Witam. Problem dość złożony. Podczas krótkiego przejazdu miejskiego zaczęło wyłączać mi się wspomaganie. To jednak występowało od dawna i pomagało zgaszenie i ponowne odpalenie silnika. Jednak teraz zdarzyło mi się to trzy razy na odcinku około 1.5 km dojazdu do domu. Tak więc trzy razy gasiłem i zapalałem silnik. Jednak już po pierwszym wyłączeniu wspomagania auto było trochę słabsze i ociężałe choć silnik chodził płynnie. Po trzecim ostatnim wyłączeniu wspomagania gdy zgasiłem i zapaliłem silnik zaświeciła się kontrolka ładowania i tak przejechałem z nią jakieś 200 m. Gdy ponownie uruchomiłem silnik lampka ładowania normalnie zgasła i już od dwóch dni jest wszystko ok. Pozostał jednak objaw słabszego przyspieszania. Auto przyspiesza tak jak by miało włączoną klimę (dosłownie). Oczywiście klima jest wyłączona. Żadnych zbędnych kontrolek silnik odpala normalnie. Ładowanie przy włączonych światłach i dmuchawie wynosi około 13,9 V. Nie wiem czy to ma związek ale przy okazji odkryłem, że przestał mi działać zamek tylnej klapy (nie zamyka się ani z pilota ani z kluczyka) Jakieś sugestie?