logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Zasilacz impulsowy do plotera - Bardzo mocne nagrzewanie się dławika.

magik17 13 Cze 2016 12:38 1533 23
  • #1 15739420
    magik17
    Poziom 11  
    Witam!

    Mam problem z zasilaczem impulsowym do plotera firmy Gerber. Mianowicie po 5min.pracy bardzo mocno nagrzewa się dławik ( na zdjęciu ten miedzy dwoma transformatorami ). Dławik grzeje się tak mocno, że drut zmienił już kolor i czuć zapach emalii. W innym prawidłowo pracującym urządzeniu ten dławik też się mocno nagrzewa ale nie czuć emalii i drut nie zmienia koloru jest po prostu "mocno ciepły" ale nie gorący. Wymienione zostały już wszystkie kondensatory elektrolityczne ale nie przyniosło to żadnych pozytywnych efektów. Ten zasilacz wytwarza kilka różnych napięć: 5V,8V,15V i 36V. Na dławiku występuję właśnie napięcie 36V jeżeli zdejmę obciążenie z zacisków 36V dławik jest zimny ale wystarczy obciążyć te zaciski nawet niewielką żarówką i dławik znów mocno się grzeję.Mam pytanie czy ktoś ma pomysł co może być przyczyną tak mocnego nagrzewania się dławika? Druga rzecz jaka przychodzi mi do głowy to czy można na przykład obejść ten problem i na zaciski 36V zastosować inny osobny zasilacz?
    Wtedy napięcia 5V,8V,15V pochodziły by z oryginalnego zasilacza a 36V było by z innego nowego zasilacza. Czy można tak zrobić? Czy jest jakieś niebezpieczeństwo dla urządzenia wykorzystując dwa zasilacze? Będę wdzięczny za jakąś podpowiedź.



    Zasilacz impulsowy do plotera - Bardzo mocne nagrzewanie się dławika.
  • #3 15743349
    magik17
    Poziom 11  
    Tak, napięcie to jest do silnika krokowego. Natomiast wydaję się, że jednak problem tkwi w samym zasilaczu. Mam dwa takie plotery, robiąc przekładkę zasilaczy, zasilacze zachowują się tak samo czyli ten, który się grzał grzeję się również w innym ploterze a ten, który jest chłodniejszy pozostaję chłodniejszy w innym urządzeniu. Poza tym tak jak napisałem, odpalając zasilacz "na stole" i obciążając zaciski 36V niewielką żarówką, po kilku minutach na dławiku można smażyć jajecznice.
  • #4 15743427
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    No ale napięcie 36v jest czy go nie ma i jaką wydajność zasilacz ma na tej linii?

    W sumie jesteś z Krakowa.

    Dodano po 48 [sekundy]:

    Czy ten dławik jest częścią aktywną zasilacza czy też filtrem?
  • #5 15743494
    magik17
    Poziom 11  
    Napięcie 36V jest cały czas prawidłowe nawet jak dławik jest już bardzo gorący. Natomiast dławik nagrzewa się tak mocno, że zaczyna śmierdzieć emalia zmienia kolor i wydaję się, że dalsza eksploatacja doprowadzi do "przebicia" emalia zacznie odpadać.
  • #7 15745981
    zibq
    Poziom 28  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Kolego ale zobacz czy ci się grzeje rdzeń czy drut.


    Oraz porównaj prąd płynący w tej gałęzi ze znamionowym.
    Skoro masz jeden egzemplarz sprawny może dokonać pomiaru indukcyjności, grubości drutu i spróbować podmienić ten dławik.
  • #8 15746161
    magik17
    Poziom 11  
    Znalazłem pierścień ferrytowy o zbliżonych rozmiarach, nawinąłem nowy drut (tyle samo zwojów, taka sama średnica). Odpaliłem zasilacz na stole i obciążyłem jak poprzednio żarówką, po 20min. pracy dławik był ledwo ciepły, napięcie 36V prawidłowe. Zmierzyłem indukcyjność tych dławików, zrobiony przeze mnie miał 7,8mH, a ten przegrzany oryginalny 0,7mH. Ucieszyłem się, że problem rozwiązany, dziś rano włożyłem zasilacz do plotera, ploter odpalił ale po 40 sekundach pracy, zgłasza jakiś błąd i trzeba go zresetować, po resecie sytuacja się powtarza. Mierzone napięcie na ploterze prawidłowe 36V, dławik zimny a ploter nie chce chodzić. Dodam, że na starym dławiku ploter pracował prawidłowo tylko nadmiernie nagrzewał się dławik. Pierścień ferrytowy, który znalazłem nie jest identyczny z oryginałem różni się delikatnie średnicą i szerokością. Czy stąd mogły wyniknąć te problemy?
  • #9 15746172
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    A diody i kondensatory po stronie wtórnej Kolega Magik :D (nomen omen) sprawdził w gałęzi 36 VDC ? Albo przebieg napięcia, oscyloskopem przed i po tym inkryminowanym dławiku, czy nie przedostają się resztki pracy klucza . A własności magnetyczne rdzenia szczególnie pętla histerezy magnetycznej ??
  • #10 15746194
    magik17
    Poziom 11  
    Kondensatory i diody zostały sprawdzony, po za niewielkim spadkiem pojemności na elektrolitach wszystko było ok. ale i tak wymieniłem wszystkie elektrolity na nowe oraz diody schottkiego w gałęzi 36V. Przebiegi na oscyloskopie (z nowym i starym dławikiem ) spróbuję sprawdzić dziś wieczorem, zobaczymy jak to wyjdzie. A co do właściwości magnetycznych rdzenia przyznaję, że nie mam pojęcia jak to sprawdzić. Po prostu wziąłem rdzeń z innego znalezionego dławika, ponieważ kolega "zibq" podpowiedział mi, że rdzeń na skutek długotrwałego grzania mógł stracić swoje właściwości ferromagnetyczne i chciałem sprawdzić na innym rdzeniu.
  • #11 15746202
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    magik17 napisał:
    że nie mam pojęcia jak to sprawdzić.
    Bardzo prosto, posiada, jak widzę Kolega oscyloskop, zrobić sobie układ do zdejmowania charakterystyki rdzenia -pętli histerezy.
  • #12 15747437
    magik17
    Poziom 11  
    Dodaję kolejno przebiegi z oscyloskopu,mierzone napięcie 36V :
    -z dławikiem nawijanym, bez obciążenia.
    -z dławikiem nawijanym z obciążeniem.
    -z dławikiem oryginalnym, bez obciążenia.
    -z dławikiem oryginalnym, z obciążeniem.



    Zasilacz impulsowy do plotera - Bardzo mocne nagrzewanie się dławika. Zasilacz impulsowy do plotera - Bardzo mocne nagrzewanie się dławika. Zasilacz impulsowy do plotera - Bardzo mocne nagrzewanie się dławika. Zasilacz impulsowy do plotera - Bardzo mocne nagrzewanie się dławika.

    Ogólnie na każdym napięciu przebiegi nie są "czyste" i pojawiają się cykliczne szpilki. Jak wy lutowałem ten nieszczęsny dławiki to po prostu znikło napięcie 36V, pozostałe napięcia bez zmian (przebiegi ze szpilkami). Co może powodować te szpilki?
  • #14 15747869
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    ALe co ten dławik robi w układzie?
    Jak sama nazwa wskazuje- dlawi :D . To element filtru LC dla tej gałęzi 36 VDC. Z oscylogramów wynika, że nie pracuje to poprawnie, ta filtracja. Tam coś wpada w drgania pasożytnicze. Proponuje następny test - końcowy - wlutować ORYGINALNY dławik, odłączyć odbiorniki prądu z tej gałęzi (maszynę) i obciążyć to 100W żarówką - będzie się lekko żarzyć. To obciążenie czysto rezystancyjne, i wtedy sprawdzić grzanie się dławika i zdjąć oscylogramy. Acha, przyciemnij trochę ten oscyloskop, bo lampy szkoda :cry:
  • #16 15747974
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Jak sama nazwa wskazuje- dlawi . To element filtru LC dla tej gałęzi 36 VDC

    OK.
    A kolega autor wymienił kondensatory przed i za dławikiem na pewno?
  • #17 15748009
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Co wy tu za farmazony wypisujecie.Zasilacza bym się nie czepiał. Sprawdzić napędy czy nie ma zbyt dużych oporów, łożyska, panewki wałków itd. Przecież dławik przy dużym prądzie, zwłaszcza impulsowym, zawsze będzie się grzał. Ten jest z gałęzi 36V do zasilania mechanizmów.
  • #18 15748027
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    No tak - osioł jestem i leń :cry: bo mi się nie chciało na płytę dokładnie popatrzeć, co uczyniłem teraz. Przepraszam Kolegów - ten biedny dławik, nie ,dławi", a jest elementem przetwornicy step-up lub step - down dla stabilizacji tego 36 woltowego napięcia. Po prostu stabilizator impulsowy. Przecież jest tam PRek do ustawiania napięcia oraz tranzystor kluczujący tej przetwornicy. Nie ma lekko- przejrzeć tam wszystko na około i sprawdzić ten tranzystor także. Ta przetwornica się wzbudza, kto wie czy nie na dziesiątkach megaherców, co powoduje kolosalne straty w rdzeniu - więc się grzeje.

    Dodano po 3 [minuty]:

    cooltygrysek napisał:
    Co wy tu za farmazony wypisujecie.Zasilacza bym się nie czepiał. Sprawdzić napędy czy nie ma zbyt dużych oporów, łożyska, panewki wałków itd. Przecież dławik przy dużym prądzie, zwłaszcza impulsowym, zawsze będzie się grzał. Ten jest z gałęzi 36V do zasilania mechanizmów.
    Przeczytaj calość, i raczej Ty przestań ,,farmazonic" - Kolega przekladał zasilacz do innych maszyn!
  • #20 15748151
    magik17
    Poziom 11  
    Cóż, usiłuję naprawić zasilacz impulsowy :) Ale rozumiem, że różnimy się wiedzą i doświadczeniem, masz rację jakbym wiedział jak naprawić ten zasilacz pewnie nie pytał bym na forum.

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    A kolega autor wymienił kondensatory przed i za dławikiem na pewno?



    Tak, wszystkie kondensatory elektrolityczne na tym zasilaczu zostały wymienione na nowe.

    tos18 napisał:
    Poda kolega typ plotera ?


    Gerber Infinity.

    Krzysztof Kamienski napisał:
    Nie ma lekko- przejrzeć tam wszystko na około i sprawdzić ten tranzystor także


    Ok, jutro jeszcze raz postaram się wszystko przejrzeć, myślałem, że mam problem tylko z tym napięciem 36V i grzejącym się dławikiem, jednak okazuję się, że wszystkie napięcia (5V, 8V, 15V) nie są "czyste" na każdym napięciu występuje ten sam rodzaj zakłócenia, w takich samych odstępach czasowych. Cały zasilacz nie działa poprawnie.
  • #21 15748200
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    A owszem kolega " przekładał " do innych maszyn ale rdzeń już przegrzany i stracił właściwości. Więc zanim coś napiszesz zastanów się. Trzeba zapobiegać a potem leczyć. Mnie nie interesuje skutek lecz przyczyna. Przejdźmy do pytania które zadał przedmówca.
    magik17 napisał:
    Mam pytanie czy ktoś ma pomysł co może być przyczyną tak mocnego nagrzewania się dławika?
    .
  • #22 15748223
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    cooltygrysek napisał:
    A owszem kolega " przekładał " do innych maszyn ale rdzeń już przegrzany
    ....i pewnie do tej wsadzil sprawny zasilacz, którą podejrzewa Kolega ,,Tygrysek" o wady mechaniczne. Nie sadze, by temu rdzeniowi coś zaszkodziło, tam , jak pisałem, ewidentnie powstają jakieś parazyty.
  • #23 15748232
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Struktura po pęka. Te mikro pęknięcia termiczne w zupełności wystarczają. Podłożyć zasilacz sprawny na chwilę to sobie można ale niech popracuje kilka tygodni i stanie się pewnie to samo. Jestem o tym przekonany. Znam to z autopsji. Sam kiedyś popełniłem błąd w doborze rdzenia do zasilacza. Teraz z biegiem doświadczenia życiowego dobieram rdzenie z 40% zapasem na najgorszy przypadek.
  • #24 15748247
    tos18
    Poziom 42  
    Proponuję wylutować dławik ze sprawnego zasilacza i zmierzyć jego indukcyjność.
    Następnie porównać z indukcyjnością z uszkodzonego zasilacza.

    Dławik który kolega autor wykonał na znalezionym rdzeniu:
    Rdzeń może się również różnić stałą AL co sprawi że przy tej samej ilości zwojów będzie miał inną indukcyjność.
REKLAMA