Mam w aucie (Alfa Romeo 159 2007r.) oryginalne czujniki parkowania z tyłu. Wszystko było dobrze do czasu kiedy nie uszkodziły się dwie czujki. Kupiłem nowe zamienniki, pomalowałem założyłem i tak jeździłem z tydzień. Dopiero po paru dniach zauważyłem, że jeśli włączę wsteczny i są wyłączone światłą mijania lub postojowe to parktronik głupieje i buzzer ciągle piszczy tak jak by była za autem przeszkoda. Po włączeniu świateł system działa poprawnie. Pierwsze co pomyślałem to, że na nowych czujnikach jest za gruba warstwa lakieru i zaczynają normalnie działać dopiero po spadku napięcia. Spolerowałem lakier na nowych czujkach ale nic to nie dało. Drugi pomysł to obniżenie napięcia wychodzącego na czujki diodą prostowniczą - też nieskuteczne. Po dokładnych pomiarach okazało się, że na sensory idzie 13.55V bez włączonych świateł (system wariuje) a po włączeniu napięcie wzrasta do 13.70V i system zaczyna działać poprawnie. Normanie ni było by to dla mnie problemem ale do jazdy w dzień mam światła dzienne. Jeszcze jedna zależność - na zgaszonym śliniku system działa poprawnie na bez włączonych świateł.
Macie jakieś pomysły jak rozwiązać ten problem?
Macie jakieś pomysły jak rozwiązać ten problem?