Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Żłobienie elektropowietrzne vs palnik acetylenowy do żłobienia.

supchem 20 Cze 2016 20:19 1863 11
  • #1 20 Cze 2016 20:19
    supchem
    Poziom 21  

    Witam,
    czy palnik acetylenowy do żłobienia może zastąpić żłobienie elektropowietrzne spawarką? Głównie żłobienie jest mi potrzebne do usuwania spawów, usunięcia łba śruby znajdującego się w trudno dostępnym miejscu itp (zajmuje się remontami maszyn rolniczych, budowlanych, spawaniem konstrukcji, naczyń itp)
    Planowałem zakup spawarki Bester do żłobienia ale tak naprawdę do niczego innego ta spawarka nie będzie mi potrzebna bo mam migomat, w dodatku będzie zajmować miejsce i będę musiał dokupić do niej kable bo potrzebuję długie, a tanie one nie są. Migomat 250 A to trochę zbyt mało do żłobienia, poza tym co chwila musiałbym przekładać uchwyt.
    Posiadam też butle acetylenowe i tlenowe, reduktory, węże, bezpieczniki czyli do żłobienia wystarczyłoby mi dokupić palnik, przy tym wyjdzie mnie to taniej i nie muszę kupować elektrod węglowych, których nigdzie u mnie w okolicy nie ma.
    Tylko czy taki palnik (taki jak na zdjęciu Perun PŻ-211A) jest w stanie w pełni zastąpić żłobienie spawarką, czy jednak spawarką jest lepiej?
    Dodam też że nie pracuję ze stalami wysokostopowymi i metalami nieżelaznymi. Żłobienie elektropowietrzne vs palnik acetylenowy do żłobienia.

  • #2 20 Cze 2016 21:28
    ziemek56
    Poziom 18  

    Zdecydowanie! do czystego żłobkowania i skórowania lepsza jest metoda łukowa. Przy niej powstają jedynie trójtlenki i pięciotlenki żelaza, łatwe do usunięcia tylko szczotką. Przy skórowaniu lub żłobieniu acetylenowo-tlenowym powstają przede wszystkim tlenki i dwutlenki żelaza, bardziej odporne na użytkownika i bardzo wredne z uwagi na swoją wysoką (dużo wyższą od stali) temperaturę topnienia.
    Zaletą metody gazowej jest jednak prędkość akcji ... Wybór oczywiście należy do autora #.

    P S Elektrody węglowe (grafitowe) w Raciborzu nawet internetowo - producent.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Jeszcze dodam tak ...
    Dlaczego stocznie podcinają spawy łukowo ???
    Bo im zależy na jakości połączeń - Rtg ...

  • #3 20 Cze 2016 21:41
    supchem
    Poziom 21  

    Na szybkości mi w zasadzie nie zależy, bardziej potrzebne do usuwania krótkich spawów, jakiś nadlewek, jak to się mówi "takie bardziej źganie niż robota". Bardziej zależy mi na precyzji. Też mi się tak wydawało że jednak łukowe będzie lepsze.
    Poszukam jeszcze jakiś filmików przedstawiających żłobienie acetylenowe, jak nie przypasuje to kupuję spawarkę.

    Przy takim trybie pracy jak mój (częste przerwy, krótki czas żłobienia) to łukowe może być nawet szybsze bo palnik trzeba za każdym razem zapalić wyregulować, zgasić, odłożyć. Nawet zastosowanie oszczędzacza gazów niewiele pomoże.

    A tak pomijając kłopotliwość usuwania tlenków po żłobieniu acetylenowym to czy dokładność obu metod jest zbliżona czy łukowe dużo dokładniejsze?
    Jeśli żłobieniem palnikiem Perun daje taką samą dokładność jak na tym filmiku to jest to dla mnie wystarczające. https://www.youtube.com/watch?v=JrRR1cGQqQM

  • #4 21 Cze 2016 22:36
    ziemek56
    Poziom 18  

    supchem napisał:
    bo palnik trzeba za każdym razem zapalić wyregulować, zgasić, odłożyć
    i rozgrzać materiał, czego w łukowej metodzie nie ma. Dla krótkich żłobień zdecydowanie elektroda.

