Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

skrzynki w starym domu, a dodatkowo wroga sąsiadka

portokal 12 Jun 2016 01:47 4785 42
Wago
  • #1
    portokal
    Level 1  
    Witajcie.
    Pewnie się powtórzę tematycznie ale... jestem laiczką zupełną jeśli chodzi o kwestie przyłączy i przeszukiwanie forum niewiele wiedzy mi wniosło.

    Moja rodzina niedawno kupiła stary dom, a właściwie pół budynku rozdzielonego na dwie nieruchomości (oddzielne księgi wieczyste, brak części wspólnych). W naszej części była stara instalacja - efekt pożar i konieczność remontu (tak, trzeba było wymienić instalację, ale było to odkładane). Plus taki, że przy remoncie kładziemy całą nowa instalację elektryczną, wynosimy licznik na zewnątrz. I teraz zacznę z pytaniami:
    1. Na budynku na naszej części jest okropnie stara skrzynka przedlicznikowa (kilka razy byli panowie z PGE w różnych sprawach i widząc co się w niej dzieje robili oczy w słup). Ponieważ i tak już licznik wynosimy to jak można zrobić przeniesienie tej skrzynki na ogrodzenie? Rozumiem, że licznik byłby w skrzynce? a na/w budynku wewnętrzna skrzynka z korkami? ponieważ słup znajduje się tuż przy działce to czy można sobie "zażyczyć" kabla ziemnego? i wtedy od skrzynki do domu (będzie z 5 metrów) też podziemny kabel? Byłaby to możliwość na usunięcie okablowania z dachu ("antena" ma z 50 lat pewnie...). Ile może to trwać? rozumiem, że my ponosimy koszt, ale ile taka skrzynka z podłączeniem (do słupa jest ze 3 metry( może kosztować? Do którego miejsca robi zakład a od którego my sami (przy pomocy elektryka)? Wydaje mi się, że wtedy zakład by robił do skrzynki z korkiem glównym i licznikami, a dalej my sami, prawda? Ile czasu może to trwać?

    2, Pytanie z serii "nie lubię sąsiada" ;) Do domu od słupa dochodzą jedne kable, antena i skrzynka przedlicznikowa znajdują się na naszej części, dopiero od skrzynki prąd ma pociągnięty sąsiadka (licznik ma u siebie). Dzisiaj się dopatrzyłam, że kable sobie lecą przez nasz strych (chcemy go w ciągu roku-2 lat przerabiać na część mieszkalną). Są to nowe kable, kładzione nie więcej niż 10 lat temu. Ponieważ strych od niedawna jest rozdzielony a z wcześniejszymi właścicielami naszej części ta pani była na wojennej ścieżce więc sądzę, że o żadnych zgodach mowy być nie mogło, na księdze wieczystej nie ma służebności, nam o tych kablach nikt nic nie powiedział. Ponieważ sąsiadka jest wredna nie chcę żeby jej kable przechodziły przez naszą część domu ani żeby była podłączona do naszej skrzynki przedlicznikowej (pani sobie przychodzi i w niej grzebie, raz musiałam płacić za to że zerwała plombę itp...) - jak to ukrócić? czy do zakładu z wnioskiem o usunięcie kabli czy do samej tej pani pismo o usunięcie i jak nie usunie to odłączyć? To opcja, gdybyśmy nie wynosiły na razie skrzynki na zewnątrz ;) Czy w przypadku wynoszenia skrzynki musimy ją informować o zmianach czy generalnie to problem pomiędzy nią i zakładem?

    Jak napisałam - trwa remont i elektrycy maja być w poniedziałek, ale może czegoś sie dowiem wcześniej i będzie można wprowadzić zmiany :)
  • Wago
  • #2
    zbich70
    Level 43  
    portokal wrote:
    Moja rodzina niedawno kupiła stary dom, a właściwie pół budynku rozdzielonego na dwie nieruchomości (oddzielne księgi wieczyste, brak części wspólnych).

