logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Sprzężenie prądowe - czyżby lekarstwo na idealny bas ?

stamare 31 Maj 2016 19:50 8142 40
  • Dawno temu po przeczytaniu artykułu w Elektronice Praktycznej o sprzężeniu prądowym we wzmacniaczu mocy postanowiłem wykonać takie w wersji uproszczonej wykorzystując kit wzm. J 35 . Z założenia sprzężenie prądowe powinno poprawić przebiegi impulsowe głośnika basowego, wprowadzając odpowiednie zniekształcenia do sygnału . Ciężka membrana tego głośnika i jego duża indukcyjność powoduje opóźnienie jego prądu w stosunku do napięcia jakie otrzymuje ze wzmacniacza, a sygnał prądu głośnika podany na ujemne sprzężenie zwrotne wprowadzi zniekształcenia, które zmuszą membranę do szybszej pracy.

    Sprzężenie prądowe - czyżby lekarstwo na idealny bas ?.

    Wykonałem tę ideę wykorzystując w/w kit, przy okazji zwiększając jego moc i po długich odsłuchach, pomiarach i kombinacjach, uważam że jest to rewelacja!.

    Sprzężenie prądowe - czyżby lekarstwo na idealny bas ?

    Bas staje się przezroczysty, szybki bez zdudnień, wyraźnie słychać kontrabas, fortepian, czy wiolonczelę , a "stopka" to tylko uderzenie.Odsłuch fali prostokątnej o f-20 Hz, nie jest przykrywany częstotliwością rezonansową kolumny (60 Hz) a słychać tylko pojedyncze "strzały. Okazało się, że rezonans membrany jest tłumiony przez sam wzmacniacz np. uderzenie opuszkiem palca w membranę powoduje , że wzm. wytwarza napięcie , które zapobiega temu ruchowi.Jednak nie wszystko złoto co się świeci, po pierwszych odsłuchach , byłem zawiedziony ponieważ mój subwofer mocno uwypuklał swój rezonans.Doszedłem po czasie do wniosku. że tak powinno być, ponieważ w rezonansie głośnik przedstawia sobą dużą rezystancję, a wtedy prąd jest mały, sprzężenie prądowe zwiększa napięcie bo " nie widzi" prądu i efekt rezonansu jest powielony. Z tego względu kolumny z silnie zaznaczonymi rezonansami typu "bas reflex" i nie lub słabo wytłumione nie nadają się do tego typu sprzężenia.Idealna do tego celu byłaby kolumna bez rezonansu, np. z dwunastoma głośnikami ( dwunastościan), każdy z inną częstotliwością rezonansu ( od 27 Hz ÷ 75 Hz ). Pierwsze próby wypadają bardzo pomyślnie, ponieważ można "zejść" do 10 Hz, oczywiście tego się już nie słyszy tylko czuje, ale ze "świeczką" szukać płyt z takimi częstotliwościami (niektóre SA CD).Na koniec chcę wyrazić nadzieję, że może ktoś zainteresowany "prawdziwymi" basami spróbuje wykonać podobny pomysł ( na kicie AVT 5187 uzyskałem podobny rezultat ) i podzieli się swoimi spostrzeżeniami, nie chciałbym być tutaj odosobniony. Oczywiście nie polecam tego pomysłu zwolennikom "bum,bum,bum", bo już nie jeden był tym zawiedziony.(na zdjęciu nr. 2 na czerwono- dołożone elementy sprzężenia prądowego , na niebiesko- elementy zwiększające moc )

