Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pytanie dotyczące wzmacniacza samochodowego

29 Cze 2016 13:55 1611 30
  • Poziom 6  
    Witam podłączyłem zasilacz 12v własnej roboty do wzmacniacza samochodowego 500w z którym mam teraz problem ponieważ z 12v wzrosło mi napięcie do 16v nie wiem czy mam zastosować jakąś oporność? co poradzicie?
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Jeśli nie mylisz się z wskazaną moc ( 500W ) to ten wzmacniacz zużywa prąd blisko 50A . Otrzymać taką moc przy zasilaniu bezpośrednio od 12V niemożliwie !!! Potrzebny przetwornik napięcie, który zwiększy napięcie zasilania . Jeśli będziesz wykorzystywał prostownik na transformatorze, to jego moc powinna być nie mniej 550-600W ( 11-12V przemiennego napięcia x 50A = 550-600W) . Ty zawiadom model wzmacniacza, być może u ciebie są wskazane Chiny waty . Mostek prostownika musi zabezpieczyć co najmniej prąd nie mniej 50A . Pojemność kondensatorów filtru - 47000-68000 uF x 25V .
    Jeśli wykorzystać wzmacniacz w domu i nie na maksymalnej mocy , to moc transformatora prostownika można zmniejszyć i do 2 -3 razy.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Zazwyczaj przy takiej dużej mocy wzmacniacz otrzymuje zasilanie od wewnętrznego przetwornika, przewidzianego schematem.
  • Poziom 43  
    aksakal napisał:
    Jeśli wykorzystać wzmacniacz w domu i nie na maksymalnej mocy , to moc transformatora prostownika można zmniejszyć i do 2 -3 razy.
    O ile ten wzmacniacz, a raczej jego przetwornica ,,zniosła" zasilanie prądem stałym pulsującym !.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Przy takiej pojemności pulsacji nie będą tak katastroficzne . Na wejściu przetwornicy są również kondensatory dużej pojemności, i ogólna pojemność będzie znacznie więcej . Można również pomyśleć nad możliwością użycia zasilacza ATX 600-800W od komputera
  • Poziom 43  
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Jeśli cel autora tematu słuchanie muzyki w domu, a nie zniszczenie swojego słuchu i terror sąsiada, to jemu jest dostateczne prostownika, który zabezpieczy 12-14V i prąd obciążenia do 15A .
  • Poziom 42  
    Widzieliście panowie zdjęcie z postu autora? ten wzmacniaczyk najprawdopodobniej nie posiada wogole przetwornicy a tylko scalone końcówki mocy pracujące w mostku. Czyli maksymalnie 25W na kanał...
  • Poziom 43  
    kortyleski napisał:
    scalone końcówki mocy pracujące w mostku. Czyli maksymalnie 25W na kanał...
    Taaa, 500W w CRF (Chinese Reclame Factor), wiec tym bardziej jego zasilanie przez autora, jest zbrodnią, bo jak sam zauwazyl, napiecie mu wzrasta do 16 VDC. bo..nie wie, że kondensatory elektrolityczne, jakie by tam nie były, podwyższają mu napięcie z tych 12 VDC skuteczych do szczytowych 16VDC, czego na pewno Konstruktorzy nie przewidzieli. Faktycznie, zapomniałem o tym w pierwszym poście :cry:
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    To tylko potwierdza prawdę - nie pozwalaj swoim uszom wierzyć w to czego nie widziały twoje oczy!!! Też już pisałem ( post#4), że to być może Chinsky moc ( PMPO ) . Nie raz popadały do rąk wzmacniacze na które jest wskazane 300-700 W, albo i więcej, a w koncowkach uklady Pmax 20-30W .
  • Poziom 43  
    To źle wygląda :cry: 50W RMS na kanał, to maximum maximorum tej puszki. Kondensator elektrolityczny minimum 10.000µf/ 25V , może sie uda ze względu na obecność przetwornicy w tym wzmacniaczu.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Myślę, że nie może być i mowy o 500W RMS nawet sumarycznej mocy 2 kanałów tego wzmacniacza . Podobnie do tego, że to typowy wzmacniacz klasy AB. Jeśli są wykorzystane w koncowkach tradycyjne tranzystory SC5200 i SA1943 to to w granicach 150W na kanał ( max ). Autorowi tematu - poprawnie sformułowane pytanie - połowa prawidłowej odpowiedzi, należy było wskazać model a nie zmuszać koleg wróżyć na osadzie kawowym!!!

