Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fotowoltaika i nie tylko. Zsyp dyskusji na tematy różne.

25 Cze 2016 10:09 30081 389
  • Moderator
    Mam nadzieję, że się to spodoba. W tym wątku nie będziemy ograniczać tematyki, byle była związana z energią odnawialną. Tutaj też znajdą się posty przenoszone z wątków tematycznych, gdyż niektóre są ciekawe, ale znacznie wykraczają poza temat wiodący. Tutaj ograniczeń nie będzie. Oczywiście, pkt 3.1.9 regulaminu obowiązuje nadal, posty go naruszające powędrują do kosza.

    Zapraszam!
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 10  
    super

    czas więc zacząć ...
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 38  
    Fajny temat. Moze moje pytanie się nada. Kiedyś kolega mi powiedział ze fotowoltanika to jeden wielki bajer, bo panel fotowoltaniczny pochłania więcej energii na jego wyprodukowanie niż odda przez całe swoje życie. A jak to jest naprawdę?

    fotowoltaiczny, tam nie ma "n"!!! [retrofood]
  • Poziom 33  
    sanfran napisał:
    A jak to jest naprawdę?
    Jak nie sprawdzisz to się nie dowiesz, bo ktoś tam powiedział. A żarówka wolframowa ile ci odda światła przez swoją żywotność spłaci się? Pv na pewno ale nie z taką ustawą OZE w Polsce.
  • Moderator
    sanfran napisał:
    Kiedyś kolega mi powiedział ze fotowoltanika to jeden wielki bajer, bo panel fotowoltaniczny pochłania więcej energii na jego wyprodukowanie niż odda przez całe swoje życie. A jak to jest naprawdę?


    Kiedyś tak było, ale to dotyczy wszystkich wynalazków w historii! Jeśli interesujesz się postępem technicznym, to chyba wiesz, że od wielu lat trwają próby uzyskania dodatniego bilansu kontrolowanej reakcji termojądrowej. Zaczynano od stosunku gorszego niż 10 do minus 6, czyli wkładano więcej niż milion razy więcej energii aby w reakcji uzyskać mikrą wartość energii użytecznej. Dziś te proporcje mają się już jak 1 : 10. Kiedy natomiast uzyska się stosunek dodatni, ludzkość znajdzie się w epoce bajecznie taniej energii, której zasoby są niezmierzone.
    Czasami warto pocierpieć...
  • Poziom 20  
    sanfran napisał:
    panel fotowoltaniczny pochłania więcej energii na jego wyprodukowanie niż odda przez całe swoje życie.

    Kiedyś też to mnie zastanawiało i znalazłem dwie definicje to opisujące.
    LCOE:
    "Wykorzystanie takich trwalszych modułów może oznaczać obniżenie średniego, jednostkowego kosztu produkcji energii (liczonego jako LCOE – Levelised Cost of Electricity), w którym uwzględniamy łączny uzysk energii w przyjętym okresie funkcjonowania instalacji (dotychczas z reguły 25 lat) i zestawiamy go z kosztami inwestycji i kosztami operacyjnymi w tym samym czasie. Producenci modułów typu szyba-szyba dają na nie z reguły już nie 25-, ale 30-letnią gwarancję uzysku energii. Taka dłuższa perspektywa poprawia LCOE. "
    EROI:
    współczynnik (Ratio of Energy Returned on Energy Invested)
    Dla paneli było to 5-7, ale zapewne w tzw. międzyczasie ten współczynnik został poprawiony.
    Z tego wynika że np. z jednego panela wyprodukujemy 5, następnie 25, z 25...
  • Poziom 37  
    Prose. Dlaczego żądasz ceny energii wynikającej z kosztów i zysku, a nie bierzesz pod uwagę ceny u konkurencji.
    Noś w wiaderku energię do sąsiada do może dostaniesz lepszą cenę.
    Dlaczego ludzie kupują ruski węgiel?
    Dlaczego ludzie w europie kupują polskie meble?

