Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogrzewanie olejem zużytym -jak zrobić?

jannaszek 25 Wrz 2008 14:02 852769 1461
  • #721 25 Wrz 2008 14:02
    silver138
    Poziom 10  

    Uzywam piecyka produkcji holenderskiej ,orginalny.Rozpalam na oleju oplaowym i po uzyskaniu temperatuty odpowiedniej wlaczam dodatkowy doplyw oleju przepracowanego.Olej opalowy w ilosci minimalnej sluzy jako podtrzymanie .Nie zauwazylem objawow"bialego dymu"
    Jedynym mankamentem jest apach porownywalny z przepalona blacha albo cos kolo tego .Piec ma moc 8.5 kW .I slyzy mi juz 2 lata .Jak n arazie z dobrym skutkiem .Ogrzewam domek letniskowy w okresach zimna. :)

  • #722 02 Paź 2008 09:22
    darek1958
    Poziom 15  

    Witam Kolegów. Mam prośbę nigdzie nie mogę znaleść schematu palnika takiego który można wstawić do pieca. Chodzi mi konkretnie jak on jest zrobiony tzn gdzie jest wpuszczane powietrze a gdzie wpływa olej ewentualnie jeszce przelew jeśli jest . Na allegro jest taki polnik kwadratowy ale jest pospawny i nie zabardzo na rysunkach widać szczególy. Może mi ktoś pomoże !!!!!! Pozdrawiam.

  • #723 03 Paź 2008 07:04
    kynek74
    Poziom 13  

    Do zdzicho44
    Dlaczego uważasz że nie ma możliwości sprawdzenia "co z niego wylatuje", ja np: mam możliwość skorzystania z urządzenia do pomiaru i analizy spalin(Nazwa urządzenia TESTO 300 M) i pomiar wyszedł mi dobry właśnie na samoróbce( palnik z OO przerobiony na OP.)
    Poza tym nawet w oryginalnym palniku jest taki zakres regulacji składu "mieszanki" że jakość spalin może być daleka od dopuszczalnych norm. Wszystko zależy od chęci i wiadomości użytkownika.

    Pozdrawiam.

  • #724 06 Paź 2008 22:35
    michal001980
    Poziom 11  

    Witam wszystkich serdecznie

    To moj pierwszy post na tym forum. Przeczytałem cały ten temat od deski do deski. Wniosek nasuwa się taki, iż do ogrzewania układu CO najlepsze efekty daje użycie palnika na OO przerobionego na OP. Jednak nie jest to prostą sprawą, a moja skromna osoba napewno na podstawie samej teori wyczytanej na tym forum nie jest w stanie stworzyć takiego cuda. Mam pytanie do kolegi pablo1521, a także do innych szpeców którzy uporali się z tym tematem. Jakiego producenta pieca i palnika najlepiej szukać pod taką przeróbkę, a także jakie modele się do tego zupełnie nie nadają. Ewentualnie może, któryś z kolegów pomogł by przerobić taki palnik, lub podjął by się tego. Co do uzytych podzespołów i ceny przeróbki z tego co pamietam już było pisane, wiec nie będe przynudzał. POzdrawiam

