Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa)

Kwierzchos 20 Cze 2016 14:35 36930 102
  • Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa) Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa) Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa) Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa) Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa)

    Przedstawiam mój autorski projekt spawarki inwerterowej. Na razie to jest wersja testowa, jak wszystko będzie OK to zamontuję to wszystko w obudowie (po starym oscyloskopie).
    Ze względu na brak dostępu do sieci trójfazowej zaprojektowałem inwerter jednofazowy. Niestety, żeby uzyskać pełną moc (ok. 6 kW) trzeba posiadać dobre przyłącze do sieci 230 V. Biorąc pod uwagę obciążenie, bierne średni pobór prądu z sieci może sięgnąć 40-50 A (ale tylko dla maksymalnej mocy). Na razie nie nie korzystam z pełnej mocy. Spawam prądem 60-120A elektrodami 2,5 i 3,2 mm więc moc czynna pobierana z sieci nie przekracza 3kW. Sieć zabezpieczona jest bezpiecznikiem 10A i jest OK. Przy 140A bezpiecznik wyłącza się.

    Sercem układu jest nieśmiertelny TL494. Posiada wszystkie składniki do konstrukcji zasilaczy impulsowych. Takich jak:
    - Stabilizacja napięciawyjściowego (stan jałowy)
    - Stabilizacja prądu na wyjściu (spawanie)
    - Szybkie zabezpieczenie przeciążeniowe chroniące elementy mocy (DTC)

    Na wyjściu w stanie jałowym przetwornica ma 60V. Po złapaniu łuku napięcie spada, włącza się ograniczenie prądowe. Spawarka ma 10 zakresów prądowych: 20, 40, 60, 80, 100, 120, 140, 160, 180, 200A. Jako bocznik monitorujący prąd zastosowałem ujemny przewód zasilający elektrodę. Kabel ma długość 5,0 m, przy przekroju poprzecznym 35mm² ma on rezystancję ok. 2,5mΩ.




    Jeżeli napięcie spadnie poniżej 10 V spawarka wyłącza się. Zapobiega to przywieraniu elektrody do elementu spawanego przy gasnącym łuku (Anti-Stick).
    Spawarka uruchamia się automatycznie po chwili (o ile nie ma zwarcia na wyjściu).

    Wszystkie elementy mocy mają obudowę izolowaną SOT-227. Umieściłem je na potężnym radiatorze. Dodatkowo na radiatorze znajduje się termistor NTC 10k. Radiator jest chłodzony pasywnie. Po osiągnięciu temperatury radiatora ok.100° C układ przełącznika bistabilnego generuje sygnał błędu do DTC. Słychać dźwięk buzera aż do ręcznego skasowania. Sygnał błędu także generuje przekroczenie prądu maksymalnego drenów w obwodzie kluczującym. Prąd drenów mierzony jest na przekładniku prądowym TP. Przekroczenie prądu maksymalnego też generuje impuls blokujący do DTC. Z moich testów wynika, że to zabezpieczenie wygasza sygnał sterujący bramkami MOSFETów w czasie poniżej 10us. To powinno uchronić wszystkie elementy mocy przed uszkodzeniem.

    Żeby uzyskać minimalny prąd na elementach kluczujących oraz maksymalną przekładnię na transformatorze wybrałem konfigurację pełnego mostka (Full Bridge). Maksymalny średni prąd uzwojenia pierwotnego nie powinien przekroczyć 30A. Dlatego zdecydowałem się na tranzystory MOSFET o maksymalnym prądzie pracy 57A i napięciu przebicia 500V. Rezystancja złącza SD wynosi 0,08Ω. Moc tracona na tranzystorach nie powinna przekraczać 2x100W. Daje to mniejsze straty niż w przypadku zastosowania tranzystorów IGBT. Szczególnie przy mniejszych prądach roboczych. Tranzystory kluczujące sterowane są napięciem przemiennym bezpośrednio z transformatorów sterujących. W obwodzie jest tylko rezystor ograniczający prąd ładowania bramki.

