Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ZRK M8047 - Uszkodzony silnik napędowy

13 Cze 2016 10:51 3486 18
  • Poziom 5  
    Dzień dobry,

    Posiadam magnetofon Unitra Zrk M8047 z uszkodzonym silnikiem napędowym. Silnik jest jakby zatarty i ma przekrzywiony trzpień. Ciężko go obrócić palcami. Dodatkowo są sparciałe i wykruszone dystanse od silnika.

    Nie mogę nigdzie znaleźć dystansów ani silnika. Ew. jakie zamienniki można zastosować?
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Praktycznie każdy magnetofonowy z wbudowanym stabilizatorem byle miał zasilanie na 12 V oraz prawidłowy kierunek obrotów. Oryginalny zespół silnika demontujesz, ściągasz koło pasowe które następnie kleisz na oś nowego silnika i go montujesz, dobierasz obroty i gra. O ile pamiętam najlepiej sprawdzały się silniki z radioodtwarzaczy samochodowych. Takich przeróbek w latach 80/90 zrobiłem kilkadziesiąt i te silniczki działały dłużej, pewniej i dawały mniej zakłóceń niż oryginalne SILMY. Co tyczy dystansów - jeżeli nie dostaniesz oryginalnych zastosuj podkładki z gumy właściwej grubości np.z uszczelki do inst.wod-kan. w której nawiercisz 3 otwory.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    W niektórych magnetofonach z tej serii Kasprzaka stosowane były silniki SANKYO VFA 2L67.
    Znacznie bardziej trwałe od krajowych.
  • Poziom 5  
    398216 Usunięty napisał:
    W niektórych magnetofonach z tej serii Kasprzaka stosowane były silniki SANKYO VFA 2L67.
    Znacznie bardziej trwałe od krajowych.

    Tylko czy ten silnik ma prawe czy lewe obroty? W moim ZRK stary silnik miał oznczenie PRM-33-1,5L czyli chyba lewe obroty.

    Znalazłem niby pasujący silnik EG-530AD-2B CCW 12V (2400obr) ale ktoś pisał kiedyś na elektrodzie, że taki zastosował i mimo regulacji obroty były za szybkie. Czy ktoś się orientuje jakie obroty ma oryginalny silnik?

    SANKYO VFA2L67 jest na 9V a zasilanie w magnetofonie wynosi 10V teoretycznie mógł by pasować.
  • Poziom 27  
    Nie pamiętam abym miał problem z obrotami (tj.by były za duże nie do wyregulowania) lub kierunkiem obrotów silnika z radioodtwarzacza. Problem występował w szufladach Diory gdzie jeden z silników miał odwrotne obroty a na to pomagało otwarcie puszki i zmiana biegunów. Na alle.. sa obecnie w sprzedaży tyle że ich cena... . Taniej dla sprawdzenia jak zadziała zdemontować z wyzłomowanego samochodowego odtwarzacza kaset.
  • Poziom 43  
    BartP_ napisał:
    Tylko czy ten silnik ma prawe czy lewe obroty?
    Skoro (jak pisałem) był montowany zamiennie z "Silmą" to chyba pasujące?
    ml napisał:
    Diory gdzie jeden z silników miał odwrotne obroty a na to pomagało otwarcie puszki i zmiana biegunów.
    Nie wiem jak w tych japońskich, ale w Silmie nie polecam takiej zamiany. Różnica nie polega tylko na zamianie kolorów na przewodach wychodzących z silnika, ale na odpowiednim ustawieniu szczotek. Pewnie, ze silnik po zamianie biegunów będzie się kręcił i nie ważne jak był oznaczony (jakie miał wykonanie - prawe, czy lewe), jednak jeśli będzie się kręcić odwrotnie do oznaczeń; szybciej się zużyje (konkretnie szczotki właśnie).
  • Poziom 27  
    [/quote] Nie wiem jak w tych japońskich, ale w Silmie nie polecam takiej zamiany. Różnica nie polega tylko na zamianie kolorów na przewodach wychodzących z silnika, ale na odpowiednim ustawieniu szczotek. Pewnie, ze silnik po zamianie biegunów będzie się kręcił i nie ważne jak był oznaczony (jakie miał wykonanie - prawe, czy lewe), jednak jeśli będzie się kręcić odwrotnie do oznaczeń; szybciej się zużyje (konkretnie szczotki właśnie).[/quote]


