Witam kolegów.
Aparat jak w temacie,zakupiony 3miesiące temu w USA.Do tej pory działał poprawnie,obecnie wyświetlacz jest rozmazany,podobnie jak by wylał na niegom atrament.Zdjęcia wczesniej zrobione można oczywiście przeglądać,menu działa prawidłowo.Co to może być,czy to padła matryca,czy co innego,oczywiście w temacie aparatów jestem zielony,zajmuję się zawodowo serwisowaniem TVC.Syn twierdzi,że kiedyś tak się stało,ale póżniej usterka ustąpiła,obecnie kaplica na całego.Mam pytanie:zabierać się za to samemu,czy szukać serwisu,podejrzewam,że w serwisie zapłacę jak za zboże,a usterka może być banalna.Serwisy autoryzowane mają to do siebie,że tam się płaci już za przekroczenie progu
Może ktoś zajmuje się zawodowo tym tematem i mi pomoże,z góry serdeczne dzięki,dzieciaki nie dają mi żyć.
Aparat jak w temacie,zakupiony 3miesiące temu w USA.Do tej pory działał poprawnie,obecnie wyświetlacz jest rozmazany,podobnie jak by wylał na niegom atrament.Zdjęcia wczesniej zrobione można oczywiście przeglądać,menu działa prawidłowo.Co to może być,czy to padła matryca,czy co innego,oczywiście w temacie aparatów jestem zielony,zajmuję się zawodowo serwisowaniem TVC.Syn twierdzi,że kiedyś tak się stało,ale póżniej usterka ustąpiła,obecnie kaplica na całego.Mam pytanie:zabierać się za to samemu,czy szukać serwisu,podejrzewam,że w serwisie zapłacę jak za zboże,a usterka może być banalna.Serwisy autoryzowane mają to do siebie,że tam się płaci już za przekroczenie progu