    Transformator działa na częstotliwości 56kHz, to największy dostępny na rynku transformator ferrytowy firmy TDK - PM114/93. Nawinąłem go licą 600x0,1mm, daje to przekrój poprzeczny 4,71 mm².
    Na pierwotnym jest 1x11 zwojów a na wtórnym 4x2x2 zwojów. Niestety te transformatory nie mają korpusów, więc nawijałem licę bezpośrednio na rdzeń. Dla bezpieczeństwa lica jest w osłonie z termokurczki.
    Na prostowniku po stronie wtórnej są dwie podwójne szybkie diody shottky 2x100A - BYV255V pracujące w układzie center-tap, dławik proszkowy DT300 oraz dwa kondensatory przemysłowe o dużych prądach roboczych.

    Po stronie pierwotnej układ prostujący ma też duży przemysłowy kondensator. W celu eliminacji udaru prądowego w momencie włączenia spawarki do sieci zastosowałem rezystor ładujący 100Ω i przekaźnik 2x12A z układem zwłocznym.

    Jako sygnalizatory optyczne zastosowałem (standardowo w moich aplikacjach) wskaźnik stabilizacji napięciowej (LED zielony) i wskaźnik stabilizacji prądowej (LED czerwony). Kiedy inwerter jest gotowy do pracy (kondensatory na wyjściu osiągają założone napięcie) świeci się LED zielony, podczas spawania i po zadziałaniu Anti-stick świeci się LED czerwony. Sygnał błędu sygnalizuje sygnał akustyczny buzera. Kasujemy go przyciskiem monostabilnym.

    Jestem już po pierwszych testach. Testowałem elektrody 2,5 i 3,2 mm. Spawanie idzie jak po maśle (o ile umie się spawać a ja się dopiero uczę) i chociaż nie mam doświadczenia w spawaniu to przyznaję, że spawanie elektrodowe zaczyna się od elektrod 3,2mm i prądu roboczego 100A. Dla mniejszych elektrod i prądów łuk jest niestabilny i trudny do utrzymania. (Ale mogę się mylić, bo nie mam doświadczenia)
    Spawałem prądem 80-120A ok. 30 minut (oczywiście z przerwami) radiator i dławik miały ok. 50° C.

    Koszt wykonania był dość duży. Priorytetem była jakość, sprawność (brak wentylatora) i niezawodność. W kosztorysie zamieściłem ceny zakupu. Niektóre części np: MOSFETy i kondensatory to używane elementy. Kupując je jako nowe zapłaciłbym sporo więcej. Np. nowe trafo (bez korpusu)kosztuje ok. 750zł.
    Spawarka może być też zasilaczem dużej mocy. Napięcie na wyjściu można dowolnie regulować w zakresie 0~40V.
    Można też używać jej jako wspomaganie akumulatorów podczas rozruchu.

    Udostępniam mój projekt dla celów edukacyjnych. Ja się dużo nauczyłem konstruując tę spawarkę. Może komuś też pomogę. Mam nadzieję, że mój post będzie pomocny – liczę na plusy >> pomocny post<<.


    Fajne!
  • Relpol
  • #2 20 Cze 2016 15:33
    robokop
    Moderator Samochody

    Jeden z ciekawszych projektów, jakie udało mi się ostatnio widzieć. Razi tylko wykonanie - długie porozwlekane "druty" do kluczy oraz mostków, wszystko działa jak anteny - to raz, dwa - kondensatory prostownicze na wyjściu są zupełnie zbędne, a nawet szkodliwe.

  • #3 20 Cze 2016 17:22
    androot
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Naprawiałem trochę spawarek inwerterowych, ale w żadnej nie widziałem:
    - kondensatorów wyjściowych,
    - pojedynczego kondensatora po stronie pierwotnej (przy spawarkach o podobnych prądach).

    Za to w każdej były układy przyspieszające wyłączenie tranzystorów.

    Na pewno łatwo krytykować, zwłaszcza że nigdy nie wykonałem takiej spawarki, ale... nie wolałeś obrócić radiator, tak żeby połączenia były jak najkrótsze? Zrobić karkas? W bramkach MOSFETów dać przynajmniej zabezpieczenia (d. zenera 16-18V)?

