Witam serdecznie wszystkich.
Posiadam problem z wymienionym w temacie Voyagerem. Kiedyś już zniknęła iskra na świecach, jednak szybko uporałem się z problemem. Wtedy okazało się, że do wymiany jest przekaźnik ASD (załącza napięcie na cewkę zapłonową i pompę paliwa, gdy wykryje sygnał z czujnika położenia wału korbowego i jak się później okazało i wałka rozrządu). Po wymianie auto jeździło ze 3 miesiące.
Auto znowu odmówiło posłuszeństwa. Zgasł podczas jazdy i nie chce odpalać. Po wizytach w dwóch warsztatach i straceniu kilku miesięcy postanowiłem wziąć się za niego.
W między czasie wymieniony został czujnik położenia wału korbowego, który przyjechał prosto z Chin. Nadal auto się nie odzywało. Sprawdziłem napięcie na cewce zapłonowej. Pojawia się na 1 sekundę i odcina go przekaźnik ASD. Dorwałem instrukcję serwisową, w której wyczytałem, że przekaźnik ten odcina napięcie na cewkę i pompę paliwa jeżeli nie wykryje sygnału z czujnika wałka rozrządu i wału korbowego. Znajomy z serwisu amerykańskich aut, w którym też stał samochód zapewniał mnie, że czujnik wałka rozrządu nie ma tu nic wspólnego. Pomyślałem, że serwisówka raczej nie kłamie. Udało mi się dorwać oscyloskop MINI 4 w dość słabym stanie. Sprawdziłem nim przebieg sygnału z czujników. Okazało się, żę czujnik położenia wałka rozrządu nie daje żadnego sygnału. Wcześniej oczywiście sprawdziłem napięcie zasilania na czujnikach i masę. Sprawdziłem również m.in. czujnik temperatury ten dwupinowy do komputera, napięcia zasilania komputera, masy komputera itp. Sprawdzałem to wszystko na wyjściu z komputera, żeby mieć pewność. Po wymianie czujnika pojawia się napięcie na cewce i pompie paliwa. Auto próbuje załapać, lecz nie może. Iskrę sprawdzałem na 6 cylindrze i normalnie się pojawia. Zacząłem się zastanawiać, czy iskra oby na pewno jest w odpowiednim momencie ? Chiński czujnik położenia wału korbowego ? Czasem podczas odpalania strzelał w dolot. Myślę sobie: brak iskry ? Paliwo czuć, ciśnienie wydaje się być w normie. Świece są lekko wilgotne. Ostatnio przez przypadek zauważyłem, że iskra jest tylko na 6 cylindrze (patrzyłem 3 cylindry z przodu).
Kilka ładnych miesięcy temu kolega mówił, że jak go próbowali odpalić to iskra była bardzo słaba na środkowej sekcji cewki zapłonowej. Słyszało się o padających sekcjach w tych cewkach.
Komputer był już podmieniany. Kolega mówi, że kontrolką sprawdzał sygnały na cewkę zapłonową (trzy przewody), na każdej pojawiają się inne sygnały (jeden jest podobno dobry - wolny, a dwa pozostałe szaleją). Czy zwykłą kontrolką można sprawdzać sygnały na cewkę i wtryski ? Nie jest ona zbyt wolna?
Jak mógłbym najpewniej sprawdzić sygnały na cewkę ?
Na moje oko to odpowiedzialna za to zamieszanie jest cewka zapłonowa (cewko-moduł).
Proszę o jakieś podpowiedzi. Zdaję sobie sprawę, że moja wypowiedź może brzmieć trochę chaotycznie. Brakuje mi czasu i pomysłów. Może ktoś mnie naprowadzi.
Pozdrawiam serdecznie.
Posiadam problem z wymienionym w temacie Voyagerem. Kiedyś już zniknęła iskra na świecach, jednak szybko uporałem się z problemem. Wtedy okazało się, że do wymiany jest przekaźnik ASD (załącza napięcie na cewkę zapłonową i pompę paliwa, gdy wykryje sygnał z czujnika położenia wału korbowego i jak się później okazało i wałka rozrządu). Po wymianie auto jeździło ze 3 miesiące.
Auto znowu odmówiło posłuszeństwa. Zgasł podczas jazdy i nie chce odpalać. Po wizytach w dwóch warsztatach i straceniu kilku miesięcy postanowiłem wziąć się za niego.
W między czasie wymieniony został czujnik położenia wału korbowego, który przyjechał prosto z Chin. Nadal auto się nie odzywało. Sprawdziłem napięcie na cewce zapłonowej. Pojawia się na 1 sekundę i odcina go przekaźnik ASD. Dorwałem instrukcję serwisową, w której wyczytałem, że przekaźnik ten odcina napięcie na cewkę i pompę paliwa jeżeli nie wykryje sygnału z czujnika wałka rozrządu i wału korbowego. Znajomy z serwisu amerykańskich aut, w którym też stał samochód zapewniał mnie, że czujnik wałka rozrządu nie ma tu nic wspólnego. Pomyślałem, że serwisówka raczej nie kłamie. Udało mi się dorwać oscyloskop MINI 4 w dość słabym stanie. Sprawdziłem nim przebieg sygnału z czujników. Okazało się, żę czujnik położenia wałka rozrządu nie daje żadnego sygnału. Wcześniej oczywiście sprawdziłem napięcie zasilania na czujnikach i masę. Sprawdziłem również m.in. czujnik temperatury ten dwupinowy do komputera, napięcia zasilania komputera, masy komputera itp. Sprawdzałem to wszystko na wyjściu z komputera, żeby mieć pewność. Po wymianie czujnika pojawia się napięcie na cewce i pompie paliwa. Auto próbuje załapać, lecz nie może. Iskrę sprawdzałem na 6 cylindrze i normalnie się pojawia. Zacząłem się zastanawiać, czy iskra oby na pewno jest w odpowiednim momencie ? Chiński czujnik położenia wału korbowego ? Czasem podczas odpalania strzelał w dolot. Myślę sobie: brak iskry ? Paliwo czuć, ciśnienie wydaje się być w normie. Świece są lekko wilgotne. Ostatnio przez przypadek zauważyłem, że iskra jest tylko na 6 cylindrze (patrzyłem 3 cylindry z przodu).
Kilka ładnych miesięcy temu kolega mówił, że jak go próbowali odpalić to iskra była bardzo słaba na środkowej sekcji cewki zapłonowej. Słyszało się o padających sekcjach w tych cewkach.
Komputer był już podmieniany. Kolega mówi, że kontrolką sprawdzał sygnały na cewkę zapłonową (trzy przewody), na każdej pojawiają się inne sygnały (jeden jest podobno dobry - wolny, a dwa pozostałe szaleją). Czy zwykłą kontrolką można sprawdzać sygnały na cewkę i wtryski ? Nie jest ona zbyt wolna?
Jak mógłbym najpewniej sprawdzić sygnały na cewkę ?
Na moje oko to odpowiedzialna za to zamieszanie jest cewka zapłonowa (cewko-moduł).
Proszę o jakieś podpowiedzi. Zdaję sobie sprawę, że moja wypowiedź może brzmieć trochę chaotycznie. Brakuje mi czasu i pomysłów. Może ktoś mnie naprowadzi.
Pozdrawiam serdecznie.