Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754

misiek1962 06 Cze 2016 12:28 24144 48
  • Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754

    Witam wszystkich serdecznie.
    Forum Elektroda co prawda przeglądam od bardzo dawna ale po raz pierwszy odważyłem się zaprezentować coś wykonanego własnoręcznie. Od bardzo dawna marzyłem o tym aby zbudować sobie wzmacniacz lampowy. Konstrukcje oparłem o gotowe płytki wzmacniacza AVT-2754 . Jest to dość popularna i sprawdzona konstrukcja a biorąc pod uwagę to, że płytki udało mi się kupić bardzo tanio to uznałem, że nie warto ich nawet wytrawiać, choć z tym też nie byłoby problemu. Płytki pod magiczne oczka są mojego projektu i wykonania. Wszystkie użyte podzespoły do montażu są nowe Montaż elektroniki w całości wykonany własnoręcznie, podobnie zresztą jak i obudowa.
    Teraz chciałbym pokazać kilka zdjęć mojego wzmacniacza.
    Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754 Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754 Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754 Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754 Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754 Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754 Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754 Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754 Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754 Mój pierwszy wzmacniacz lampowy na bazie projektu AVT-2754

    Obudowa to sklejka pokryta dębowym fornirem, spód obudowy blacha stalowa 1,5 mm, panel przedni i tylny to blacha aluminiowa malowana czarnym matem, natomiast górne blachy to aluminium polerowane.

    Wzmacniacz gra bardzo czysto, żadnego brumienia, szumienia czy coś w tym rodzaju.

    Proszę o konstruktywne uwagi gdyż chyba nie poprzestanę tylko na tej konstrucji. Już mam jakieś pomysły na następny projekt.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    misiek1962
    Poziom 10  
    Offline 
    misiek1962 napisał 30 postów o ocenie 120, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Sochaczew. Jest z nami od 2007 roku.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #2
    humbel
    Poziom 24  
    Całkiem przyzwoicie poradziłeś sobie z porządkiem w środku za co należą się gratulacje, bo w rzadko których prezentowanych tu prac jest to zachowane :)
    Polerowane aluminium bajka, choć to drewno mogło by być ciemniejsze, ale to kwestia gustu a o tym się nie dyskutuje :D
    Bardzo fajny projekt, życzę sukcesów.
    Pozdrawiam.
  • #4
    zmyslonyy
    Poziom 26  
    Rzadko kiedy oceniam czyjeś projekty ale przyznać trzeba, że wyszło Ci naprawdę całkiem schludnie. W każdym bądź razie ja jestem pod pozytywnym wrażeniem pomimo tego, ze jak rozumiem nie jest to Twój własny projekt a tylko samo wykonanie.
    Proponował bym tylko porobić wiązki z przewodami (opaską, uchwytem) aby przewody były lepiej poukładane.
  • #5
    tarkan1
    Poziom 17  
    Mógł byś wrzucić schemat magicznego oka do dopełnienia całośći.
    Jeśli masz kosztorys to chętnie zobaczył bym go.
    Dlaczego kondensator C4 nie jest zamontowany na płytce avt?
  • #6
    ziomus90210
    Poziom 35  
    Możesz wrzucić schemat tych wskazników wysterowania? Jakie to lampy EM???
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #7
    proar
    Poziom 1  
    Witam bardzo ładnie wykonany. Z miłą chęcią odkupie go jak już dorobisz się nowej konstrukcji :D
  • #9
    bsw
    Poziom 15  
    Wzmacniacz bardzo ładny. Przemyślana i schludna konstrukcja.
    Ale w lampowcu najważniejsze są transformatory wyjściowe - ze zdjęć widać że kupne. Stąd moje pytanie:

    Co to za transformatory i gdzie kupione?
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #10
    tarkan1
    Poziom 17  
    korrus666 napisał:
    tarkan1 napisał:

    Dlaczego kondensator C4 nie jest zamontowany na płytce avt?

    Zdaje się że ten kondensator jest zamocowany od spodu płytki.

