Rdzeń procesora ma swoją wewnętrzną szynę a pamięć swoją, czasami zmieniając ich wartości o pojedyncze MHz następuje dużo większy spadek wydajności jakby to mogło się wydawać ze zmienionej wartości, co jak już zauważyłeś potocznie nazwałem synchronizmem (choć poniekąd nim nie jest bo zegary są inne).
Zwłaszcza jeśli podkręcamy stosując wartości 'customowe'.
Właśnie do mnie dotarło że określenie harmoniczny to jest dokładnie to co miałem na myśli

, straty są na poziomie 5-10% i nie raz sam to sprawdzałem, co śmieszniejsze, czasami zwiększenie timingów przywraca ten pierwotny stan jaki był przed zwiększeniem zegara. Zabawa w kotka i myszkę aż się człowiek 'wstrzeli' , bo cyferki nie chcą działać tak jak by się mogło wydawać, zwłaszcza jak się podnosi zegary na pałę i nie sprawdza wydajności po wszystkim.
Zjawisko jest najbardziej dotkliwe właśnie przy majstrowaniu z pamięciami.
Wiem że źle się wyraziłem, ale wybacz, już chyba skleroza bo ja się uczyłem podkręcania na p133 (co prawda też na pałę).