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    stamare
    Poziom 11  
    Offline 
    stamare napisał 21 postów o ocenie 5. Mieszka w mieście Racibórz. Jest z nami od 2008 roku.
  • #2 15712246
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Jesteś w stanie nanieść te poprawki na kompletny schemat końcówki? Nawiasem podoba mi się patent poprowadzenia baz przez środek między C-E. Trochę kłopotliwy sposób, żeby trzeba było stosować specjalne zespoły głośnikowe. Moje kolumny to altus 110. Mają bas refleks albo coś w tym rodzaju. Są 2 otwory. Nie narzekam na brak basów ale załatwiłem to korekcją. Pytanie na ile lepiej brzmi Twój bas. Czy takie sprzężenie nie powoduje pogorszenia parametrów w pozostałej części pasma? Rezystor 0,5 ohm w szereg z głośnikiem to spore straty mocy.
  • #3 15712508
    stamare
    Poziom 11  
    Owszem mogę narysować całość (może później), ale Twoje kolumny się do tego nie nadają, nawet jeżeli "zmusisz" membranę do pracy w kształt sygnału , to otwór będzie promieniował sinusoidę. Basy różnych instrumentów są różne i nie podobało mi się to, że na kolumnach wszystkie brzmią jednakowo ( polecam posłuchać na żywo instrumentów które wymieniłem ). Rzeczywiście nie dodałem, że w wyższych pasmach powyżej 200 Hz , ten wzmacniacz nie nadaje się do pracy ( średnie i wysokie są ostre i przykre ). Co do oporu 0,5 Ω , to strata 1/10 mocy ( przy 5Ω ) jest warta tej jakości i tak moc wzm. nie przekracza , nawet przy głośnym odsłuchu w mieszkaniu 15 ÷ 20 W, przy częstotliwości odcięcia 80 Hz.
  • #4 15712615
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
    Ciekawa koncepcja, wydaje się być dość intuicyjna jeżeli chodzi nam o sam bas, a niekoniecznie doskonałe odwzorowanie całości pasma.
  • #5 15713299
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Z tym brzmieniem instrumentów to 100% racji. Stosunkowo łatwo zrobić bas-hałas. Tu trzeba zbudować osobny kanał. Trochę trudne. Brak miejsca (u mnie) kolumny wiszą przy suficie i to jedyne miejsce. W końcu to nie salon odsłuchowy tylko pokój mieszkalny. Jako że zależy nam na max jakości wspólny kanał basowy byłby kompromisem.
  • #6 15713886
    _eddie_
    Poziom 33  
    Przecież bez kombinowania dobre wzmacniacze z idealnym DF też tak grają. Druga sprawa to właśnie te rezonanse dodają czasem barwy ogólnemu brzmieniu.
  • #7 15713912
    chrucik
    Poziom 9  
    Dzień Dobry.

    Posiadam suba domowej konstrukcji zasilanego stopniem końcowym około 50 W (jak w miniaturce). Głośnik ma bardzo sztywne zawieszenie (samochodowy JBL) upakowany w skrzynię 38L w pełni wytłumioną watoliną. Chętnie przerobię stopień końcowy i opiszę jakie zmiany nastąpiły. Prosił bym jednak o pomoc w modyfikacji bo pewnie wartości elementów będą inne :)

    Sprzężenie prądowe - czyżby lekarstwo na idealny bas ?

    Pozdrawiam Grzegorz.
  • #8 15714526
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    _eddie_ napisał:
    Przecież bez kombinowania dobre wzmacniacze z idealnym DF też tak grają


    Dokładnie tak, w łańcuszku dochodzą do tego przewody .
    Oczywiście kontrola głośnika to podstawa, gdy wzmacniacz tylko daje napięcie i ma kiepski DF to muzyka jest bez dynamiki.
  • #9 15715604
    stamare
    Poziom 11  
    Sprzężenie prądowe - czyżby lekarstwo na idealny bas ? Elementy i połączenia dodatkowe zaznaczone na czerwono. P-erek 4,7 k najlepiej regulować przy sygnale prostokątnym od 10 Hz ÷ 30 Hz wg. własnego uznania. Jeżeli uznasz że efekt jest za słaby , zmień oryginalny R 125 na 22 k. Polecam wymianę kondensatora wejściowego C 101 na 10 µF lub 22 µF (nawiasem mówiąc, ten schemat to prosta ale dobrze przemyślana konstrukcja, można się pokusić o zwiększenie mocy).

    Dodano po 26 [minuty]:

    _eddie_ napisał:
    Przecież bez kombinowania dobre wzmacniacze z idealnym DF też tak grają.
    Tak, grają dobrze, ale sprzężenie prądowe idzie jeszcze dalej i wytwarza dodatkowe napięcie, przeciwdziałające niekontrolowanym ruchom membrany.
  • #10 15716215
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Czy w tym układzie skoro podłączamy sygnał odwrócony w fazie do gałęzi ujemnego sprzężenia zwrotnego nie może dojśc do sprzężeń? Na ostatnim schemacie nie widzę rezystora 4,7 k który zaznaczyłeś na czerwono na początku. Ogólnie to bardzo proste rozwiązanie. Mam zamiar zrobić próbę. Na razie mogę sobie tylko pomażyć. Budowa domu priorytetem.
  • #11 15716441
    _eddie_
    Poziom 33  
    stamare napisał:
    Sprzężenie prądowe - czyżby lekarstwo na idealny bas ? Elementy i połączenia dodatkowe zaznaczone na czerwono. P-erek 4,7 k najlepiej regulować przy sygnale prostokątnym od 10 Hz ÷ 30 Hz wg. własnego uznania. Jeżeli uznasz że efekt jest za słaby , zmień oryginalny R 125 na 22 k. Polecam wymianę kondensatora wejściowego C 101 na 10 µF lub 22 µF (nawiasem mówiąc, ten schemat to prosta ale dobrze przemyślana konstrukcja, można się pokusić o zwiększenie mocy).

