Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zabezpieczenie przed włączeniem

Raszowski 20 Jun 2016 21:38 966 16
  • #1
    Raszowski
    Level 10  
    Witam serdecznie zainteresowanych moim tematem.



    Zwracam się do was z prośbą o przedstawienie propozycji zabezpieczenia pewnego projektu, który mam zamiar wykonać.
    Mianowicie, jest silnik który steruje hamulcem, podłączony do przycisku (prawo/lewo) który z jednej strony ma być rozłączany przełącznikiem krańcowym z drugiej zaś chciałbym użyć wyłącznika (a właściwie układu) nadprądowego (chyba tak się on nazywa, AVT1623 ).
    Problem jaki mnie trapi to zabezpieczenie, aby podczas jazdy nie można było przypadkowo lub celowo włączyć układu.
    myślałem nad jakimś czujnikiem obrotów czy to wału, czy tarczy, czy jakiejś ruchomej części.
    Tzn, gdy czujnik widzi że się kręci wał,tarcza lub inny element, nie pozwala uruchomić silnika, jeśli dany element jest w spoczynku, można włączyć układ(silnik).
    Bardzo proszę o wasze cenne rady i/lub podpowiedzi.
    Dodam iż sterowanie tym wszystkim chcę zrobić na bazie arduino.

    Jeśli ktos zastanawia się co to za dziwactwo chcę stworzyć, odpowiem iż ma to być hamulec postojowy sterowany elektrycznie)

    Pozdrawiam serdecznie.
    Do you have a problem with Arduino? Ask question. Visit our forum Arduino.
  • #3
    Raszowski
    Level 10  
    Jak sama nazwa wskazuje do parkowania :) tzw; potocznie "ręczny" :)
  • #5
    Raszowski
    Level 10  
    No i właśnie tego się spodziewałem, myślałem że to elektroniczne forum, ale widzę że co niektórzy zamiast udzielić odpowiedzi wolą wypowiadać swoje zdanie na temat bezpieczeństwa.
    Btw Krzysztofie czym sterowana jest elektronika w samochodach ? Bo nawet jako początkujący a nawet bym powiedział zielony elektronik wiem że odpowiedzialne za to są mikroprocesory i inne układy scalone. No ale przecież lepiej jest skrytykować kogoś bo ma jakis pomysł, zamiast udzielić jakiejś konstruktywnej odpowiedzi. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź elektroników a nie "niani" która mnie będzie umoralniać co jest bezpieczne a co nie w życiu.

    A tu cytat z Twojego tematu o dźwigu:
    Quote:
    Ponieważ w kraju, w którym mieszkam, nie istnieją przepisy bezpieczeństwa lub normy dotyczące urządzeń dźwigowych oraz choćby namiastka UDT (działają wyłącznie w kwestii butli gazowych LPG oraz gazów technicznych), taka konstrukcja mogła powstać i musiałem kierować się swoją wiedzą techniczną, by zapewnić w tej konstrukcji odpowiedni poziom bezpieczeństwa. Jaki on jest, proszę Forumowiczów o ocenę.


    Nie bądź hipokrytą !
  • #6
    Freddy
    Level 43  
    Kolega Krzysztof tak ma :D, pomijaj jego posty po prostu.
    Zastanów się nad przyciskami z dodatkowymi stykami, oraz impulsatorem na osiach.
  • #7
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    No to ja odpowiem Obydwu Kolegom - rzuciłem kiedyś temat ,,Arduino jako PLC w przemyśle" - odsądzono mnie od czci i wiary. Chyba poniekąd słusznie - to platforma hobbystyczna (najwyżej choinka w Wigilię zgaśnie :D ), a nie maszyna oberwie robotnikowi głowę :cry: . Pozdrawiam Adwersarzy.
    PS. Poczekam, aż się wypowie Dwóch Moderatorów - Samochodowy i ,,Audruinowiec" -pozwolicie Panowie ?
  • #8
    Raszowski
    Level 10  
    Dobrze Krzysztofie, zatem cały układ sterowania zrobię na Atmega32. ;)
    Tak czy inaczej proszę o nie krytykowanie projektu lecz konstruktywną opinię na temat bezpieczeństwa, która jest oczywiście mile widziana oraz sposobów na jego wykonanie.