  • #725 07 Paź 2008 20:59
    patita22
    Poziom 14  

    Po dłuższej prerwie nieobecności na forum, pragnę podielić się doświadczeniem z przystosowania palnika na o.o. Hansa i Interoil. Kupiłem dyszę, adapter i zrobiłem drążek do palnika Hansa. Doprowadziłem sprężone powietrze przez elektrozawór i reduktor używany przez lakierników. Idealnie reguluje ciśnienie powietrza od 0 do 1 atm. Drążek zrobiłem z dużego palnika acetylenowego do cięcia metalu. Wykożystałem jego długą rurkę fi 10mm, ponieważ wykonana jest z mosiądzu i dobrze przewodzi ciepło. Koniec tego drążka zanużony jest w paliwie, od 10 do 20mm. Paliwo oczywiście podgrzane. Jak w zbiorniczku palnika znajduje się olej opałowy, podgrzew nie jest konieczny. Przy gorszej jakości paliwach grzałem nawet do 140 stopni C. Palnik odpalał i ładnie pracował do momentu kiedy sterownik nie przeszedł w stan awarii i wyłączył silnika wentylatora. Oczywiście bez wentylatora palnik raz odpalony pracował dalej, ale bez dodatkowego powietrza wentylatora płomień zmieniał kolor, był bardziej czerwony. Wyeliminowałem to zmieniając podłączenie silnika wentylatora. Aby usprawnić odpalanie palnika, zastosowałem się do rad kolegi z foeum "pablo" i zastosowałem podgrzewacz drążka przed samą dyszą. Zwykły "glu-gun" do klejenia na gorąco. Kukiłem 60-cio Watowy i okazało się że po założeniu tego podgrzewacza na drążek, mam 120 stopni C. przed dyszą rozpylającą. W tej chwili olej przepracowany w zbiorniczku przy palniku podgrzewam do 50-ciu stopni C. Palnik po osiągnięciu wskazanych temperatur na drążku i w zbiorniczku odpala idealnie. Jedyny problem to to, że fotokomórka nie zawsze widzi zapalony płomień, i muszę ją oszukiwać. Duży kłopot mam też z olejem który nie spalony spływa po lufie palnika. Pomimo wskazówek jak ustawić elektrody, płytkę spiętrzającą i jeszcze inne opcje, nie potrafię usunąć zjawiska kapiącego oleju do kotła lub spływającego po lufie w kierunku palnika. Gdyby udało się wyeliminować te niedogodności, to palnik byłby idealny. Pozdrawiam i proszę o rady jak usprawnić jego pracę.

  • #726 08 Paź 2008 23:01
    kynek74
    Poziom 13  

    Witaj. Robiłem kilka doświadczeń z palnikiem przerobionym na OP. i zauważyłem że jeżeli jakość oleju jest kiepska to trzeba podnieść temperaturę oleju aby nie było kapania z palnika. Najgorszy jest olej mineralny diesel żeby nie kapał z lufy potrzebuje ok. 170 stopni najlepszy z przepracowanych hydrauliczny np. firmy shell dla niego wystarczy jakieś 90 stopni. Na oleju pomiezsanym czyli jakieś 10% syntetyku, 70% półsyntetyku i 20% mineralnego minimalna temperatura to ok. 140-150 stopni. Takie są moje spostrzeżenia , myślę że nie ma innego powodu kapania oleju przy dobrze ustawionej dyszy , ilości powietrza i płytce spiętrzającej .
    Przerywanie płomienia natomiast występuje wtedy kiedy olej jest za mało podgrzewany w zbiorniku a za dużo przy dyszy ponieważ niestety olej szczególnie mineralny przy podgrzewaniu nawet o 10 stopni gazuje , bańki gazu (niepalne) dostają się do dyszy i przerywają płomień.
    Myślę że wystarczyłoby podnieść temperaturę w zbiorniku aby przed dyszą było podgrzanie nie więcej niż 10stopni.
    Pozdrawiam

  • #727 09 Paź 2008 20:31
    patita22
    Poziom 14  

    Dzięki za wyjaśnienia. Mój palnik powinien jak najbardziej być ustawiony na olej przepracowany z silników samochodowych, benzynowych jak i na ropę. Takiego paliwa mam najwięcej i oczywiście mineralne są mieszane z syntetykami. Zrozumiałem że kapania niespalonego oleju nieda się uniknąć. Ja podstawiam małe naczynie, tak aby olej kapał do niego. A co jest z fotokomórką że niezawsze widzi płomień. Czy może być uszkodzona? Pozdrawiam.

    Dodano po 39 [minuty]:

    Jeszcze jedna ważna sprawa. Poziom oleju w zbiorniczku z grzałką przed samym palnikiem. Ponieważ w moim przypadku, do odpaleń doświadczalnych jeszcze poziom podgrzewanego paliwa reguluję ręcznie. Zbiornik z większą ilością paliwa (20~ 30 L) mam umieszczony 50cm wyżej od zbiorniczka palnika(około 1L). Ilość paliwa spływającego reguluję zaworem kulowym. Muszę zastosować pływak i zawór. Jeszcze nie mam koncepcji jak to rozwiązać. Może ktoś zforum ma dobry i tani pomysł? Zapraszam do dyskusji. Specjalne pozdrowienia dla"Pablo1521" z Kielc i kolegi "kynek74"

  • #728 12 Paź 2008 21:28
    pablo1521
    Specjalista - palniki olejowe

    patita. fotokomórki są różne. jedne widzą płomień czerwony, inne żółty a inne niebieski.
    są też modele o niskiej czułości i wysokiej... a także o regulowanej potencjomertem ( koszt haha... ok.350zł)
    spróbuj na początek o wyższej czułości np QRB 1 lub Danfossa typ LDS OKOŁO 80zł sztuka.
    a rada praktyczna?? pomaluj wewnątrz rury palnika srebrzanką i pomyśl czy nie da się przestawić fotokomórki w inne miejsce bliżej płomienia.

    POZDRO DLA KUMPLI ZE ŚWIDNICY I KROSNA I RADOMIA I CZĘSTOCHOWY

    Dodano po 1 [minuty]:

    KYNEK. PODRZUĆ MI NA POCZTĘ WYNIKI ANALIZY TWOJEGO GIRSHA

  • #729 13 Paź 2008 08:09
    patita22
    Poziom 14  

    Zrobię jak radzisz. Zima blisko, olej czeka. Pozdrawiam!

    Dodano po 16 [minuty]:

    Dyszę mam około 40KW. Spubuję ją zdławić i zwiększę temperaturę paliwa w zbiorniczku. Podgrzewanie drążka mam na maksimum możliwości "glu-guna", i więcej niż 120 stopni C nie mogę osiąbnąć. Może 60 W to za mała moc grzałki?

  • #730 16 Paź 2008 22:26
    pablo1521
    Specjalista - palniki olejowe

    jest ok. gluta nie podgrzejesz bardziej (taki typ grzałki). a 120 st. to i tak dużo.
    to cudo ma chodzić 70- 90 ew około 100 jak syfol niepalny.

  • #731 20 Paź 2008 00:09
    Wojtek Szyperski
    Poziom 11  

    Witam. Przerabiam palnik OO "WOLF" WK 02 1,0 - 4,5/HR, nr fabr. 18779/89, jest dobry bo ma serwomotor do regulacji ilości powietrza, nie potrzeba dorabiać przepustnicy ale mam problem z rozruchem, nie wiem jak się go podłącza.
    Może któryś z szanownych Kolegów dysponuje schematami albo wie skąd ściągnąć takowe, chodzi mi o konfigurację wtyczki palnika, nie chcę czegoś uszkodzić.

  • #732 20 Paź 2008 18:12
    pablo1521
    Specjalista - palniki olejowe

    w palniku są 3 czarne i 3 lub4 czerwone piny.
    po kolei czarne od brzegu wtyki
    1 L
    2 PE
    3 N
    czerwone
    4 T1
    5 T2 to termostat pieca lub zwora t1-t2 gdy termostat na L
    6 S AWARIA (FAZA GDY AWARIA)
    7 B PRACA (FAZA GDY PALI)
    TYLKO UWAGA.... NAPIĘCIE 230 V
    POZDRO.

  • #733 20 Paź 2008 23:21
    Wojtek Szyperski
    Poziom 11  

    Dzięki wielkie, zasuwam dalej, zżera mnie ciekawość co z tego będzie, ale w końcu nie ma rzeczy której bym nie uruchomił....;-) Pozdrawiam

  • #734 24 Paź 2008 12:55
    jaskul
    Poziom 16  

    a co sądzicie o nasączaniu olejem przepracowanym trocin i taką mieszankę do zwykłego pieca jakieś doświadzenia ktoś ma?? bo to może być dobra i bezpieczna alternatywa - brak możliwości awarii palnika i jakiegoś wypadku. Poprostu podniesie sie palność i kaloryczność trocin które są tanie a same w zwykłym piecu palić sie nie chcą. A tak trociny do beczki zalać olejem i łopatką do pieca - tempo spalania można ręcznie można sterować nadmuchem jak ktoś ma i w teorii wydaje mi sie to dobre a w praktyce?? ktoś tak robił??
    http://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?showtopic=591&st=20
    tu piszą o dodawaniu - moczeniu w oleju węgla i że efekt przynosi to dobry wiec na trocinach chyba też by tak było z tym ze taniej niż z węglem