    Akurat tę operacje robiłem w zagramanicznych silniczkach i tylko kilka razy, trudno mi cokolwiek powiedzieć o spadku ich trwałości. W naszych silmach szczotki to praktycznie sprężynujące potrójne na końcach blaszki. Typowe szczotki pamiętam z silniczków stosowanych w zabawkach polskiej produkcji. Zauważyłem ponadto że w starszych licencyjnych magnetofonach (MK235, MK2500, RB3200 itp.) stosowano bardziej trwałe silniki prawdopodobnie importowane. Od silmy różniły się tym że były trudno- lub całkiem nierozbieralne.
  • Poziom 43  
    Każdy silnik dało się rozebrać. Tyle, że trzeba było wiedzieć jak. Co do tych szczotek - właśnie o te blaszki mi chodziło - w zależności od kierunku obrotów są ustawione "z prądem" (zgodnie z kierunkiem obrotów). Dzięki temu mają mniejszą tendencję do drgań na przerwach komutatora i mniej iskrzą - a przez to mniej się wypalają.
  • Poziom 27  
    Mam ten sam problem. Też wyrób Kasprzaka ale RMS 404.
    Oryginalny silnik Silmy nie ma wystarczającej mocy aby ruszyć nawet bez założonego paska. Trzeba wprawić go w ruch palcem, dodatkowo obroty po chwili spadają. Podejrzewam zanik szczotek, da się w ogóle rozebrać ten silnik? Wiem, że silnik jest zamknięty w metalowej puszce w gumowej otulinie, która chroni przed wibracjami cały napęd.