    Dodano po 26 [minuty]:

    _eddie_ napisał:
    Przecież bez kombinowania dobre wzmacniacze z idealnym DF też tak grają.
    Tak, grają dobrze, ale sprzężenie prądowe idzie jeszcze dalej i wytwarza dodatkowe napięcie, przeciwdziałające niekontrolowanym ruchom membrany.


    No dobrze ale by to było idealne nie istnieje potrzeba okiełznania bezwładu układu drgającego indywidualnie dla każdego modelu? Niby rozumiem tą ideę ale chyba gdzieś po drodze się pogubiłem.
  • #12 15717833
    stamare
    Poziom 11  
    jaszczur1111 napisał:
    Czy w tym układzie skoro podłączamy sygnał odwrócony w fazie do gałęzi ujemnego sprzężenia zwrotnego nie może dojśc do sprzężeń? Na ostatnim schemacie nie widzę rezystora 4,7 k który zaznaczyłeś na czerwono na początku.
    Jeżeli zamiast głośnika wyobrazimy sobie rezystor, to zwykłe sprzężenie ujemne i zapewniam, nie sprzęga się. Rezystor 4.7 k lekko osłabia oryginalne sprzężenie i dla uproszczenia można z niego zrezygnować.

    Dodano po 51 [minuty]:

    _eddie_ napisał:
    nie istnieje potrzeba okiełznania bezwładu układu drgającego indywidualnie dla każdego modelu?
    Tak, dobry mikrofon podłączony do oscyloskopu i przy obserwacji sygnału prostokątnego ( dla sinusoidy możemy nie zauważyć dużych różnic , tylko zniekształcenia) wyregulować tak, aby obraz przypominał prostokąt. Niestety, nie posiadam takiego sprzętu, ale robiąc to na "ucho" efekt jest nadzwyczaj wyraźny. Należy słuchać prostokąta 20 ÷ 40 Hz (nie może to być rezonans kolumny) i tak regulować, aby tej częstotliwości jako sinusa nie było słychać ( tak ! , to nie pomyłka , ta częstotliwość nie powinna być słyszalna) , powinniśmy słyszeć tylko potężne "strzały" jak z karabinu.
  • #13 15718138
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Kurde, coraz dziwniejsze to to. Chyba bez oscyloskopu to trochę lipa.
  • #14 15718170
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Wiesz, wszystko jest ok, dopóki nie wprowadzimy do układu zwrotnicy.
    Wtedy wzmacniacz i głośnik zaczynają żyć własnym życiem.
  • #15 15718298
    stamare
    Poziom 11  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Wiesz wszystko jest ok dopóki nie wprowadzimy do układu zwrotnicy .
    Wtedy wzmacniacz i głośnik zaczynają żyć własnym życiem.
    Oczywiście masz rację, to się nadaje tylko na oddzielny wzm. basowy. Proszę czytać wszystko dokładnie.
  • #16 15719828
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe
    stamare napisał:

    Okazało się, że rezonans membrany jest tłumiony przez sam wzmacniacz np. uderzenie opuszkiem palca w membranę powoduje , że wzm. wytwarza napięcie , które zapobiega temu ruchowi.Jednak nie wszystko złoto co się świeci, po pierwszych odsłuchach , byłem zawiedziony ponieważ mój subwofer mocno uwypuklał swój rezonans.Doszedłem po czasie do wniosku. że tak powinno być, ponieważ w rezonansie głośnik przedstawia sobą dużą rezystancję, a wtedy prąd jest mały, sprzężenie prądowe zwiększa napięcie bo " nie widzi" prądu i efekt rezonansu jest powielony. Z tego względu kolumny z silnie zaznaczonymi rezonansami typu "bas reflex" i nie lub słabo wytłumione nie nadają się do tego typu sprzężenia.Idealna do tego celu byłaby kolumna bez rezonansu, np. z dwunastoma głośnikami ( dwunastościan), każdy z inną częstotliwością rezonansu ( od 27 Hz ÷ 75 Hz ).