  • #735 24 Paź 2008 18:40
    Wojtek Szyperski
    Poziom 11  

    Pewnie że można to robić, jak ktoś lubi bawić się w czarnej, trudno zmywalnej mazi, i lubi mieć w piwnicy jak w średniowiecznej smolarni ;-).
    Osobiście znam jednego takiego, koleś miesza syfol z wszystkim co się nie chce samo palić, np. flot węglowy, mokre trociny, etc. Potem trochę opałowego i pod dmuchawką pali się wszystko do zera. Czasem jak pocieknie do popielnika i nie daj boże się tam zapali to piec przypomina starą dobrą lokomotywę, tylko wiać jak zacznie świstać i buchać dymem i ogniem pod ciśnieniem każdym otworem jaki znajdzie.

    Skąd wiem??? ano spróbowałem!!! and??? NEVER AGAIN!!!!!!!

    Tak więc, ostrożnie z tym polewaniem, bo jest to dużo bardziej niebezpieczne niż jakikolwiek inny palnik :vamp:

  • #736 24 Paź 2008 20:29
    jannaszek
    Poziom 39  

    Jeśli ktoś potrzebuje pompy oleju ,to najlepszym rozwiązaniem jest pompa zębata nawet z silnika polenez wraz z ssakiem skierowanym do dołu ,jak w misie olejowej silnika.
    Napędzać czym kto chce ,choćby i silnikiem z wycieraczek
    Taki sposób zasilania jest stosunkowo pewny ,bo olej osiąga dość znaczne ciśnienie,przy małym przepływie.

  • #737 24 Paź 2008 21:43
    m.rozanski
    Poziom 13  

    co do mieszania trocin z olejem to sie pali super... troche za szybko. tzn taka temp piec dostaje ze trzeba calego pozamykac i wtedy jest akurat. gorzej z dokladaniem... bo jak sie zasypie caly ruszt z rozgrzanymi(spalonymi) trocinami to wtedy olej paruje szybko i sie nie pali. a potem dochodzi do samozaplonu i jest male bum... raz mi tak wydmuchnelo dym i ogien z popielnika. spalilem w ten sposob ze 2 wiaderka wiorow. tyle akurat mialem. wszystko to pale w malym piecyku w garazu tzw kozie ale mysle ze w normalnym kotle CO bylo by podobnie. a co do pompy to mam takie pytanie. ta pompa np z poloneza musi byc zanuzona w oleju tak? bo mam beczke z normalnym korkiem i nie chcial bym w niej robic dziury zeby wlozyc taka pompe. a teraz mam jakas pompe zebata i zanuzony jest tylko waz w beczce to jakos tak slabo pompuje. pompy tej uzywam tylko do przelania oleju z beczki do czegos mniejszego...

  • #738 24 Paź 2008 22:11
    pablo1521
    Specjalista - palniki olejowe

    jannaszek ..... zajżyj na 10 stronę
    masz gotowca..
    pozdro dla SYFOLBROTHERS

  • #739 25 Paź 2008 20:11
    m.rozanski
    Poziom 13  

    a ja zrobilem sobie mala patelnie to mojego piecyka i chyba przesadzilem z gruboscia scianek i dna. bo palnik kopci a zwiekszenie dawki powietrza nic nie daje. ogien przygasa a dymu jest jeszcze wiecej. wiec to chyba to. czy moze byc jescze jakas inna przyczyna?

  • #740 26 Paź 2008 11:23
    Krzysztof1966
    Poziom 13  

    A jaką masz grubość ścianek?Podaj wymiary swojej konstrukcji.Ja też kiedyś przegiąłem z grubością materiału i palnik nie chciał osiągnąć odpowiedniej temperatury potrzebnej do szybkiego odparowywania syfolu i optymalnego spalania.Możesz spróbować rozpalić większym kawałkiem szmatki nasączonej ropą lub opałem i nie dawać za dużo powietrza-tylko tyle żeby nie kopcił.Powinien ruszyć.Pozdro

  • #741 26 Paź 2008 13:47
    m.rozanski
    Poziom 13  

    ja zrobilem tak ze palenisko mam srednicy 12 cm. grubosc scianek i dna to ok 8 mm. ale zeby do czyszczenia nie musiec wyciagac calego palnika to zrobilem taka miseczke wstawiana ktora ma dno gr. 4mm a scianki 2mm. nalalem ropy i ropa pali sie ladnie. a jak sie wypali ropa to olej znowu strasznie dymi

  • #742 26 Paź 2008 17:56
    Krzysztof1966
    Poziom 13  

    Stanowczo to wszystko za grube i dlatego nie może sie rozgrzać.W moim palniku dno jest z blachy 4mm.

