Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolejna lampka LED - tym razem ze śmieci, czyli paździerz roku

JanuszArtur 05 Lip 2016 11:12 12234 7
  • Kolejna lampka LED - tym razem ze śmieci, czyli paździerz roku
    Temat https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3210154.html oraz konieczność wykorzystania urlopu zachęciły mnie do porządków w laboratorium. Pośród śmieci znalazł się popsuty 'naświetlacz led 10W'. Elektronika padnięta, COB nie działa. Okazało się, że mam stare, porysowane oprawki z soczewkami (światło jest rozproszone), LEDy na 'gwiazdach', popsute latarki, inne elementy, które zostały mi po modernizacji oświetlenia 44 mikroskopów Carl-Zeiss JENA. Kawałki przewodów także się znalazły. Największy problem to kontaktron - który mi podarowano - oraz radiator. Przeczytałem, że małe 'drivery' LED w latarkach wykorzystują akumulator 18650 jako radiator. Z tego powodu musiałem skorzystać z tokarki i takowy 'radiator' dolutować do płytki. Akumulatory 1AH 3,7V Li-Poly miałem i leżakowały kilka lat ale udało się je uruchomić. Ładowarki automatyczne także znalazłem w śmieciach ale były popsute, więc tutaj zaznaczę, że koszt wzrósł do ok 5pln. Element trzymający LED z oprawką oraz LEDy czerwony (oznaczający ładowanie) oraz niebieski (oznaczający koniec ładowania) wydrukowałem z ABS. Gniazdo micro-USB wyrwałem z płytki popsutego telefonu komórkowego i umieściłem w obciętej probówce z PE - po ta aby 'lampka' była (w miarę) wodoodporna. Widoczne krążki z napisem ON i OFF zrobiłem ze stali martenzytycznej z zawartością chromu na poziomie 18% - często używałem tej stali na stoliki do mikroskopu sił atomowych. Napisy wybiłem. Całość, po zlutowaniu została zalana lejną, dwuskładnikową masą silikonową MoldStar16. Po ok 40 minutach w wiadrze z wodą lampa nadal działa. Zapewne na większych głębokościach lub w środowisku znacząco ruchomym zaczęła by przeciekać, ale jestem przekonany, ze jak zostawię ją na balkonie to wilgoć jej nie uszkodzi.
    Odnośnie do LED - nie mam pojęcia jaka jest moc, ale myślę, że ok 3W (jeżeli mnie pamięć nie myli takie właśnie kupowałem z Niemiec do budowy oświetlaczy).
    Na koniec zaznaczam, że to jest 'paździerz roku' zrobiona szybko, bezkosztowo, ze śmieci. Dla niektórych jednak może to być wskazówka jak dać kolejne życie halogenowi-naświetlaczowi.
    Lampka daje bardzo dużo światła - nie wiem jak pomierzyć albo zrobić odpowiednią fotografię. Lampkę ładuje się ok 5h. Świeci ok 3. Niestety driver ma kilka opcji mocy świecenia oraz miganie i sos, co jest dosyć denerwujące.

    Przód lampki:
    Kolejna lampka LED - tym razem ze śmieci, czyli paździerz roku

    Uszczelnienie obciętej probówki polietylenowej (gniazdo ładowania) - zwykły silikon:
    Kolejna lampka LED - tym razem ze śmieci, czyli paździerz roku

    Wytoczony radiator:
    Kolejna lampka LED - tym razem ze śmieci, czyli paździerz roku

    Zamontowany power-LED z LEDami sygnalizacyjnymi (ładowanie, naładowano) w wydrukowanej obejmie:
    Kolejna lampka LED - tym razem ze śmieci, czyli paździerz roku

    Całość bebechów podczas składania:
    Kolejna lampka LED - tym razem ze śmieci, czyli paździerz roku

    Całość złożona:
    Kolejna lampka LED - tym razem ze śmieci, czyli paździerz roku

    Gniazdo ładowania:
    Kolejna lampka LED - tym razem ze śmieci, czyli paździerz roku

    ON i OFF, czyli wyłącznik lampy:
    Kolejna lampka LED - tym razem ze śmieci, czyli paździerz roku



    Całość (nie wliczając czasu przejścia na warsztat i wiązania masy silikonowej) zajęła jakieś 4h zabawy. Koszt to ok 5 PLN. Reszta elementów to śmiecie.
    Jeżeli ktoś uważa, że udało by się taniej i szybciej to proszę o konstruktywną krytykę.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    JanuszArtur
    Poziom 14  
    Offline 
    Specjalizuje się w: inżynieria materiałowa, flash, ndt
    JanuszArtur napisał 274 postów o ocenie 63, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2007 roku.
  • #2
    prosiak_wej
    Poziom 30  
    Niektóre drivery są programowalne lub konfigurowalne. Proponuję przejrzeć aukcje na A. - tam są opisy jak programować czy konfigurować.

    Poza tym zamiast krytyki - plusik :)
  • #3
    JanuszArtur
    Poziom 14  
    Tak, wiem - te z latarki :) Latarka pojawiła się przypadkiem jako ewentualne źródło światła do mikroskopu, jednak nierównomierność oświetlenia (po przejściu przez optykę mikroskopu) zdyskwalifikowało rozwiązanie. Zostały śmiecie.... Ale kilka (5 chyba) lat temu zrobiłem pancerną lampę rowerową na 6V (akumulator w drutach na bidon - sigma mirage) z PWM od DarelTek. Działa, mimo wielu dzwonów rowerowo - samochodowo - drzewnych, doskonale. W obecnym zastosowaniu wykorzystałem dwa akumulatory Li-Poly 3,7V podłączone równolegle do ładowarki za 5 pln. Takie rozwiązanie daje ok 2 Ah i oczywiście długie dosyć ładowanie... Ale - wracając do tematu: nie ma prostych rozwiązań PWM na napięcie poniżej 4V. NA 5,5 zrobił DarelTek. Można by było połączyć akumulatory szeregowo i było by z tego ponad 7V i tutaj kolejny problem - czym ładować? Czym małym ładować? Potrzebny byłby przełącznik albo przekaźnik albo ładowarka z balancrem (czy jak to się nazywa). Tak więc odpada opcja 'wodoszczelnego' gniazda usb z zasilaniem 5V :)
    Ideałem byłby sterownik bez programowania, z opcją dostosowania jasności, działający na 3,7V - a takich nie ma.
  • #4
    karel21
    Poziom 27  
    A może odpowiednia ilość podłączonych równolegle AMC7135. Więcej na ten temat znajdziesz na światełka.
  • #5
    JanuszArtur
    Poziom 14  
    Poczytałem, 2.5pln/sztuka. Jeżeli znajdę jeszcze troszkę śmieci to wezmę pod uwagę kolejne 5pln na te układy.
  • #6
    skaktus
    Poziom 37  
    Akumulator jako radiator? Raczej w chińskiej tandecie, nie w produkcie markowym. ;) Takich zabiegów się nie stosuje.
  • #7
    Piiotr83
    Poziom 8  
    Wodoszczelność złącza ładowania na poziomie IP68 :D Niezły pomysł.
  • #8
    JanuszArtur
    Poziom 14  
    Dziękuję za uznanie :) Akurat miałem takiego tylko 'śmiecia'. Naturalnie można kupić profesjonalne gniazdo usb ale to koszt ok 30 - 50 pln. Przez chwilę też zastanawiałem się czy nie spróbować rozebrać jakiegoś laptopa pancernego ale dzień wcześniej było złomowanie i wywieźli na złom :(