    Niestety jak widać z opisu są jednak części wspólne. Nieruchomość została podzielona, ale instalacja elektryczna już nie. Poprzednik niefrasobliwie wykonał ten podział, zostawił bałagan...
    A wy go kupiliście niczym kota w worku.

    W tej sytuacji trudno cokolwiek doradzić, zwłaszcza na odległość, nie będąc na miejscu (jakieś fotki może by pomogły).
    Jedno jest pewne - nie możesz sąsiadki pozbawić zasilania. Jeśli chcesz przebudowywać przyłącze i wewnętrzne linie zasilające, wynosić pomiar na elewację lub na granicę - robisz wszystko na swój koszt, w tym również zasilanie sąsiadki.
    portokal wrote:
    Czy w przypadku wynoszenia skrzynki musimy ją informować o zmianach czy generalnie to problem pomiędzy nią i zakładem?

    Zdecydowanie Twój problem. Granica własności PGE kończy się zapewne na czubku stojaka dachowego lub przyściennego (który nazywasz "anteną") i dostawca na pewno palcem nie kiwnie by rozwiązywać konflikty sąsiedzkie.
  • #3
    zubel
    Conditionally unlocked
    Masz na prawdę wielki problem. Kupiłaś nieruchomość ze wszystkimi "dobrodziejstwami" i są problemy. Jedyna rada to taka, że przeróbka przyłącza (także sąsiadki) na własny koszt. Sąsiadka nie musi wyrazić zgody gdyż możesz powiedzieć że obecne zasilanie idące po twojej części zagraża bezpieczeństwu pożarowemu a także temu aby być nie słusznie posądzonym o kradzież prądu. Udaj się do ZE i przedstaw problem. Jeżeli trafisz na urzędnika kumatego i człowieka a nie matoła to ci doradzi co i jak dalej .
  • #4
    zbich70
    Level 43  
    zubel wrote:
    Udaj się do ZE i przedstaw problem. Jeżeli trafisz na urzędnika kumatego i człowieka a nie matoła to ci doradzi co i jak dalej .

    Jasne, urzędnik ZE pojedzie na miejsce i będzie rozkmniał spory sąsiedzkie dotyczące instalacji, które nie są własnością jego pracodawcy.
    Może jeszcze gniazdka i żarówki powymienia przy okazji ? ;)
  • #5
    vodiczka
    Level 43  
    zbich70 wrote:
    Jasne, urzędnik ZE pojedzie na miejsce i
    Nie pójdzie ale zapewne zna podobne sprawy i jeżeli zechce to podpowie.
    Skoro nastąpił rozdział nieruchomości bez części wspólnych i służebnosci to przewody sąsiadki przechodzą przez strych autorki tematu nielegalnie. Powinna przy rozdziale nieruchomości wystąpić do ZE o niezależne zasilanie.
    Są dwa wyjścia:
    1. Ułożyć się z z sąsiadką, że przy okazji wynoszenia skrzynki na ogrodzenie ona założy własne przyłącze a wy poniesiecie koszty.
    2. Poradzić się dobrego adwokata czy wezwanie sąsiadki do usunięcia jej kabli z waszej posesji w wyznaczonym terminie pod groźbą odcięcia zasilania w razie jego niedotrzymania jest zgodne z prawem.
  • #6
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    Nie rozumiem waszego sposobu myślenia z jednej strony informujecie że to nie sprawa ZE a z drugiej strony że to problem autorki tematu.Przecież to nie jej zasilanie . A jak sami stwierdzacie ZE nic do tego. Więc kto ma prawo do dyspozycji tym kablem na własności autorki.
  • #7
    zubel
    Conditionally unlocked
    Krzysztof Reszka wrote:
    Nie rozumiem waszego sposobu myślenia z jednej strony informujecie że to nie sprawa ZE a z drugiej strony że to problem autorki tematu.Przecież to nie jej zasilanie . A jak sami stwierdzacie ZE nic do tego. Więc kto ma prawo do dyspozycji tym kablem na własności autorki.

    Bo to jest Polskie prawo????. Kupiła nieruchomość ze wszystkimi aktywami jak i pasywami. Pasywem jest zasilanie części budynku nie będące jej własnością ani nie potrzebne do jego (właścicielki) funkcjonowania. Lecz sąsiedniego mieszkania już tak. Było. Jest i ma być. Osoba ta już raz zapłaciła za przyłączenie energi do domu i nie ma prawa ponośić dodatkowych kosztów.tylko dla tego że komuś to przeszkadza. Dlatego napisałem że to jest w gestii tej osoby której przeszkadza to przyłącze do jego przerobienia i to na własny koszt. ZE nie ma nic do tego. Wcześniej mieli wszystkie "papiery" by tak podłączyć te zasilania. Obecne spory sąsiedzkie interesują je tak jak zeszłoroczny śnieg.
  • #8
    pol102
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Papiery mówią, że WLZ jest tam nielegalnie... Służebności nie ma więc trudno mówić o stanie "zastanym". Brak papierów na ów WLZ jest w tym przypadku plusem bo łatwo udowodnić, że stanowi to zagrożenie pożarowe oraz umożliwia NPE! Można strzelać z armaty dostawcy energii, straży pożarnej i inspektora nadzoru budowlanego.
  • Wago
  • #9
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    zubel wrote:
    Bo to jest Polskie prawo????.

    A kolega się na nim zna, wiec czekamy na przepisy sankcjonujące kolegi twierdzenie.
    zubel wrote:
    Pasywem jest zasilanie części budynku nie będące jej własnością ani nie potrzebne do jego (właścicielki) funkcjonowania. Lecz sąsiedniego mieszkania już tak. Było. Jest i ma być.
  • #10
    zubel
    Conditionally unlocked
    Krzysztof Reszka wrote:
    zubel wrote:
    Bo to jest Polskie prawo????.

    A kolega się na nim zna, wiec czekamy na przepisy sankcjonujące kolegi twierdzenie.
    zubel wrote:
    Pasywem jest zasilanie części budynku nie będące jej własnością ani nie potrzebne do jego (właścicielki) funkcjonowania. Lecz sąsiedniego mieszkania już tak. Było. Jest i ma być.

    Kolega ma trudności ze zrozumieniem słowa pisanego? Pasywem jest obca instalacja będąca w budynku właściciela a nie należąca do niego!!!. Tej instalacji nie może zdemontować . Może to zrobić tylko i wyłącznie na własny koszt po uzyskaniu zgody ZE, czyli nowe warunki zasilania.
  • #11
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    zubel wrote:
    Bo to jest Polskie prawo????.

    zubel wrote:
    Kolega ma trudności ze zrozumieniem słowa pisanego

    No właśnie czytam ze zrozumieniem że jest jakieś prawo które mówi że ;
    zubel wrote:
    . Może to zrobić tylko i wyłącznie na własny koszt

    Czekam na ten przepis prawa.
  • #12
    zubel
    Conditionally unlocked
    Kolego. Pisałem wcześniej, że na poprzedni stan prawny tej nieruchomości instalacja była . Osoba która nabyła tą nieruchomość musi nadal zapewnić dostawę energii do tego mieszkania . Zmiana trasy przewodów czy kabla musi być zgłoszona do ZE bo wiąże się to z zerwaniem plomb w zasilaniu przed licznikowym a w tej sytuacji zerwaniem plomby w "kapie" licznika.
  • #13
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    zubel wrote:
    Osoba która nabyła tą nieruchomość musi nadal zapewnić dostawę energii do tego mieszkania .

    Nie odparcie ciśnie mi się przykład że, jeśli samochodem jeździła teściowa poprzedniego właściciela to teraz po sprzedaży samochodu nowy właściciel też musi ją wozić.
    Kolego czytaj sam co napisałeś ;
    zubel wrote:
    ZE nie ma nic do tego. Wcześniej mieli wszystkie "papiery" by tak podłączyć te zasilania. Obecne spory sąsiedzkie interesują je tak jak zeszłoroczny śnieg.

    zubel wrote:
    Zmiana trasy przewodów czy kabla musi być zgłoszona do ZE

    Specjalnie rozdzieliłem wypowiedź, bo u licha co ma zmiana trasy kabla do zgody ZE, bo do zerwania plomb to tak .
    Więc nie wprowadzaj autora w błąd i nie narażaj na wydatek kilku tysięcy złotych .
  • #14
    zubel
    Conditionally unlocked
    Niestety, ale to kolega daje złudną nadzieję,że ta pani nie poniesie kosztów. To na niej nadal ciąży zapewnienie ciągłości dostawy energii do tego licznika. Zmiana trasy położenia przyłącza wiąże się ze zmianą podłoża na którym był położony ten kabel zasilający licznik. (Jak pisze autorka tego tematu, zasilanie szło po strychu), więc ZE musiało mieć projekt tej instalacji. Bo tylko i wyłącznie tylko na takiej podstawie mogli odebrać tą instalację i dopuścić do użytkowania .
  • #15
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    zubel wrote:
    (Jak pisze autorka tego tematu, zasilanie szło po strychu), więc ZE musiało mieć projekt tej instalacji. Bo tylko i wyłącznie tylko na takiej podstawie mogli odebrać tą instalację i dopuścić do użytkowania .


    Nic z tych rzeczy, a nawet jeśli, to było tak dawno, że najstarsi górale tego nie pamiętają. Poza tym to co było nie ma teraz znaczenia i proszę zakończyć te zbędne dywagacje. Wracamy do tematu wiodącego.
  • #16
    William Bonawentura
    Level 33  
    Czy wiesz kiedy został dokonany podział nieruchomości? W dużym stopniu zawinił tu urzędnik, który wydał nieprawidłową opinię o samodzielności lokali i być może udałoby się prace regresem sfinansować z jego OC.

    Proponuję zacząć od zastanowienia się, czy na pewno chcesz robić przyłącze podziemne do swojego domu ze świadomością, że na budynku pozostanie "warkocz" do drugiej połówki. Potem spróbuj dogadać się z sąsiadką podkreślając, że wy się tym zajmiecie, ona nie poniesie żadnych kosztów a będzie miała na przyszłość "czystą" sytuację. Jeśli się nie zgodzi to trzeba złożyć sprawę do sądu i na 99% dostaniecie na to zgodę. Oczywiście nadal finansując tę przebudowę WLZ oraz przeniesienie przyłącza.
  • #17
    pol102
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Poproszę wobec takich opinii o podstawę prawną. Urzędnik poświadczył nieprawdę czy świadomie zatajono stan techniczny budynku? Paragrafy panowie.
  • #18
    vodiczka
    Level 43  
    Wiele komentarzy a brak odpowiedzi czy w opisanej sytuacji
    portokal wrote:
    Do domu od słupa dochodzą jedne kable, antena i skrzynka przedlicznikowa znajdują się na naszej części, dopiero od skrzynki prąd ma pociągnięty sąsiadka (licznik ma u siebie)
    obowiązek rozdzielenia (w sensie pokrycia kosztów rozdziału) leży po stronie ZE, autorki tematu czy sąsiadki.
    Gdzie jest granica własności? Na słupie czy na stojaku dachowym lub przyściennym? :)
  • #19
    masonry
    Level 30  
    Panowie, kolega Zubel ma niestety rację.
    Znam dziesiątki podobnych przypadków bardzo częsta sytuacja w tgz. bliźniakach. Niestety koszty ponosi ten co chce coś zmienić.
    Jeżeli sąsiadka miała prąd to po przeróbkach musi mieć go nadal, a jak będzie miała dobre serce to może pokryć koszty przeróbki swojego zasilania lecz nie musi.
    Dokładnie to samo przerabiałem też we własnym domu.
    To że nie ma służebności czy jakiejkolwiek dokumentacji nic nie znaczy. To jest sytuacja zastana z przed wielu lat nikt nie udowodni czy 10 czy 30 lat.
    Jeżeli kabel na strychu jest w złym stanie technicznym i stwarza zagrożenie to może uda się nakłonić ZE do wydania zaleceń na przerobienie zasilania (wówczas jest pole do popisu bo zaczyna się spór między sąsiadką a ZE natomiast autorka tematu jako właściciel części nieruchomości może nie zgodzić się na wymianę kabla.
    Druga opcja to właśnie jakakolwiek awaria na kablu do sąsiadki i uniemożliwienie jego naprawy na swojej części.
    Można iść do sądu i może uda się coś wygrać.
  • #20
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    masonry wrote:
    Panowie, kolega Zubel ma niestety rację.