  • #743 27 Paź 2008 17:58
    m.rozanski
    Poziom 13  

    akurat cos takiego mialem i chcialem to wykozystac ale sie nie udalo. a przy takiej srednicy palnika (ok12cm) dno 4 mm a boki po 2 mm bedzie oki? czy lepiej inna gr.???

  • #744 27 Paź 2008 22:56
    Krzysztof1966
    Poziom 13  

    Dno ok a grubość bocznej ścianki w której są nawiercone otwory dałbym co najmniej 3mm.2 może być mało.Duże znaczenie ma też wysokość i rozmieszczenie otworów.

  • #745 28 Paź 2008 20:23
    m.rozanski
    Poziom 13  

    a na jakiej wysokosci od dna najlepiej dac otwory?

  • #746 28 Paź 2008 22:18
    Krzysztof1966
    Poziom 13  

    To najlepiej ustalic doświadczalnie.Rozmieszczenie otworów i ich średnica jest optymalne moim zdaniem tylko dla danej konstrukcji.

  • #747 05 Lis 2008 00:18
    piotrkat1
    Poziom 10  

    jakie palniki? jakie podgrzewane powietrze. same bzdury!!!! ja zrobiłem piec z butli od gazu. największy problem ktury juz pokonałem to równy stan oleju w piecu. zadne krany. ja nam w piecu cały czas 7 cm oleju. jedyną regulacją jest stozek podkręcany z dołu ktury zwiększa lub zmniejsza powiezchnie palącego sie oleju. no i oczywiście wentylator(od fiata 126p. + zasilacz regulowany za 35zł)
    stały poziom oleju to podstawa> na zasadzie: mały zbiornik (wstępny)do oleju połączony z piecem rurą 50 mm na długości 1 metra(zeby sie nie rozgrzewał) a do tego zbiorniczka zamontowana z dołu rura dolotowa do oleju(ze zbiornika głuwnego najlepiej beczka 200 l po oleju). jak wiadomo z zamkniętego szczelnie zbiornika nic nie wyleci jeśli nie dostanie powietrza> dlatego każdy kumaty pomyśli a jakby ktoś chciałwięcej sie dowiedzieć to można dzwonić 600 680 424. bo to bardzo proste ale za duzo pisania. a co do kopcenia z komina to moja rada> jaknajmniejsza powieżchnia palna z odpowiednim podmuchem w zalezności od potrzeb. ja w swoim jak rozpale na maxa to rury 2 metry czerwone za piecem a piec to az strach podejść.

  • #748 05 Lis 2008 09:40
    pablo1521
    Specjalista - palniki olejowe

    oby ci tylko ogień nie wygasł, bo strach będzie przechodzić koło twojego domu jak nastąpi samozapłon.

    zresztą budowlańcy też muszą z czegoś życ.
    powodzenia.

  • #749 08 Lis 2008 18:07
    kolo2002
    Poziom 12  

    Cześc wszystkim.
    Zrobiłem dzisiaj patelnie o średnicy zewnętrznej 190mm zaś wewnętrznej 150mm otwory fi 6 w dwóch rzędach pierwszy od dna 45mm, drugi 20mm wyżej, otworów po 16 na obwodzie w każydym rzędzie. Mam pytanie czy olej powinien stać na dnie , czy tylko skapywać na rozgrzaną dolną blachę? Nalałem oleju i on tylko ali się po wierzchu , a jak dam powietrze to robi się strasznie mały płomien. Napiszcie co robić

  • #750 08 Lis 2008 23:43
    m.rozanski
    Poziom 13  

    jakiej gr blache wykorzystales na ten palnik? wlej oleju opalowego do pustego palnika i rozgrzej palnik. potem daj syfol. za duzpo powietrza tez jest nie dobrze. alej nie powinien stac na dnie. powinien odrazu odparowac po ukapnieciu na dno. takie objawy mialem jak zrobilem maly palnik z grubej blachy i nie osiagal swojej temp.