Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Biawar Kaskada 2 - Przepalające się grzałki.

01 Lip 2016 15:03 2166 4
  • Poziom 2  
    Witam.
    Jestem posiadaczem przepływowego podgrzewacza wody Biawar Kaskada 2 18kW.
    Sprzęt kupiłem jako nowy, sprzedawca zapewniał mnie, że ze względu na hydrauliczne sterowanie sprzęt jest bardzo mało zadowdny. Tymczasem swój już dwa razy (w ciągu miesiąca) woziłem do serwisu ponieważ trzeba było wymieniać dwie grzałki, które uległy przepaleniu, a wczoraj przepaliły się po raz trzeci. Do przepalenia dochodzi w momencie gdy leci zbyt ciepła woda i delikatnie chcę ją wyregulować przekręcając "wajchę" baterii. Ostatnio wspomniałem o tym Panu, który podgrzewacz naprawiał, ale ten specjalnie się tym nie przejął. Wymienił grzałki i już. Zastanawiam się czy problem tkwi w samym podgrzewaczu czy może w instalacji wodnej w mieszkaniu. Czy ktoś może mi pomóc?
    Dodam, że za każdym razem odpowietrzałem podgrzewacz.
  • Poziom 38  
    Nie ma tam żadnego bezpiecznika/termostatu?
    Przy ewentualnym przegrzaniu to on powinien spowodować odcięcie zasilania grzałek i nie doprowadzić do ich spalenia.
  • Poziom 20  
    Jeżeli woda jest za ciepła to powinno się zwiększyć jej wypływ a nie mieszać z zimną co zwykle odbywa się przy ograniczeniu wypływu ciepłej. To niestety taki urok sterowania hydraulicznego. Są pewne ograniczenia które sprawiają że nie można puszczać tyle wody ile chcemy ale ile potrzeba. Tej wady nie mają podgrzewacze elektroniczne ale mają elektronikę która może się zepsuć ale nie musi.
    Kolejna uwaga to używanie zakresu I w okresie letnim i zakaz podłączania na zasilaniu wody wstępnie podgrzanej. Na pewno do sprawdzenia wyłącznik termiczny bo powinien zadziałać.
  • Poziom 2  
    kz61 napisał:
    Jeżeli woda jest za ciepła to powinno się zwiększyć jej wypływ a nie mieszać z zimną co zwykle odbywa się przy ograniczeniu wypływu ciepłej. To niestety taki urok sterowania hydraulicznego. Są pewne ograniczenia które sprawiają że nie można puszczać tyle wody ile chcemy ale ile potrzeba. Tej wady nie mają podgrzewacze elektroniczne ale mają elektronikę która może się zepsuć ale nie musi.
    Kolejna uwaga to używanie zakresu I w okresie letnim i zakaz podłączania na zasilaniu wody wstępnie podgrzanej. Na pewno do sprawdzenia wyłącznik termiczny bo powinien zadziałać.


    Podgrzewacz był cały czas na zakresie I, więc ten temat mamy z głowy. O wstępnym podgrzewaniu wody nic mi nie wiadomo, ale to prosta instalacja wodociągowa z lat 70, więc chyba nic takiego tam nie ma.
    Chcę się jeszcze upewnić czy dobrze zrozumiałem. W momencie jak temperatura wody robi się zbyt wysoka to wyłącznik termiczny powinien wyłączyć dopływ prądu i nie dopuścić do przepalenia grzałki? Ewentualny efekt z jakim mógłbym się spotkać to wypływ ziemnej wody w momencie jak powinna lecieć ciepła a po obniżeniu się temperatury wody znów powinna wrócić ciepła?
    Problem nie leży w sposobie w jaki próbuję regulować temperaturę za pomocą baterii?
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    Źle zrozumiałeś. Baterie jednouchwytowe nie są najlepszym rozwiązaniem dla takiego podgrzewacza. Zamiast kręcić wajchą w bok powinieneś zwiększyć wypływ ciepłej wody przez podniesienie do góry.
    Termiczny w podgrzewaczach zwykle wymaga ręcznego odblokowania. To jest wyłączenie awaryjne, użytkownik powinien wiedzieć że do takiej sytuacji doszło i poszukać przyczyny.