Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Reduktor Dream XXI - Regeneracja i wymiana uszczelnień

06 Lip 2016 20:06 2601 57
  • Poziom 21  
    Dzisiaj pokusiłem się o wymianę uszczelek w powyższym reduktorze. Wydaje mi się, że wszystko poszło OK tylko miałem problem z wymianą membrany w pierwszej sekcji gdzie wchodzi gaz ze zbiornika. Wystąpiła sytuacja, że podczas skręcania obudowy tej sekcji sprężyna umieszczona wewnątrz obudowy naciska na membranę co powoduje jej zapadanie się do wnętrza i nie można jej docisnąć obudową. Dopiero po dorobieniu przyrządu udało się obudowę skręcić. Mieliście też taki problem czy tylko mnie się to przytrafiło?. Próbowałem znaleźć schemat tego reduktora żeby sprawdzić czy wszystko złożyłem dobrze ale bez powodzenia. Może ktoś z kolegów udostępnić go jeżeli posiadacie. Pytanie drugie jak wygląda sytuacja z ustawianiem ciśnienia w reduktorze nie widać żadnej zewnętrznej śruby regulacyjnej. W pierwszej komorze jest dwie sprężyny jedna większa i mniejsza ze śrubą na imbus ta właśnie śruba była zakręcona na maksa i tak samo ją zakręciłem czy dobrze?. Proszę o odpowiedz. Sprawa trochę pilna. Pozdrawiam.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 15  
    To jest wlasnie sruba regulacji cisnienia gazu,wkrecajac zwiekrzasz cisnienie gazu,dobrz byloby podpiac kompa i ustawic cisnienie tak jak w programie,gdy bedzie za wysokie moze odcinac gaz,jak za niskie tez,po podpieciu trzeba pojezdzic troszke i zobaczyc czy miesci sie w normie podczas jazdy
  • Poziom 21  
    Okazało się, że ta śruba to jednak nie służy do regulacji ciśnienia. Wynika, że reduktor wytwarza ciśnienie jakie wytwarza i nie jest ono regulowane. Pokręcanie tą śrubą nic nie daje ponieważ kręci się zarówno śruba jak i nakrętka więc w sumie nic się nie da nią regulować. Reasumując cały parowniki poskręcałem i wszystko działa. Spalanie na dystansie około 260 km wyniosło około 8-9 litrów na 100 km, przy prędkości 100 do 130 km/h. Reduktor bez regulacji utrzymuje ciśnienie w okolicy 1,15 atm (nic nie regulowałem). Wszystkich zainteresowanych odsyłam do tego linka (http://lpg-forum.pl/viewtopic.php?f=15&t=56577&view=unread#unread) jest tam wszystko wyjaśnione. Samo rozebranie reduktora i jego czyszczenie to pikuś, trudności mogą się pojawić przy skręcaniu bo okazało się, że niektóre części pasują w inne miejsca i można się pomylić przy składaniu. W linku jest wszystko wyjaśnione i życzę powodzenia przy samodzielnej naprawie. Czasami warto przy podstawowej wiedzy mechanicznej spróbować bo gazownicy lubią przesadzić mówiąc, że trzeba wymienić parownik i wydać 500 zł. Zamiast wymienić membrany za 50 zł. Pozdrawiam.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Sluchaj kolego,od 1994 roku dlubie w gazie i pierwszy raz slysze,ze DREAM nie ma regulacji cisnienia,poczytaj troszke zanim powiesz nastepna bzdure.
    W parowniku jest rurka z miejscem na kluczyk nr 10 ,zdejmujesz wezyk z tego zawoprka i krecac zmniejszasz lub zwiekszasz cisnienie,jesli nie reaguje tzn , cos nie tak zlozone.

