jak i inne urządzenia "wiszące" za zabezpieczeniem obwodu na którym był podłączony omawiany producent - w kilku przypadkach na 100% było to upalone/przerwane "N" w innych wyładowanie atmosferyczne i jego następstwa.
  • Poziom 13  
    Witam

    W mojej opinii przy trwałym braku połączenia PEN lub PE czy N nie ma możliwości aby napięcie zostało podniesione (pod warunkiem że w stacji transformatorowej transformator ma uziemiony punkt neutralny).
    Brak PEN spowoduje że odbiornik nie będzie działał, tym bardziej nie ma prawa zadziałać ochronnik przepięciowy np. warystor, który do poprawnej pracy wymaga zacisku PEN (PE, N).
    W twoim przypadku (andrzejlisek) najprawdopodobniej poluzowany zacisk PEN na WLZ powodował chwilowe przerwy w obwodzie (uzależnione od obciążenia, grzanie się zacisku i zmianę jego rezystancji) co w przypadku np. źródeł żarowych objawia się chwilowym przygasaniem lub miganiem "światła". Żadne z urządzeń elektronicznych wyposażonych w przetwornice nie tolerują tak niestabilnego zasilania.
    Cykliczne przerwy w obwodzie oraz indukcyjność i pojemność WLZ + obwodów odbiorczych mogło zadziałać jak najprostsza przetwornica napięciowa powodując chwilowe przepięcia, ale nie podnosząc trwale napięcia.
    To że uszkodzeniu uległ warystor sygnalizuje że zjawisko to trwało długotrwale, uszkodzony bezpiecznik w listwie przed warystorem jest efektem uszkodzenia samego warystora (bezpiecznik w listwie ma zabezpieczyć m.in. obwód gniazdowy przed wyłączeniem (zwarciem, przeciążeniem) jeśli uszkodzony zostanie warystor). Podczas chwilowych dopuszczalnych przepięć warystor po ostygnięciu wraca do stanu pierwotnego. W twoim przypadku w wyniku trwałego przegrzania w warystorze uszkodzony został spiek metali i utworzyła się trwały przewodnik.

    Jeśli faktycznie doszło by do wzrostu napięcia w instalacji to na pewno nie skończyło by się na uszkodzeniu pralek i listwy zasilającej.

    ad1. Jeśli chodzi o sprzęt AGD we wszystkich spotkałem się z warystorem pastylkowym montowanym bezpośrednio na płycie modułu zasilającego (min. 1 sztuka).
    ad.2 Ochrona przepięciowa w nowych instalacjach jest stosowana, ale aby działała poprawnie, musi być skoordynowana, nie mniej normy jako jeden z elementów ochrony przepięciowej wymieniają instalacje połączeń wyrównawczych.
    Montaż ochronników przepięciowych w całej instalacji podnosi jej koszt, co ważne aby działały poprawnie muszą być też odpowiednio dobrane (skoordynowane), więc montaż ochronnika w np. twojej rozdzielnicy na wiele się nie zda jeśli nie będzie on poprzedzony ochronnikiem w rozdzielni głównej np. w bloku, będzie spełniał swoje zadanie ale tylko do wartości przepięcia do jakiego przystosowany będzie ochronnik.
  • Poziom 40  
    koscik napisał:
    W mojej opinii przy trwałym braku połączenia PEN lub PE czy N nie ma możliwości aby napięcie zostało podniesione (pod warunkiem że w stacji transformatorowej transformator ma uziemiony punkt neutralny).
    To oznacza, że nie znasz się na instalacjach.

    Napięcie zostanie podniesione,czego doświadczyło wielu odbiorców.
    Ponosząc na skutek tego duże straty finansowe.
    koscik napisał:
    Cykliczne przerwy w obwodzie oraz indukcyjność i pojemność WLZ + obwodów odbiorczych mogło zadziałać jak najprostsza przetwornica napięciowa powodując chwilowe przepięcia, ale nie podnosząc trwale napięcia.
    Fantazje, za dużo czytałeś.
    Czegoś takiego nie będzie z 3 powodów:
    1, Stłumi to Rw sieci rzędu 0,5-1Ω.
    2, To pomijalne stałe czasowe.
    3. W sieci mieszkaniowej nie ma takiego źródła, odbiornika, który zmagazynowałby energię zdolną podnieść napięcie w sieci tylko o 20V.
    Ochronna przepięciowa nie zadziała na przepięcia rzędu 400V AC.
    Z definicji, bo 400V to nie są przepięcia tylko awarie sieci.
  • Poziom 13  
    Drogi "kolego" CYRUS2 w kwestii przedstawionego w tym poście problemu występuje nie tylko instalacja odbiorcza ale również sieć energetyczna z której zasilany jest obiekt.