  • Relpol
  • #4 20 Cze 2016 17:30
    paula9jeden
    Poziom 12  

    Cytat:
    Spawanie idzie jak po maśle (o ile umie się spawać a ja się dopiero uczę) i chociaż nie mam doświadczenia w spawaniu to przyznaję, że spawanie elektrodowe zaczyna się od elektrod 3,2mm i prądu roboczego 100A. Dla mniejszych elektrod i prądów łuk jest niestabilny i trudny do utrzymania. (Ale mogę się mylić, bo nie mam doświadczenia)

    Właśnie inwerter świetnie się sprawdza także przy mniejszych średnicach. Bardzo ładne spawy wychodzą z elektrod 1,6mm (mniejszych nie udało mi się znaleźć w żadnym sklepie). Mniejsze średnice przydają się przy spawaniu np. kształtowników ze stali 1mm. Większość grubszych rzeczy spawam elektrodą 2,5mm.
    Kiedy używałam jako źródła prądu spawarki transformatorowej to rzeczywiście spawanie małymi elektrodami było bardzo trudne ale inwertery sporo ułatwiają.

  • #5 20 Cze 2016 18:01
    ukixx
    Poziom 19  

    Projekt fajny ale kilka kilka rozwiązań nie jest zbyt dobrych. Przewody do bramek lepiej żeby były ze skrętki komputerowej, a jeszcze lepiej jakby to była żyła w ekranie. Szkoda, że nie odwróciłeś radiatora, miałbyś krótsze połączenia sterownika z mosfetami.

    Pomiar prądu na 5-cio metrowym przewodzie to złe rozwiązanie, lepiej było dać bocznik 1-2mΩ, pewnie dlatego też są kłopoty ze stabilnością przy mniejszych prądach. Poza tym dla tej spawarki spokojnie by wystarczyły przewody 25mm².

    Źle narysowałeś schemat, wynika z niego, że Q1 i Q2 pracują razem, powinno być Q1 z Q4 (zamienione sterowanie Q2 z Q4), jednostki wartości kilku kondensatorów są w nF zamiast w µF.

    Skoro stosowałeś 2x GDT to czemu nie w takim układzie :?:
    Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa)

  • #6 20 Cze 2016 20:55
    morozaw
    Poziom 14  

    Super projekt! Dużo pracy nie ma by wprowadzić powyższe usprawnienia, więc warto to poprawić :) GDT też sam nawijałeś? Rozwiniesz ten temat? :) Możesz też napisać dwa słowa o wykorzystanym przekładniku :)

  • #7 20 Cze 2016 21:15
    olinek2
    Poziom 23  

    TL494 nie jest idealnym rozwiązaniem do spawarki bo nie ma trybu prądowego cycle by cycle więc może się zdarzyć że nie zdąży, choć tu sprawę ładnie załatwia dławik.

    Falownik najlepiej jak już wspomnieli wcześniej inni koledzy byłoby obrócić. Połączenia zrobić blachą, żeby zmniejszyć indukcyjność. Dobrze by było też zblokować zasilanie bezpośrednio na falowniku kondensatorami stałymi, bo po pewnym czasie jak rozeschną się elektrolity wejściowe może powstać spory rezonans i upali klucze. Często było to obserwowane w spawarkach które konstruowałem, jeśli nie miały dodanych kondensatorów stałych.

    Elektrolity na wyjściu, mniemam że po to żeby łuk lepiej zapalał? Bo w pełnym mostku jest problem z napięciem zajarzenia, bo jest niższe niż np. w forwardzie 2T. Długo te elektrolity nie przeżyją takiego traktowania bo strzela w nie olbrzymi prąd, w niektórych spawarkach dawali je przez rezystory sztucznie pogarszały ESR i jakoś to dawało radę, choć normalnie nie są one potrzebne.

