Wszystko się zgadza, tyle że pisząc o kłamstwach nie miałem na myśli podawania mocy maksymalnej, czasem dodatkowo "podkolorowanej", co robi przecież większość producentów, bo tego gołym okiem się łatwo nie sprawdzi, lecz informacje o posiadaniu wyposażenia. A tu jest sprawa zero-jedynkowa, bo skoro zamiast regulatorów zwrotnicy mamy regulację barwy dźwięku, to mamy oszusta złapanego za rękę.
Właśnie w to nie mogłem uwierzyć, dlatego oglądając jakieś mało wyraźne zdjęcia byłem raczej skłonny przypuszczać, że po prostu wstawiono zdjęcia innego produktu, co się nie tak rzadko zdarza.
A swoją drogą ciekaw jestem jak sobie radzą ci sprzedawcy na okoliczność reklamacji z powodu niezgodności towaru z umową...