    Naprawdę nie widzisz tu sprzeczności? Wzmacniacz ma tłumić rezonanse głośnika, ale nie nadaje się do kolumn z wyraźnie zaznaczonym rezonansem. Oczywiście że się nie nadaje. Ujemne prądowe sprzężenie zwrotne prowadzi do wzmacniacza transkonduktancyjnego, czyli źródła prądowego (sprzężenie napięciowe trochę je tu psuje). Taki wzmacniacz eksponuje (zamiast tłumić) wszelkie rezonanse głośników, bo jego rezystancja wewnętrzna jest wysoka, czyli w przełożeniu na audiofilskie parametry, damping factor jest niski, możliwe że nawet niższy od 1. Są zwolennicy takich wzmacniaczy, ale trzeba budować do nich specjalne kolumny.
    By spełnić wymagania, które sobie narzuciłeś, czyli stłumić niepożądane rezonanse (bardziej niż nawet wzmacniacz o DF=∞), prądowe sprzężenie musi być dodatnie, oczywiście nie tak silne, by doprowadzić do wzbudzenia. Taki wzmacniacz ma ujemną rezystancję wyjściową i odtłumia rezystancję omową drutu cewki głośnika (i elementów zwrotnicy). Niestety musi być dokładnie strojony pod konkretny zestaw głośnikowy, by w żadnym wypadku wartość ujemnej rezystancji nie przekroczyła dodatniej rezystancji obciążenia (co grozi wzbudzeniem). Wymaga też pewnej korekcji pasma.

    Dodano po 2 [godziny] 12 [minuty]:

    _eddie_ napisał:
    Przecież bez kombinowania dobre wzmacniacze z idealnym DF też tak grają. Druga sprawa to właśnie te rezonanse dodają czasem barwy ogólnemu brzmieniu.

    Tak z ciekawości, ten idealny DF to ile?
  • #17 15720276
    _eddie_
    Poziom 33  
    OTLamp napisał:
    stamare napisał:

    Okazało się, że rezonans membrany jest tłumiony przez sam wzmacniacz np. uderzenie opuszkiem palca w membranę powoduje , że wzm. wytwarza napięcie , które zapobiega temu ruchowi.Jednak nie wszystko złoto co się świeci, po pierwszych odsłuchach , byłem zawiedziony ponieważ mój subwofer mocno uwypuklał swój rezonans.Doszedłem po czasie do wniosku. że tak powinno być, ponieważ w rezonansie głośnik przedstawia sobą dużą rezystancję, a wtedy prąd jest mały, sprzężenie prądowe zwiększa napięcie bo " nie widzi" prądu i efekt rezonansu jest powielony. Z tego względu kolumny z silnie zaznaczonymi rezonansami typu "bas reflex" i nie lub słabo wytłumione nie nadają się do tego typu sprzężenia.Idealna do tego celu byłaby kolumna bez rezonansu, np. z dwunastoma głośnikami ( dwunastościan), każdy z inną częstotliwością rezonansu ( od 27 Hz ÷ 75 Hz ).


    Naprawdę nie widzisz tu sprzeczności? Wzmacniacz ma tłumić rezonanse głośnika, ale nie nadaje się do kolumn z wyraźnie zaznaczonym rezonansem. Oczywiście że się nie nadaje. Ujemne prądowe sprzężenie zwrotne prowadzi do wzmacniacza transkonduktancyjnego, czyli źródła prądowego (sprzężenie napięciowe trochę je tu psuje). Taki wzmacniacz eksponuje (zamiast tłumić) wszelkie rezonanse głośników, bo jego rezystancja wewnętrzna jest wysoka, czyli w przełożeniu na audiofilskie parametry, damping factor jest niski, możliwe że nawet niższy od 1. Są zwolennicy takich wzmacniaczy, ale trzeba budować do nich specjalne kolumny.
    By spełnić wymagania, które sobie narzuciłeś, czyli stłumić niepożądane rezonanse (bardziej niż nawet wzmacniacz o DF=∞), prądowe sprzężenie musi być dodatnie, oczywiście nie tak silne, by doprowadzić do wzbudzenia. Taki wzmacniacz ma ujemną rezystancję wyjściową i odtłumia rezystancję omową drutu cewki głośnika (i elementów zwrotnicy). Niestety musi być dokładnie strojony pod konkretny zestaw głośnikowy, by w żadnym wypadku wartość ujemnej rezystancji nie przekroczyła dodatniej rezystancji obciążenia (co grozi wzbudzeniem). Wymaga też pewnej korekcji pasma.