    Pozdrawiam i ciesze się że ktoś jeszcze się bawi w spawarki, bo dawno już robiłem żadnej nowej ;) choć trafa i dławiki leżą i łapią kurz na półce :)

  • #8 20 Cze 2016 23:15
    Kwierzchos
    Poziom 12  

    androot napisał:


    Na pewno łatwo krytykować, zwłaszcza że nigdy nie wykonałem takiej spawarki, ale... nie wolałeś obrócić radiator, tak żeby połączenia były jak najkrótsze? Zrobić karkas? W bramkach MOSFETów dać przynajmniej zabezpieczenia (d. zenera 16-18V)?

    Docelowo obrócę radiator i dorzucę transile na bramki i na dreny. Narazie jestem jeszcze na etapie pomiarów i sensownych uwag od forumowiczów. Nie miałem pomysłu na sensowny karkas. Osiem uzwojeń ma po dwa zwoje. Jak je zamocować na karkasie.

    Dodano po 18 [minuty]:

    ukixx napisał:


    Pomiar prądu na 5-cio metrowym przewodzie to złe rozwiązanie, lepiej było dać bocznik 1-2mΩ, pewnie dlatego też są kłopoty ze stabilnością przy mniejszych prądach. Poza tym dla tej spawarki spokojnie by wystarczyły przewody 25mm².

    Źle narysowałeś schemat, wynika z niego, że Q1 i Q2 pracują razem, powinno być Q1 z Q4 (zamienione sterowanie Q2 z Q4), jednostki wartości kilku kondensatorów są w nF zamiast w µF.

    Skoro stosowałeś 2x GDT to czemu nie w takim układzie :?:
    Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa)

    Na grubszym kablu mam mniejsze straty. Dodatkowy bocznik to niepotrzebne straty mocy (200Ax200Ax0,0025Ω=100W). Bocznik na kablu może to mało eleganckie rozwiązanie ale jest OK. Zauważ, że TL494 jest na minusie napięcia wtórnego. Nie na masie dolnych MOSFET'ów. Dlatego transformatory sterujące mają podwójne uzwojenia. Schemat już poprawiam.

  • #9 20 Cze 2016 23:16
    wtełek1
    Poziom 14  

    Dawno takiej fajnej konstrukcji nie widziałem :P

    Mam pytanie: do czego służy nawinięcie kilku zwojów na okrągłym rdzeniu przy połączeniu do kondensatorów?

  • #10 20 Cze 2016 23:33
    komatssu
    Poziom 28  

    Prawidłowo bocznik powinien mieć jak najmniejszą indukcyjność, a 5m kabla ma indukcyjność porównywalną do dławika w Twojej spawarce. Zapewne stąd te kondensatory na wyjściu...
    Mało eleganckie rozwiązanie.

  • #11 21 Cze 2016 00:07
    _lazor_
    Moderator Projektowanie

    Dorzucę swoje 3 grosze.

    Zgodzę się z przedmówcami, że kondensatory na wyjściu a długiej żywotności nie będą mieć. Ripple rzędu dziesiątek amperów szybko je wykończy.

    6kW na sieć 1 fazową to szaleństwo, chyba że masz watowane bezpieczniki wszędzie :D Dokręć wszędzie przewody na wszelki wypadek :D

    Brak zabezpieczenia nad prądowego po pierwotnej stronie, pięknie mosfety wylatują w powietrze gdy jednemu z nich wymarzy się nie rozładować :D

    Ogólnie bardzo mi się podoba projekt, bardzo dużo ciekawych rozwiązań i ten klimat warsztatowego projektu (na pohybel EMC i PFC!!!). A i pamiętaj, że w procesach komutacyjnych mosfetów rezystancja dynamiczna jest znacznie większa od 0,08ohm i przy większych mocach i bardziej ciągłej pracy może to dać o sobie znać

  • #12 21 Cze 2016 04:26
    androot
    VIP Zasłużony dla elektroda

    W żadnej z fabrycznych spawarek nie widziałem pomiaru prądu na wyjściu poprzez bocznik. Z reguły jest to realizowane przez dodatkowe uzwojenie na transformatorze. Są też rozwiązania, gdzie pomiaru prądu dokonuje się na przekładniku prądowym w uzwojeniu pierwotnym.

    Pomiar spadku napięcia na przewodach spawalniczych to chyba nie najlepsze rozwiązanie choć działające. Podobnie z bocznikami, na których będą wydzielać się pokaźne straty.

    PFC chyba nie jest obowiązkowe w tego typu urządzeniach, choć niektóre invertery je mają.

  • #13 21 Cze 2016 06:38
    CosteC
    Poziom 26  

    Gratuluję projektu.

    Jak na standard elektrody wykonanie pozytywnie zaskakuje. Koledzy trochę już ponarzekali ale pominęli parę prostych spraw które dosyć łatwo poprawić.

    - podzespoły da się lepiej poukładać - np przełącznik wyboru prądu może nie być obok wyjścia z transformatora, gdzie na pewno jest mnóstwo zakłóceń.

    - Przewodów typu 35 mm^2 się nie lutuje, zaciska się odpowiednią końcówkę. Zmniejsza to rezystancję i poprawia jakość połączenia.

    - wymieszałeś przewody bramkowe z przewodami do/z transformatora. Nie najlepsze dla zakłóceń.

    - oszczędzasz na kondensatorach ceramicznych i foliowych, a pomogłyby odciążyć elektrolity i zredukować przepięcia. Koledzy narzekają na wysychanie elektrolitów, możesz policzyć prądy RMS w swoich i oszacować czas życia, może nie będzie tak źle.

    - Czy myślałeś o zastosowaniu driverów do MOSFETów? Dalej przez transformatory które masz, natomiast parę złotych ekstra mogło by zmniejszyć straty w kluczach.

    Czy masz jakieś oscylogramy z pracy tej spawarki? Były by fascynujące.

  • #14 21 Cze 2016 06:58
    olinek2
    Poziom 23  

    Zmniejszenie czasu narostu nie zawsze jest korzystne, owszem straty się zmniejszają, jednak często kosztem przepięć i zakłóceń :(
    Patrząc na konstrukcję falownika tutaj, przy zmniejszeniu czasów mógłby pojawić się problem dość dużych szpilek i rezonansów pasożytniczych przy przełączaniu.

    Tak jak pisałem wcześniej, falownik trzeba "zagęścić", połączenia skrócić jak to tylko możliwe, zasilanie zblokować przynajmniej 4-10uF polipropylenowym prosto w odprowadzenia kluczy. W swoim życiu ubiłem parę mosfetów i IGBTów właśnie przez niezblokowane zasilanie, na początku jest dobrze dopóki elektrolit trzyma parametry.
    Profilaktycznie sprawdziłbym przebiegi bramkowe, bo trafa często lubią walić dużą szpilką, chociaż użyte klucze mają dość dużą pojemność bramki, więc może nie jest tak źle.

  • #15 21 Cze 2016 07:36
    _lazor_
    Moderator Projektowanie

    @CosteC

    Drivery w sumie nie pomagają zmniejszyć strat na przełączaniu, jednak mają stały lub regulowany dead time, który pomaga w zapobieganiu zwarcia na mostku.

    Tak teraz zauważyłem, że to push pull, ale z szeregowymi kondensatorami czyli jakiś rezonans tutaj powinien się tworzyć i być porządany. Dzięki temu faktycznie straty na przełączaniu kluczy są bardzo małe.
    Jednak wątpie by tam powstawał jaki kolwiek rezonans. Indukcyjność rozproszenia transformatora nie jest tak duża (wstępnie wyszło mi że powinna mieć około 1,3uH by doszło do rezonansu). Tak więc, śmiem twierdzić że kondensatory ograniczają prąd całego układu.

    Fajnie by było jakbyś miał jakiś przekładnik prądowy i wrzucił na oscyloskop przebieg prądu po stronie pierwotnej na mostku.

  • #16 21 Cze 2016 08:36
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Przeważnie uszkodzenie spawarki spowodowane jest spawaniem na cienkim przedłużaczu i duże spadki napięć w zasilaniu co destabilizuje sterowanie kluczy.

  • #17 21 Cze 2016 10:43
    Kwierzchos
    Poziom 12  

    wtełek1 napisał:
    Dawno takiej konstrukcji fajnej nie widziałem :P

    Tylko mam pytanie, do czego służy nawinięcie kilku zwojów na okrągłym rdzeniu przy połączeniu do kondensatorów?

    Cewka dąży do stabilizacji prądu a kondensatory do stabilizacji napięcia.
    W przetwornicach impulsowych to nierozłączna para. Można przyjąć, że moja spawarka to przetwornica dużej mocy.

    Dodano po 1 [godziny] 12 [minuty]:

    _lazor_ napisał:


    Ogólnie bardzo mi się podoba projekt, bardzo dużo ciekawych rozwiązań i ten klimat warsztatowego projektu (na pohybel EMC i PFC!!!). A i pamiętaj, że w procesach komutacyjnych mosfetów rezystancja dynamiczna jest znacznie większa od 0,08ohm i przy większych mocach i bardziej ciągłej pracy może to dać o sobie znać


    Aktywny PFC to wyższa szkoła jazdy. W przyszłości zajmę się stratami mocy biernej generującej przez zasilacze impulsowe. Co do EMC, to metalowa obudowa jako ekran musi wystarczyć. Dorzucę jeszcze dławik na wejście.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Przesyłam oscylogramy:
    Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa)
    Napięcia na bramkach dolnych MOSFET'ów
    Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa)
    Napięcia na drenach
    Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa)
    Napięcie na uzwojeniu pierwotnym
    Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa)
    Napięcia na diodkach
    Prąd obciążenia: ok. 20A
    Spawarka inwerter 6kW 200A (jednofazowa)
    A tak wygląda czas martwy przy maksymalnym wypełnieniu (stan jałowy)

    Według mnie jest czysto ale może wypowie się ktoś z większym doświadczeniem.

    Dodano po 25 [minuty]:

    CosteC napisał:

    - wymieszałeś przewody bramkowe z przewodami do/z transformatora. Nie najlepsze dla zakłóceń.

    Skrętka zmniejsza indukcyjność wzajemną. A ta cecha jest przydatna do sterowania bramkami MOSFET'ów, które mają dość dużą pojemność. Dochodzi jeszcze efekt Millera w czasie komutacji.

  • #18 21 Cze 2016 10:48
    _lazor_
    Moderator Projektowanie

    A jak mierzyłeś napięcie uzwojenia pierwotnego?
    Mam nadzieję, że nie wpinałeś się bezpośrednio na zaciski transformatora :D

    Inna sprawa to napięcia na bramkach mosfetów, są kiepskie... Napięcie odzwierciedla otwarcie się mosfeta, tak jak tutaj widać są otwarte przez krótki czas a czas pomiędzy nimi to w sumie dead time.

    Po innych oscylogramach też widać, że nie masz przewodzenia ciągłego. Tak z ciekawości PWM masz z jakim wypełnieniem? bo na 50% mi to nie wygląda. Chyba że kondesatory na transformatorach sterujących (po pierwotnej stronie) ładują się na tyle szybko, że po pierwotnej (czyli na bramkach mosfetów) masz tylko krótkie 2 uS otwarcie mosfetów.

    Jak dla mnie to pokaż miejsca wpięcia się sondami dla pomiaru napięcia uzwojenia pierwotnego transformatora.

  • #19 21 Cze 2016 21:17
    CosteC
    Poziom 26  

    Panowie....

    Proszę czytać uważnie... Przewody do drenów i źródeł MOSFETów są wymieszane z sterowaniem bramek - łatwo naprawialna usterka. Samo skręcenie przewodów bramkowych jest sensowne.

    Co do PFC:
    1) ponad 16 A na fazę samo w sobie jest bardzo trudne do obrony. Niewykonalne przy takim przewodzie zasilającym, to tak na początek.

    2) załóżmy że to jednak 16A na fazę. Wtedy wg EN 61000‒3‒2:2006 +A1+A2 jest to ewidentnie urządzenie klasy B "nieprofesjonalny sprzęt spawalniczy"

    Wtedy
    2 harmoniczna może mieć max 1.62 A
    3 harmoniczna 3.45 A
    4 harmoniczna 0.64 A
    i tak dalej. Nie widzę tego bez jakiegoś pasywnego PFC chociaż. Aktywnego nie będzie raczej trzeba, bo to domena klasy C i D.


    Dyskusja o driverach do MOSFETów miejscami zakrawa o absurd.
    Drivery służą do zmniejszania strat. Strat przełączeń i strat w MOSFETach. No chyba, że ktoś chce driverem z wydajnością 0.5 A załączać MOSFET o Qg = 338 nC. Można tak, ale zazwyczaj tylko raz.

    Drivery służą też do zapewnienia stabilnej, przewidywalnej stromości załączania i wyłączania. Zrobienie tego poprawnie jest możliwe na elementach dyskretnych, tylko po co się męczyć? Czas martwy też driver zapewni jak wspominał _lazor_, Jak zwykle można to zrobić inaczej. TL494 niby to może zapewnić też, ale czy zapewni to dyskretny sterownik zrobiony na piechotę?

    Driver zabezpiecza MOSFET bo nie poda 5 V tylko się wyłączy - i nie ma problemów o których mówi Strumien swiadomosci swia.

    A oscylogramy napięcia bramkowego nie wyglądają niestety za dobrze. Fatalnie też nie, ale jest pole do poprawy. Oczywiście to musi iść w parze z lepszą filtracją zasilania i zmniejszeniem indukcyjności pasożytniczych, co skończy się sporą ilością kondensatorów ceramicznych i foliowych, bo na zmianę topologii raczej za późno.

  • #20 22 Cze 2016 10:33
    Pawel1812
    Poziom 26  

    A w czym przeszkadza nadmierna zawartość harmonicznych, jeśli urządzenie nigdy nie będzie wprowadzone na rynek, prędzej na półkę?
    Po co w takim urządzeniu wspominać o PFC i EMI?

  • #21 22 Cze 2016 12:04
    Freddy
    Poziom 43  

    Pawel1812 napisał:
    A w czym przeszkadza nadmierna zawartość harmonicznych, jeśli urządzenie nigdy nie będzie wprowadzone na rynek, prędzej na półkę?
    Po co w takim urządzeniu wspominać o PFC i EMI?
    Chodzi tu m.in. o zasadę poprawnego projektowania i poprawnego wykonania.

  • #22 22 Cze 2016 12:29
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Freddy napisał:
    Chodzi tu m.in. o zasadę poprawnego projektowania i poprawnego wykonania.

    Jedna jak i druga zasada są gwałcone w chinach na co dzień , więc nie ma o co kruszyć kopii.

  • #23 22 Cze 2016 12:35
    tesla97
    Poziom 12  

    A tak zapytam bo mam spawarki magnum 200 i gdy radio gra i spawarka spawa to radio zostaje zakłocane. Czy u kolegi występuje podobny efekt?
    Czy też może fabryczna magnum nie ma badań na EMI i PFC? A dodam że na niej jest napisane 200A 42A z sieci 9kW.

    @Freddy A zapytam kol. czy spawarka nie jest poprawnie zaprojektowana? Czy my odbiorcy nie wiedzieliśmy że będzie stała? Tak, bo sami ją zrobiliśmy więc jeśli nam nie przeszkadzają harmoniczne to po co się nimi martwić.
    Niech inni mają problemy.

    PS. Kolega wyżej szybciej napisał posta ode mnie a z komórki ciężko się cytuje.

  • #24 22 Cze 2016 12:37
    Freddy
    Poziom 43  

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Jedna jak i druga zasada są gwałcone w chinach na co dzień , więc nie ma o co kruszyć kopii.
    Nie jesteśmy w Chinach, lecz w Polsce. Chyba o tym zapomniałeś.