    W kwestii braku połączenia PEN w instalacji odbiorcy w dalszym ciągu podtrzymuję stanowisko że napięcie sieci nie może ulec zmianie (pod warunkiem że w stacji transformatorowej punkt neutralny transformatora jest uziemiony).
    Swoje stanowisko podtrzymuje dla układu sieciowego TN-C oraz TT jeśli taki tam występuje, w co wątpię.

    Chętnie poznam twoje zdanie, w związku z powyższym proszę o rozwinięcie tematu skąd/w jaki sposób napięcie zostanie podniesione. Bo nie podajesz wyjaśnienia.
    Opisywany w poście problem bardzo dobrze wyjaśnił dr. inż. Edward Musiał z Politechniki Gdańskiej w jednej ze swoich publikacji cytat."W układzie TN, który w obrębie sieci rozdzielczej wspólnej ma postać podukładu TN-C, przewód PEN spełniający rolę przewodu ochronnego PE oraz neutralnego N jest wielokrotnie uziemiony: przy stacji zasilającej, na trasie i przy końcach linii, zwłaszcza linii napowietrznych, oraz przy złączach instalacji. Przerwanie ciągłości tego przewodu w obrębie sieci rozdzielczej wspólnej nie zagraża wystąpieniem znaczącej asymetrii na-pięć fazowych za miejscem przerwy i nie naraża dostawcy energii na wypłatę odszkodowań za uszkodzone urządzenia odbiorcze. Inaczej jest w układzie TT, w którym przewód neutralny N uziemia się tylko przy stacji zasilającej, by w dowolnym miejscu, również w dowolnym miejscu sieci rozdzielczej wspólnej, dało się zainstalować urządzenie ochronne różnicowoprądowe, jedyne urządzenie zdolne samoczynnie wyłączać zasilanie dla celów ochrony przeciwporażeniowej."

    W kwestii podniesienia napięcia (chwilowe przepięcia) założyłem że w przedstawionej instalacji WLZ zasila 3 mieszkania, z czego każde wyposażone są w odbiorniki wprowadzające zarówno pojemność i indukcyjność, do tego doliczyć należy pojemności i indukcyjności instalacji rozdzielczej bloku + sieci energetycznej oraz stacji transformatorowej. Dopiero w takim przypadku możemy rozpatrywać parametry wnoszone do analizy problemu przepięcia sieciowego.

    Z kolei ochronniki (warystory) montowane w sprzęcie AGD i RTV przystosowane są najczęściej do napięcia pracy 275V (np.KT275). Z ich charakterystyk jednoznacznie wynika że każdy wzrost napięcia powyżej 275V powoduje zmniejszenie jego rezystancji (czyt. tłumienie przepięcia), więc nie prawdą jest że warystor nie zadziała dla przepięć powyżej napięcia sieciowego a mniejszego od 400V.
    Nie prawdą jest również że "Z definicji, bo 400V to nie są przepięcia tylko awarie sieci.". Jeśli obwód ma pracować na napięciu sieci 230V (+-10%), to każde krótkotrwałe zakłócenie (pik napięciowy) należy rozpatrywać jako przepięcie.
    Z doświadczenia np. czajniki elektryczne potrafią wprowadzić przepięcie do 800V przy rozłączaniu obwodu (tzw przepięcie łączeniowe). Proponuje zweryfikować moje doświadczenia poprzez podłączenie oscyloskopu w obwód gdzie włączony jest np. czajnik elektryczny.
  • Poziom 40  
    koscik napisał:
    W kwestii braku połączenia PEN w instalacji odbiorcy w dalszym ciągu podtrzymuję stanowisko że napięcie sieci nie może ulec zmianie (pod warunkiem że w stacji transformatorowej punkt neutralny transformatora jest uziemiony)..
    To oznacza,że "nie masz zielonego pojęcia" o zjawiskach w instalacji 3-fazowej.
    Doucz się o instalacji 3-fazowej.

    W instalacji 3-f - jest napięcie 400V.
    Słyszałeś o tym że jest 400V nie tylko 230V ?
    Słyszałeś o tym, że 400V i 230V są jednocześnie w instalacji ?
    Może się dostać na odbiorniki, niezależne czy punkt neutralny jest uziemiony czy nie.
  • Poziom 13  
    Drogi "kolego" CYRUS2, tak coś nie coś słyszałem o instalacji TN-C a nawet o instalacji TN-S gdzie występuje napięcie sieci 230V fazowe oraz 400V międzyfazowe.
    Potwierdzam że oba napięcia występują w instalacji, pod warunkiem że problemowe mieszkanie jest zasilane 3-fazowo.
    Natomiast muszę stwierdzić że odbiegasz od tematu bo autor nie wspomina jak zasilone jest mieszkanie, a jedynie informuje o przerwanym przewodzie PEN i uszkodzonych pralkach, które wg mojej wiedzy są odbiornikami jednofazowymi zasilanymi napięciem 230V (wersje do użytku domowego), podobnie jak listwy przepięciowe wykorzystywane do zasilania np. komputerów.
    Jednocześnie ponawiam prośbę o wyjaśnienie w jaki sposób w instalacji o której pisze autor postu miało by się pojawić wyższe napięcie niż napięcie sieci przy braku ciągłości PEN w instalacji odbiorcy?
    Pomijam przypadek błędu ludzkiego gdzie przewód PEN zostaje podłączony do przewodu fazowego, bo o takim przypadku autor postu w ogóle nie wspomina.
  • Poziom 40  
    koscik napisał:
    Przerwanie ciągłości tego przewodu w obrębie sieci rozdzielczej wspólnej nie zagraża wystąpieniem znaczącej asymetrii na-pięć fazowych za miejscem przerwy
    Wszystko zależy gdzie się przerwie. Uziomy - jak skutecze i ile ich jest za przerwą. Z reguły są to kiepskie uziomy.
    koscik napisał:
    dało się zainstalować urządzenie ochronne różnicowoprądowe, jedyne urządzenie zdolne samoczynnie wyłączać zasilanie dla celów ochrony przeciwporażeniowej."
    Bzdura. RCD nie zadziała przy przerwie w N,PEN. Sprzęt sie popali,a RCD nie zadziała. Bo nawet RCD nie ma powodu do zadziałania.
    koscik napisał:
    Z kolei ochronniki (warystory) montowane w sprzęcie AGD i RTV przystosowane są najczęściej do napięcia pracy 275V (np.KT275). Z ich charakterystyk jednoznacznie wynika że każdy wzrost napięcia powyżej 275V powoduje zmniejszenie jego rezystancji
    Nieistotne, pomijalne. zmiany rezystancji warystora 275V przy napięciu na warystorze 300VAC.
  • Poziom 13  
    Drogi "kolego" CYRUS2
    W dalszym ciągu łukiem omijasz odpowiedź na moje pytanie, podaj konkretny przykład skąd ma się pojawić wyższe napięcie w instalacji jeśli mamy przerwę w przewodzie PEN?

    Zacytowany Dr Musiał odnosi się do sieci rozdzielczej, z kolei wartości uziomu stacji transformatorowych muszą być poprawne, w innym przypadku będą powodować asymetrię zasilania w sieci, ale o takim przypadku nie pisze autor postu.

    "Bzdura. RCD nie zadziała przy przerwie w N,PEN. Sprzęt sie popali,a RCD nie zadziała. Bo nawet RCD nie ma powodu do zadziałania."
    W przypadku RCD w układzie TT, bo do niego odnosi się dr Musiał przerwa w N zapewnia poprawną pracę RCD, konsekwentnie PE musi być sprawne. Ale to też nie jest odpowiedź na moje pytanie.

    "Nieistotne, pomijalne. zmiany rezystancji warystora 275V przy napięciu na warystorze 300VAC."
    Ja stwierdziłem jedynie fakt że zmiana rezystancji następuje. Jednak w dalszym ciągu nie jest to odpowiedź na moje pytanie.

    Moje pytanie jeszcze raz:
    Jednocześnie ponawiam prośbę o wyjaśnienie w jaki sposób w instalacji o której pisze autor postu miało by się pojawić wyższe napięcie niż napięcie sieci przy braku ciągłości PEN w instalacji odbiorcy?
    Pomijam przypadek błędu ludzkiego gdzie przewód PEN zostaje podłączony do przewodu fazowego, bo o takim przypadku autor postu w ogóle nie wspomina.

    Proszę o odpowiedź na konkretne pytanie powyżej, skąd, i dla czego, w jaki sposób, odnieś się do konkretnego przypadku autora postu i jego problemu?
  • Poziom 40  
    koscik napisał:
    Jednocześnie ponawiam prośbę o wyjaśnienie w jaki sposób w instalacji o której pisze autor postu miało by się pojawić wyższe napięcie niż napięcie sieci przy braku ciągłości PEN w instalacji odbiorcy?
    Proszę o odpowiedź na konkretne pytanie powyżej, skąd, i dla czego, w jaki sposób, odnieś się do konkretnego przypadku autora postu i jego problemu?
    Masz odpowiedź . Na poczatkiu postu tematowego - post #1.
    andrzejlisek napisał:
    W bloku, w którym mieszkam, niedawno doszło do przerwy w przewodzie neutralno-ochronnym w WLZ (instalacja TN-C) z powodu popuszczenia zacisku na tym przewodzie. To spowodowało podwyższenie napięcia w 3 mieszkaniach, w tym w moim.
    Odpowiedź klarowna i jednoznaczna. To wiedza podstawowa.
    Odbiorniki są włączone szeregowo pod 400V. II prawo Kirchhoffa, dzielnik napięcia.Na pralce jest 50V na TV 350V.
    Jak zewrze warystor na TV to na pralce będzie 400V = warystor z TV "dobije" pralkę.
    Gdyby stan awarii trwał krótko - ale trwał, czas rzędu godzin.

    Zapobieganie -zainstalować zabezpieczenie przed "przerwą w zerze".
  • Poziom 13  
    Witam
    Autor postu potwierdził że mieszkanie ma zasilane 3 fazowo TN-C, w mieszkaniu TN-S, ja rozpatrywałem przypadek zasilania 1-fazowego.
    A więc ww sytuacja ze wzrostem napięcia mogła mieć miejsce.
    Wynika z tego że pkt rozdziału w mieszkaniu nie jest uziemiony, przez co wystąpiły takie straty w sprzęcie.
  • Poziom 40  
    koscik napisał:
    Wynika z tego że pkt rozdziału w mieszkaniu nie jest uziemiony, przez co wystąpiły takie straty w sprzęcie.
    Do czego ma być uziemiony - chyba do doniczki z kwiatkiem. Pasuje ?
  • Poziom 25  
    Witam,

    widzę, że Koledzy mają pewne pojęcie o tych tematach, więc chciałbym o coś zapytać. Otóż chciałbym sobie zmontować w przedłużaczu zabezpieczenie przeciwprzepięciowe. I tu pytanie: jakie konkretne elementy by Koledzy polecili? Np. warystor 275V i bezpiecznik 5A? A gdyby dodać jeszcze jakiegoś transila? Niestety z tego, co oglądałem na allegro, to na 350V są jednokierunkowe, musiałbym połączyć szeregowo dwie sztuki na 180V, czy miało by to sens?
  • Poziom 28  
    Frog_Qmak napisał:
    Witam,

    widzę, że Koledzy mają pewne pojęcie o tych tematach, więc chciałbym o coś zapytać. Otóż chciałbym sobie zmontować w przedłużaczu zabezpieczenie przeciwprzepięciowe. I tu pytanie: jakie konkretne elementy by Koledzy polecili? Np. warystor 275V i bezpiecznik 5A? A gdyby dodać jeszcze jakiegoś transila? Niestety z tego, co oglądałem na allegro, to na 350V są jednokierunkowe, musiałbym połączyć szeregowo dwie sztuki na 180V, czy miało by to sens?

    W moim był warystor 250V i kupiłem nowy też 250V. na obu przewodach przed warystorem jest bezpiecznik 10A w szklanej rurce.