    Dodano po 20 [minuty]:

    Kolega, Krzysztof Kamienski! A teraz czcij swoją krytykę do mojego adresu na moje rekomendacje . Twoja krytyka była na podstawie teorii, a moje rekomendacje na podstawie praktyki . Przewidywałem o której realnie mocy rozmowa dotyczy . I nie taką już fantazją wygląda teraz rekomendacja wykorzystać prostownik moc którego 200-250W.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Przeglądnąłem ten temat i zauważyłem, ze Koledzy z uwielbieniem snują teorie na podstawie własnych przypuszczeń - nie widząc ani wnętrza wzmacniacza, ani nie pytając o jego dokładną nazwę - dane w niej zawarte. Rozważania więc zupełnie bez sensu i ...bez związku z tym konkretnym tematem.
    Dyskusje akademickie są domeną ludzi, którzy nic innego (poza dyskusją) nie potrafią - a nie wierzę, żeby tak było w wypadku Kolegów. Może więc (o ile można nieśmiało zaproponować) zamiast wysnuwać przypuszczenia nie poparte żadnym argumentem; zacząć od podstaw? Od zadania podstawowych pytań typu "Jaki to wzmacniacz - model, typ, nazwa?" "Jaka moc transformatora, czy jest pojemność po mostku, a jeśli tak to jaka?" "Jaka jest oporność podłączanych do wzmacniacza kolumn/głośników?"
    Prawda, że wystarczy te kilka pytań na początku postu i okazuje się, że to co najmniej 10 ostatnich postów to niepotrzebne bicie piany i prześciganie się nawzajem w popisywaniu się swoją wiedzą?
    Wstyd mi za Was Koledzy - Autor (ostatecznie początkujący; więc ma prawo) zadał proste, konkretne pytanie a zamiast konkretnej odpowiedzi otrzymał wykład akademicki, w dodatku nie na temat...
    Czemu miały służyć więc te posty? Nabijaniu licznika? Polowaniem na "pomogi"? A gdzie pomoc ? Gdzie bezinteresowność i konkrety? Rozmyły się w gąszczu własnych ambicji - ot co.
  • Poziom 6  
    Posiadam wzmacniacz 500watts 2-channel power amplifier tylko tyle na nim pisze jedynie pod obudową na płytce lutowniczej RXA2200.
    Transformator toroidalny 230AC/12AC 500VA prąd po obliczeniu wynosi 41,6A.
    Do tego trafa dodałem tylko mostek prostowniczy 12V/50A jeszcze nie dodawałem do niego żadnego filtra, w tym przypadku proszę o mniej więcej wyjaśnienie jak dobrać kondensator żeby zbić tą pulsacje.
    Głośnik ma impedancje równą 4 Ohm.
  • Poziom 43  
    nowakos100 napisał:
    Transformator toroidalny 230AC/12AC 500VA
    W tym jest problem (o czym częściowo wspominał już jeden z Kolegów); Transformator ma podane napięcie nominalne, czyli napięcie jakie występuje na wtórnym uzwojeniu po obciążeniu go mocą nominalną... Bez obciążenia (i przy mniejszym) napięcie będzie wyższe. O ile? Teoretycznie o 10%. Więc licząc 12=10%= 13,2V~. Po wyprostowaniu i odfiltrowaniu kondensatorem (...rami) napięcie będzie jeszcze wyższe: 13,2x √2=18,6V= - i to właśnie napięcie może się okazać zabójcze dla wzmacniacza. Może nie od razu, może wytrzyma (tego nie wiadomo - napięcie w instalacji samochodowej nie powinno przekraczać 14,4V a przeważnie większość wzmacniaczy scalonych ma wbudowane zabezpieczenie odłączające zasilanie końcówki przy wzroście napięcia powyżej 18V). Jak jest w wypadku tego Twojego wzmacniacza (w dodatku no-name) nie wiemy, możliwe jest jednak że nie wytrzyma takiego napięcia (zwłaszcza przy obciążeniu - w czasie pracy). Kondensator do filtracji... dla 50W wzmacniacza (zakładam, ze jednak tyle może mieć) musiałby mieć co najmniej (jak pisał Kolega wyżej) 10 000uF i wytrzymywać napięcie co najmniej 25V.
    Tak to właśnie jest z usiłowaniem przysposobienia sprzętu samochodowego do zasilania sieciowego... Na pewno bezpieczniej byłoby jednak ze wzmacniaczem stricte "domowym"...
  • Poziom 43  
    Jestem ciekaw kiedy ubijesz wzmacniacz.

    Ale po pierwsze pomocna rada zanim podłączysz wzmacniacz podłącz zarówkę 12V 55W i niech się świeci to troszkę ustabilizuje napięcie.

    Po drugie jak napięcie nadal będzie ponad 16V to na toroidzie znajdż taki zwój który da napięcie na niej ok 15V .
    DO kondensatora musi być podpięta żarówka bo inaczej naładuje się do U max i tak pozostanie.
  • Poziom 6  
    Bez tego kondensatora się nie obejdzie?
  • Poziom 43  
    nowakos100 napisał:
    Bez tego kondensatora się nie obejdzie?
    Chcesz spalić wzmacniacz?
  • Poziom 43  
    Znaczy się we wzmacniaczu są kondensatory na wejściu i pewnie się obejdzie bez tego dodatkowego , ale bez żarówki się nie obejdzie.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Tylko co da żarówka? I jakiej mocy? Włókno żarówki ma oporność zmieniającą się w funkcji prądu jaki przez nie płynie - więc im większy prąd tym większe napięcie odłoży się na żarówce (jeśli w szereg z zasilaniem) i wzmacniacz będzie pracować jak "pompa" - wraz ze zwiększeniem mocy będzie zasilany mniejszym napięciem. A równolegle? Owszem w jakiś sposób wstępnie obciąży transformator, ale o ile spadnie napięcie? To toroid - i w dodatku 500VA, więc żarówka musiałaby być naprawdę dużej mocy, żeby osiągnąć odpowiednio niższe napięcie.
    Znacznie lepszym rozwiązaniem pod względem technicznym, byłoby odwinięcie kilku-kilkunastu najwyżej zwoi (to wypadałoby najpierw sprawdzić) z uzwojenia wtórnego - To uzwojenie jest na wierzchu, więc dostęp nie powinien być skomplikowany, Należy tylko zdjąć (delikatnie!) zewnętrzną izolację (tę folię) znaleźć koniec uzwojenia i odwinąć kilka zwoi mierząc po każdych kilku odwiniętych zwojach jak wygląda napięcie wtórne. Jak osiągnie wartość ok. 10V można odciąć owinięty drut, założyć na pozostałą część kawałek koszulki izolacyjnej (pozyskanej z odwiniętej części uzwojenia), założyć na powrót folię izolacyjną, podłączyć mostek, kondensator i dopiero przystąpić do prób uruchomienia wzmacniacza. Można też nie ucinać drutu tylko podłączyć się do zwoju na którym te 10V zmierzy, ale należy dobrze przylutować kawałek linki o sporym przekroju i zaizolować połączenie, a odwiniętą część uzwojenia ponownie nawinąć na rdzeń transformatora. O ile się to zrobi porządnie i dokładnie, uzyskamy transformator o pierwotnym napięciu lub (z dolutowanego oczepu) o interesującym nas napięciu (10V).

    10V~x √2 = 14V= więc akurat.
  • Poziom 35  
    500W = bezpiecznik 20A :D :D :D

    Tak jak kolega powyżej napisał odwiń kilka zwojów, bo teraz ten wzmacniacz już pracuje na max. napięciu i może za którymś razem nie wstać.
  • Poziom 43  
    398216 Usunięty napisał:
    Tylko co da żarówka? I jakiej mocy?

    Tak jak napisałem 55w 12v równolegle z zasilaniem wzmacniacza.
  • Poziom 6  
    398216 Usunięty napisał:


    10V~x √2 = 14V= więc akurat.