  • #25 22 Cze 2016 12:51
    robokop
    Moderator Samochody

    Ale o sso chozzzi? Panowie, 1001 urządzeń codziennego użytku, a zawierające w swoim składzie SMPS sieje aż miło - od przetwornic w "żarówkach ledowych", poprzez zasilacze urządzeń RTV, do PSU komputerów - proponuję pożyczyć analizator widma i popatrzeć w spektrum eteru w sąsiedztwie pierwszego lepszego takowego urządzenia. Najmniej wrażliwe są chyba odbiorniki FM - zw względu na głuchość, czyli marnej jakości głowice, przystosowane do odbioru lokalnego. Ale spróbujcie posłuchac czegoś na odbiorniku szerokopasmowym/skanerze przy właczonym laptopie.

  • #26 22 Cze 2016 13:21
    Kwierzchos
    Poziom 12  

    tesla97 napisał:
    A tak zapytam bo mam spawarki magnum 200 i gdy radio gra i spawarka spawa to radio zostaje zakłocane. Czy u kolegi występuje podobny efekt?
    Czy też może fabryczna magnum nie ma badań na EMI i PFC? A dodam że na niej jest napisane 200A 42A z sieci 9kW.

    Jak spawam, radio gra czysto. Oscylogramy to potwierdzają.


    Nie sprowadzajmy wszystkiego do absurdu. Ten projekt jest punktem wyjścia do dalszej dyskusji i ulepszeń. Jak ktoś ma ochotę, może dalej udoskonalać projekt. Będzie mi miło jak ktoś podejmie sie wykonania mojego projektu.
    Porównywanie domowych konstrukcji do przemysłowych jest trochę nieuczciwe. W fabryce pracuje sztab ludzi a ja jestem sam.
    Chodzi o to żeby być konstrukcyjnym w krytyce i nie kłócić się o drobiazgi. To zostawmy politykom. Siła argumentu wystarczy a kłótnie zaniżają poziom forum.

  • #27 22 Cze 2016 13:34
    ukixx
    Poziom 19  

    Freddy napisał:
    Nie jesteśmy w Chinach, lecz w Polsce. Chyba o tym zapomniałeś.

    To dlaczego 99% sprzętu elektronicznego ma na naklejce napis "Made in China" lub "Made in PRC" :?: Widać w Polsce to jesteśmy tylko na mapie bo pod względem wyposażenia jesteśmy jednak w Chinach. Wystarczy na etykiecie napisać "RoHS", "PFC", itp. i nikt tego nie sprawdza.

    Problem widać zaczyna się dopiero wtedy jak ktoś złoży sobie spawarkę czy też zasilacz, pominie EMI i PFC oraz wszystko polutuje cyną zawierającą ołów.

    tesla97 napisał:
    A tak zapytam bo mam spawarki magnum 200 i gdy radio gra i spawarka spawa to radio zostaje zakłocane. Czy u kolegi występuje podobny efekt?
    Czy też może fabryczna magnum nie ma badań na EMI i PFC? A dodam że na niej jest napisane 200A 42A z sieci 9kW.

    Być może zawiera dławik powietrzny i dlatego ostro sieje w eter, albo też same przewody spawalnicze robią za antenę.

  • #28 22 Cze 2016 17:24
    tadeusz12345
    Poziom 17  

    Jak zmierzyłeś że masz 6 kW mocy ? Bo mi się wydaje że tyle nie masz.

  • #29 22 Cze 2016 18:07
    Kwierzchos
    Poziom 12  

    tadeusz12345 napisał:
    Jak zmierzyłeś że masz 6 kW mocy ? Bo mi się wydaje że tyle nie masz.

    Takie są założenia.
    Na razie testuję 140A. Przy napięciu łuku 20-25V wychodzi jakieś 3kW. Przy 200A wysadza mi bezpiecznik. Jestem na działce i mam 10A.
    Po czym sądzisz, że nie osiągnę takiej mocy?

  • #30 22 Cze 2016 18:11
    Freddy
    Poziom 43  

    Kwierzchos napisał:
    Po czym sądzisz, że nie osiągnę takiej mocy?
    Proste obliczenia : 230V 10A to 2,3kVA, gdybyś miał bezpiecznik 16A to 230*16=3680VA. Gdzie do tych 6kVA