    Dodano po 2 [godziny] 12 [minuty]:

    _eddie_ napisał:
    Przecież bez kombinowania dobre wzmacniacze z idealnym DF też tak grają. Druga sprawa to właśnie te rezonanse dodają czasem barwy ogólnemu brzmieniu.

    Tak z ciekawości, ten idealny DF to ile?


    DF to stosunek impedancji znamionowej kolumny do impedancji wyjściowej wzmacniacza. Im większy współczynnik tłumienia tym lepiej czyż nie? :)
  • #19 15724718
    chrucik
    Poziom 9  
    Dziś udałem się do elektronicznego bo brakowało mi potencjometru i dużego rezystora. Po powrocie polutowałem "na pająka" do testów i powiem szczerze jest genialnie !
    @stamare bardzo dziękuję za pomoc w modyfikacji, zostaje u mnie na stałe.

    Podejrzewam że z racji ciężkości membrany i nie dość mocnego stopnia końcowego bas był troszkę zbyt rozwleczony. Na reszcie ta paczka gra jak powinna! Dementuję pogłoski że nie nadaje się do muzyki typu łubu-dubu. Sam słucham na co dzień Dram&Bass i różnica jest kolosalna.

    Jedyną chyba wadą rozwiązania jest to że tranzystory końcowe osiągają wyższe temperatury, co mnie absolutnie nie martwi bo i tak nad temperaturą czuwa termostat i wentylator 12cm.

    Dziekuję raz jeszcze i polecam każdemu !

    A na koniec luźne pytanie: dlaczego tego rozwiązania nie stosuje się seryjnie ??
  • #20 15727651
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Może dla tego że ten patent powoduje zmniejszenie mocy wyjściowej i dramatyczny wzrost zniekształceń w pozostałej części pasma? Bas to nie wszystko. Ja bym postulował by to był dodatkowy kanał basowy z ograniczeniem pasma od góry.
  • #21 15728496
    stamare
    Poziom 11  
    OTLamp napisał:

    Naprawdę nie widzisz tu sprzeczności? Wzmacniacz ma tłumić rezonanse głośnika, ale nie nadaje się do kolumn z wyraźnie zaznaczonym rezonansem. Oczywiście że się nie nadaje. Ujemne prądowe sprzężenie zwrotne prowadzi do wzmacniacza transkonduktancyjnego, czyli źródła prądowego (sprzężenie napięciowe trochę je tu psuje). Taki wzmacniacz eksponuje (zamiast tłumić) wszelkie rezonanse głośników, bo jego rezystancja wewnętrzna jest wysoka,
    Tak, dla przebiegów wolno zmiennych (sinusoida) , gdy rezystancja głośnika rośnie ( np. w rezonansie) wzmacniacz taki "widząc" mniejszy prąd , zwiększa napięcie na wyjściu (oczywiście to jest wada). Dla przebiegów impulsowych (dlatego przy badaniu należy użyć fali prostokątnej) , gdy prąd jest opóźniony w stosunku do napięcia , jest to zaletą , ponieważ zwiększone napięcie na początku każdego impulsu przyśpiesza ruch membrany ( i jak zawsze w życiu potrzebny jest kompromis lecz ja wolę kolumnę bez rezonansu).

    Dodano po 16 [minuty]:

    chrucik napisał:
    Jedyną chyba wadą rozwiązania jest to że tranzystory końcowe osiągają wyższe temperatury,
    Jest to zrozumiałe, ponieważ "nadprogramowe" impulsy wymagają więcej mocy , jak wyjaśnia to mój pierwszy rysunek.
  • #22 15728555
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe
    stamare napisał:
    Tak, dla przebiegów wolno zmiennych (sinusoida) , gdy rezystancja głośnika rośnie ( np. w rezonansie) wzmacniacz taki "widząc" mniejszy prąd , zwiększa napięcie na wyjściu (oczywiście to jest wada).

    A dlaczego zwiększa? Ano dlatego, że stara się utrzymać zadany prąd. Dokładnie tak działa sterowane źródło prądowe, którym w istocie jest wzmacniacz z ujemnym prądowym sprzężeniem zwrotnym.

    stamare napisał:

    Dla przebiegów impulsowych (dlatego przy badaniu należy użyć fali prostokątnej) , gdy prąd jest opóźniony w stosunku do napięcia , jest to zaletą , ponieważ zwiększone napięcie na początku każdego impulsu przyśpiesza ruch membrany ( i jak zawsze w życiu potrzebny jest kompromis lecz ja wolę kolumnę bez rezonansu).