    Dlaczego mnożysz napięcie razy pierwiastek z 2 ?
  • Poziom 43  
    Panowie - skończcie te ,,księżycowe" dywagacje, w wiekszosci bzdurne i szkodliwe. Żarówka równolegle, żarówka szeregowo, dobrze jeszcze, że nie po przekątnej.. Ten Wzmacniacz, niezależnie od swej mocy, jest przystosowany do zasilania z instalacji elektrycznej samochodu, w której występuje zakres napięć od 12-14,2 VDC, przy znikomej rezystancji wewnętrznej źródła (akumulator) i przy znikomej pulsacji tego napięcia. Aby ten wzmacniacz mial pracowac poprawnie w warunkach domowych, nalezy mu stworzyć warunki (zasilania) identyczne jak w samochodzie. Bez zasilacza STABILIZOWANEGO (!), tylko przy użyciu transformatora, prostownika i kondensatora o nawet olbrzymiej pojemności warunków tych uzyskać się nie da. Niestety, rekomenduje Koledze zakup zasilacza stabilizowanego o odpowiedniej mocy, albo zbudowanie stabilizatora do swojego układu, co może być trudne, ze względu na za niskie napięcie wyjściowe transformatora. I proszę tu nie pisać, że wzmacniacze domowe audio, w swych stopniach końcowych obywają sie bez stabilizatorów, bo to są zupełnie inne konstrukcje układowe.
  • Poziom 43  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    rekomenduje Koledze zakup zasilacza stabilizowanego


    Jest tego mnóstwo na aukcjach. (6261049912) Tak to mniej więcej wygląda , stosowane było jako zasilacz serwera.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Kolegi ! Na potwierdzenie tego, że napisał kolega Krzysztof Kamienski zawiadamiam wyniki testowania prostownika . Transformator toroid 500W . Napięcie wtórnego uzwojenia 11,5V . Prostowniczy mostek 35A . Kondensator filtru 10000uF . Napięcie po mostku nie 16,2V, jak mówi teoria, a 14,7 V, jak mówi praktyka ( 1,5 ) upadło na diodach mostku . Przy obciążeniu 2A napięcie obniżyło się do 13,1V, przy 4А - 12,3 V, 8A - 11,8 V, 12 A - 11,6V . Wyjściowe napięcie praktycznie porównało się z wejściowym !!! Zwiększył pojemność kondensatora do 82000uF . Przy analogicznym obciążeniu maksymalne napięcie zwiększało się na 0,3V . Wyjściowe napięcie porównało się z wejściowym przy prądzie blisko 17A . Przy maksymalnym prądzie obciążenia wejściowe napięcie zmalało na 0,4V . Potwierdziła się prawda - Różnica między teorią i praktyką w praktyce znacznie więcej czym w teorii . Na mój pogląd, przy takiej mocy wzmacniacza, nie tylko nie należy wykorzystać taki prostownik, a wyrzucić z głowy nawet myśli takiego użycia !!!
  • Poziom 43  
    aksakal napisał:
    Transformator toroid 500W . Napięcie wtórnego uzwojenia 11,5V .
    Kolego miły... Czy zmierzyłeś napięcie transformatora jaki ma Autor? Czy jakiś inny?
    Bo tak się sklada, że transformator transformatowi nierówny - nawet jeśłi mają te same moce i napięcia. Przykład z praktyki (skoro tak lubisz):
    Kupiłem kiedyś cztery transformatory 450VA (toroidy) od wytwórcy (robione na zamówienie). Napięcia były dokładnie takie jak sobie zażyczyłem i transformatory zachowywały się pod obciążeniem wręcz wzorcowo. Po jakimś czasie potrzebowałem kolejnych sztuk - ponieważ zawieruszył mi się namiar na tego gościa u którego zamawiałem wcześniej - zamówiłem w pewnej innej firmie - oczywiście podając wszystkie parametry jakich potrzebowałem. Do dziś stoją te transformatory na półce, bo okazało się, ze co prawda na jałowo napięcie jest takie samo, ale pod obciążeniem siada ponad dwa razy bardziej, niż powinien... Co najgorsze okazało się to dopiero u klienta (bo do głowy mi nie przyszło, że takie same transformatory - moc i napięcie jałowe - mogą się aż tak między sobą różnić), który reklamował jakość urządzenia.
    Krzysztof Kamienski napisał:
    . Ten Wzmacniacz, niezależnie od swej mocy, jest przystosowany do zasilania z instalacji elektrycznej samochodu, w której występuje zakres napięć od 12-14,2 VDC
    Zgoda.
    Krzysztof Kamienski napisał:
    przy znikomej rezystancji wewnętrznej źródła
    Plus kable połączeniowe, które mogą mieć znacznie mniejszy przekrój od wymaganego (co wcale nie jest takim ewenementem!) - czy w takim wypadku ten wzmacniacz wybuchnie? Nie - co najwyżej się będzie wyłączać przy impulsach sygnału.
    Krzysztof Kamienski napisał:
    przy znikomej pulsacji tego napięcia
    Sprawdziłeś, czy tak sobie na poczekaniu wymyśliłeś? Podobnie zresztą jak dalszy ciąg:
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Bez zasilacza STABILIZOWANEGO (!), tylko przy użyciu transformatora, prostownika i kondensatora o nawet olbrzymiej pojemności warunków tych uzyskać się nie da.
    Nie da się bo to niepotrzebne.
    Krzysztof Kamienski napisał:
    rekomenduje Koledze zakup zasilacza stabilizowanego o odpowiedniej mocy, albo zbudowanie stabilizatora do swojego układu
    Ten fragment zasługuje na uznanie. Uznanie moderatora - za wprowadzanie Autora w błąd i narażanie na niepotrzebne koszty.
    Moim zdaniem porada (poprawna) została już podana wcześniej i dalsze - równie odkrywcze - posty powinny być uznawane za zbędne.
  • Moderator Projektowanie
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Panowie - skończcie te ,,księżycowe" dywagacje, w wiekszosci bzdurne i szkodliwe. Żarówka równolegle, żarówka szeregowo, dobrze jeszcze, że nie po przekątnej.. Ten Wzmacniacz, niezależnie od swej mocy, jest przystosowany do zasilania z instalacji elektrycznej samochodu, w której występuje zakres napięć od 12-14,2 VDC, przy znikomej rezystancji wewnętrznej źródła (akumulator) i przy znikomej pulsacji tego napięcia. Aby ten wzmacniacz mial pracowac poprawnie w warunkach domowych, nalezy mu stworzyć warunki (zasilania) identyczne jak w samochodzie. Bez zasilacza STABILIZOWANEGO (!), tylko przy użyciu transformatora, prostownika i kondensatora o nawet olbrzymiej pojemności warunków tych uzyskać się nie da. Niestety, rekomenduje Koledze zakup zasilacza stabilizowanego o odpowiedniej mocy, albo zbudowanie stabilizatora do swojego układu, co może być trudne, ze względu na za niskie napięcie wyjściowe transformatora. I proszę tu nie pisać, że wzmacniacze domowe audio, w swych stopniach końcowych obywają sie bez stabilizatorów, bo to są zupełnie inne konstrukcje układowe.

