Kune napisał: andrzej lukaszewicz napisał:
GT Radial. Dobre i tanie.
A niby GT Radial lepszy niz Pirelli? No bez jaj, GT Radial to półka Dębicy, Nankang i Zeteex.
Kolego, mowa jest o markowych oponach i alternatywnych tańszych, wiec to była propozycja tych tańszych. Nigdzie nie napisałem , ze sa lepsze , tylko dobre i tanie.
Kune napisał: Weź pod uwagę, że trochę inaczej opony zachowują się u kolegów powyżej w malych samochodzikach typu Jazz czy inna Corsa, a inaczej przy długotrwałej jeździe na autostradzie w załadowanym, ponad 2 tonowym dostawczaku.
Chyba to porównanie jest nie na miejscu, bo na pewno wiesz, ze do busa opony mają inna nośność inne bieżniki.
Co do opon ze wschodu to np. w Indonezji jest gigantyczna fabryka , która produkuje na tych samych liniach i często na tych samych mieszankach dziesiątki marek , także tych firmowych, które później kosztuja 1,5-2 x tyle co te mniej znane .
Odnoszę wrażenie, że niektórzy z nas nie rozumieja skali produkcji na dalekim wschodzie i ogromu rynku. Taka marka jak np nankang itp produkuje 10x wiecej opon niż pirelli, a w samych Chinach sprzedano 20mln nowych samochodów tylko w 2014 roku. Opona to nie technologia kosmiczna tylko od dawna wszystkim znana . Znajomy ma firme transportową ( busy i ciezarówki) i od jakiegoś czasu montuje GT-radiale , bo stwierdzil, ze droższe markowe wytrzymują tyle samo na drodze. ( bo robione w tej samej fabryce na tej samej lini)
U mnie na busie mam continentale i szału nie ma , dość trwałe, bo po 30 tys jest jeszcze pół bieżnika, ale powierzchnia gumy sparciała i popękana jest jak w 15-letniej oponie. Miałem stare 10-letnie micheliny , które zajeździłem na innym samochodzie i do końca wygladały lepiej.
Za to zimowe hankooki ( kilkuletnie uzywane - były na aucie) i 3 letnie klebery mają sie bardzo dobrze. Wiadomo, ze w zime nie ma tyle słońca, bo to mocno wpływa na opony.
Moim zdaniem główne kryterium opon do busa to wytrzymałość, trwałość bieżnika , cichobieżność i dobre trzymanie na nawierzchni. ten ostatni parametr powiązany jest mocno z trwałościa bieżnika. Im lepiej opona trzyma, hamuje tym szybciej sie zużywa (miękka mieszanka). Nie ma opon dobrych do wszystkiego. Jedne dobre sa na suchym, inne na deszcz, (debica ani tu , ani tu), miałem na jakimś aucie michały pilot ZR i na suchym rewelacja, ale na deszczu strach było jechać powyżej 100km/h.
Ogólnie jesli auto jeździ duzo i np za granice to warto kupić coś lepszego, ale nie koniecznie to moze miec sens ekonomiczny, bo np agilisy bedą kosztować ponad 2 tys, a wspomniane przeze mnie GT radiale ( mające dobre opinie) 1400 zł, a przejadą ten sam przebieg. Micheliny bedą trochę cichsze, ale to jest drugorzędny problem w busie.
Dodano po 23 [minuty]:
Kune napisał: Miej rocznie xx aut, to też będziesz mógł wyrazić opinie, na większość tematów z własnego doświadczenia.
Ty kupisz jeden komplet opon na 5 lat i czujesz się królem zycia? Więc jakie masz porównanie? Żadne.
Niech te Twoje XX to bedzie 20-30 rocznie, (czyli średnio auto masz 1,5-2,5 tygodnia) to rzeczywiście możesz sie "bardzo dobrze" zapoznac z autem...

. Pewnie jeździsz jednym , które Ci pasuje , a do reszty nawet nie wsiądziesz poza jednym kursem, albo stoją "pod płotem" lub na podnośniku czekając na części.
Na pewno będziesz miał większa wiedza niż ja , gdy go w ogóle nie miałem, ale nie mów, że wsiadając co chwilę do innego auta patrzysz jakie ma opony, bo masz to w du..e. bo zaraz idzie na handel. Chyba, że auto dostało w koło , ma połamane felgi i trzeba kupic nowe opony

. Już widzę, jak lecisz i kupujesz nowe P zero, albo micheliny pilot sport

.