    Jak odpowiesz na te pytania to zastanów sie dlaczego ja mam dopłacać do ceny energii z pv bo Ty masz mieć zysk ze sprzedaży. Jak będziesz zużywał na własne potrzeby to zyskasz. Sprzedaż wiąże się z kosztami i to podraża koszt.
    Popatrz jakie są koszty pośrednie np w sprzedaży żywności.
  • Poziom 33  
    Zbigniew 400 napisał:
    dlaczego ja mam dopłacać do ceny energii z pv
    I tak będziesz dopłacał, czego nie sprzeciwiasz się dopłatą do węgla w kopalni , zapomniałeś o czymś co jest czyste powietrze .Ludzie którzy są przeciwni pv są nieświadomi że pobierając energie z elektrowni węglowych zatruwa środowisko jak to nazwać ciemnogród .
  • Poziom 37  
    Może byś najpierw zastanowił nad emisją spalin z ogrzewania węglowego i śmieciowego, które bardzo zatruwa środowisko i nad dopłatami dla tych, których nie stać na ogrzewanie ekologiczne. Chętnie się zgodzę na dopłaty. Produkcja prądu z pv niewiele pomoże w ograniczeniu emisji spalin, bo kto grzeje prądem.
    Więc stwierdzenie o ciemnogrodzie kieruję do Ciebie, bo zysk z pv nie jest tego wart, lepiej walczyć o mniejsze trucie ogrzewaniem.
  • Poziom 10  
    Witam

    Mam (miałem) przetwornice Volt 24V/230V Sinus Pro 1800/2500W - przez moje niedbalstwo/nieuwagę spotkały się napięcia wyjściowe przetwornicy z sieciowym i buuum... efektowne fajerwerki
    Pytania:
    1- czy jest techniczno-ekonomiczny sens naprawy przetwornicy (ktoś się podejmie)
    2- jak na przyszłość zabezpieczyć się przed "spotkaniem" napięcia sieciowego z tym z przetwornicy, jakaś dioda jednokierunkowa 230V czy coś.
  • Poziom 23  
    @byCris Dioda się nie nada a można zbudować w oparciu o przekaźniki układ wykluczający pracę dwóch źródeł na jeden odbiornik. Przyjrzyj się rozwiązaniom SZR.
    Co do tej przetwornicy to strasznie zakłóca odbiór radiowy. W odległości 400mtr ode mnie znajomy użytkował taki wynalazek a wszyscy sąsiedzi w pobliżu słyszeli warkot w domofonach a u mnie fale krótkie zostały zakłócone do S9+10dB. Rozwiązałem problem instalując mu na wyjściu tego wynalazku filtr dolnoprzepustowy ze starej kserokopiarki.
    Naprawa takiej przetwornicy to szeroki wachlarz usterek; od przepalenia ścieżek poprzez uszkodzenia kluczy wyjściowych i sterowania nimi. Bez fizycznego kontaktu nikt Ci nie wyceni tej naprawy.
  • Poziom 10  
    Dzięki za odp.

    tak myślałem, że naprawa nieopłacalna - zapoznan się z układem...
  • Poziom 19  
    Cytat:
    Może byś najpierw zastanowił nad emisją spalin z ogrzewania węglowego i śmieciowego

    Twoim zdaniem kto bardziej zatruwa elektrownie czy nieumiejętne palenie w domowych śmieciuchach przez ciemnogrodzian
    :D
  • Poziom 32  
    Zbigniew 400 napisał:

    Noś w wiaderku energię do sąsiada do może dostaniesz lepszą cenę.

    Bardzo chętnie. Mogę wyłącznie na prywatnym terenie przeprowadzić kabel do sąsiadów, aby im sprzedać energię. Mam chętnych sąsiadów - dosłownie.
    Ale NIE MOGĘ, bo państwo mi zabrania wymuszając zaporowe warunki, które czynią przedsięwzięcie nieopłacalnym.
  • Poziom 37  
    Prosze sobie sprawdzic zatrucie miast/ np. Krakow/ spowodowane nieekologicznym ogrzewaniem.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Kaźde durne przepisy moźna obejść. Co blokuje i uniemoźliwia sprzedaź energii. Podaj przepis.
    Mam patent na obejście przepisów budowlanych przy małych elektrowniach wiatrowych. Urzędnik moźe mnie ciumnąć.
    zastosowano go ostatnio przy pomniku bez uzgodnień.
  • Poziom 32  
    Zbigniew 400 napisał:

    Kaźde durne przepisy moźna obejść. Co blokuje i uniemoźliwia sprzedaź energii. Podaj przepis.
    Mam patent na obejście przepisów budowlanych przy małych elektrowniach wiatrowych. Urzędnik moźe mnie ciumnąć.
    zastosowano go ostatnio przy pomniku bez uzgodnień.

    Podaję przepisy:
    Ustawa o VAT. Ustawa o działalności gospodarczej.
    Sam miesięczny koszt ZUS przekracza spodziewane przychody.
    Nawet nie mówię o kosztach koncesji i innych...

    Mogę sobie na ogródku wyhodować marchewkę i ją legalnie sprzedać sąsiadowi. Nie muszę opłacać podatków, które sprzedaż marchewki uczynią nieopłacalną.
    Mogę na tym samym ogródku postawić panel, ale energii sąsiadowi sprzedać nie mogę, bo już na samym początku ZUS sprawia że to się nie opłaca.
  • Poziom 33  
    @Jan_Werbinski Kolego dla takich co im tłumaczysz powinni wybudować miasto Ciemnogród i niech sami dbają o swoje interesy i czyste środowisko w tedy może by zrozumieli o co chodzi.
  • Poziom 17  
    Zbigniew 400 napisał:
    .... Produkcja prądu z pv niewiele pomoże w ograniczeniu emisji spalin, bo kto grzeje prądem.
    Więc stwierdzenie o ciemnogrodzie kieruję do Ciebie, bo zysk z pv nie jest tego wart, lepiej walczyć o mniejsze trucie ogrzewaniem.


    Kolego jesteś w błędzie, wielu do ogrzewania używa pomp ciepła albo klimatyzatorów właśnie w połączeniu z PV.
  • Poziom 32  
    Ja grzeję głównie klimatyzatorem, a dodatkowo piecami akumulacyjnymi.
  • Poziom 33  
    Moim zdaniem w dużym uproszczeniu koszt wytworzenia panela jest wielokrotnie niższy niż koszt energii jaką muszę kupić. Natomiast rzeczywisty koszt wytworzenia energii którą kupuję jest wielokrotnie niższy i być może w tym względzie zakup panela czyni nieopłacalnym.

    Wyliczenia w dużym uproszczeniu:

    koszt panela 250W - 600zł
    8h dziennie x 200W x 300dni w roku x 50gr/kwh = 240zł rocznie wartość prądu pv
    20lat eksploatacji to 4800zł czyli panel zwróci się 8 razy.

    Oczywiście wyliczone wartości są mocno przybliżone i mogą się zmienić w obie strony. Do tego trzeba przyjąć że nawet po 20 latach panel nadal będzie generował zyski mimo spadku wydajności.

    Gdybym mógł kupić energię np po 3gr to faktycznie taki panel wyprodukowałby mniej niż jest wart. Idąc za tym ciosem być może w ogóle nie opłaca się produkować energii el. z węgla czy atomu, bo trzeba znacznie więcej spalić niż się uzyskuje. Takie dywagacje mogą doprowadzić do tego że najtaniej będzie siedzieć w beczce i po ciemku.

    Ja chwalę sobie mój system z panelami za to, że mam prąd w dzień w ogóle, podczas gdy sąsiedzi albo odpalają agregaty albo modlą się o szybkie usunięcie awarii zanim żarcie w zamrażarkach się rozmrozi. Z moich prywatnych wyliczeń wynika że system się być może nigdy nie zwróci , bo jest off gridem (jeszcze pobiera prąd z sieci ) a mimo to mam zamiar go rozbudować ,gdyż cenię sobie komfort i niezależność.
  • Poziom 43  
    retrofood napisał:
    ludzkość znajdzie się w epoce bajecznie taniej energii, której zasoby są niezmierzone.
    Dodaj do tego potencjalne odkrycie ,,kwantu grawitacji", bo o niej naprawdę mało wiemy. Ale wracajac do energii odnawialnej, żaluje, ze zbyt daleko (2km) mieszkam od wybrzeża oceanu i delty Surinam River. Dobowe wysokości pływów sięgają dwóch metrów. Łatwo by można to wykorzystać w Malej Elektrowni Wodnej. Natomiast na prawdziwe couriosum energetyczne trafiłem w Guyanie Brytyjskiej. Otóż energia elektryczna dla działalności gospodarczej (specjalne taryfy), jest tak droga, ze Przedsiębiorcy zasilają swe maszyny z generatorów prądotwórczych, mając linie S/N w odległości 50m od fabryki.
  • Poziom 37  
    Panie Janie. A gdybyś wynajął lub sprzedał część to zusu od tego nie ma a vat do dyskusji /
    nie jesteś płatnikiem vatu/.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Kitolciio. To dlaczego 26 miast w Polsce jest tak bardzo zatrute ? Porównaj inwestycje i koszty grzania w przypadku kotłów gazowych i klimatyzatorów. Jak by jedno i drugie było tanie to nikt w Krakowie nie ogrzewał najgorszym węglem. Zaproponuj modernizację emerytom i najniżej zarabiającym.

    Dodano po 27 [minuty]:

    A tak reasumując, obejście swoją drogą.
    Jest równoprawność podmiotów gospodarczych.
    Pan Janek chce sprzedawać energię, w tym momencie podlega odpowiednim przepisom które powodują nieopłacalność przedsięwzięcia.
    Firma dostarczająca enegię też podlega przepisom i dlatego sprzedaje energię po określonej cenie. Musi zapłacić VAT, akcyzę, zus, koszty przesyłu i ludzi i biurokrację.
    Czyli państwo musi zejść z daniny od Pana Janka a od firmy nie. Gdzie tu równoprawność.
    Też bym chciał nie płacić vatu od moich usług.
    Przzykład, montaż domofonu.
    Na czarno ok. 100zł.
    Legalnie ok. 200zł.
    Co robi inwestor ?
    Dlatego nie zakładam domofonów.

    Ciuch u legalnego spredawcy 100zł, u bułgara /ten sam/ 50zł.

    Dotykamy szarej strefy.
  • Poziom 32  
    jaszczur1111 napisał:

    koszt panela 250W - 600zł
    8h dziennie x 200W x 300dni w roku x 50gr/kwh = 240zł rocznie wartość prądu pv
    20lat eksploatacji to 4800zł czyli panel zwróci się 8 razy.

    Oczywiście wyliczone wartości są mocno przybliżone i mogą się zmienić w obie strony. Do tego trzeba przyjąć że nawet po 20 latach panel nadal będzie generował zyski mimo spadku wydajności.

    Niestety zbyt duże rozbieżności od cen realnych.
    Koszt moich paneli to 1400/kW.
    Przeszacowałeś uzysk roczny. Z panela 260W otrzymasz ok. 260kWh rocznie co daje 70 zł w II taryfie lub 140 zł w G11.
    Panele to połowa kosztów. Drugie tyle to mocowania, inwertery i reszta.
    Jeśli cenisz sobie komfort, to po prostu podłączasz prąd z elektrowni. Jest tanio i komfortowo.
    Niezależności nie będziesz miał. Nie w tym klimacie.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Zbigniew 400 napisał:
    Panie Janie. A gdybyś wynajął lub sprzedał część to zusu od tego nie ma a vat do dyskusji /
    nie jesteś płatnikiem vatu/.