    Zamiast SANKYO VFA2L67 myślałem nad silnikami Mitsumi.
  • Poziom 5  
    Silnik Silmy można bardzo łatwo rozebrać. Zajęło mi to dwie minuty.
  • Poziom 27  
    Praktycznie do każdego Kasprzaka, czy to deck lewoskrętny, czy radiomagnetofon podchodzi większość 9V silniczków tego typu jak na zdjęciu:
    ZRK M8047 - Uszkodzony silnik napędowy
    Jeżeli radiomagnetofon miał linię zasilania silnika w okolicy 6-7,5V to szukamy wersji silniczków na 6V. Najczęściej były wersje 6, 9 i 12V.
    Wersje 2 pinowe mają podkóweczkę regulacji obrotów wbudowaną w środku - oczywiście od razu z elektroniką pełniącą rolę stabilizatora obrotów (chyba, że jest to wersja bez regulacji wtedy nie ma podkówki dostępnej przez otwór regulacyjny, zdarzają się też wersje 2-pinowe bez stabilizatora, wtedy na piny wyprowadzone są bezpośrednio szczotki silniczka, te się nie nadadzą do naszych celów, przed zakupem trzeba więc pytać czy dany silnik ma regulowany stabilizator obrotów).
    Są też wersje 4 pinowe - stosowane w popularnych w latach 80/90 radiomagnetofonach "jamnikach" dwukasetowych, gdzie można było kopiować kasety na podwójnej prędkości względem standardowego przesuwu 4,76cm/sek. Stąd układ miał wyprowadzone (oprócz podstawowych dwóch nóżek zasilania: plus i minus) dodatkowo dwie nóżki na zewnętrzne rezystory ustalające prędkości NORMAL/HIGH, bo wbudowana podkówka z wersji 2 pinowej nie umożliwiała skokowej zmiany prędkości. Czyli w wersji 4-pin podkówki regulacyjnej nie ma w środku, jest ona "wyprowadzana" na zewnątrz przez dodatkowe 2 nóżki, aby kombinacją wypadkowej rezystancji zewnętrznej podkówki i dołączanych do niej rezystorów - przez przełącznik zmiany prędkości - można błyskawicznie zmieniać, kształtować prędkość podstawową na podwyższoną - łącznie z zatrzymaniem silnika gdy zajdzie taka potrzeba przez podanie masy na dedykowaną nóżkę (silników 4 pinowych jest w obiegu kilka wersji i mają różnie powyprowadzane co do kolejności i oznaczeń te linie zasilania i regulacji - więc każdy silnik traktować indywidualnie żeby dymu nie narobić :) ). Teoretycznie wersja 4 pinowa umożliwia nam w szerszym zakresie kształtowanie obrotów silnika - gdy dobieramy go jako zamiennik do naszego magnetofonu - względem wersji 2-nóżkowej, która może mieć węższy zakres regulacji, bo na wbudowanej płytce stabilizatora podkówka ma założony "kaganiec" rezystancyjny (a 4 pinowy możemy regulować prawie od zera obrotów do max). Oczywiście jak przesadzimy w 4 pinowcu ze skrajnymi obrotami (czyli np. nabędziemy wersję bardzo "szybką" i będziemy ją przesadnie ściągać w dół z prędkością, aby uzyskać to co miał nasz "wolniejszy" oryginał lub też w drugą stronę ciągnąć ostro w górę) względem tych, na jakie został skonstruowany jako jego optymalne - to silnik traci moc, spada moment obrotowy. Więc dobrze dla zamiennika celować w podobne znamionowe prędkości jakie miał silniczek, który chcemy wymienić. Do decka z serii M9115 wstawiałem wersję 4 pinową, dobierałem wartość dolutowywanej zewnętrznej podkówki i potem już przez wiele miesięcy chodziło bezawaryjnie. Dobierałem tak, że podkówka była niewielkiej wartości rezystancji, aby w niewielkim zakresie regulować prędkość (góra +/-15%), obsadzona była więc ona rezystorem stałym, dobranym tak aby regulacja przebiegała w pobliżu znamionowego 4,76cm/sek. Mały zakres zapewniał większą precyzję regulacji i mniejsze pływanie od zmian rezystancji podkówki.
    Trzeba tylko ustalić w jakim kierunku wiruje wirnik oryginalnego silnika.
    Silniki z oznaczeniem na końcu "L", "LWS" lub "LWSK" (co producent to inne oznaczenie) mają ośkę-wirnik wirujący w lewo jak patrzymy na niego od strony, z której wirnik wystaje z silnika (od czoła). W radiomagnetofonach najczęściej były silniki prawoskrętne. Lewe to głównie decki Kasprzaka ZRK z serii Mxxxx.
    Wskazany na zdjęciu silniczek jest wielkości samego "wkładu" silniczka Silmy (montowanego w gumowych pierścieniach dopiero we właściwej większej obudowie ze stabilizatorem obrotów). Odpada w związku z tym problem sparciałych gumowych pierścieni-kielichów stabilizujących wkład. Tutaj w małej obudowie otrzymujemy już wszystko w komplecie (gumowe kielichy utylizujemy) i w miejscu dużej kobyłki montujemy teraz na jej starych śrubkach nowy, dużo mniejszy, solidniejszy silniczek. Te silmowskie silniczki to był wyrób niestety niskiej jakości - końcówki szczotek (podobna końcówka do kulistego ślizgacza suwaka potencjometru - taki jakby resor, kompletnie coś innego niż rozważane zamienniki, których szczotki-blaszki nacięte jako wąskie równoległe omiatające komutatory wąsiki-paseczki) szybko ulegały ukruszeniu, wytarciu, traciły moc, potrafiło nadpalić wydrukowane na laminacie komutatory, zacierały się ośki na łożyskach. Po wymianie na nowy taki sam silmowski, już po kilku miesiącach obroty zaczynały od nowa pływać - gdy intensywnie eksploatowało się magnetofon. Samo rozbieranie czyszczenie komutatorów i szczotek, przesmarowanie łożysk ślizgowych olejem wrzecionowym pomagało na kilka tygodni grania i defekt nawracał. Dopiero wstawienie takiego chińczyka jak ręką odjął.
    Tu parametry silniczków "wkładów" silmy z rodziny PRM stosowanych w polskich magnetofonach, deckach i gramofonach:
    ZRK M8047 - Uszkodzony silnik napędowy
  • Poziom 27  
    @Andrzej L.:
    Silnik który jest na fotce nie nadaje się, bo będzie siał zakłóceniami. Dowiedziałem się dopiero po montażu takiego :(.

    Z tego co widzę to musi być taki z diodą (zenera?):
    ZRK M8047 - Uszkodzony silnik napędowy

    Bo chyba ona eliminuje charakterystyczne parkotanie silnika słyszalne w głośnikach.
  • Poziom 43  
    Dioda ma za zadanie zabezpieczyć układ sterowania silnikiem przed przepięciami, jakie mogą powstać w pracującym silniku. Zakłócenia są przeważnie likwidowane (w większym lub mniejszym stopniu) przez kondensatory połączone z biegunów silnika do masy, i ekranu (stad też SILMA była montowana w dodatkowej "puszce" stalowej). W "zachodnich" silnikach rolę tego ekranu spełniała przeważnie blacha ferromagnetyczna owinięta wokół silnika (jak na fotce w poście 11).
  • Spec od sprzętu Unitra
    Sanjose napisał:
    Silnik który jest na fotce nie nadaje się, bo będzie siał zakłóceniami. Dowiedziałem się dopiero po montażu takiego :(.
    A to niby dlaczego miałby siać? Wiele razy się wymieniało silniczki w magnetofonach ZRK na takie z zdjęcia i nigdy problemów nie było. Chyba, że masz gdzieś jeszcze coś uszkodzone. I z powodzeniem można stosować 12V.
  • Poziom 27  
    Na oryginalnej Silmie wszystko było ok, brak jakichkolwiek zakłóceń. Dopiero po montażu tego silnika:
    ZRK M8047 - Uszkodzony silnik napędowy
    Tak jak na fotce, bez żadnych diod i kondensatorów pojawia się problem.
  • Spec od sprzętu Unitra
    W tym sprzęcie może być problem z niektórymi silnikami tak teraz sobie myślę, ponieważ wszystko zasilane jest z jednej sekcji transformatora. Więc albo próbuj z innymi silnikami aż trafisz, albo czeka Cię zabawa z kondensatorami. Diodę też możesz dolutować zaporowo np. 1N4148.

    Dodano po 6 [minuty]:

    W oryginalnym silniku jest jeszcze w szeregu z zasilaniem stabilizatora dławik.
  • Poziom 27  
    Zapomniałem dodać, że ja mam do wymiany silnik w RMS-404, więc to trochę uboższa konstrukcja. Teraz sobie pomyślałem że można zrobić tak:
    - Z nowego silniczka wywalamy elektronikę.
    - Nowy silnik bez sterowania łączymy z oryginalnym sterowaniem z Silmy, jak trzeba wymieniamy kondensatory w stabilizatorze.
    - Składamy wszystko i zamykamy ładnie w metalowej puszcze po Silmie.

    Teoretycznie powinno się udać, pytanie czy UL1901 wytrzyma. Jak wiadomo ten układ potrafi osiągnąć astronomiczne temperatury podczas pracy.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Raczej to nie jest dobry pomysł. Lepiej się postarać zaadoptować nowy, kompletny silnik. Co masz do stracenia? Wlutuj diodę wraz z kondensatorami 100nF i 100uF/16V w szeregu jakiś mały dławik i zobacz co będzie.
  • Poziom 27  
    Na razie założyłem takie cudo:
    ZRK M8047 - Uszkodzony silnik napędowy ZRK M8047 - Uszkodzony silnik napędowy
    Jest cięższy od Mabuchi i to sporo.
    Jutro złożę mechanizm i zobaczę czy będzie cichutko w głośnikach.



    EDIT:
    Silnik nie wnosi żadnych zakłóceń, jedyne co słychać to szum z głowicy :)