    Teraz jak mi wypomniałeś to sprawdziłem jeszcze raz no i faktycznie są ;)
    Jeszcze jedna sprawa po co dwa włączniki a przednim panelu?

    edit
    Czyżby sklejka obrabiana na cnc, aluminium też wygląda na dokładnie wykonane. Jak wykonałeś takie polerowanie, czym została zabezpieczona powierzchnia po polerowaniu?
  • #11
    ziomus90210
    Poziom 35  
    Wyłączniki zapewne do oddzielnego załączania żarzenia i napięcia anodowego. Wcześniejsze rozgrzanie katod znacznie wydłuża życie lamp.
  • #12
    voyytas
    Poziom 15  
    Wszystko zajefajnie ogarnięte: i elektrycznie i estetycznie - ale tu z minusem: piękna obudowa ale te przełączniki i kontrolka toporne. Niby szczegół ale sieje po estetyce całości. Poza tym szacun.
  • #13
    pawelcb33
    Poziom 24  
    Tak jak koledzy pisali obudowa super ci wyszła ale te przełączniki i lampka psują strasznie wygląd. Mogłeś inaczej zrobić i zostawić samo pokrętło ale je dać na środku, były by rewelacja.

    Jak wypolerowałeś aluminium że jest lustrzane ?
    Uzywałeś drobnego papieru + pasta polerska ?
  • #14
    pawel1029384756
    Poziom 21  
    Całość wygląda świetnie, wszytko w środku uporządkowane, aż się miło patrzy. Zewnątrz wygląda na seryjny wzmacniacz. Bardzo podoba mi się połączenie drewna i wypolerowanego aluminium.
    Ciekawi mnie jak gra, jakie wrażenia odsłuchowe?
  • #15
    valdi100
    Poziom 11  
    Wzmacniacz wygląda świetnie .Bardzo ładne wykonanie .Ale ja osobiście nie wiem po co tyle tych niebieskich kostek na śrubki chyba że to konstrukcja eksperymentalna i zanosi się na częste wymiany modułów .Nie jestem też wielbicielem magicznych oczek bo moim zdaniem wzmacniacz ma grać a nie mrugać oczkiem ale to kwestia gustu i oczywiście o gustach nie dyskutujemy .
  • #16
    misiek1962
    Poziom 10  
    tarkan1 napisał:
    Mógł byś wrzucić schemat magicznego oka do dopełnienia całośći.
    Jeśli masz kosztorys to chętnie zobaczył bym go.
    Dlaczego kondensator C4 nie jest zamontowany na płytce avt?


    Schemat magicznego oczka zaczerpnięty z http://www.solderingpoint.com/projects/indicator_tube/indicator_tube.php natomiast projekt w Eagle zrobiłem sam i wytrawiłem płytki.

    Kosztorysu nie robiłem a jako że wzmacniacz nie jest przeznaczony na sprzedaż to nie bardzo mi się teraz chce to liczyć.

    Kondensator C4 jest zamontowany na płytce tylko pod spodem.

    Dodano po 12 [minuty]:

    pawelcb33 napisał:
    Tak jak koledzy pisali obudowa super ci wyszła ale te przełączniki i lampka psują strasznie wygląd. Mogłeś inaczej zrobić i zostawić samo pokrętło ale je dać na środku, były by rewelacja.

    Jak wypolerowałeś aluminium że jest lustrzane ?
    Uzywałeś drobnego papieru + pasta polerska ?


    Co do przełączników i lampki to może i trochę racja, nie są piękne ale jako, że to pierwszy wzmacniacz to jakieś nie dociągnięcia są.

    Aluminium najpierw potraktowane papierem wodnym o różnych gradacjach aż do gradacji 2000 a później pasta polerska taka przemysłowa w sztyftach koloru zielonego do kupienia na znanym portalu aukcyjnym. Porad jak polerować aluminium zaczerpnąłem na forum u motocyklistów.

    Dodano po 2 [minuty]:

    ziomus90210 napisał:
    Wyłączniki zapewne do oddzielnego załączania żarzenia i napięcia anodowego. Wcześniejsze rozgrzanie katod znacznie wydłuża życie lamp.