    A tak reasumując, obejście swoją drogą.
    Jest równoprawność podmiotów gospodarczych.
    Pan Janek chce sprzedawać energię, w tym momencie podlega odpowiednim przepisom które powodują nieopłacalność przedsięwzięcia.

    Oprócz ZUS są jeszcze inne zaporowe warunki. Koncesja itp. Wynajem to jakiś sposób, jednak można na upartego go podważyć. Ponadto wynajem maszyn to też działalność gospodarcza.

    Nie ma równości, bo sztywne koszty podnoszą próg skali działalności do tego stopnia że tylko dużym się opłaca.
    Rozumiem że mały biznesmen nie zbuduje elektrowni atomowej z uwagi na skalę inwestycji - atomówki się nie skalują.
    Jednak dlaczego nie opłaca się mała elektrownia PV, która się tak doskonale skaluje? Tylko ze sztucznie wymyślonych przyczyn.
    To nie jest równość, a dyskryminacja małych przez lobby dużych.

    Państwo nie musi zejść z daniny. Wystarczy aby podatek był proporcjonalny do obrotu i zysku. Niestety tak nie jest.
  • Poziom 37  
    Vat i akcyza jest proporcjonalny.
    Sprzedaź między osobami fizycznymi, procent.
    Wynajem, ryczałt lub od obrotu, zadzwoń do us.
  • Poziom 43  
    retrofood napisał:
    Dziś te proporcje mają się już jak 1 : 10. Kiedy natomiast uzyska się stosunek dodatni, ludzkość znajdzie się w epoce bajecznie taniej energii, której zasoby są niezmierzone.
    Czasami warto pocierpieć...
    Nie warto cierpieć za miliony napędzane do kieszeni cwaniaków. Warto wydać miliony na badania nad fotowoltaiką o większej sprawności niż obecna (wiem, część też trafi do kieszeni cwaniaków, pseudonaukowców), nie warto dotować produkcji energii z paneli, skoro jest niekonkurencyjna.
    jaszczur1111 napisał:
    Ja chwalę sobie mój system z panelami za to, że mam prąd w dzień w ogóle, podczas gdy sąsiedzi albo odpalają agregaty albo modlą się o szybkie usunięcie awarii zanim żarcie w zamrażarkach się rozmrozi.
    Zwłaszcza gdy przerwa w dostawach prądu nastąpiła po zachodzie słońca :)
    Dołożenie akumulatorów, czyni "twój" prąd jeszcze droższym.
  • Poziom 33  
    vodiczka napisał:
    Dołożenie akumulatorów, czyni "twój" prąd jeszcze droższym.
    Ale niezależnym .
  • Poziom 33  
    retrofood napisał:

    Kiedyś tak było, ale to dotyczy wszystkich wynalazków w historii! Jeśli interesujesz się postępem technicznym, to chyba wiesz, że od wielu lat trwają próby uzyskania dodatniego bilansu kontrolowanej reakcji termojądrowej. Zaczynano od stosunku gorszego niż 10 do minus 6, czyli wkładano więcej niż milion razy więcej energii aby w reakcji uzyskać mikrą wartość energii użytecznej. Dziś te proporcje mają się już jak 1 : 10. Kiedy natomiast uzyska się stosunek dodatni, ludzkość znajdzie się w epoce bajecznie taniej energii, której zasoby są niezmierzone.
    Czasami warto pocierpieć...


    Pozwolę się nie zgodzić z tą dywagacją.
    Jak obserwuję i analizuję historię to odkrywanie i powstawanie źródeł coraz większej energii skutkuje coraz większymi i okrutniejszymi wojnami.