    Może mieć rację albo nie. Patrz #2. Mnie chodzi o to, że roztrząsanie teorii w sytuacji braku informacji co do istniejącego stanu faktycznego jest bezcelowe.
  • #21
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Myślę że trzeba się zastanowić i zapytać w ZE o sąsiadkę.
    Bo chcę wynieść licznik na zewnątrz i zrobić uchwyt w ścianie a nie stojak na dachu i wszystko.

    Niech sąsiadka teraz się streszcza, po drugie wlz idący po strychu pewno jakiś stary cienki przewód to proszenie się o kłopoty.

    Po ósme wizyta w ZE i mądre rozegranie, i napisz skąd jesteś i jaki masz ZE.
  • #22
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    po drugie wlz idący po strychu pewno jakiś stary cienki przewód to proszenie się o kłopoty.


    To może być dobry argument, typu zagrożenie pożarowe.
  • #23
    masonry
    Level 30  
    U mnie nie przeszło, jeżeli przewód jest w całości i zabezpieczony prawidłowymi bezpiecznikami to marne szanse.
    Ja walczyłem z WLZ do sąsiadki będąc jeszcze pracownikiem ZE i nic nie wywalczyłem.
  • #24
    marek-1983
    Level 16  
    Mi się nasuwa jedno pytanie a mianowicie czy ten kabel jest w jakieś osłonie? Bo jeśli nie to jest podstawa żeby to ruszyć.

    William Bonawentura wrote:
    Czy wiesz kiedy został dokonany podział nieruchomości? W dużym stopniu zawinił tu urzędnik, który wydał nieprawidłową opinię o samodzielności lokali i być może udałoby się prace regresem sfinansować z jego OC.

    Proponuję zacząć od zastanowienia się, czy na pewno chcesz robić przyłącze podziemne do swojego domu ze świadomością, że na budynku pozostanie "warkocz" do drugiej połówki. Potem spróbuj dogadać się z sąsiadką podkreślając, że wy się tym zajmiecie, ona nie poniesie żadnych kosztów a będzie miała na przyszłość "czystą" sytuację. Jeśli się nie zgodzi to trzeba złożyć sprawę do sądu i na 99% dostaniecie na to zgodę. Oczywiście nadal finansując tę przebudowę WLZ oraz przeniesienie przyłącza.


    Z tego co mi wiadomo to przy wymianie instalacji elektrycznej w domu masz obowiązek wynieść licznik z wewnątrz domu na zewnątrz. I jak się nie mylę to nawet jakiś przepis o tym mówi ale treści już nie pamiętam.
  • #25
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    masonry wrote:
    Znam dziesiątki podobnych przypadków bardzo częsta sytuacja w tgz. bliźniakach. Niestety koszty ponosi ten co chce coś zmienić.

