Mam pytanie.
Lepiej hamować pracę silnika czy podkręcać? Gdzieś słyszałem że lepiej jest dobrać napęd z reduktorem, który będzie działał docelowo przy 60Hz na maksymalnym zakresie obrotów, i że lepiej jest spowolnić jego pracę niż ją przyspieszać. Chodzi tu pewnie o żywotność łożysk i reduktorów, ale czy to ma przełożenie na praktykę?
Czy nie najlepiej by było aby motoreduktor przy 60Hz pracował (chodzi mi o obroty na wyjściu motoreduktora) w środku zadanego przedziału i stąd go sterować? A może dobrać wtedy niewiele wolniejszy motoreduktor i dać mu możliwość przyspieszenia np o 20%.
Ile jest w tym prawdy? Jak się to robi w praktyce?
np. obr to 40 do 240 a motoreduktor 140 na wyjściu przy 140 (chodzi o obroty na minutę).
Lepiej hamować pracę silnika czy podkręcać? Gdzieś słyszałem że lepiej jest dobrać napęd z reduktorem, który będzie działał docelowo przy 60Hz na maksymalnym zakresie obrotów, i że lepiej jest spowolnić jego pracę niż ją przyspieszać. Chodzi tu pewnie o żywotność łożysk i reduktorów, ale czy to ma przełożenie na praktykę?
Czy nie najlepiej by było aby motoreduktor przy 60Hz pracował (chodzi mi o obroty na wyjściu motoreduktora) w środku zadanego przedziału i stąd go sterować? A może dobrać wtedy niewiele wolniejszy motoreduktor i dać mu możliwość przyspieszenia np o 20%.
Ile jest w tym prawdy? Jak się to robi w praktyce?
np. obr to 40 do 240 a motoreduktor 140 na wyjściu przy 140 (chodzi o obroty na minutę).