    Tak zgadza się choć myślę nad układem opóźnionego załączania napięcia anodowego, wówczas jeden przełącznik zostałby wyeliminowany.

    Dodano po 3 [minuty]:

    valdi100 napisał:
    Wzmacniacz wygląda świetnie .Bardzo ładne wykonanie .Ale ja osobiście nie wiem po co tyle tych niebieskich kostek na śrubki chyba że to konstrukcja eksperymentalna i zanosi się na częste wymiany modułów .Nie jestem też wielbicielem magicznych oczek bo moim zdaniem wzmacniacz ma grać a nie mrugać oczkiem ale to kwestia gustu i oczywiście o gustach nie dyskutujemy .


    Niebieskie kostki trochę ułatwiały próbne uruchomienie jeszcze na stole bez obudowy. Co do oczek to fakt, wzmacniacz ma przede wszystkim grać a ten gra całkiem przyjemnie. A tu mój wzmacniacz w akcji https://www.youtube.com/watch?v=yRANvCe2_AA . Co prawda film kręcony telefonem nie może oddać jego walorów dźwiękowych ale zawsze to coś.

    Dodano po 5 [minuty]:

    tarkan1 napisał:
    korrus666 napisał:
    tarkan1 napisał:

    Dlaczego kondensator C4 nie jest zamontowany na płytce avt?

    Zdaje się że ten kondensator jest zamocowany od spodu płytki.

    Teraz jak mi wypomniałeś to sprawdziłem jeszcze raz no i faktycznie są ;)
    Jeszcze jedna sprawa po co dwa włączniki a przednim panelu?

    edit
    Czyżby sklejka obrabiana na cnc, aluminium też wygląda na dokładnie wykonane. Jak wykonałeś takie polerowanie, czym została zabezpieczona powierzchnia po polerowaniu?


    Sklejka i aluminium obrabiane na cnc i to też samodzielnie wykonanym http://blog.dhu.linuxpl.info/moja-maszyna-cnc/#comment-21 . Tak jak moje cnc przechodziło modernizacje i pewnie jeszcze jakąś przejdzie tak i wzmacniacz pewnie nie jest konstrukcją ostateczną.

    Dodano po 4 [minuty]:

    bsw napisał:
    Wzmacniacz bardzo ładny. Przemyślana i schludna konstrukcja.
    Ale w lampowcu najważniejsze są transformatory wyjściowe - ze zdjęć widać że kupne. Stąd moje pytanie:

    Co to za transformatory i gdzie kupione?


    Transformatory kupione http://sklep.lampyelektronowe.pl/?9,tgl-20-002-transformator-glosnikowy-(2x-el84)-indel podobnie zresztą jak i lampy.

    Dodano po 2 [minuty]:

    voyytas napisał:
    Wszystko zajefajnie ogarnięte: i elektrycznie i estetycznie - ale tu z minusem: piękna obudowa ale te przełączniki i kontrolka toporne. Niby szczegół ale sieje po estetyce całości. Poza tym szacun.


    Jak dorobię układ opóźnionego załączania napięcia anodowego to wymienię wyłącznik na bardziej stylowy i wytnę nowy panel przedni. A tak na marginesie jaka kontrolka by pasowała do tego wzmacniacza /


    Dodano po 2 [minuty]:

    pawel1029384756 napisał:
    Całość wygląda świetnie, wszytko w środku uporządkowane, aż się miło patrzy. Zewnątrz wygląda na seryjny wzmacniacz. Bardzo podoba mi się połączenie drewna i wypolerowanego aluminium.
    Ciekawi mnie jak gra, jakie wrażenia odsłuchowe?


    Dziękuję za miłe słowa. Gra bardzo dobrze. Myślę jeszcze nad zrobieniem dobrych kolumienek do lampy. Te co mam w tej chwil nie są najwyższego lotu.

    Dodano po 16 [minuty]:

    altus112 napisał:
    Świetna robota !



