Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Biawar Kaskada Plus OP18 z ~1997 r. do wymiany

boskar 11 Cze 2016 13:50 1227 0
  • #1 11 Cze 2016 13:50
    boskar
    Poziom 10  

    Dzień dobry,
    przyszedł chyba czas pożegnać się z niespełna 20 letnim ogrzewaczem przepływowym.
    Przeszedł już:
    - zamarznięcie wody w środku z rozszczelnieniem elementu grzejnego: udało się go wygiąć z powrotem,
    - kilka burz/przepięć, podczas których przepalały się diody BY255
    (od zabezpieczenia termicznego - schemat tutaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic95427.html#268211 ) - za pierwszym razem naprawa przez lokalnego specjalistę (dłuuuga i droga diagnostyka ze schematem w ręce + samodzielne "sprowadzenie części", za kolejnym razem już sam wziąłem multimetr i lutownicę i kosztem własnej pracy i 50 groszy za diodę miałem sprawny podgrzewacz)
    - wielomiesięczne przestoje przy kilku stopniach C w pomieszczeniu
    - 20 lat pracy na twardej wodzie z własnej studni
    - duże wahania ciśnienia (z podobnych powodów jak wyżej wyłączniki ciśnieniowe hydroforu też się zużywały - z resztą przez te lata przeżył już dwa hydrofory i teraz wyłącznik ciśnieniowy trzeciego)
    - obecnie - z mosiężnego zespołu wodnego na cztery iglice działa tylko jedna, czyli pracuje na ułamku mocy

    Dojrzałem już więc do jego wymiany (z uwagi na zespół wodny - producent już nie ma takiego zespołu, boję się go rozkręcić bo nie skręcę).


    Zatem pojawił się problem - co właściwie kupić przy tak ekstremalnych warunkach użytkowania? Twardej wodzie, długich zimowych przestojach, przepięciach w instalacji, spadkach napięcia (bywało że i do 190V !!!), a jednocześnie kabinie prysznicowej, zlewozmywaku i umywalce do obsłużenia?

    18KW właściwie wystarczało, pomijam kwestię mocy umownej i tym podobnych problemów - kiedy podgrzewacz był nowy i działał z pełną mocą wszystko było OK.

    Idealnie byłoby też zamontować ogrzewacz w miejscu starego bez dodatkowego dziurawienia ścian, itd - na starych śrubach.

    Z tego powodu skłaniam się do kolejnego ogrzewacza marki Biawar o mocy 18KW.
    W tej chwili jednak dostępne są dwie serie OP18.04 (Kaskada 2) - model mocno podobny do obecnie stosowanego oraz OP18.05 - z przepływomierzem (K2 Electronic).

    Różnice są następujące:

    "Wrażliwa" elektryka/elektronika
    Obecnie mam łatwo przepalające się i łatwo naprawialne diody przed zabezpieczeniem termicznym
    W OP18.04 jest układ trzech warystorów + diod szeregowo na płytce za 30 zł (a przynajmniej tak było w OP18.02)
    W OP18.05 jest mikroprocesorowy (?) sterownik, jak wygląda zabezpieczenie termiczne - nie wiem


    Blok wodny
    Obecnie mam mosiężny blok wodny, z membraną zarośnięty kamieniem, z wyłącznikami + przekaźnikami
    W OP18.04 jest podobnie, aczkolwiek zamiast przekaźników jest zespół mikrowyłączników i regulacja sprężynkami
    W OP18.05 jest jednoelementowy elektroniczny przepływomierz

    Układ grzewczy raczej bez znaczenia.

    Co zatem kupić do takich warunków? Czy przepływomierz jest tańszy i prostszy w wymianie niż blok wodny? Co jest bardziej wrażliwe na kamień i przestoje?
    Wydaje się, że przepięcia/burze bardziej zaszkodzą modelowi OP18.05 - ale może jest tam jakieś zabezpieczenie? czy OP18.04 nadal używa warystorów tak jak OP18.02?
    Co ostatecznie polecacie?

    I jeszcze - czy (prawnie) do montażu takiego urządzenia potrzebuję elektryka? Z pewnością i tak wezmę dla świętego spokoju, chciałbym jednak wiedzieć czego od niego oczekiwać - podłączyć kable na kostce potrafię sam. Pewnie chodzi o sprawność uziemienia i takie tam, ale co konkretnie?

    1 0