Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Reduktor Dream XXI - Regeneracja i wymiana uszczelnień

waljo 06 Lip 2016 20:06 1836 28
  • #1 06 Lip 2016 20:06
    waljo
    Poziom 21  

    Dzisiaj pokusiłem się o wymianę uszczelek w powyższym reduktorze. Wydaje mi się, że wszystko poszło OK tylko miałem problem z wymianą membrany w pierwszej sekcji gdzie wchodzi gaz ze zbiornika. Wystąpiła sytuacja, że podczas skręcania obudowy tej sekcji sprężyna umieszczona wewnątrz obudowy naciska na membranę co powoduje jej zapadanie się do wnętrza i nie można jej docisnąć obudową. Dopiero po dorobieniu przyrządu udało się obudowę skręcić. Mieliście też taki problem czy tylko mnie się to przytrafiło?. Próbowałem znaleźć schemat tego reduktora żeby sprawdzić czy wszystko złożyłem dobrze ale bez powodzenia. Może ktoś z kolegów udostępnić go jeżeli posiadacie. Pytanie drugie jak wygląda sytuacja z ustawianiem ciśnienia w reduktorze nie widać żadnej zewnętrznej śruby regulacyjnej. W pierwszej komorze jest dwie sprężyny jedna większa i mniejsza ze śrubą na imbus ta właśnie śruba była zakręcona na maksa i tak samo ją zakręciłem czy dobrze?. Proszę o odpowiedz. Sprawa trochę pilna. Pozdrawiam.

    0 28
  • #2 19 Lip 2016 09:42
    bohun2006
    Poziom 14  

    To jest wlasnie sruba regulacji cisnienia gazu,wkrecajac zwiekrzasz cisnienie gazu,dobrz byloby podpiac kompa i ustawic cisnienie tak jak w programie,gdy bedzie za wysokie moze odcinac gaz,jak za niskie tez,po podpieciu trzeba pojezdzic troszke i zobaczyc czy miesci sie w normie podczas jazdy

    0
  • #3 19 Lip 2016 19:00
    waljo
    Poziom 21  

    Okazało się, że ta śruba to jednak nie służy do regulacji ciśnienia. Wynika, że reduktor wytwarza ciśnienie jakie wytwarza i nie jest ono regulowane. Pokręcanie tą śrubą nic nie daje ponieważ kręci się zarówno śruba jak i nakrętka więc w sumie nic się nie da nią regulować. Reasumując cały parowniki poskręcałem i wszystko działa. Spalanie na dystansie około 260 km wyniosło około 8-9 litrów na 100 km, przy prędkości 100 do 130 km/h. Reduktor bez regulacji utrzymuje ciśnienie w okolicy 1,15 atm (nic nie regulowałem). Wszystkich zainteresowanych odsyłam do tego linka (http://lpg-forum.pl/viewtopic.php?f=15&t=56577&view=unread#unread) jest tam wszystko wyjaśnione. Samo rozebranie reduktora i jego czyszczenie to pikuś, trudności mogą się pojawić przy skręcaniu bo okazało się, że niektóre części pasują w inne miejsca i można się pomylić przy składaniu. W linku jest wszystko wyjaśnione i życzę powodzenia przy samodzielnej naprawie. Czasami warto przy podstawowej wiedzy mechanicznej spróbować bo gazownicy lubią przesadzić mówiąc, że trzeba wymienić parownik i wydać 500 zł. Zamiast wymienić membrany za 50 zł. Pozdrawiam.