    Dziękuję bardzo.
  • #17
    kyller
    Poziom 12  
    Witam
    Moje uwagi do projektu ktore mam nadzieje pozwola Ci nastepny projekt wykonac jeszcze lepiej.
    1.Wyciecie w w pokrywie pod lewe "magiczne oczko" -mogles przesunac PCB na srubach i nie bylo by tak niecentrycznie
    2.Masz pociagniete napiecie sieciowe w poblize ukladu wejsciowego to raczej blad
    3.Te transformatory sa niewarte swojej ceny niestety
    Co do samego stylu wzmacniacza poszukaj fotografii wzmacniaczy z lat 70-tych
    np. Kenwood KA-2000, LEAK 30 czy tez polska Fonica W480. Wcale nie jest zle, a mysle ze przy wykorzystaniu tych elementow ktore masz tylko zmieniajac ich uklad mozna poprawic wyglad.
  • #18
    misiek1962
    Poziom 10  
    kyller napisał:
    Witam
    Moje uwagi do projektu ktore mam nadzieje pozwola Ci nastepny projekt wykonac jeszcze lepiej.
    1.Wyciecie w w pokrywie pod lewe "magiczne oczko" -mogles przesunac PCB na srubach i nie bylo by tak niecentrycznie
    2.Masz pociagniete napiecie sieciowe w poblize ukladu wejsciowego to raczej blad
    3.Te transformatory sa niewarte swojej ceny niestety
    Co do samego stylu wzmacniacza poszukaj fotografii wzmacniaczy z lat 70-tych
    np. Kenwood KA-2000, LEAK 30 czy tez polska Fonica W480. Wcale nie jest zle, a mysle ze przy wykorzystaniu tych elementow ktore masz tylko zmieniajac ich uklad mozna poprawic wyglad.


    Dzięki za ocenę. Jest to mój pierwszy wzmacniacz, mam w planach wykonać jeszcze e co najmniej dwa wzmacniacze, bo mam trochę materiału na to. Wszystkie oceny na pewno zostaną uwzględnione w następnym projekcie aczkolwiek pewnie błędów człowiek nie ustrzeże się nigdy. Co do transformatorów to pewnie trochę racji masz ale, że są niewiele warte to bym nie powiedział. Gra całkiem miło.
  • #19
    DareckiD
    Poziom 13  
    Hej,
    ładnie-starannie wykonany wzmacniacz gratuluje. Jakbyś reflektował na zasilacz (bez udziwnień) z f-cją opóźnienia załączania napięcia anodowego to w katalogu masz edytowalny schemat i wzór PCB. Co do kontrolki u mnie pracuje LED dwukolorowy Czerwono-zielony. Jak jest grzanie to świeci się led czerwony, jak załącza się napięcie anodowe to włącza się zielona z tym że czerwona pozostaje włączona w efekcie jest taki kolor "jakby pomarańczowy" podobny do żarzącej się lampy.
  • #21
    kyller
    Poziom 12  
    misiek1962 napisał:
    /.../ Co do transformatorów to pewnie trochę racji masz ale, że są niewiele warte to bym nie powiedział. Gra całkiem miło.

    Nie napisalem ze sa niewiele warte, ale ze sa niewarte swojej ceny
    a to roznica :-)
    specyfikacja tych transformatorow okresla pasmo przenoszenia 30Hz-15kHz czyli troche brakuje do starej normy DIN 45500.
    Za zblizona kwote mozna kupic lepsze.
    Co oczywiscie nie zmienia faktu ze wzmacniacz z pewnoscia gra zacnie.
  • #22
    misiek1962
    Poziom 10  
    kyller napisał:
    misiek1962 napisał:
    /.../ Co do transformatorów to pewnie trochę racji masz ale, że są niewiele warte to bym nie powiedział. Gra całkiem miło.

    Nie napisalem ze sa niewiele warte, ale ze sa niewarte swojej ceny
    a to roznica :-)
    specyfikacja tych transformatorow okresla pasmo przenoszenia 30Hz-15kHz czyli troche brakuje do starej normy DIN 45500.
    Za zblizona kwote mozna kupic lepsze.
    Co oczywiscie nie zmienia faktu ze wzmacniacz z pewnoscia gra zacnie.


