Problem jest taki po przekręceniu stacyjki zaczynają mrugać awaryjne. Czasem kontrolki na kokpicie się zapalą a czasem nie, przeczyściłem styki w przełączniku od stacyjki, poprawiłem konektory na złączu od stacyjki, nie pomogło. Co ciekawe gdy przekręcę na zapłon i lekko ruszę wiązką przy stacyjce, kontrolki się zapalają później nawet mocniejsze ruszanie przewodami nie powoduje tego, że gasną. Rozrusznik kręci, ale silnik nie odpala (tzn raz na parędziesiąt podejść odpali). Auto nie reaguje na pilota, (bateria jest ok). Jeszcze jedno przy włączonym zapłonie jeden z przekaźników (za skrzynką bezpieczników, pod maską, na skraju po prawej - patrząc z punktu widzenia kierowcy) brzęczy z dość dużą częstotliwością, zwarcie go na stałe zapala kontrolkę od świec. Czy przyczyną może być immobilizer czy może coś innego?