    0
  • Pomocny post
    #4 19 Lip 2016 22:01
    bohun2006
    Poziom 14  

    Sluchaj kolego,od 1994 roku dlubie w gazie i pierwszy raz slysze,ze DREAM nie ma regulacji cisnienia,poczytaj troszke zanim powiesz nastepna bzdure.
    W parowniku jest rurka z miejscem na kluczyk nr 10 ,zdejmujesz wezyk z tego zawoprka i krecac zmniejszasz lub zwiekszasz cisnienie,jesli nie reaguje tzn , cos nie tak zlozone.

    tutaj masz dokladne fotki http://lpg-forum.pl/regeneracja-omvl-dream-xxi-g-cisnienie-t56577.html

    0
  • #5 25 Lip 2016 22:31
    waljo
    Poziom 21  

    Konstrukcja tego niby regulatora nie pozwala na jego regulację przez to, że wkręt niby regulacyjny kręcą się razem ze sprężyną i nakrętką. Po prostu nie ma jak tego wyregulować. Otwór o którym Kolega pisze ma średnicę może z 5mm i do niego wchodzi kluczyk imbus chyba 4mm. Kręcąc tym kluczem kręci się cały zestaw śruba, sprężyna i nakrętka. Regulacja jeżeli już to może nastąpić tylko po zdjęciu pokrywy i przytrzymaniu płaskim kluczem nakrętki chyba 13-tka i pokręceniu tym małym imbusem śruby. Regulowany jest wtedy docisk sprężyny. Nie wyobrażam sobie regulację tego reduktora podczas pracy. trzeba by za każdym razem zdejmować pokrywę luzować albo dokręcać ten zestaw ze sprężyną i ponownie to zakręcać. uruchamiać całą instalację i jeżeli jest źle to znowu powtórzyć cały proces od nowa. Na jednym z forum dotyczących gazu człowiek to sprawdził i mogę to potwierdzić, że regulacji brak. Może w jakimś innym typie ( mój to typ G) taka regulacja występuje u mnie jej nie ma. Zauważyłem tylko, że powierzchnia pokrywy do której przylega sprężyna jest jak by zrobiona po niewielkim skosie do czego to służy nie wiem.. Ja całość skręciłem ściskając sprężynę na max, ciśnienie w okolicy 1,15 nic nie regulowałem. Wszystko pracuje wydaje się dobrze. Widzę, że tylko jak silnik jest jeszcze nie dogrzany to następuje spadek obrotów podczas zmiany biegów i silnik gaśnie. Nie zawsze ale taki problem jest. Jak silnik jest zagrzany problem znika. Może Kolega co podpowie w tym temacie. Pozdrawiam.

    0
  • Pomocny post
    #6 26 Lip 2016 05:34
    bohun2006
    Poziom 14  

    Przy zmianie biegow zamyka sie przepustnica,jesli jest za malo powietrza a za duzo gazu ,gasnie,niedogrzany parownik czyli za gesty gaz,wpada do kolektora nastepuje dekompresja pod wplywem goraca w dolocie i zalewa gazem,jesli potem jest ok,to winny parownik.
    Juz od poczatku pracy powinien regulowac mozna podniesc temperature przelaczania,ale w czasie krotkich tras bedziesz wiecej jezdzil na benzynie.
    Mozna sprobowac jeszcze raz skalibrowac uklad.
    Dawno nie robilem nic na DREAMie i nie pamietam czy jest mozliwosc korekty przy wolnych obrotach.
    Lepiej poszukaj nowego reduktora .

    1
  • #7 26 Lip 2016 07:57
    psooya
    Poziom 37  

    Jakiej długości i średnicy masz wężyki od wtryskow do kolektora. 99% problemów leży właśnie tu.

    0
  • #8 26 Lip 2016 08:49
    bohun2006
    Poziom 14  

    Jest taka mozliwosc,ale dlugosc wezykow sie skraca po rozgrzaniu?
    Techniczne bledy raczej nie zmieniaja parametrow,ale warto sie przypatrzyc.

    0
  • #9 26 Lip 2016 13:21
    psooya
    Poziom 37  

    Inna dawka jest inny zapłon inne powietrze. Drut w postaci listw wtryskowych, gowno jakich mało, dobre do aut z lat wczesnych 90.