    Fakt, przepraszam za złą interpretację. Dziś pewnie poszukałbym innych.
  • #23
    bslaw
    Poziom 17  
    Zacna konstrukcja, gratuluję!
    Wskaźniki wysterowania umieściłbym w obudowie...
  • #24
    Deneb
    Poziom 12  
    Gratuluję udanego, bardzo starannie i estetycznie wykonanego projektu. Kiedyś nie było takich możliwości aby tak ładnie i schludnie wykonać wzmacniacz na lampach.
    Jeśli chodzi o transformatory głośnikowe, to uważam, że są warte swojej ceny. Nakład pracy przy nawijaniu (uzwojenie pierwotne sekcyjne), materiały (drut nawojowy, przekładki, karkasy) oraz sam rdzeń, potem jeszcze połączyć ze sobą sekcje uzwojeń.... To już lepiej kupić gotowy, szczególnie jak się nie ma zaplecza - warsztatu.
    Nie ma się co zrażać ich pasmem przenoszenia, bo jest to typowe pasmo uzyskiwane w konstrukcjach z transformatorami żelazowymi. Poszerzenie pasma zarówno od dołu jak i od góry spowodowałoby nakłady niewspółmierne do uzyskanych efektów. Byłby to przerost myśli technicznej nad zdrowym rozsądkiem. Poza tym nie wiemy jak określone jest podane pasmo, czy spadek na końcach wynosi 1dB, czy może 3dB, albo w ogóle ma się mieścić w przewidzianych normą widełkach, czyli ok.+/_ 6-9dB? Ewentualny spadek charakterystyki zawsze można skorygować sprzężeniem zwrotnym. Najważniejsze dokonać podstawowych pomiarów elektroakustycznych.
    Jeszcze raz gratuluję i życzę dalszych sukcesów i przyjemnego odsłuchu.
  • #25
    misiek1962
    Poziom 10  
    Deneb napisał:
    Gratuluję udanego, bardzo starannie i estetycznie wykonanego projektu. Kiedyś nie było takich możliwości aby tak ładnie i schludnie wykonać wzmacniacz na lampach.
    Jeśli chodzi o transformatory głośnikowe, to uważam, że są warte swojej ceny. Nakład pracy przy nawijaniu (uzwojenie pierwotne sekcyjne), materiały (drut nawojowy, przekładki, karkasy) oraz sam rdzeń, potem jeszcze połączyć ze sobą sekcje uzwojeń.... To już lepiej kupić gotowy, szczególnie jak się nie ma zaplecza - warsztatu.
    Nie ma się co zrażać ich pasmem przenoszenia, bo jest to typowe pasmo uzyskiwane w konstrukcjach z transformatorami żelazowymi. Poszerzenie pasma zarówno od dołu jak i od góry spowodowałoby nakłady niewspółmierne do uzyskanych efektów. Byłby to przerost myśli technicznej nad zdrowym rozsądkiem. Poza tym nie wiemy jak określone jest podane pasmo, czy spadek na końcach wynosi 1dB, czy może 3dB, albo w ogóle ma się mieścić w przewidzianych normą widełkach, czyli ok.+/_ 6-9dB? Ewentualny spadek charakterystyki zawsze można skorygować sprzężeniem zwrotnym. Najważniejsze dokonać podstawowych pomiarów elektroakustycznych.
    Jeszcze raz gratuluję i życzę dalszych sukcesów i przyjemnego odsłuchu.


    Bardzo dziękuję za opinię, jak na pierwszy projekt lampowy też jestem zadowolony z efektu. Na pewno wszystkie sugestie uwzględnię przy następnym projekcie.
  • #26
    cyruss
    Poziom 30  
    Konstrukcja jak z najlepszych lat epoki lampowej. Gratuluję poziomu techniki wykonania i montażu.