    Bajecznie tanie i niezmierzone zasoby to byłby chyba koniec tej planety.
  • Poziom 32  
    Zbigniew 400 napisał:
    Może byś najpierw zastanowił nad emisją spalin z ogrzewania węglowego i śmieciowego, które bardzo zatruwa środowisko i nad dopłatami dla tych, których nie stać na ogrzewanie ekologiczne. Chętnie się zgodzę na dopłaty. Produkcja prądu z pv niewiele pomoże w ograniczeniu emisji spalin, bo kto grzeje prądem.
    Więc stwierdzenie o ciemnogrodzie kieruję do Ciebie, bo zysk z pv nie jest tego wart, lepiej walczyć o mniejsze trucie ogrzewaniem.


    Węgiel jest technicznie rzecz biorąc źródłem energii odnawialnej - to sfosylizowana (karbonizacja) materia organiczna głównie roślin czyli biomasa - rośliny które rosły w epoce Karbonu i osiągały gigantyczne rozmiary właśnie ze względu na ciepło i dużą ilość CO2 w atmosferze.

    Problemem spalania węgla w przydomowych piecach jest zbyt niska temperatura palenia to powoduje niskie wykorzystanie paliwa i zwiększoną emisje.
    Pyły to raczej skutek używania węgla zanieczyszczanego substancjami mineralnymi - problemem nie jest węgiel ale to jak jest on spalany.
    Palenie śmieci nie bierze się z wyboru ale z relatywnie wysokiej ceny nośników energii - ponad 50% polskich gospodarstw domowych jest w sferze ubóstwa energetycznego.

    Wstydliwym aspektem PV często pomijanym przez entuzjastów ekologi jest fakt ze produkcja większości komponent odbywa się w Azji (Chiny, Indie) gdzie poziom kultury technicznej (czy raczej rygorów środowiskowych) znacząco odbiega od wyśrubowanych standardów Europy. Za brak dymów w Europie zapłacimy wszyscy bo ich emisja została przeniesiona na drugi koniec świata i jest często większa niż gdyby podobna produkcja odbywała się w Europie.
    Pominę już to dyskusje o bilansie energetycznym i o tym jak prędko w Polsce PV byłoby w stanie zacząć zwracać ilość energii włożonej w jego wyprodukowanie (a proces oddzielenia krzemu od tlenu i później oczyszczania, formowania, domieszkowania) pochlania potężne ilości energii. A energia to nie wszystko - powinno uwzględniać się wszystkie koszty środowiskowe a w produkcji półprzewodników na bazie krzemu np używa się kwasu fluorowodorowego.
    Długo by tak można pisać np o tym ze w tej chwili zamiast promować PV powinno się promować sadzenie lasów zwłaszcza ze nieużytków w Polsce całe mnóstwo...
  • Poziom 32  
    Lasy na nieużytkach rosną same. Obserwuję to zjawisko niedaleko. Były poligon w Żarach samoistnie się zalesia.
  • Poziom 33  
    Cytat:
    Jeśli cenisz sobie komfort, to po prostu podłączasz prąd z elektrowni. Jest tanio i komfortowo.
    Niezależności nie będziesz miał. Nie w tym klimacie.




    No właśnie żle myslisz. Mam tak częste wyłączenia prądu że w ostatnim tygodniu nie miałem prądu łącznie 20h. Gdzie na niezależność i komfort? Komfort rozmrożonej żywności? Klimat nie ma nic do rzeczy. Nawet na marsie działają urządzenia na solarach. Kwestia odpowiedniego zapasu mocy.
    Co do przeszacowania uzysku możesz być bliżej prawdy. Wyłączenia prądu były w godzinach od 17 do 1:30 mniej więcej. Na część starczyło ze słońca na resztę z aku. Zamrażarka dostawała zasilanie non stop.