To oznacza, że masz 2 niezależne cewki, one mają w sumie 4 końcówki, i prąd ma płynąć na zmianę między jedną i drugą parą końcówek, do tego zmieniając kierunek: (1) para 1+, (2) para 2+, (3) para 1-, (4) para 2-, i tak w kółko; jeśli zamienisz miejscami (2) i (4), to będzie się kręcić w przeciwną stronę. Nie jest dla mnie jasne określenie ilości kroków na obrót - to 200 oznacza, że na obrót trzeba 50 takich okresów?
Żeby uzyskać zmieniający się kierunek prądu w cewce zwykle stosuje się mostek H (4 tranzystory, jeden łączy jedną końcówkę z +zasilania, drugi drugą z -zasilania, pozostałe 2 są wyłączone, służą do odwrotnego łączenia; brak prądu uzyskuje się wyłączając wszystkie tranzystory, albo włączając tylko te, które łączą z -zasilania). Są do tego wyspecjalizowane układy scalone, ale trochę kosztują (najbardziej znane to L297+L298, na forum była mowa o innych, tańszych), często są zrobione tak, że na wejścia podaje się kierunek obrotu i impulsy.
Wygląda na to, że do uzyskania wymaganego przełożenia sygnałów z impulsatora na sygnały sterujące silnik trzeba będzie jeden impuls wejściowy zamieniać na wiele wyjściowych (nawet na 0.2 obrotu potrzebujesz pewnie 40 impulsów, a impulsator daje 20 - trzeba z każdego impulsu robić dwa). I pewnie wygodniej i lepiej to zrobić programem w uC, niż budować elektronikę mnożącą ilość impulsów.
Nie wiem jeszcze, czy chcesz kręcić silnikiem w jedną stronę, czy w obie, ani co daje na wyjściu twój impulsator - jeśli chcesz kręcić w dwie strony, to jaki sygnał ma dostać układ, żeby "wiedzieć", w którą stronę właśnie chcesz kręcić?