    Takie dwie uwagi na przyszłość:
    - trafa głośnikowe są zbyt blisko siebie. Na ucho mało kto to usłyszy, ale przy pomiarach wyszłaby prawdopodobnie zaniżona separacja kanałów.
    - trafo sieciowe wprawdzie daleko od głośnikowych, jak twierdzi autor "brumu nie słychać", ale powinno być inaczej ustawione względem nich. Generalnie, wg kanonów sztuki lampowej, trafa ustawia się tak by kolumny środkowe były prostopadłe względem siebie. To radykalnie zmniejsza przenikanie strumienia magnetycznego z jednego trafa do drugiego. Czyli w myśl tych kanonów, trafa głośnikowe powinny być na przeciwległych końcach chassis, a sieciowe pośrodku. I o ile trafa głośnikowe mają kolumny środkowe pionowo (jak u autora) to sieciowe powinno mieć kolumnę środkową poziomo - np zamocowane na tylnej ściance. Tu prawdopodobnie pomagają nieco zwarte zwoje na wszystkich trafach. Ale te - o ile dobrze pamiętam - podstawowej harmonicznej czyli 50 Hz nie wytłumiają.

    W klimacie epoki byłby opóźniacz włączenia anodowego także lampowy. Znana konstrukcja na EZ 80 / 81 i przekaźniku R15. Stosowana bodajże w polskim wzmacniaczu BIS100. Pamiętaj by przez styk przekaźnika płynął prąd przemienny, nie stały.

    Gdybyś był zainteresowany klimatycznymi, z demontażu z kasowanego sprzętu z tamtej epoki, wyłącznikiem hebelkowym albo szklanymi soczewkami do kontrolek - pisz na PW. Dostaniesz w prezencie.
  • #27
    misiek1962
    Poziom 10  
    cyruss napisał:
    Konstrukcja jak z najlepszych lat epoki lampowej. Gratuluję poziomu techniki wykonania i montażu.

    Takie dwie uwagi na przyszłość:
    - trafa głośnikowe są zbyt blisko siebie. Na ucho mało kto to usłyszy, ale przy pomiarach wyszłaby prawdopodobnie zaniżona separacja kanałów.
    - trafo sieciowe wprawdzie daleko od głośnikowych, jak twierdzi autor "brumu nie słychać", ale powinno być inaczej ustawione względem nich. Generalnie, wg kanonów sztuki lampowej, trafa ustawia się tak by kolumny środkowe były prostopadłe względem siebie. To radykalnie zmniejsza przenikanie strumienia magnetycznego z jednego trafa do drugiego. Czyli w myśl tych kanonów, trafa głośnikowe powinny być na przeciwległych końcach chassis, a sieciowe pośrodku. I o ile trafa głośnikowe mają kolumny środkowe pionowo (jak u autora) to sieciowe powinno mieć kolumnę środkową poziomo - np zamocowane na tylnej ściance. Tu prawdopodobnie pomagają nieco zwarte zwoje na wszystkich trafach. Ale te - o ile dobrze pamiętam - podstawowej harmonicznej czyli 50 Hz nie wytłumiają.

    W klimacie epoki byłby opóźniacz włączenia anodowego także lampowy. Znana konstrukcja na EZ 80 / 81 i przekaźniku R15. Stosowana bodajże w polskim wzmacniaczu BIS100. Pamiętaj by przez styk przekaźnika płynął prąd przemienny, nie stały.

    Gdybyś był zainteresowany klimatycznymi, z demontażu z kasowanego sprzętu z tamtej epoki, wyłącznikiem hebelkowym albo szklanymi soczewkami do kontrolek - pisz na PW. Dostaniesz w prezencie.


    Dzięki za podpowiedzi jak powinny być poustawiane trafa, ale jakoś się udało i nie ma nic co by psuło odsłuch wzmacniacza ale nie kwestionuję tego, że w dokładnych pomiarach coś tam by wyszło. Co do wyłączników i kontrolki to może kiedyś je wymienię. Na razie chyba zajmę się następnym projektem bo tak jak napisałem wcześniej wzmacniacz zrobiłem dla siebie i na razie delektuję się jego brzmieniem. W swoich zasobach też posiadam trochę różności z demobilu ale bardzo dziękuję za ofertę. Bardzo to miłe.
  • #28
    pikarel
    Poziom 32  
    Wykonałeś wzmacniacza bardzo starannie.