    Oczywiście to moja opinia tylko jest.

    Dodano po 2 [minuty]:

    supchem napisał:
    czy łukowe dużo dokładniejsze?
    Raczej tak. łatwiej wyczuwa się plazmę "w dłoni", oczywiście kwestia wprawy.

    Na filmiku Gostek łatwo zaczyna od czystej krawędzi (łatwej do rozgrzania i startu bez "odbicia"). Nie łatwo zachować dobry start np w środku pachwiny ...

  • #5 22 Cze 2016 00:38
    supchem
    Poziom 21  

    Najlepiej to by było żeby pojechać do jakiegoś warsztatu albo sklepu gdzie prezentują jak coś działa i sobie spróbować, ale nie wiem dlaczego, żłobienie czy to palnikiem czy elektrodą mało osób i zakładów stosuje, mało sklepów oferuje sprzęt do żłobienia, a jak już to na zamówienie, nie wspominając o jakiś pokazach czy możliwości wypróbowania.

    No i teraz to już sam nie wiem i chyba na forum nic nie wymyślimy bo to by trzeba było wziąć w łapę i spawdzić co mi przypasuje. Z jednej strony kupować spawarkę, kable do niej tylko do żłobienia, kto wie czy i mój kompresor nie będzie zbyt słaby to trochę bez sensu, ale nie chcę też wydać 700 zł na palnik i żeby się później okazało że się nie sprawdzi.
    Ale jak już napisałem, na forum nic więcej nie wymyślimy, poszukam miejsca gdzie mógłbym przetestować, jak się uda to dam znać.

  • #6 24 Cze 2016 00:36
    supchem
    Poziom 21  

    Witam ponownie. Pytanie do Pana ziemek56, czy prostownik spawalniczy Bester SPB 315 sprawdzi się do takiego żłobienia? Pisze tam że prąd spawania 400 A 40%, 225 A ciągły, czyli elektrodą węglową 5 - 6 mm mógłbym żłobić bez przerw, 8 mm w trybie 60% lub 40%, w dolnej granicy prądowej i 10 mm mi pociągnie.
    Szukałem Bestera SPD 630, który już wcześniej mi Pan doradził ale niestety nie ma ich zbyt wiele. Był jeden ale za dużą cenę, w złym stanie i daleko ode mnie. Są STA 630 niedrogo ale tam jest na wyjściu AC, a poza tym pobiera z sieci taki prąd że nie włączę tego u mnie.

  • #7 25 Cze 2016 12:07
    ziemek56
    Poziom 18  

    supchem napisał:
    Szukałem Bestera SPD 630, który już wcześniej mi Pan doradził

    Raczej nie Ja polecałem ... Jak pamiętam seria SPB musi być w hali - nie zalecane jest stacjonowanie tej spawarki na wolnym powietrzu (nawet pod wiatą). Jej elektronika jest b. czuła na zmiany temperatury i wilgotności. Natomiast SPD Już tak.

    A może odwrotnie? ... ale na pewno jedna z tych typów nie lubi "powietrza" - proszę sprawdzić specyfikacje..

    supchem napisał:
    Bester SPB 315

    Nie podpowiem, mało żłobiłem a wtedy używałem inwertora 400 ustawionego na 300A lub klasycznej "wirówki" 350 lub nawet 600 (fi 8; 10). Nigdy mnie nie interesowały parametry bo miałem zapas zawsze. Moją spawalniczą domeną było cięcie łukowo-tlenowe pod wodą, stąd nieco pamiętam.
    Ale też pamiętam, że przy ustawieniu SP? "400" na 360 (pod wodę) została z niej kupa złomu po 15 minutach pracy przerywanej (ok 30%). Nawet nie dało się rozpoznać przyczyny stopienia :)

  • #8 26 Cze 2016 01:06
    supchem
    Poziom 21  

    ziemek56 napisał:
    Szukałem Bestera SPD 630, który już wcześniej mi Pan doradził

    Raczej nie Ja polecałem ...

    To bardzo przepraszam za przypisanie cudzych postów. :)

    ziemek56 napisał:
    Jak pamiętam seria SPB musi być w hali - nie zalecane jest stacjonowanie tej spawarki na wolnym powietrzu (nawet pod wiatą). Jej elektronika jest b. czuła na zmiany temperatury i wilgotności. Natomiast SPD Już tak.