    Ja chętnie zobaczę oscylogramy napięcia na głośniku przy pobudzeniu falą prostokątną, jeden z włączonym ujemnym sprzężeniem prądowym, drugi z wyłączonym.
  • #23 15729066
    stamare
    Poziom 11  
    OTLamp napisał:

    A dlaczego zwiększa? Ano dlatego, że stara się utrzymać zadany prąd. Dokładnie tak działa sterowane źródło prądowe, którym w istocie jest wzmacniacz z ujemnym prądowym sprzężeniem zwrotnym.

    stamare napisał:

    Dla przebiegów impulsowych (dlatego przy badaniu należy użyć fali prostokątnej) , gdy prąd jest opóźniony w stosunku do napięcia , jest to zaletą , ponieważ zwiększone napięcie na początku każdego impulsu przyśpiesza ruch membrany ( i jak zawsze w życiu potrzebny jest kompromis lecz ja wolę kolumnę bez rezonansu).


    Ja chętnie zobaczę oscylogramy napięcia na głośniku przy pobudzeniu falą prostokątną, jeden z włączonym ujemnym sprzężeniem prądowym, drugi z wyłączonym
    Oczywiście to racja , nie mam w domu oscyloskopu ,ale oglądałem te oscylogramy dawno temu i zapewniam że wyglądają jak na moim pierwszym rysunku (jak się uda spróbuję zrobić aktualne foto).
  • #24 15729104
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Oscylogramy jak oscylogramy po prostu wzmocnienie napięciowe wyższe w częstotliwościach rezonansowych.
    Lepiej by było przelecieć i zdjąć charakterystykę częstotliwośćiową np. 20-200Hz dla różnych głośników i zestawów.
    To by dużo powiedziało.

    Dodano po 1 [minuty]:

    A także dla R L C osobno i razem.
  • #25 15729166
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Oscylogramy jak oscylogramy po prostu wzmocnienie napięciowe wyższe w częstotliwościach rezonansowych.

    Wzmocnienie napięciowe po prostu rośnie ze wzrostem rezystancji (impedancji) obciążenia. Nie jest stabilizowane jak to ma miejsce w normalnych wzmacniaczach z napięciowym sprzężeniem zwrotnym.
  • #26 15729314
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    OTLamp napisał:
    Wzmocnienie napięciowe


    Uwe do Uwy będzie takie samo tyko pasmowo inne Uwe do Uwy będzie. I tyle nic więcej, żadnych innych nie wiem czego bo to nie fuzzy czy distortion żeby zmieniać kształt sygnału.
  • #27 15729353
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Strumien swiadomosci swia napisał:


    Uwe do Uwy będzie takie samo tyko pasmowo inne Uwe do Uwy będzie.

    No właśnie nie będzie. Inne będzie dla głośników 4 Ω, inne dla 6 Ω inne dla 8Ω itd., a jednocześnie dla każdego z nich będzie się zmieniać w zależności od przebiegu impedancji.
  • #28 15729362
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    OTLamp napisał:
    a jednocześnie dla każdego z nich będzie się zmieniać w zależności od przebiegu impedancji.


    Właśnie wzmacniacz będzie grał jak mu głośnik podyktuje.
    Bee.
  • #29 15729496
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe
    I właśnie tak przy okazji mija okrągłe 80 lat, jak zauważono że to jest bee i zaczęto z tym walczyć...
    Swoją drogą to ciekawe, jakie skrajności mieszczą się w ideologii pt. audiofilia. Jedni zachwycają się DF zmierzającym do nieskończoności, inni zaś zmierzającym do zera.
  • #30 15736425
    miro2882
    Poziom 1  
    Słucham na takim wzmacniaczu już z parę lat i do dziś mnie zaskakuję 🙂 Bas impulsowy,dynamiczny z detalami wychodzący nie z obudowy a z muzyki którą słuchasz,szybka odpowiedź.Poprostu rewelacyjny.Wracając do poprzedniego wzmacniacza np Cambridge Audio 540 R to już niestety to nie jest to,nie pisząc że gra beznadziejnie.

    [size=9]Dodano po 5 [minuty]:[/size

    Obudowy kuliste które są impulsowe z bardzo małymi rezonansami.
REKLAMA