    Jednak kiedy ktoś pisze, że to wzmacniacz naśladujący te "z epoki", to czegoś nie rozumiem:
    który wzmacniacz z epoki sprzętu lampowego ma taką konstrukcję, że lampy są na wierzchu, nieosłonięte?
    Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie odważyłby się (normy bezpieczeństwa tego zabraniały) wystawić kruchego sprzętu (cienkie szkło) na możliwość rozbicia obudowy lampy, lub eksplozji bańki po przypadkowym kontakcie z zimną wodą/płynem czy poparzenia dłoni rozgrzanym szkłem.
    Nawet szparka w obudowie dla wskaźnika poziomu w "sprzęcie z epoki" była szerokości paska luminoforu w lampie, bez możliwości włożenia tam nawet małego palca.
    W "sprzęcie z epoki" lampy wejściowe zawsze były ekranowane.

    Na fotografiach z linka poniżej wzmacniacze seryjne z epoki mają obudowy, współczesne samoróby z XXI wieku - już nie:
    http://fonar.com.pl/audio/fotki/index.htm

    AudioVooDoo lampowe dochodzi już do absurdu;
    dla nastroju i widoku żarzących się lamp ktoś pozostawił je beztrosko na wierzchu, jakby to był kwiatek,
    a inni bezkrytycznie naśladują tą beztroskę, nawet sprzedając takie sprzęty:
    http://i.iplsc.com/wzmacniacz-lampowy-edward/00039M5UGJECLXY0-C116-F4.jpg
  • #29
    korrus666
    Poziom 40  
    Nieosłonięte lampy stwarzają oczywiście zwiększone ryzyko ale dużo zależy od użytkownika. U mnie też stoi wzmacniacz lampowy z lampami na wierzchu i do żadnego nieszczęścia póki co nie doszło. Wszyscy domownicy wiedzą że wzmacniacz może być gorący a poza tym gdy jest włączony ja zawsze mam go na oku. Aczkolwiek myślę o jakiejś estetycznej osłonie na lampy.
    Tu moja konstrukcja: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2993524.html
  • #30
    misiek1962
    Poziom 10  
    pikarel napisał:
    Wykonałeś wzmacniacza bardzo starannie.

    Jednak kiedy ktoś pisze, że to wzmacniacz naśladujący te "z epoki", to czegoś nie rozumiem:
    który wzmacniacz z epoki sprzętu lampowego ma taką konstrukcję, że lampy są na wierzchu, nieosłonięte?
    Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie odważyłby się (normy bezpieczeństwa tego zabraniały) wystawić kruchego sprzętu (cienkie szkło) na możliwość rozbicia obudowy lampy, lub eksplozji bańki po przypadkowym kontakcie z zimną wodą/płynem czy poparzenia dłoni rozgrzanym szkłem.
    Nawet szparka w obudowie dla wskaźnika poziomu w "sprzęcie z epoki" była szerokości paska luminoforu w lampie, bez możliwości włożenia tam nawet małego palca.
    W "sprzęcie z epoki" lampy wejściowe zawsze były ekranowane.

    Na fotografiach z linka poniżej wzmacniacze seryjne z epoki mają obudowy, współczesne samoróby z XXI wieku - już nie:
    http://fonar.com.pl/audio/fotki/index.htm

    AudioVooDoo lampowe dochodzi już do absurdu;
    dla nastroju i widoku żarzących się lamp ktoś pozostawił je beztrosko na wierzchu, jakby to był kwiatek,
    a inni bezkrytycznie naśladują tą beztroskę, nawet sprzedając takie sprzęty:
    http://i.iplsc.com/wzmacniacz-lampowy-edward/00039M5UGJECLXY0-C116-F4.jpg


    Ja nie napisałem, że jest to wzmacniacz z epoki, nawet nie próbowałem naśladować konstrukcji z lat świetności wzmacniaczy lampowych. Każdy ma swój gust i pogląd na ten temat. Na pewno nie jest to wzmacniacz do pokoju małych dzieci a dla ludzi którzy wiedzą czego chcą i jak z tego korzystać. Chyba nie bez powodu na całym świecie powstają tysiące takich konstrukcji które cieszą swoich konstruktorów.