Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Politechnika- jakie szanse bez matury z fizyki?

Piterzyna 30 Jun 2016 10:22 18732 61
lampy.pl
  • #31
    Dzonzi
    Level 12  
    Tylko zastanawia mnie fakt, jak to że jest program jest taki sam, a PRz realizuje go w dużo krótszym czasie niż np. PWr?
    Wygląda na to, że na PWr studiują dużo głupsi studenci, skoro na ten sam materiał potrzebują kilkadziesiąt godzin zajęć więcej.

    Program i poziom różni się nie dość, że na wydziałach i kierunkach to jeszcze od prowadzących dane ćwiczenia, a wy mówicie że poziom między uczelniami się nie różni...
  • lampy.pl
  • #32
    ^ToM^
    Level 40  
    Dzonzi wrote:
    Tylko zastanawia mnie fakt, jak to że jest program jest taki sam, a PRz realizuje go w dużo krótszym czasie niż np. PWr?
    Wygląda na to, że na PWr studiują dużo głupsi studenci, skoro na ten sam materiał potrzebują kilkadziesiąt godzin zajęć więcej.


    To nie powinno mieć większego znaczenia. Studiowanie bowiem polega na samodzielnej pracy, nad wcześniej określonym zakresem informacji. Zajęcia i wykłady są pomocniczo. Przecież możesz nie chodzić na wykłady (nie wiem, jak teraz, kiedyś tak było) ale zakres na egzaminie będziesz miał dokładnie taki sam jak ten co na nie chodził. Zatem ile jest formalnie w grafiku godzin to sprawa wtórna, ba nawet jak czegoś na wykładach nie ma, to nie znaczy, że na egzaminie tego nie będzie (tak przynajmniej za moich czasów bywało).
    Żeby nie być gołosłownym, mieliśmy w grupie ze dwie osoby, które miały z jakichś tam rodzinnych powodów, indywidualny tok nauczania i one się zjawiały okazjonalnie na zajęciach, czy wykładach. Jednak egzamin miały razem z nami, zatem co z tego że miały tylko 10% zajęć wg grafika, skoro nauczyć musiały się samodzielnie. Studia to nie średnia szkoła, że tylko co w zeszycie zapisane obowiązuje. Obowiązuje cała wiedza z danej materii, bo przecież nigdy nie wiesz o co zapyta egzaminator.
    Kiedyś przykładowo na egzaminie z chemii technicznej zapytał mnie egzaminator o teorię krzepnięcia metali. Co ma piernik do wiatraka mógłbym powiedzieć, przecież myśmy tego nie przerabiali na chemii w ogóle! Akurat nie miałem problemu z odpowiedzią, bo gdzieś tam o tym kiedyś czytałem i jakoś udało się obyć bez powtórki :)
    Pozdrawiam!
  • #33
    Dzonzi
    Level 12  
    No to nieźle wy tam mieliście. U nas jest przeważnie tylko to co na wykładach i nie wyobrażam sobie zaliczenia bez chodzenie na wykłady i bez notatek. No chyba, że chodzi o matmę, bo tam to faktycznie mało kto co rozumiał i wystarczyło skupić się na ćwiczeniach i rozwiązywaniu zadań, ale na innych przedmiotach się po prostu tak nie da.
  • #34
    telecaster1951
    Moderator of Acoustics
    Dzonzi wrote:
    U nas jest przeważnie tylko to co na wykładach i nie wyobrażam sobie zaliczenia bez chodzenie na wykłady i bez notatek.
    Nie raz bywały przedmioty na które chodzić nie mogłem, bo miałem dobranych kilka przedmiotów, które się pokrywały. Uczyłem się z książki, albo na podstawie udostępnianych slajdów i polecanej literatury. Zwykle kończyłem z piątkami. Wykłady mają ułatwić zaliczenie przedmiotu, ale nikt nie broni Ci się uczyć samemu. Ile to było przedmiotów, gdzie wykład swoje a egzamin swoje. Ale w literaturze polecanej było, zatem trzeba wiedzieć.
    Do chemii organicznej uczyłem się z McMurrego i Morrisona. Ile się w McMurrym błędów naznajdowałem przy tym. Skończyłem z piątką, gdzie 3/4 roku oblała.
    Chemia Fizyczna, wiadomo Atkins i Pigoń.
    Elektronika, Marciniak.
    Skoro u Ciebie można było przejść przez studia, opierając się wyłącznie na wykładach, to mam wątpliwości co do poziomu.
  • #35
    Dzonzi
    Level 12  
    Bo u nas wiedza wyłożona na uczelni musi wystarczyć do zaliczenia przedmiotu. Co mi z wykładów których nawet gdy się nauczę na 100% to nie zaliczę nawet na 3?No to faktycznie lepiej w domu siedzieć i przychodzić na uczelnie tylko na egzaminy, bo innego sensu nie widzę.