    A może odwrotnie? ... ale na pewno jedna z tych typów nie lubi "powietrza" - proszę sprawdzić specyfikacje..

    SPB ma mało elektroniki, regulacja na transduktorze. SPD ma regulację tyrystorową i dużo więcej elektroniki, podejrzewam że dotyczy to SPD.

    Kupiłem w dobrej cenie SPB 400 w ładnym stanie, wszystko oryginalne, nic nie przerabiane, zajrzałem do środka i też wszystko ok. Myślę że do żłobienia w normalnych warsztatowych warunkach się sprawdzi.
    Teraz czekam do poniedziałku by kupić uchwyt do żłobienia i kilka elektrod, to dam znać o efektach.
    ziemek56 napisał:
    Moją spawalniczą domeną było cięcie łukowo-tlenowe pod wodą, stąd nieco pamiętam.

    Używał Pan uchwytu do elektrod rurkowych?

  • #9 26 Cze 2016 19:20
    ziemek56
    Poziom 18  

    Specjalny uchwyt do cięcia elektrodami drążonymi fi 10/3. Plazma (łuk) z końca grafitu, a właściwe spalanie tlenków i przedmuch z tlenu środkiem. Jak się da 500 A to nawet główka szyny bez żłobienia pada. Są też elektrody specjalne, które mały prąd potrzebują bo mają w sobie utleniacze i topniki ...

    Żłobienie elektropowietrzne vs palnik acetylenowy do żłobienia.

  • #10 02 Lip 2016 00:33
    supchem
    Poziom 21  

    Witam, już po próbach żłobienia i zrobieniu kilku robót, a więc mogę podzielić się wrażeniami.
    Tak więc zakupiłem spawarkę Bester SPB 400, 2 przewody spawalnicze po 8 m miałem (trochę mało), przekrój chyba 90 mm*, do tego kupiłem uchwyt do żłobienia UŻEp 450 (prod. Pomet 2) i elektrody węglowe fi. 6 mm (takie tylko mieli w sklepie). Do żłobienia stosuje się ciśnienie 3 - 6 bar, natężenie dla moich elektrod to ok. 200 A (tak podano w książce "Spawanie gazowe i elektryczne" L. Mistur). Sprężone powietrze do uchwytu doprowadziłem starym wężem tlenowym.
    Na początku gdy próbowałem średnio to szło, trzeba trochę popróbować by dojść do wprawy jak trzymać uchwyt by dobrze wydmuchiwało, ile elektrody wysunąć itp ale po chwili skojarzyłem o co chodzi. Muszę powiedzieć że jestem zadowolony z tej metody, znacznie ułatwia pracę i jest dość dokładna, można też ucinać śruby i wykonywać podobne czynności. Elektroda 6 mm jest wystarczająca do większości zastosowań.
    Trzeba tylko uważać bo łatwo się przy tym poparzyć kroplami wydmuchiwanego metalu.
    Zadowolony z efektów dokupiłem jeszcze jeden uchwyt by leżał w zapasie (uchwyty ze starych zapasów magazynowych, nowe ale trochę tańsze) i zamówiłem kilka opakowań elektrod. Dziękuję za wszelkie podpowiedzi, tak w tym jak i innych moich tematach dotyczących tego zagadnienia. Dziękuję szczególnie Panu "ziemek56".
    Ciekawi mnie tylko dlaczego żłobienie elektropowietrzne jest tak rzadko używane i mało popularne, skoro w takim dużym stopniu ułatwia i przyspiesza pracę. Nawet w małym zakładzie ślusarskim/ przydomowym warsztacie nieraz by się przydało, a trzeba to tego tak niewiele. Jeśli ktoś ma kompresor i dobrą spawarkę (a wiele osób ma) to jest to tylko kwestia dokupienia uchwytu za ok. 200 zł.

  • #12 03 Lip 2016 13:25
    supchem
    Poziom 21  

    Postaram się nagrać jakiś filmik i dodać, ale jeszcze nie wiem kiedy bo muszę pożyczyć jakąś kamerkę.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME