Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie amortyzatorami w samochodzie.

16 Cze 2016 09:22 1107 5
  • Poziom 20  
    Mam nadzieję źe napisałem w dobrym dziale.
    Mam w samochodzie amortyzatory koni sport. Posiadają one możliwość ręcznej regulacji twardości (tłumienia). O jakiegoś czasu chodzi po głowie pomysł, aby dorobić sterowanie.
    Coś tam już podziałałem ale nie wypaliło. Jako 'siłowniki' chciałem zastosować silniczki od regulacji świateł w samochodach. Niestety są troche za słabe, po podniesieniu napięcia kręcą ale czasami zębatka przeskoczy i kicha.
    Duża zaleta to ich cena, kupowałem na szrotach po 5zł szt i wymiary.
    Resztę sterowania ograniam pomału, mam przełączniki i troche przekaźników do zmiany obrotów.
    Regulacja jest płynna ale w sumie zależy mi tylko na skrajnych położeniach, więc jakiś wyłącznik przeciążeniowy wystarczy.
    Szukam innego pomysłu (taniego w miare) co innego zastosować na siłownik.
    Obrót regulacji to 720 stopni.
    W załącznikach fotki jak to wygląda.
  • Poziom 31  
    Jeżeli dobrze zrozumiałem treść postu, to silniczki jakoś tam kręcą regulatorami amortyzatorów, czyli sama idea jest poprawna. Problemem jest dobór mocy siłownika do oporów regulatora.

    Jednak dla lepszego zrozumienia tego, jak to wszystko działa - napisz, jak siłownik ma być zamocowany w konstrukcji samochodu, aby nie poddawał się siłom reakcji od regulatora. Ściślej - momentowi reakcji.

    Na razie nie widzę rozwiązania lepszego, niż Twoje - czyli zastosowania niewielkiego motoreduktora. Takie urządzenie ma zwartą konstrukcję, ale nie chcę się mądrzyć - zastosuj wyszukiwarkę oraz internetową encyklopedię.

    Krzysztof Podstawa
  • Poziom 20  
    Obracany jest sam malutki trzpień który wystaje (foto). Całość może być przymocowana do gwintu, lub pod śrubę amortyzatora. Na pierwszym foto silniczek od lamp jest już poprawnie zamontowany na wcisk, gdyby tylko był wytarczająco mocny mogło by tak zostać.
  • Poziom 31  
    Dobra, teraz zrozumiałem. Jako samochodowemu laikowi kojarzą zastosowania silniczków od wycieraczek, ale ja jestem człowiekiem starej daty. Może inni, podobni "dziadkowie" wspomną różne, dawne, amatorskie konstrukcje z zastosowaniem takich napędów.

    Także jako laikowi kojarzą się współczesne samochody dla wygodnickich, nasycone silniczkami do szyb, lusterek, foteli i w czym tam jeszcze można wyręczyć lub dopieszczać kierowców czy pasażerów. Znawców proszę, aby śmiali się ze mnie ciszej, a nie będę się już wymądrzał.

    Krzysztof Podstawa
  • Poziom 20  
    Szkoda że tyle się opisałeś, a za dużo do tematu nie wzniosło.
    Wygodnictwo o którym piszesz to różnica między przesunięciem fotela za pomocą przycisku a dzwigni.
    W przypadku mojego problemu to różnica między naciśnieciem przycisku a:
    -zatrzymaniem samochodu
    -otworzeniem maski
    -bagażnika
    -przeregulowaniu 4 amortyzatorów
    Jak już przejadę upatrzony kawałek drogi to przed wjechaniem do dziurawgo miasta czynności trzeba powtórzyć.
    Na allegro znalazłem sporo silniczków z reduktorem, zastanawiam się też nad silniczkami od sterowania zaworem w nagrzewnicach. Cana kilka zł, a jest opcja że będzie mocniejszy.
  • Poziom 31  
    Miałem się nie wymądrzać, ale czuję się wezwany do tablicy. Wygląda na to, że mój sarkazm wziąłeś do siebie. Twój pomysł na usprawnienie samochodu jest poprawny - czyli dodanie funkcji zdalnej zmiany charakterystyki zawieszenia.

    Dobra, przyznaję - może za mało zrozumiale wskazałem, gdzie szukać napędów - wśród urządzeń stosowanych w samochodach. Główne zalety: zgodność zasilania, przystosowanie do warunków trakcyjnych, różnorodność {mocy, geometrii osi, przełożeń itp.}.

    Czyli "wygodnictwo" użytkowników samochodów sprzyja znalezieniu rozwiązania - sam z niego skorzystałeś stosując część składową samochodu. Słusznie - przykładowo: motoreduktorek "przemysłowy" może nie wytrzymać drgań generowanych w samochodzie.

    Krzysztof Podstawa