    Kolega ma we wszystkim rację za wyjątkiem porady o konieczności zastosowania zasilacza stabilizowanego jako jedynego poprawnego rozwiązania. Taki zasilacz nie jest tu konieczny pod warunkiem użycia odpowiednio "sztywnego" transformatora (toroid o małej rezystancji wewnętrznej) i odpowiednio dobranym napięciu wtórnym (około 10,5-11VAC).
    A najprostszym i poprawnym rozwiązaniem jest tu zasilacz (niestabilizowany) o napięciu (napięciu symetrycznym ?) Uzas o wartości jaką daje przetwornica , której elementy widać na tym niewyraźnym zdjęciu. Należy pomierzyć te napięcia i zbudować ów zasilacz o mocy wynikającej z oszacowania mocy wy. wzmacniacza, co będzie tym łatwiejsze gdy znane będzie napięcie zasilania.
    Wstydźcie się, koledzy - bo kłócicie się tu i przekrzykujecie ile razy transformować to napięcie uparcie forsując 230VAC->14VDC->Uzas. Czy nie lepiej będzie 230VAC->Uzas ? - taniej, prościej, pewniej i z większą sprawnością.
    Jednakże to wymaga od autora pewnej wiedzy i umiejętności, a nie podał on nawet impedancji i mocy głośników.
    Koledzy - proszę o umiar w odpowiedziach i poradach, mniej zapalczywości, dywagacji nie na temat i żadnych więcej cudownych pomysłów w rodzaju żarówka".