    Kolego tylko wtedy gdy jest dokumentacja czy jest służebność na papierze potwierdzona.
    Ty musiałeś to zrobić za swoje bo bliźniaki miały zapewne dokumentację budowlaną wraz z przyłączem.
    Jeśli dom ma 100 lat i ty znajdziesz kable w swoim domu od sąsiada to co będziesz to tolerował jeśli chcesz . Ale jeśli jak w tym przypadku nie tolerujesz ich i jeszcze przewidujesz zmiany które będą kolidowały z tym kablem to co na własny koszt je wymienisz, jeśli jesteś bogaty to możesz to zrobić. A ciekawe teraz jak się ten kabel spali / uszkodzi to też puścisz go starą trasą po twoim strychu .
  • #26
    vodiczka
    Level 43  
    marek-1983 wrote:
    Mi się nasuwa jedno pytanie a mianowicie czy ten kabel jest w jakieś osłonie? Bo jeśli nie to jest podstawa żeby to ruszyć.
    Niekoniecznie, zależy od rodzaju kabla, sposobu prowadzenia i podłoża do którego jest mocowany. Osłona nie jest bezwzględnie wymagana.
  • #27
    masonry
    Level 30  
    Krzysztof Reszka wrote:
    Kolego tylko wtedy gdy jest dokumentacja czy jest służebność na papierze potwierdzona.
    Ty musiałeś to zrobić za swoje bo bliźniaki miały zapewne dokumentację budowlaną wraz z przyłączem.
    Jeśli dom ma 100 lat i ty znajdziesz kable w swoim domu od sąsiada to co będziesz to tolerował jeśli chcesz . Ale jeśli jak w tym przypadku nie tolerujesz ich i jeszcze przewidujesz zmiany które będą kolidowały z tym kablem to co na własny koszt je wymienisz, jeśli jesteś bogaty to możesz to zrobić. A ciekawe teraz jak się ten kabel spali / uszkodzi to też puścisz go starą trasą po twoim strychu .

    To się tylko koledze wydaje że jest tak łatwo, piszesz tak bo nigdy nie byłeś w takiej sytuacji i wydaje Ci się że tak powinno być .
    Może i powinno, ale postaw się po drugiej stronie. Sąsiadka ileś lat temu zapłaciła za podłączenie prądu (pewnie oboje sąsiedzi zrobili to na spółkę bo tak było taniej, bo tak się kiedyś robiło).
    Teraz ktoś chce sobie coś przerobić żeby było mu lepiej, ale sąsiadce nie jest to do niczego potrzebne, miała prąd, ma prąd i chce mieć go nadal. Dlaczego ma płacić za kaprys sąsiada?
    Mój dom ma ponad 100 lat, nie ma żadnej dokumentacji, projektów schematów itp. (jest tylko schemat zatwierdzony przez ZE zrobiony gdy przerabiałem przyłącze.
    Jeżeli ten kabel się uszkodzi to już zmienia postać.
  • #28
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    masonry wrote:
    Jeżeli ten kabel się uszkodzi to już zmienia postać.

    A dlaczego ? Na PW napisał bym ci z tym kablem bym zrobił.
    Kolego wyobraź sobie że robię następujący myk . Uzgadniam z ZE nowe przyłącze informując że nie przewiduję dalszego zasilania z mojego przyłącza drugiego domu . Wysyłam do właścicielki list polecony z informacją że w moim domu będzie zmiana przyłącza i że ma sobie w własnym zakresie zrobić przyłącze do swojego domu . Informuję NB o terminach i wykonywanych pracach . Wykonuję wszystko według mojego planu sąsiadka odcięta bo idzie twoim tropem że ja mam jej zrobić zasilanie a tu kicha . Likwiduję kabel podczas prac.
    I teraz zapewne napiszesz że mnie odda do sądu niech to zrobi. Życzę jej powodzenia.
  • #29
    masonry
    Level 30  
    Ty wiesz swoje, ja wiem swoje (tyle że ja wiem to z praktyki). Nie będę się spierał i udowadniał kto ma rację.
  • #30
    Darom
    Electrician specialist
    Własność powinna być świętością (poza uzasadnionymi przypadkami - mającymi umocowanie ustawowe). Wiem, że tak w wielu przypadkach nie jest i często jest to sprawa na poziomie niuansów. Poza tym - jak pisał kol. retrofood - nie znamy pełnej informacji o stanie faktycznym. Dlatego sugerowałbym poradzić się prawnika (jak to wcześniej pisał kol. vodiczka), albo przynajmniej szukać porady na forum prawnym a nie elektrycznym.

    pzdr
    -DAREK-