    A fakt że wam się przedmioty nakładają to pominę, bo to świadczy o czymś...

    Oczywiście, że nikt nie broni uczyć się w domu, dużo studentów tak robi i mają lepsze oceny i wiedzę, ale ciężko z czasem się wyrobić i trzeb by siedzieć cały czas w książkach.
  • #36
    telecaster1951
    Moderator of Acoustics
    Dzonzi wrote:
    Co mi z wykładów których nawet gdy się nauczę na 100% to nie zaliczę nawet na 3
    Nie, nie rozumiesz. Wiedza przekazywana na wykładach powinna wystarczyć na 3, no powiedzmy 3,5. Na 5 trzeba posiadać wiedzę z literatury.
    Dzonzi wrote:


    A fakt że wam się przedmioty nakładają to pominę, bo to świadczy o czymś...
    To świadczy o tym, że w ramach ITSu robiłem dwa semestry w jeden.
    Dzonzi wrote:
    ale ciężko z czasem się wyrobić i trzeb by siedzieć cały czas w książkach.
    Nigdy nie uczyłem się do egzaminu dłużej jak 1 dzień.
  • lampy.pl
  • #37
    Dzonzi
    Level 12  
    Quote:
    Nie, nie rozumiesz. Wiedza przekazywana na wykładach powinna wystarczyć na 3, no powiedzmy 3,5. Na 5 trzeba posiadać wiedzę z literatury.


    no tak. A pisałeś że 3/4 roku uwaliło. Gdyby się uczyli to by nie uwalili i nawet notatki by im wystarczyły i nie trzeba zasięgać nie wiadomo jakiej literatury. Już pominę fakt, że 5 z innego przedmiotu niż jakiegoś zapychacza to abstrakcja.

    Quote:
    Nigdy nie uczyłem się do egzaminu dłużej jak 1 dzień.


    To co wy za egzaminy macie? U nas dzień to się uczymy do wejściówki na laborki.
  • #38
    telecaster1951
    Moderator of Acoustics
    Dzonzi wrote:

    To co wy za egzaminy macie? U nas dzień to się uczymy do wejściówki na laborki.
    To zależy od stosowanych technik uczenia się. Mi wystarczy jednokrotne przeczytanie danego materiału i zrobienie notatek. Zwykle wystarczało mi na to kilka godzin.
    Dzonzi wrote:
    no tak. A pisałeś że 3/4 roku uwaliło
    Bo to trudny egzamin był. Jak się ludzie uczyli mechanizmów reakcji na pamięć, to tak się kończyło.
    Dzonzi wrote:
    Już pominę fakt, że 5 z innego przedmiotu niż jakiegoś zapychacza to abstrakcja.
    ?? Z każdego przedmiotu można mieć piątkę. Jeżeli kończyłem coś z 4 albo z 3,5, to tylko dla tego że nie chciało mi się tego uczyć, albo było to na tyle głupie, że nie widziałem potrzeby się tego uczyć (prawo patentowe; wczoraj składałem patent i mi się wiedza z tego przedmiotu nie przydała zupełnie).
  • #39
    Dzonzi
    Level 12  
    Chodziło mi bardziej o to, że u nas nikt nie dostaje 5, bo za trudno i za mało czasu, żeby wszystko napisać na 100%. Nie wiem czy czasu by wystarczyło żeby pisać rozwiązanie z pamięci, a co dopiero podczas pisania myśleć.
  • #40
    telecaster1951
    Moderator of Acoustics
    Dzonzi wrote:
    Nie wiem czy czasu by wystarczyło żeby pisać rozwiązanie z pamięci, a co dopiero podczas pisania myśleć.
    Zawsze to samo słyszę. Jak robię kolokwium na laborce, to zawsze jest za mało czasu. Przecież tego na wykładzie nie było. To za trudne. By jesteśmy chemikami, elektroniki nigdy nie zrozumiemy. Tak, tak. Zawsze to jest wina prowadzącego...
    Jak studiowałem, to też słyszałem że nie da się dostać piątki z egzaminu z chemii fizycznej. Dostałem. Trzy i pół z organicznej to świetna ocena. Miałem 5. Z elektrotechniki nigdy piątki nie było. Ja miałem (chociaż jak na razie ostatni). Na maszynoznawstwie ten facet rzuca prace i te które zawisną powietrzu mają 5. Moja najwyraźniej lewitowała.
  • #42
    telecaster1951
    Moderator of Acoustics
    Dzonzi wrote:
    to gdzie ty studiowałeś?
    W Łodzi.
  • #43
    bearq
    Level 38  
    Myślę że to wszystko zależy od prowadzących... Miałem przedmioty gdzie wystarczyło się zjawić tylko na ostatnie zajęcia w celu wpisania się na listę do wystawienia oceny, były przedmioty gdzie prowadzący na koniec semestru pytał się jaką byśmy chcieli mieć ocenę i... taką wystawiał. A były też takie wejściówki gdzie wystarczyło napisać coś własnymi słowami lub popełnić mały błąd i widzimy się na następnych zajęciach... Dwa takie zajścia i możemy sobie odpuścić już przedmiot bo dwie godziny poprawkowe starczały tylko na jedno ćwiczenie i to tylko w sytuacji w której wszystko wychodziło nam jak "książka piszę".
  • #44
    telecaster1951
    Moderator of Acoustics
    bearq wrote:
    Dwa takie zajścia i możemy sobie odpuścić już przedmiot bo dwie godziny poprawkowe starczały tylko na jedno ćwiczenie i to tylko w sytuacji w której wszystko wychodziło nam jak "książka piszę".
    Ja nigdy nie odrzucam wyników jakie wychodzą. Jak wychodzą źle, to student musi mi napisać czemu wyszło źle i napisać jak wyjść powinno.
  • #45
    Dzonzi
    Level 12  
    To nieźle tam macie. U ans 2 niezaliczone wejściówki = uwalony kurs
  • #46
    ^ToM^
    Level 40  
    telecaster1951 wrote:
    Ja nigdy nie odrzucam wyników jakie wychodzą. Jak wychodzą źle, to student musi mi napisać czemu wyszło źle i napisać jak wyjść powinno.


    To co piszesz to nonsens, to jakieś bajki albo schizofrenia. Przecież nikt nie liczy tak by wyszło źle, nigdy się z czymś takim nie spotkałem, bo każdy chce przecież zdać zamiast oblać. Każdy liczy tak się nauczył, jak rozumie i tak by wyszło dobrze. Jak wyjdzie źle, znaczy że źle liczył lub nie rozumiem czego liczył albo się po prostu nie nauczył i tedy nie wie gdzie jest błąd, albo nie potrafi wykonać sprawdzenia - to chyba oczywiste. Więc jak można od kogoś, komu zadanie źle wychodzi wymagać, żeby napisał czemu mu źle wyszło a już tym bardziej nonsensem jest kazać mu napisać jak powinno być. Przecież on tego nie wie! Jakbym komuś coś takiego zaproponował, to zabiłby mnie śmiechem chyba.

    Pozdrawiam!
  • #47
    telecaster1951
    Moderator of Acoustics
    ^ToM^ wrote:

    To co piszesz to nonsens, to jakieś bajki albo schizofrenia. Przecież nikt nie liczy tak by wyszło źle, nigdy się z czymś takim nie spotkałem, bo każdy chce przecież zdać zamiast oblać. Każdy liczy tak się nauczył, jak rozumie i tak by wyszło dobrze. Jak wyjdzie źle, znaczy że źle liczył lub nie rozumiem czego liczył albo się po prostu nie nauczył i tedy nie wie gdzie jest błąd, albo nie potrafi wykonać sprawdzenia - to chyba oczywiste.
    Nie rozumiesz. Jak ktoś mierzy mi przesunięcie fazowe w obwodzie RLC, albo zanik prądu polaryzacji próbki polimerowej i źle wykonał to ćwiczenie, gdzie ja to mogę stwierdzić po wynikach jakie mu wyszły, to nie wystawiam mu 2 i nie każę mu odrabiać. Wyniki podpisuję i w sprawozdaniu ma mi napisać czemu wyszło źle i jak wyjść powinno.
    Jak w sprawozdaniu są błędy w obliczeniach, to sprawozdanie jest zwracane. Trzeci zwrot = ocena niedostateczna.
    Dzonzi wrote:
    To nieźle tam macie. U ans 2 niezaliczone wejściówki = uwalony kurs
    Musimy wyznaczać dwa terminy odróbkowe. Zatem dwie wejściówki oblane, to jeszcze masz szanse na zaliczenie. Trzecia = ocena niedostateczna.
  • #48
    Dzonzi
    Level 12  
    Mi się wydaje, że poziom uczelni bardzo dobrze obrazują progi punktowe.
  • #49
    telecaster1951
    Moderator of Acoustics
    Progi punktowe nie mają żadnego odniesienia. Czemu? Bo na każdej uczelni znajdziesz kierunki na których miejsca się nie wypełniają i takie, gdzie masz 10 osób na miejsce.
  • #50
    Piterzyna
    Level 8  
    Politechnika- jakie szanse bez matury z fizyki?

    Matmy rozszerzonej nawet nie pokaże wam bo wstyd i hańba. Jest to wina tego ze w mojej szkole nie bylo dobrego przygotowania do rozszerzenia, a samemu nic nie działałem. ale nie o tym.....


    Powiedzcie mi na co moge z tym liczyc. Zastanawiam sie nad tym zeby poczekac rok z decyzja wyboru kierunku studiow i popracowac sobie, dopiero na nastepny rok pojsc na studia.
  • #51
    Dzonzi
    Level 12  
    na jakiś słaby kierunek się dostaniesz
  • #52
    ^ToM^
    Level 40  
    Dzonzi wrote:
    na jakiś słaby kierunek się dostaniesz


    Szkoda czasu na gadanie;) Idź gdzie się dostaniesz, najwyżej później się przeniesiesz :)
    Powodzenia!
  • #53
    telecaster1951
    Moderator of Acoustics
    ^ToM^ wrote:
    najwyżej później się przeniesiesz :)
    Pierwszy semestr a czasem i rok na wielu kierunkach jest identyczny. Jak będziesz miał dobre wyniki, to pozwolą Ci się przenieść.
  • #54
    Wafer
    Level 20  
    Składaj na AiR, jest szansa że się dostaniesz, jak nie to w kolejności inne pokrewne kierunki. Robienie roku przerwy jest bez sensu, poziom wiedzy spadnie i wtedy dopiero będzie ciężko wystartować.

    Co do dyskusji telecaster1951 z Dzonzi'm, świetnie to pokazuje różnice pomiędzy studiowaniem a studiowaniem, no i niestety jak słyszę że 'wiesza z wykładu pokrywa cały egzamin' to ja się zastanawiam gdzie jest różnica między szkołą średnią a takimi studiami? Cała idea studiowania polega na tym co pisał telecaster1951 i po takich studiach wychodzi ktoś kto myśli samodzielnie, a nie nauczył się czegoś na pamięć.
    Zgodzę się tu ze słowami telecaster1951'a - "Nie rozumiesz".

    Pozdrawiam
  • #55
    Dzonzi
    Level 12  
    No to słaba widocznie ta PWr strasznie, skoro wszystko zaliczyłem na bazie wykładów i ćwiczeń.

    A autor na jaką uczelnie chce iść? Bo z taką maturą na AIR to mało gdzie go przyjmą, bo to bardzo oblegany kierunek. Raczej bym mu radził iść na kierunek gdzie są mniejsze progi, ale na tym samym wydziale i się później przenieść.
  • #56
    ^ToM^
    Level 40  
    Dzonzi wrote:
    No to słaba widocznie ta PWr strasznie, skoro wszystko zaliczyłem na bazie wykładów i ćwiczeń.


    Bo jak było pisane, nie zależy to wcale od nazwy uczelni tylko od kierunku, programu, wykładowców i egzaminatorów no i od - samego studenta.

    :)
  • #57
    Dzonzi
    Level 12  
    No widzisz, ale to też tak nie jest łatwo powiedzieć, bo gdyby wykłady były ujowe, albo zrealizowali niecały materiał i trzeba byłoby się uczyć z książek czy neta to byłoby lepiej?

    W 1 sem było tyle materiału z algebry, że z ostatniego działu był tylko 1 wykład, a ćwiczeń nie było w ogóle, bo juz nie było zajeć, a materiał obowiązywał na egzaminie. Co prawda był to tylko 1 dział, więc 1 zadanie z 5 na egzaminie i bez tej wiedzy można było zaliczyć egzamin.
  • #58
    ^ToM^
    Level 40  
    Dzonzi wrote:

    W 1 sem było tyle materiału z algebry, że z ostatniego działu był tylko 1 wykład, a ćwiczeń nie było w ogóle, bo juz nie było zajeć, a materiał obowiązywał na egzaminie. Co prawda był to tylko 1 dział, więc 1 zadanie z 5 na egzaminie i bez tej wiedzy można było zaliczyć egzamin.



    Wszędzie jest podobnie, prestiż uczelni w mojej, skromnej ocenie zależy praktycznie od tego, ile kasy na daną uczelnię przeznacza ministerstwo i co za tym idzie ilu fachowców i jakiej rangi dana uczelnia może zatrudnić. Równie dobrze, najlepszą uczelnią mogłaby być Politechnika Białostocka albo Częstochowska.

    Pzdr!
  • #59
    SQ9MEM
    Level 29  
    W sumie lubię takie tematy. Ci którzy skończyli studia X lat temu chwalą się, jaki to poziom u nich był bo była algebra, analiza itd. A że psu na budę przy znaczącej większości potrzebne to jakoś nie wspominają. Znam bardzo wiele osób, które ukończyły jakiś kierunek (często prestiżowy i na obleganej uczelni) i za cholerę nie nadają się do pracy w zawodzie. Jeśli chodzi o kierunki techniczne to osoba po technikum (ale zainteresowana tematem) bardzo często przebija ich wiedzą lub doświadczeniem. Obecnie zrobiła się taka dziwna moda, że osoba która kończy z dobrym wynikiem liceum ogólnokształcące wybiera np. AiR bo to taki dobry kierunek. A później trzeba się w pracy zawodowej z takimi "fachowcami" męczyć. Mam nadzieję, że dożyję takich czasów, że osoby bez wiedzy a z wykształceniem i bez predyspozycji będą po prostu usuwane z zawodu, jak to się dzieje obecnie np. w USA
  • #60
    Piterzyna
    Level 8  
    Politechnika- jakie szanse bez matury z fizyki? Politechnika- jakie szanse bez matury z fizyki?
    Politechnika- jakie szanse bez matury z fizyki?

    Oto progi i limty na 2016 rok a także najcześciej oblegane kierunki z ostatnich lat na PWrocławskiej. Wciaz sie zastanawiam nad zapisaniem sie na drugą turę..