Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9

phanick 09 Jun 2016 19:02 4521 18
Optex
  • #1
    phanick
    Level 28  
    To już trzecia żarówka w mojej historii która po włączeniu rozbryzgła się w kawałeczki, rozrzucając po calym pokoju drobinki szkła (i kawałki plastikowej oprawki, w którą była włożona). Druga tej samej firmy w ciągu miesiąca.
    Druga żarówka wybuchła wieczorem od razu po włączeniu światła po całym dniu mojej nieobecności w pokoju (w okolicach zimy). Trzecia wybuchła wczoraj rano po włączeniu. Na szczęście w każdym z przypadków żarówki wybuchają tuż po włączeniu, a więc są zimne. Strach pomyśleć gdyby wybuchła w czasie pracy, rozgrzana do temperatury 500-600 stopni.

    Te kupiłem na AliExpress po $0.37/szt:
    http://www.aliexpress.com/item/G9-Warm-White-...-Light-Bulb-Lamps-220V-69047/32391729596.html

    W pudełka były pakowane bez żadnej papierowej chusteczki, itp, więc prawdopodobnie dotykane przez chińczyków ręką.

    Żarówka w czasie wybuchu wyrzuca bezpiecznik 16A.


    Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9
  • Optex
  • #2
    sanfran
    Network and Internet specialist
    U mnie takowe żarówki przepalały się na potęgę - pamiętam opakowanie. Używałem je w lampach zewnętrznych sterowanych czujnikiem ruchu, wiec włączających się dosyć często. Czasami żarówka wytrzymywała tylko dwie noce. Nie zanotowałem ani jednego przypadku wybuchu żarówki, napięcie zasilające mam 240V.
    Zainwestowałem w LEDy G9 (4W) i mam spokój.

    Jak widzę, masz je zrobione ze szkła matowego, jak miałem normalne. Może tu jest przyczyna.
  • #3
    belfegor1988
    Level 17  
    Witam, też się spotkałem z wybuchem takiej żarówki (szkło zwykłe, NIE matowe). Tylko dodatkowo pękło szkiełko chroniące całą oprawę. A bezpiecznik potrafi wywalić nawet przy spaleniu standardowej żarówki z gwintem e27. Pozdrawiam.
  • Optex
  • #5
    olejopalacz2
    Level 23  
    Kup philipsa lub osram i bedziesz zadowolony
  • #6
    lanzul
    Level 30  
    phanick wrote:
    W pudełka były pakowane bez żadnej papierowej chusteczki, itp, więc prawdopodobnie dotykane przez chińczyków ręką.
    Żarówka w czasie wybuchu wyrzuca bezpiecznik 16A.

    Przy mnie wybuchła żarówka halogenowa GU10 o mocy 35W zaraz po włączeniu. Bezpiecznika nie wywaliło.
    Osoba, która włączała lampkę z tą żarówką miała ją około 70 cm od głowy - na całe szczęście nic się nie stało.
    W tym przypadku trudno mówić o "dotykaniu ręką w czasie produkcji", ponieważ żarówka jest zabudowana w reflektorku ceramicznym i trudno podejrzewać, żeby była to "ręczna robota", nawet jeśli byłaby robiona w Chinach. To raczej kwestia materiałowo-technologiczno-jakościowa.
    Od tamtego czasu wymieniłem wszystkie te "halogeny" na Led'y.
  • #7
    Motorbike
    Level 24  
    Miałem taki przypadek że mi wybuchały żarówki "świeczkowe" E14 przeźroczyste rożnych firm właśnie przy zapalaniu ale dopiero po jakimś czasie np. po trzech tygodniach świecenia i było to kilkanaście żarówek, oczywiście pojedynczo, przy zapalaniu buchhhh i wywalało bezpiecznik, korpus żarówki był nienaruszony natomiast rozrywało bańkę. Żarówki na 230V. Czym to może być spowodowane?
    Jak wymieniłem na "żarówkę" ledową to już prawie rok świeci i nic się nie dzieje.
  • #8
    olejopalacz2
    Level 23  
    A ja nigdy nie mialem problemu z wybuchem zarówki jak była wyłączona. Za to przy wlaczaniu tak, ale te chińskie kiepskie.
  • #9
    Justyniunia
    Level 35  
    phanick wrote:
    To już trzecia żarówka w mojej historii która po włączeniu rozbryzgła się w kawałeczki

    phanick wrote:
    prawdopodobnie dotykane przez chińczyków ręką

    lanzul wrote:
    "dotykaniu ręką w czasie produkcji"


    Jeśli od razu po włączeniu, to dotykanie niema tu nic do rzeczy.
    Pan Krzysztof dobrze prawi. Było tanio i lipnie, teraz jest tanio, lipnie i jeszcze niebezpiecznie.

    Pomijam już kwestię samego strumienia świetlnego gdzie tania chińska żarówka halogenkowa 250W świeci słabiej od Osrama 150W.
  • #10
    Motorbike
    Level 24  
    Justyniunia wrote:
    Jeśli od razu po włączeniu, to dotykanie niema tu nic do rzeczy

    Wkręcając w oprawkę trzeba i tak ją dotknąć, a nie strzelały od razu tylko po 3-4 tygodniach używania i to w dodatku przy włączaniu.
  • #11
    phanick
    Level 28  
    Albo to ja mam pecha to żarówek, albo napięcie w moim domu jest niestabilne. Oprócz halogenów na suficie także zwykłe żarówki w lampce biurkowej często potrafią `wystrzelić` podczas włączania i przepalić się. Tutaj już nie jest tak widowiskowo z pękniętym szkłem, ale.. oto co się stało z żarówką Kanlux.. Na metalowym gwincie z jednej strony dziurka, z drugiej strony dwie dziurki, prawdopodobnie były one przyczyną (albo skutkiem) utraty przez żarówkę próżni i przez to wybuchem i przepaleniem się po włączeniu. W tej lampce także do zliczenia przepalonych żarówek nie wystarczy palców u jednej ręki.

    Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9 Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9
  • #12
    lanzul
    Level 30  
    phanick wrote:
    [...]Na metalowym gwincie z jednej strony dziurka, z drugiej strony dwie dziurki [...]

    Ciekawe ... :| ... te "dziurki" wyglądają tak, jakby ich położenie wypadało dokładnie w miejscu, gdzie bańka żarówki "bierze swój początek" ... :) .. tzn. na początku nóżki z rurką pompową.
    A dałby radę kolega phanick delikatnie rozebrać tę żarówkę "do rosołu" ?
    Jak banieczka nie będzie chciała wyjść z oprawki gwintowej, to tę oprawkę można delikatnie drobnym pilniczkiem opiłować dookoła, np: na wysokości tych dziurek.
    Ciekawe jak to wygląda od tej strony, wewnątrz, może znajdzie się odpowiedź ... :) ?
  • #13
    phanick
    Level 28  
    Wczoraj wybuchła mi kolejna żarówka. Powiedziałem dość, kupiłem na wymianę 4 ledowe, za 13zł/szt. (halogen kosztował 40groszy?).
    Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9

    I teraz niezłe jaja - żarówki świecą (tak leciutko) nawet, gdy włącznik światła jest wyłączony.
    Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9
    Wkładanie żarówki odwróconej o 180 nie pomaga. Włącznik zwykły - bez podświetlenia. Barwa ledów, mimo że `ciepła` to jednak nie to samo, co halogen.

    Z tego co widzę, wyłącznik rozłącza zero, a nie fazę. Nie mam niestety możliwości zmiany tego, bo do puszki z wyłącznikiem dochodzi tylko zero i dwa przewody od żarówek, a gdybym miał otwierać puszkę w ścianie, gdzie rozgałęziają się przewody od licznika do żyrandola i przelącznika, to potem jej nie zamknę, żeby się obyło bez tynkowania.
  • #14
    lanzul
    Level 30  
    phanick wrote:
    ...Z tego co widzę, wyłącznik rozłącza zero, a nie fazę [...] do puszki z wyłącznikiem dochodzi tylko zero i dwa przewody od żarówek ...

    Czy u kolegi wygląda to tak, jak na obrazku poniżej ?
    Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9

    Jesli tak, to trzeba zidentyfikować próbnikiem fazę w suficie i odpowiednio podłączyć kable od oprawek ledów do poszczególnych linii, np:
    Uwaga - wybuchające żarówki halogenowe Vito G9

    Mam właśnie u siebie przerwanie na "zerze" - neutralnym i po identyfikacji fazy w suficie i właściwym podłączeniu wszystko działa jak trzeba ... nic się nie swieci przy wyłączonym rozłączniku ściennym.
  • #16
    lanzul
    Level 30  
    phanick wrote:
    Przecież właśnie jest takie połączenie jak na powyższym obrazku.

    :D
    To ma kolega rzeczywiście kłopot :|
    Nie powinno się świecić przy wyłączonym rozłączniku ściennym ... :| .... to jasne.
    A przewody z oprawek jak podłączone do poszczególnych kabli w suficie, prawidłowo ?
    Przewiduję, że jak najbardziej ... inaczej być nie może ... :D

    Może to jakieś 'prądy ścienne/ziemne' jak w poniższym filmiku ... :D
    https://www.youtube.com/watch?v=k6A5dW2W7eY
  • #17
    User removed account
    Level 1  
  • #18
    phanick
    Level 28  
    Nawet przy wyjęciu włącznika i wystających 3 kablach do niczego niepodłączonych z puszki diody się żarzą. Dopiero wykręcenie bezpiecznika je gasi. Pomaga natomiast wsadzenie do żyrandola jednego zwykłego halogenu.
    Jednak te LEDY to ścierwo, nie dość że sprawiają powyższy kłopot, to barwa, pomimo 3000K jest trupia, a nie ciepła jak zwykłych halogenów. Do tego migają z częstotliwością 50 Hz i pomimo deklarowanej przez producenta mocy 4W odpowiadającej 40W halogenom jest to guzik prawda - dużo słabiej świecą. Niech mnie unia pocałuje w d.
  • #19
    lanzul
    Level 30  
    phanick wrote:
    Nawet przy wyjęciu włącznika i wystających 3 kablach do niczego niepodłączonych z puszki diody się żarzą. Dopiero wykręcenie bezpiecznika je gasi. Pomaga natomiast wsadzenie do żyrandola jednego zwykłego halogenu.

    Lelum Polelum ! To co to jest takiego ? Gdzie zamykany jest obwód dla tych ledów, że się świecą ?
    Energia swobodna jakaś ... :?: