Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogrzewanie olejem zużytym -jak zrobić?

jannaszek 19 Gru 2005 10:14 852235 1461
  • #61 19 Gru 2005 10:14
    vvaldek
    Poziom 28  

    zasilanie jest 12V aku. plus prostownik .... ale akumulator ktory tam widac sluzy tylko jako podstawka

  • Sklep HeluKabel
  • #62 19 Gru 2005 10:25
    browarD
    Poziom 10  

    Moim zdaniem, najbardziej niezawodny, i efektywnym rozwiązaniem którego już nie ma sensu uproszczać jest ,,model" z otwartym zbiornikiem oleju umieszczonym nieco wyżej od poziomu paleniska, gdzie przepływ oleju sterowany jest zwykłym zaworkiem (najlepiej śrubowym) i dopływem powietrza zasilanym dmuchawą z regulacją obrotów. To wszystko!! Nie ma lepszego rozwiązania, uwierzcie!!....

    Dodano po 2 [minuty]:

    Czy nie lepiej zastosować zwykły transformator 12V niż akumulator + prostownik??? Zbędne komplikowanie !!!

  • #63 19 Gru 2005 11:26
    vvaldek
    Poziom 28  

    a nie lepiej staly wydatek oleju i stale obroty wentylatora ?? aco do zasilania to dop0ki nie zdobede transformatora to musze zostac przy prostowniku i aku. jest taki plus ze gdy braknie pradu to nie zgasnie

    ,, wydaje mi sie ze w przypadku zbiornika u gory konieczne bedzie czesta regulowanie przeplywu ze wzgledu na rozgrzewanie sie oleju

  • #64 19 Gru 2005 13:49
    browarD
    Poziom 10  

    regulowany jest przepływ jeszcze gęstego oleju na górze zaraz przy wylocie ze zbiornika!! a już w odpowiedniej ilości spływa do rurki ogrzewającej a następnie do paleniska

    Dodano po 2 [godziny] 10 [minuty]:

    Dla wszystkich zainteresowanych szkic mojej konstrukcji z krótkim opisem( przepraszam za jakość ale jest to szkic odręczny) wydaje mi się, że dość wyraźny. Jakieś uwagi ???

  • #65 25 Gru 2005 12:53
    małek
    Poziom 20  

    szanowne grono : co do ekologii w 1995 roku zostały przeprowadzone badania odnośnie porównania emisji spalin z oleju opałowego oraz mieszaniny pół na pół oleju zużytego i opałowego ( palnik nie był w stanie przełknąć większej lepkości) ; analiza była bardzo szczegułowa (obejmowała ponad 30 stron) oraz BARDZO PROPAGANDOWA; średnia rozbieżność nie przekraczała 5% najgorzej wypadła emisja siarki i jej związków bo " o mój boże aż 8% rozbieżności"

    badań chyba nigdy później nie powtórzono bo w olejach silnikowych było coraz mniej siarki i innych syfów (normy ekologiczne) - a co to by było jakby prypadkiem wyszły jeszcze lepsze wyniki? i okazałoby się że przy spalaniu w nadmiarze tlenu i odpowiednich warunkach (palnik wentylatorowy+wstępne podgrzewanie+odpowiednia komora i takie tam...) wyszło na to samo a opodatkować by się nie dało?

    wyniki tych badań są ściśle tajne/poufne a i komentarz wybitnie nieprzychylny; lecz liczby robią swoje, ktoś kto będzie miał do nich dostęp (?!?) niech popatrzy na liczby a dopiero później na komentarz - wnioski same wyjdą..........

    problem może być jeszcze w związkach metalicznych ale śmiem twierdzić że ceramiczna komora spalania + palnik wentylatorowy+długi komin zapewnią odpowiednie ich utlenienie

    wiem jedno : wasze "kapaczki" i tego typu rozwiązania nie są za dobre w czasie rozpalania bo panuje za niska temperatura(olej opałowy zachowa się tak samo), ale jeśli taki piecyk miałby pracować bez przerwy to z dodmuchem powietrza jeśli kolor płomienia będzie przełamany z białego a w lekkoniebieskawy (możliwe do osiągnięcia przy bardzo mocnym rozgrzaniu) moim zdaniem macie nieżly przyrząd; napewno mniej syfiący niż niejeden węglowy kopciuch.

    a ja wam zaproponuje jeszcze inne rozwiązanie, narazie mi robota przy nim idzie "bokiem" jak zwykle nie ma kiedy, ale sądze że przy odpowiednim zarządzaniu takim procesem wyjdzie jeszcze ekologiczniej; śmiem twierdzić że firmy produkujące palniki multiolejowe korzystają z tego rozwiązania

    a co do wątpliwości ; są palniki dopuszczone do spalania olejów zużytych tu daje przykładowy link : http://www.palniki.com.pl/
    i moje zdanie jest takie że tylko palnik wentylatorowy bo daje on możliwość panowania nad tym procesem

  • #66 28 Gru 2005 17:46
    pajak_gdynia
    Poziom 10  

    Byłem w przedstawicielstwie firmy http://www.palniki.com.pl/..
    Zadałem parę pytań.
    Najkrócej mówiąc..

    Palnik spełnia zaostrzone wymagania "Błekitnego anioła", nie ma emisji dodatkowych "specyfików". Co po spaleniu nie jest gazem po prostu osadza się w postaci nagaru w palniku (co z tym robić? dopiero teraz zaczynam się zastanawiać..) Tyle ekologii.

    Palnik działa z nadmiarem tlenu. Wieloetapowe odpalanie trwa aż 12s! (po paru sekundach zrezygnowałem z chęci zrozumienia procesu, technik miał naprawdę gadane!).

    W przypadku mocno zanieczyszczonego oleju zużytego (np. płynem chłodzącym) palnik po prostu sygnalizuje.. i przestaje grzać. Z takiego paliwa po prostu trzeba zrezygnować (a co z tym w zbiorniku?..)
    I zaczynają się fajne rzeczy. Ceny...

    Paliwo.. Początki były piękne: olej zużyty lub "pofrytkowy" można było dostać za darmo. Jeszcze w zeszłym roku. Teraz można dostać w okolicach 20-40 groszy zużyty, 40-80gr przepalony. Okazuje się że zaczynają się cenić. Jednak najlepszym rozwiązaniem to umowa z tłocznią lub wytwórnią margaryny: za 80-120gr można mieć pewny "towar" z dostawą o niezłych parametrach. Zawsze zostaje jeszcze olej opałowy 1.6 ciężki (podobno jest duży popyt na to..) lub 2.4 lekki (lekko dostępny /0.7 do kg;)) I jesteśmy na cenie ogrzewania gazowego.. I jeszcze dodatkowo 0.6kW na lkgoleju..

    Koszt pieca... 4.7 kocioł, 1.3 sterownik, 5.5 palnik, 3.0 agregat, ~1.0 kompresor = 15.5 + 15% dla instalatora + 22% VAT ≈ 22tys. zł..

    Średnia z ostatnich 5 lat u mnie w domu to 1933m³. Odpowiada to 1.5t oleju. Gaz kosztuje ~95gr/m³ (1800zł), dla oleju przyjmijmy "frytki", 800zł. Czyli rozcznie 1000zł do przodu.

    Przeglądam tak sobie ceny pieców. Naprawdę wypasiony kondensat to 9tys (nie liczę dodatkowego zbiornika, "awans" sprawności 80->105%, oszczędności w gazie 25%, rocznie 1350zł). Po 20 latach.. wychodzę na minus (13tyś strat w piecu, 11tyś zysku w paliwie)..

    Sumując.. Pal licho ekologię. Piecyk za 200zł w warsztacie samochodowym. Ale nie "super piec" w domu.. No chyba, że.. 2000m².

    .. a przez chwilę świat miał takie piękne kolory ..
    Ufff.
    ps. Wyliczenia dla domu 200m², jeszcze przed zrobieniem ocieplenia ścian. CWU jak na razie elektryczne (dlatego nie brałem pod uwagę).

  • Sklep HeluKabel
  • #67 28 Gru 2005 23:43
    małek
    Poziom 20  

    mam pytanie do kolegi wyżej: czy podpowiesz jaka jest konstrukcja drążka dyszy? wiem że siedzi tam podgrzewacz, ale czy standartowy styknie i do niego przedłużka - redukcja na dyszę którą podałem wyżej? wiem że olej wstępnie podgrzany jest w naczyniu z boku palnika, czy powietrze jest podgzewane? bardzo proszę o więcej szczegulów; jak moja konstrukcje wypali to podziele się wnioskami z szanownym gronem
    ps. ja kombinuje na palniku hansy bo wydaje mi się że ma niezłą bydowę do takiej przeróbki

  • #68 29 Gru 2005 01:16
    pajak_gdynia
    Poziom 10  

    Domyślam się, że jest to podobny problem do silników doładowanych diesla: tam też jest pojęcie "chłodnica sprężonego powietrza". Wobec powyższego śmiem wątpić, że powietrze jest tam dogrzewane.

    Inną sprawą jest sposób dogrzewania takiego powietrza. Elektrycznie jak suszarka? Czy może już od strony "ognia"? Trochę bez sensu.

    Temperaturę oleju ustawia się z modułu sterownika. W tym palniku jest to zbiorniczek ~2l, gdzie pływak dba o jego odpowiednie wypełnienie, a grzałka podgrzewa cały płyn równomiernie (nawet do 160 stopni!). Podobno bardzo ładnie się rozpyla (niestety odpuściłem sobie "średnice kropelek" na różnych etapach odpalania i działania.. gościu był naprawdę zajarany, pewnie lepiej niż sam olej w ich palniku ;)

    Tylko tyle mogę wnioskować. Pewnie po rozgrzaniu palnika wszystko ma tak wysokie temperatury, że dogrzanie tych paru metrów powietrza nie stanowi żadnego problemu..

    (ha.. aż prosi się moduł kondensacji do takiego palnika. Ciekawe ile można jeszcze wystukać %)

    ps. Jakby Pana rozwiązanie było znacznie tańsze, to pewnie wielu chętnych by się znalazło! Bo pewnie wielu się już "zawiodło" na tamtej firmie.

  • #69 29 Gru 2005 22:08
    kaczepa
    Poziom 19  

    Temat staje sie gorący bo już nie długo możemy mieć problemy nie tylko z brakiem oleju po rozsądnej cenie ale także i gazu :cry:.Może trzeba się rozejrzyć za innym paliwem.Podobno olej rzepakowy
    ma być komponentem biopaliwa - ciekawe jaka będzie cena :?:.

    Pozdrawiam :D

  • #70 29 Gru 2005 22:14
    pajak_gdynia
    Poziom 10  

    Patrz 3 posty wyżej (szersze rozpoznanie ;). Aktualnie dostępne różne wersje, od 80gr do 1.20zł. No chyba że ktoś chce lać "prosto ze sklepu" (rafinowany.. i tak jest tańszy od opałowego.. ;))

    A wg jakiś tam "znawców".. rosyjski gaz skończy się za około 5 lat przy założeniu aktualnego tempa wzrostu zużycia.. I tylko co wtedy się stanie?? Ale to już raczej inny temat..

  • #71 29 Gru 2005 22:42
    małek
    Poziom 20  

    ogulnie to niepodoba mi się pomysł podgrzewania oleju w naczyniu do 160 st c bo niektóre oleje mogłyby się zapalić a przede wszystkim paruje z nich w tym miejscu 'syfoza' ja myślałem o około 60 - 80 st c bo większość olejów powiedzmy ciężkich w tych warunkach ma harakterystyczną zmiane lepkości i wydaje mi się że wyżej nie ma po co ciągnąć ; poza tym powietrze pędne (ze sprężarki nie z wentylatora) jest zimne a rozprężając się dodatkowo studzi rozpylany olej, ja kombinuje grzałke takiego powietrza , myśle że około 400 w zbudowaną w ceramice i zamkniętą w rurce - widziałem taką grzałkę u kolegi w laboratorium i w tych warunkach działa bezawaryjnie od 20 lat , myśle że olej i powietrze o podobnych temperaturach podawane przez dyszę będą na pewno łatwiejsze do zapalenia i będą miały stabilniejsze parametry niż gorący olej studzony powietrzem
    wtedy będzie można zaoszczędzić trochę na prądzie podgrzewaca oleju w zbiorniczku no bo przecież mamy grzać olejem a nie prądem; ale wydaje mi się że moce podane na tych palnikach są dość realne i nie da się zejść poniżej 800 w dla palnika multiolejowego - no coś musi zasilać ten proces........

  • #72 30 Gru 2005 21:18
    leszek N
    Poziom 13  

    Zeby pogodzic ekologow to sa takie piece i posiadaja certyfikaty ISO 14000 te slynne dodatki do olejow to w wiekszosci srodki nafto pochodne
    wiec spalajace sie bez reszty a sladowe ilosci zelaza wylapuje filtr w ktorym elementem filtrujacym jest gaszone wapno
    byc moze jest przyjazniejszy dla srodowiska od gazu :D
    jak bede mial okazje to zapodam fotki filtra

  • #73 06 Sty 2006 22:06
    Dagb
    Poziom 10  

    Produkuję takie piece i działają bez żadnych usterek. Olej musi być przefiltrowany, bez wody, płynu hamulcowego i borygo. Żadnej elektroniki tylko zawór kulowy 1/2". Nie kopci jeśli dostaje odpowiednią ilość powietrza i nie za dużo paliwa. Zarówno c.o z płaszczem wodnym jak i dla warsztatów - z nadmuchem wentylatorem ( rozprowadzanie ciepłego powietrza ). Piec musi być okrągły-inaczej nie będzie się paliło. Najlepiej do warsztatu użyć bijler 100 l za 280 zł i trochę go przerobić.Jeśli ktoś będzie zainteresowany to wyśle opis .

  • #74 06 Sty 2006 22:30
    karol3
    Poziom 25  

    Witam .
    Sądzę że wszelkimi informacjami dotyczącymi tego rodzaju rozwiązania będzie zainteresowanych wielu kolegów . Dlatego prosze kolegę o podanie dokładniejszych informacji dotyczących tego tematu .
    Pozdrawiam

  • #75 06 Sty 2006 22:50
    Dagb
    Poziom 10  

    proszę zainteresowanych o kontakt e-mail. W miarę możliwości pomogę.Piec jest pracochłonny w wykonaniu ( potrzebne są umiejętności spawalnicze , dobra wiertarka i wiertła ). Blacha powinna być solidna, gdyż piec potrafi się rozgrzać do czerwoności.

  • #76 07 Sty 2006 22:47
    toffic-k
    Poziom 16  

    Ja zbudowalem piec na olej przepracowany wykorzystując stary pistolet lakierniczy. W miejsce kubka jest wkręcona ryrka opleciona wokól komina, która podgrzewa olej (ok 60 C). Ciśnienie powietrza ok. 1.2 at, większe lepiej ropyla, ale też w przypadku zimnego oleju gasi ogień, mniejsze powoduje czarny dym z komina. Problemem jest dawkowanie oleju, ponieważ po podgrzniu rurki olej wyplywa większą dawką. Należy odpowiednio dobrać dl. calej komory spalania, najpierw zastosowalem 35 cm, bylo to stanowczo za malo, olej nie zdążyl się spalać. Później przerobilem na 55cm, jest dużo lepiej. Może potrzeba jeszcze więcej, nie wiem, nie testowalem tego. podgrzewanei powietrza w moim przypadku nic nie dawalo, myśle nad wypelnieniem środka pieca jakimś materialem ceramicznym ogniotrwalym. Wyniki chętnie udostępnie

    Proszę poprawić pisownię, edytując post!
    <skryn>

  • #77 09 Sty 2006 23:09
    bc62
    Poziom 1  

    Witam, pozwolą Państwo klka słów .... ekologia, wykonuje instalacje gazowe do samochodów (montaż) poza tym tochę znam się na smochodach :) i mam trochę narzędzi diagnostycznych, ale do tematu, gaz LPG wg mniemania większości ma być "ekolgiczny" i tak jest tylko jeśli spalamy go w odpowiednich warunkach, jednakże wszystko wymaga odpowiedniego rygoru ...... i sterowania, nawet niektórzy nie wyobrażają sobie jak "nieekologiczne " może być to paliwo, ale jest to sprawa drugorzędna dla posiadacza samochodu jeśli tylko jest to zdrowe dla kieszeni. Tak naprawde liczy się tylko .....kasa, a kasa to motywacja do takiego właśnie działania jak na tym forum, wymiana myśli, uwag, potyczek na argumenty, pozwolą Państwo...... czytają to forum znalazłem pewną lukę w wypowiedziach mianowicie, pomijając argument finansowy a podnosząc "ekologiczny" spalania oleju przpracowanego nie znlazłem odpowiedzi na bardzo proste pytanie ...... jakie są koszty utylizacji tegoż oleju i przy jakim zużyciu innych nośników energi , a w rezultacie z powstaniem jakiej ilości toksycznych odpadów "poenergetycznych".
    Tego tutaj nie znalazłem a może ktoś dysponuje taką wiedzą która chociaż w niewielkim stopniu zasygnalizuje skalę tej zależności. Osobiście jestem "proekologiczny" tak zwyczajnie nie robie nic bezsensownego przeciw światu wokół, ale jeśli mialbym wybrać czy zbudować piec do spalania oleju czy go oddawać w niewiadome ręce do utylizacji to wybrałbym to pierwsze. Mój znajomy posiada taki piec (typu patelnia) i posiada również fabryczne urządzenie do spalania takiego oleju, jest zadowolony z tej patelni bo funkcjonuje to wyśmienicie a najwazniejsze że już nie musi "pozbywać się" ......... tego świństwa, a orginał jak nowy........ bo zbyt wrażliwy i sie psuje.

  • #78 11 Sty 2006 20:45
    czereśniak
    Poziom 1  

    witam mam pytanie a może ktoś posiada dokumętacje jakiegoś oryginału????

  • #79 12 Sty 2006 19:24
    pajak_gdynia
    Poziom 10  

    Raczej pełnej dokumentacji nie dostaniesz "swobodnie". Polecam wizytę w urzędzie patentowym :( Bo większość firm ma numery na swoje produkty (no chyba że oryginalna patelnia: prawie pełna dokumentacja na stronie)

  • #80 15 Sty 2006 17:54
    stary colos
    Poziom 9  

    Kolego toffic-k.
    Gdybyś był uprzejmy podać informację z jaką dyszą wykorzystałeś pistolet , jakie jest zużycie oleju i czy wykorzystujesz do ogrzania powietrza czy w piecu płaszczowym.
    Z góry dziękuję.

  • #82 18 Sty 2006 13:07
    raf1al
    Poziom 15  

    Witam

    browarD napisał:
    ja widzę, że coraz więcej obłąkańców przyciąga to forum !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Ciekawe do kogo to jest skierowane ? :?:

  • #84 19 Sty 2006 13:11
    Inkwizycja
    Poziom 26  

    Polecam artykuł z Magazynu Instalatora Nr 1/2006 pt. ”Grzanie na zużytym oleju” . Podano podstawy prawne wykorzystania zużytego oleju , opłacalność itp.
    O rozwiązaniach proponowanych przez niektórych kolegów czytałem w książce: Ogrzewanie i klimatyzacja – Poradnik (1976) autorów Recknagel, Sprenger, Honmann, Schramek . Jest tam wiele opisów „prymitywnych” jak na XXI w pieców zasilanych olejem opałowym ale prostych do wykonania w warunkach domowych. Można je przywieść ze śmietnisk Niemiec jak to ktoś wspomniał wcześniej. Osobiści bał bym się włączać 30 letni szmelc w domu.
    Pozdrawiam.

  • #86 20 Sty 2006 23:02
    smoczek9
    Poziom 15  

    Panowie widziałem takiego prymitywa zrobionego ze starego bojlera wykorzystanego do ogrzania powietrzem ciepłym warsztatu samochodowego, bardzo prosty i niezawodny .Po odpaleniu i rozgrzaniu się słychać szum pobieranego powietrza przez otwory wlotowe a spalin nie zauważa się wcale.Co do piecy CO, dużych.może warto zastanowić się nad jakimś wymiennikiem ciepła i "magazynie " na ciepłą wodę co by pozwoliło na zmniejszenie precyzji sterowania dawką oleju spalanego (przegrzaniu się pieca)

  • #87 23 Sty 2006 09:46
    goszen
    Poziom 10  

    jeśli komus udało się zrobić taki piecyk to prosze dać znać na priv. zbyszekm2(malpa)gazeta.pl . jestem zinteresowany takim urządzeniem. Pozdrawiam gorąco bo mróz dzisiaj wielki :-)

  • #88 23 Sty 2006 15:23
    raf1al
    Poziom 15  

    Witam
    Mam kilka pytań do ludzi którym taki piecyk działał :
    -Jak wygląda płomień
    -Ile dostarczanego jest nadmiaru powietrza
    -Ewentualnie jaką wydajność maja wiatraki

    Podczas moich testów z palnikiem z kociołka z RFN po podłączeniu dmuchawy(suszarka do włosów, następnie suszarka do rąk) pod miejsce które w oryginalnym piecu było zasysane powietrze (bez nawiewu mechanicznego) palnik palił lecz uzyskiwał niewielką moc (nie dymiło się jak było w przypadku bez nawiewu mechanicznego) więc powietrze zacząłem wtryskiwać w środek paleniska przez rurkę z boku (rurka wsadzona przez oryginalny otwór chyba do rozpalania widać na zdięciu) zaczęło huczeć wzrosła znacznie moc lecz po ok. 4 godzinach wymiennik ciepła wykorzystany z pieca gazowego z wymontowanym palnikiem zapchał się sadzą i testy trzeba było przerwać , spalanie ok. 1L oleju na godzinę.

    Co do płomienia to gdy huczało był to kolor jasno żółty , nie dymił , z komina leciała para.

    ..::Pozdrawiam::..

  • #89 24 Sty 2006 16:37
    lukasxxx
    Poziom 2  

    mi się udało zrobić taki piec ale jest on do bani.

  • #90 24 Sty 2006 20:42
    goszen
    Poziom 10  

    lukasxxx napisał:
    mi się udało zrobić taki piec ale jest on do bani.

    a co jest nie tak, czemu jesteś nie zadowolony??
    pozdrawiam