    Freddy możesz rozwinąć wątek o przyciskach z dodatkowymi stykami?
    Co do impulsatora (czyli czujnika obrotów jak mniemam) to owszem zastanawiałem się nad tym. Jeśli by ktoś mógł jednak wytłumaczyć zasadę jego działania byłbym wdzięczny.
  • #9
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    Raszowski wrote:
    Problem jaki mnie trapi to zabezpieczenie, aby podczas jazdy nie można było przypadkowo lub celowo włączyć układu.
    Samo to zdanie kompletnie dyskwalifikuje cały ten pomysł, a i przepraszam - Pomysłodawce jako Kierowcę. Co się stanie, gdy Koledze nastąpi awaria głównego (zasadniczego) układu hamulcowego ? Będzie Kolega hamował nogą wystawioną przez specjalnie w tym celu wykonany otwór w podłodze ? Może faktycznie trochę się rozpędziłem z tym Arduino,,,rzuciło się w oczy" :D ), ale nie ma znaczenia czy będzie to Arduino, ATmega, Raspberry czy Blackberry :D Sama koncepcja i pomysł jest niestety niebezpieczną bzdurą. Ale tak na koniec, by trochę poteoretyzować, zapytam, jak Kolega widzi układ siłownika (siłowników) wykonujących podstawowe zadanie -zaciśniecie klocków hamulcowych na tarczach albo szczęk w bębnach ? Od tego wypadało by zacząć, prawda?
  • #10
    Raszowski
    Level 10  
    Kolego od 15 lat nie musiałem używać "ręcznego" podczas hamowania, chyba że chciałem lecieć "bokiem".
    Co do Twojego "A co jeśli awaria, zasadniczego zestawu hamowania", a co jeśli masz lexusa, audi A7, Citroena C4 picasso itd... ? Tam wszędzie są elektryki i nikt się nie zastanawia co będzie jak padną hamulce zasadnicze, padną to uratuje Cię tylko doświadczenie, jeśli go nie masz to trzeba tylko czaić aby w drzewo czy na czołówkę nie walić.
    Wracając jednak do meritum tematu, aby nie popadać w jakieś koszty przeróbki tarcz, bębnów etc...
    Postanowiłem oprzeć cały system na silniku ze śrubą w miejscu dźwigni hamulca "ręcznego" reszta zostaje bez zmian, silnik nakręca element do którego przymocowane są linki i dlatego chciałem tu zastosować moduł "nadprądowy" (poprawcie mnie jeśli używam złych terminów), bo wiadomo że klocki czy jak w moim wypadku szczęki się zużywają jak i linka się wyciąga (chociaż to chyba nieznacznie przez cały jej okres życia), przy spuszczonym "ręcznym" krańcówka która sterować ma kontrolkami (na przycisku hamulca ON/OFF i desce rozdzielczej) oraz wyłączać silnik "ręcznego".
    I to cały system, nieskomplikowany a zarazem w moim odczuciu spełniający moje wymagania (w końcu, najprostsze rozwiązania bywają najlepsze), jednakże bez wspomnianego zabezpieczenia, cały system wydaje mi się jednak ryzykowny, przez wspomniane wcześniej celowe lub nie, włączenie układu.
    Dodatkowo pod kierownicą w miejscu dobrze dostępnym chcę na wszelki wypadek zamontować wyłącznik awaryjny, który w razie jakiejkolwiek awarii odetnie prąd od całego układu.
    Myślę iż jest to dość racjonalne rozwiązanie, biorąc pod uwagę moje amatorskie zamiłowanie do elektroniki i hobbystyczne przeróbki, różnych rzeczy.
    Jak widzisz Krzysztofie, nie myślę pochopnie o zbudowaniu czegoś na od...l, tylko biorę pod uwagę bezpieczeństwo swoje jak i przewożonych osób.

    P.S. Dlaczego moje zdanie dyskwalifikuje cały pomysł ?
    Dyskwalifikacja pomysłu była by uzasadniona właśnie bez zadania tego pytania i wykonanie układu bez zabezpieczenia, nie uważasz ?
  • #11
    Marian B
    Level 37  
    Moim zdaniem jest to stosunkowo proste. Trzeba tylko zastosować detektor ruchu tego "kontrolnego elementu". Na przykład w obracającym się "czymś" trzeba zrobić znacznik, wcięcie, ząbek, przymocowanie małego magnesu, ewentualnie narysować biały pasek gdy chcemy to kontrolować na drodze optycznej.
    Obracający sie element daje szereg impulsów w elemencie odczytującym, np. w czujniku magnetycznym (hallotronie), czy czujniku fotooptycznym. Zatrzymanie obrotów, brak impulsów. Dalej to już konkretny układ wykonawczy.

    Jeżeli to jest w samochodzie i samochód wyposażony w ABS, to można takie impulsy "zdjąć" bezpośrednio z czujnika ABS przy dowolnym kole.
    Kiedyś przy opracowywaniu pewnego projektu badałem oscyloskopem impulsy z czujnika ABS przy podniesionym kole i obracaniu ręką koła (przy wyłączonym zaplonie oczywiście). Impulsy są naprawdę "zdrowe", o dużej amplitudzie, przy bardzo powolnym obracaniu koła. Oczywiście gdy koło "stoi" brak impulsów.
  • #12
    Freddy
    Level 43  
    CZytajcie uważnie i ze zrozumieniem.
    Nikt nie pisze o stosowaniu ręcznego podczas hamowania.
    Autor wyraźnie napisał, że ma byc to hamulec postojowy, a nie do robienia piruetów.
  • #13
    Raszowski
    Level 10  
    Gdyby był abs, faktycznie sprawa była by prostsza :) Aczkolwiek podsunąłeś mi pewien pomysł aby może jakiś czujnik od abs zaadaptować, wiadomo że czujnik musi być dosyć wytrzymały a takowym wydaje się być właśnie wspomniany czujnik.

    Czujnik pod układ z instrukcją "Impulsy = system OFF, brak impulsów system ON"

    Optyczne czujniki raczej odpadają z wiadomych powodów, ma to być w okolicy koła, wału, ogólnie pod autem, wiec narażone będzie na warunki atmosferyczne.

    Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem, już mam pełen podgląd jak to wykonać.
    Jak tylko wrócę z urlopu, powoli będę wdrażał układ w życie.

    Jeszcze pozostaje mi kwestia silnika który będzie tym sterował, jeśli macie jakieś propozycje, bardzo prosił bym o podpowiedzi. W mojej opinii muszę zastosować dosyć mocny silnik, najlepiej z przekładnią, myślałem aby zaadaptować do tego silnik od wycieraczek, dowolnego auta, ale chętnie wysłucham waszych sugestii.

    Pozdrawiam
  • #14
    kortyleski
    Level 43  
    Kup gotowy ręczny elektryczny od discovery 3. Trochę modyfikacji elektroniki
  • #15
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Przecież najprościej podpiąć się po czujnik stopu. Jak pedał hamulca nie jest wciśnięty, to "Twój" postojowy nie zluzuje hamulców i nie zaciągnie. Plus taki, że w razie "W" ( gwałtownego hamowania) można wspomóc się naciskając klawisz postojowego. Dodatkowo po zapłonie, bądź uruchomieniu silnika.
  • #16
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    Raszowski wrote:
    Dodatkowo pod kierownicą w miejscu dobrze dostępnym chcę na wszelki wypadek zamontować wyłącznik awaryjny, który w razie jakiejkolwiek awarii odetnie prąd od całego układu.
    ...i zrobi to na przykład w momencie pełnego naciągu linek hamulca ręcznego ? Genialne :D . Może Kolega ,,rozpracuje" najpierw element wykonawczy -siłownik, potem o resztę się będziemy martwić.
  • #17
    kortyleski
    Level 43  
    W tego typu konstrukcjach stosuje się czujnik naciągu linek a nie pomiar prądu silnika. Dlatego wspominałem o gotowcu z landrovera czy Reno Espace. Na pokładzie są linki, gotowa mechanika z mocnym silnikiem. I czujnik. Pozostaje zbudować układ sterujący i będzie działać. Co ważne jest też zatrzask awaryjnego zwalniania linek choćby jak akumulator padnie.