    0
  • #10 26 Lip 2016 14:24
    gimak
    Poziom 37  

    waljo napisał:
    Wszystko pracuje wydaje się dobrze. Widzę, że tylko jak silnik jest jeszcze nie dogrzany to następuje spadek obrotów podczas zmiany biegów i silnik gaśnie. Nie zawsze ale taki problem jest. Jak silnik jest zagrzany problem znika.

    U mnie przez jakiś czas występował podobny problem, z tym że silnik nie gasł ale wolne obroty zaczynały przez chwilę falować i też nie zawsze to występowało. Próbowałem zmieniać zawartość komórek mapy, wprowadzałem zmiany w korektach po temperaturze reduktora i po temperaturze gazu, bez efektu. Przypuszczam, że u mnie jest to związane w jakiś sposób z działaniem silnika na benzynie, gdzie po wymianie sondy lambda, na benzynie przy niskich temperaturach otoczenia i na nierozgrzanym silniku, na wolnych obrotach, występowało falowanie obrotów, zanikające w miarę rozgrzewania się silnika.
    Nie znalazłem rozwiązania w/w problemów, a zastąpił go inny problem, nad którym teraz główkuję. Po wypięciu immobilizera (nie wiem czy ma to jakiś związek ze sobą) na zimnym silniku wolne obroty po dotknięciu pedału gazu, podskakują do wartości 1500-2000 obrotów (zależnie od stopnia rozgrzania silnika) i nie spadają do wartości sprzed dotknięcia pedału gazu. Ten problem też nie występuje zawsze.

    0
  • #11 26 Lip 2016 15:12
    waljo
    Poziom 21  

    Panowie jest tak wężyki maja po jakieś 15-20 cm max. Nie mierzyłem ich ale wyglądają że wszystkie są równe. W parowniku wymienione membrany, stare były w zasadzie kawałkami twardego plastiku. Po wymianie zrobiłem nowe kalibrowanie i myślałem, że skończy się to gaśnięcie ale niestety nie. Temperaturę podniosłem z 20 na 33 st. - zmian brak. Myślę, że Kolega bohun2006 może mieć rację, że problem jest w parowniku. Może po prostu jest nieodpowiednio dobrany do silnika. Poza tym mankamentem wszystko inne wygląda OK. Nie wiem czy to występowało wcześniej bo pojazd kupiłem od dwóch kobitek, które były w sposób okrutny krojone na kasę, a nic mechanicy w pojeździe nie robili. Dokonywali tylko wpisów w książce i jazda dalej. Miały np ustawioną temperaturę na 50 st i twierdziły, że jazda na gazie się nie opłaca bo bardzo długo schodzi zanim silnik zaczyna pracę na gazie. Gimak - no ciekawa sprawa ale myślę, że problem tkwi w za dużej ilości komputerów w samochodach. Kiedyś kolega mówił, że raz na jakiś czas trzeba zresetować komputery, wyłączał na noc akumulator potem go zapinał, odpalał sprzęt i silnik pracował na wolnych obrotach do czasu aż się zagrzał, czy to coś pomagało nie wiem ale może coś w tym być na pewno chyba niczemu nie zaszkodzi. Przecież przy tak dużej ilości danych kiedyś muszą zgłupieć. Może takie odmulenie jest wskazane. Ja ostatnio walczyłem z podnośnikiem szyby sterowanym przez procesor w końcu wywaliłem w cholerę całą elektronikę zastąpiłem ją przekaźnikami i wszystko działa ja należy.

    0
  • #12 26 Lip 2016 15:37
    bohun2006
    Poziom 14  

    Mialem kiedys FIAT 125p ,piekna grabarka,palil na dotyk,spalanie ponizej 10l gazu,a darl asfalt,ze milo bylo posluchac,a najpiekniejsze to brak calkowity jakiegokolwiek kompa ,zaczynam tesknic za tymi czasami :cry:

    0
  • Pomocny post
    #13 26 Lip 2016 20:47
    gimak
    Poziom 37  

    waljo napisał:
    Myślę, że Kolega bohun2006 może mieć rację, że problem jest w parowniku. Może po prostu jest nieodpowiednio dobrany do silnika.

    Wg mnie nie jest to problem nieodpowiednie dobranego reduktora, bo problemy byłyby gdzie indziej i chyba poważniejsze. Wg problem jest w za późnym podejmowaniu pracy przez wtryskiwacze po hamowaniu silnikiem lub być może wtryskiwacze w tym momencie pracują na granicy swoich możliwości, co może powodować tak ubogą mieszankę, że niezapalną. Nie wiem czy tego nie powoduje zbyt wysokie ciśnienie gazu (u mnie było wcześniej 1.0 bar, a teraz po regeneracji reduktora jest 0.85 bara). Być może dałoby się to skorygować korektą po temperaturze reduktora (u mnie jest taka możliwość w diagu), albo ustawieniem mnożnika w kratkach mapy powyżej kulki na wolnych obrotach.

    0
  • #14 26 Lip 2016 21:59
    psooya
    Poziom 37  

    Podaj pojemność silnika oraz średnicę wezykow.

    0
  • #15 27 Lip 2016 07:47
    waljo
    Poziom 21  

    Silnik 1,6 16V, 110 koni, wężyki wyglądają mi na średnicę otworu wewnątrz około 5mm.

    0
  • Pomocny post
    #16 27 Lip 2016 13:18
    psooya
    Poziom 37  

    Masz dwie opcje na test. Przy fi 5 moszez kupić wężyk poliamidowy fi 5 wewnatrz ma chyba 2.5mm i wypełnić cały obecny twój i sprawdzić czy spadają rpm, możesz dac tez fi4 ale moze być to jeszcze za malo. Ważne by średnica otworu dyszy byla mniejsza od średnicy wezykow-znaczące opory przepływu.

    0
  • #17 29 Lip 2016 08:16
    waljo
    Poziom 21  

    Problem jest taki, że wężyki są zaciskane takimi specjalnymi zaciskami do których nie mam szczypiec aby ich odłączyć. Poza tym kanał dolotowy jest położony głęboko i ciężko do niego się dostać musiał bym odkręcać kilka elementów osprzętu żeby się do tych wężyków dostać. Trochę dużo pracy, a efekt nie jest znany. Może kiedyś jak będę miał więcej czasu to to sprawdzę. Dzięki w każdym razie za pomoc.

    0
  • #18 29 Lip 2016 08:56
    bohun2006
    Poziom 14  

    Daj sobie spokoj z zaciskami,tam nie ma takiego cisnienia aby zrzucic wezyk z dyszy,potrzebne sa tylko takie dluuugie szczypce aby ponownie zalozyc wezyk,aby zdemontowac po prostu obroc go kilka razy w celu poluzowania i wyciagnij.

    0
  • #19 29 Lip 2016 09:21
    psooya
    Poziom 37  

    Te opaski zaciska sie dobrze ucinaczkami czolowymi. Mozna je wymienić na skrecane lub sprężyste. Dużo aut ma tym problem a im większa pojemność silnika tym dłuższy moze byc wężyk zanim powstanie problem.

    0
  • #20 29 Lip 2016 09:29
    waljo
    Poziom 21  

    OK spróbuję. Przy okazji tak to wygląda. Przy okazji czy można czymś innym zastąpić ten dłuższy wąż, który idzie z parownika do filtra. Myślałem o jakimś kolanku np. Jest on dosyć długi i trochę mi się to nie podoba. Może on w czymś przeszkadza?.

    0
  • Pomocny post
    #21 29 Lip 2016 14:57
    sebap
    Poziom 40  

    Długość tego węża nie ma wielkiego znaczenia chociaż faktycznie u Ciebie jest niepotrzebnie tak długi. Bardziej czepił bym się długości wężyków od listwy do kolektora. Nie ma możliwości umieścić jej między filtrem powietrza w pokrywą klawiatury?

    0
  • #22 29 Lip 2016 17:10
    psooya
    Poziom 37  

    Regi do kosza, wężyk skrócić o połowę problem zniknie i dac fi 4mm. Mega drut.

    Dodano po 52 [sekundy]:

    Na tym co masz teraz kłopoty to pierwsza rzecz o jaką można się prosić.
    Ja bym tam wrzucił 4 barracudy pewnie pięknie siądą przy kolektorze.

    0
  • #23 31 Lip 2016 14:35
    waljo
    Poziom 21  

    Raczej nie widzę aby przenieść wtryskiwacze bliżej, nie ma miejsca na przykręcenie poza tym klapa silnika przebiega nisko nad silnikiem i przypuszczam, że by one przeszkadzały. Co to są "REGI" bo nie bardzo wiem. Najlepsze jest to, że cała ta instalacja dobrze działa problem z tym spadaniem obrotów jest tylko raz dziennie po nocnym postoju. Potem w ciągu dnia wszystko jest dobrze. Ewentualnie spróbuję zmniejszyć średnicę wężyków jak Koledzy sugerują. Rozumiem, że mam kupić odpowiednie wężyki i wcisnąć je do tych co teraz mam w celu zmniejszenia średnicy dobrze to kumam?.

    0
  • Pomocny post
    #24 31 Lip 2016 17:59
    psooya
    Poziom 37  

    Nie przykrecaj lustwy wrzuc ja tam na test i tyle, skróc węże o połowę, zawsze gdzieś da sie trytke dac i złapać listwę. Regi to sa twoje beznadziejne wtryskiwacze, lepiej by było dac 4 pojedyncze barracudy niz rzeźbic w tym co masz.

    0
  • #25 31 Lip 2016 19:10
    sebap
    Poziom 40  

    Kolega wyżej dobrze radzi, skrócenie wężyków od listwy a nie jakieś wciskanie cienkich.

    0
  • #26 31 Lip 2016 19:39
    gimak
    Poziom 37  

    psooya napisał:
    Regi to sa twoje beznadziejne wtryskiwacze

    Pozwolę sobie zaoponować wobec takiej opinii. Regi w mojej megance mają już nawinięte 195 kkm i nie wykazują zmęczenia.

    0
  • #27 31 Lip 2016 20:57
    sebap
    Poziom 40  

    Super nie są ale 100 razy lepsze od Valteków.

    0
  • Pomocny post
    #28 31 Lip 2016 22:49
    psooya
    Poziom 37  

    Vaktek średnio 5kkm potem trzeba sie pochylić albo olac, regi 40kkm potem wymiana lub regeneracja, ac mam w01 100kkm rowno i splynela swieca z uszczelka na pierwszy cylindrze. Ja tam wole cos co działa do tych 100kkm powtarzanie, regow po 40kkm sporo wywaliłem jak na amatorskie zabawy z lpg zero termiki jedne inne nie równa praca i dawka z kosmosu na desce ciągle checki, spróbowałem raz barracud i teraz tylko to jezdzi, hs211 tez spoko tylko ciężko kupić jedynie w amaxie a cena ta sama jak za barracude, jedynie szybsze.

    Dodano po 3 [minuty]:

    sebap napisał:
    Kolega wyżej dobrze radzi, skrócenie wężyków od listwy a nie jakieś wciskanie cienkich.

    Na test można wcisnąć poliamid, sam tak robiłem jak nie znałem problemu i wszystko i wszyscy zawiedli. Potem kupiłem pojedyncze wtryski i od tamtej nic innego nie stosuje.

    0
  • #29 07 Sie 2016 11:02
    bohun2006
    Poziom 14  

    Do montazu blizej kolektora wtryskow wykorzystaj srubki mocujace pokrywe zaworow,zamontuj zamiast srub gwintowane prety .beda wystawac ponad nakretki .

    0
  Szukaj w 5mln produktów