    tutaj masz dokladne fotki http://lpg-forum.pl/regeneracja-omvl-dream-xxi-g-cisnienie-t56577.html
  • Poziom 21  
    Konstrukcja tego niby regulatora nie pozwala na jego regulację przez to, że wkręt niby regulacyjny kręcą się razem ze sprężyną i nakrętką. Po prostu nie ma jak tego wyregulować. Otwór o którym Kolega pisze ma średnicę może z 5mm i do niego wchodzi kluczyk imbus chyba 4mm. Kręcąc tym kluczem kręci się cały zestaw śruba, sprężyna i nakrętka. Regulacja jeżeli już to może nastąpić tylko po zdjęciu pokrywy i przytrzymaniu płaskim kluczem nakrętki chyba 13-tka i pokręceniu tym małym imbusem śruby. Regulowany jest wtedy docisk sprężyny. Nie wyobrażam sobie regulację tego reduktora podczas pracy. trzeba by za każdym razem zdejmować pokrywę luzować albo dokręcać ten zestaw ze sprężyną i ponownie to zakręcać. uruchamiać całą instalację i jeżeli jest źle to znowu powtórzyć cały proces od nowa. Na jednym z forum dotyczących gazu człowiek to sprawdził i mogę to potwierdzić, że regulacji brak. Może w jakimś innym typie ( mój to typ G) taka regulacja występuje u mnie jej nie ma. Zauważyłem tylko, że powierzchnia pokrywy do której przylega sprężyna jest jak by zrobiona po niewielkim skosie do czego to służy nie wiem.. Ja całość skręciłem ściskając sprężynę na max, ciśnienie w okolicy 1,15 nic nie regulowałem. Wszystko pracuje wydaje się dobrze. Widzę, że tylko jak silnik jest jeszcze nie dogrzany to następuje spadek obrotów podczas zmiany biegów i silnik gaśnie. Nie zawsze ale taki problem jest. Jak silnik jest zagrzany problem znika. Może Kolega co podpowie w tym temacie. Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Przy zmianie biegow zamyka sie przepustnica,jesli jest za malo powietrza a za duzo gazu ,gasnie,niedogrzany parownik czyli za gesty gaz,wpada do kolektora nastepuje dekompresja pod wplywem goraca w dolocie i zalewa gazem,jesli potem jest ok,to winny parownik.
    Juz od poczatku pracy powinien regulowac mozna podniesc temperature przelaczania,ale w czasie krotkich tras bedziesz wiecej jezdzil na benzynie.
    Mozna sprobowac jeszcze raz skalibrowac uklad.
    Dawno nie robilem nic na DREAMie i nie pamietam czy jest mozliwosc korekty przy wolnych obrotach.
    Lepiej poszukaj nowego reduktora .
  • Poziom 38  
    Jakiej długości i średnicy masz wężyki od wtryskow do kolektora. 99% problemów leży właśnie tu.
  • Poziom 15  
    Jest taka mozliwosc,ale dlugosc wezykow sie skraca po rozgrzaniu?
    Techniczne bledy raczej nie zmieniaja parametrow,ale warto sie przypatrzyc.
  • Poziom 38  
    Inna dawka jest inny zapłon inne powietrze. Drut w postaci listw wtryskowych, gowno jakich mało, dobre do aut z lat wczesnych 90.
  • Poziom 39  
    waljo napisał:
    Wszystko pracuje wydaje się dobrze. Widzę, że tylko jak silnik jest jeszcze nie dogrzany to następuje spadek obrotów podczas zmiany biegów i silnik gaśnie. Nie zawsze ale taki problem jest. Jak silnik jest zagrzany problem znika.

    U mnie przez jakiś czas występował podobny problem, z tym że silnik nie gasł ale wolne obroty zaczynały przez chwilę falować i też nie zawsze to występowało. Próbowałem zmieniać zawartość komórek mapy, wprowadzałem zmiany w korektach po temperaturze reduktora i po temperaturze gazu, bez efektu. Przypuszczam, że u mnie jest to związane w jakiś sposób z działaniem silnika na benzynie, gdzie po wymianie sondy lambda, na benzynie przy niskich temperaturach otoczenia i na nierozgrzanym silniku, na wolnych obrotach, występowało falowanie obrotów, zanikające w miarę rozgrzewania się silnika.
    Nie znalazłem rozwiązania w/w problemów, a zastąpił go inny problem, nad którym teraz główkuję. Po wypięciu immobilizera (nie wiem czy ma to jakiś związek ze sobą) na zimnym silniku wolne obroty po dotknięciu pedału gazu, podskakują do wartości 1500-2000 obrotów (zależnie od stopnia rozgrzania silnika) i nie spadają do wartości sprzed dotknięcia pedału gazu. Ten problem też nie występuje zawsze.
  • Poziom 21  
    Panowie jest tak wężyki maja po jakieś 15-20 cm max. Nie mierzyłem ich ale wyglądają że wszystkie są równe. W parowniku wymienione membrany, stare były w zasadzie kawałkami twardego plastiku. Po wymianie zrobiłem nowe kalibrowanie i myślałem, że skończy się to gaśnięcie ale niestety nie. Temperaturę podniosłem z 20 na 33 st. - zmian brak. Myślę, że Kolega bohun2006 może mieć rację, że problem jest w parowniku. Może po prostu jest nieodpowiednio dobrany do silnika. Poza tym mankamentem wszystko inne wygląda OK. Nie wiem czy to występowało wcześniej bo pojazd kupiłem od dwóch kobitek, które były w sposób okrutny krojone na kasę, a nic mechanicy w pojeździe nie robili. Dokonywali tylko wpisów w książce i jazda dalej. Miały np ustawioną temperaturę na 50 st i twierdziły, że jazda na gazie się nie opłaca bo bardzo długo schodzi zanim silnik zaczyna pracę na gazie. Gimak - no ciekawa sprawa ale myślę, że problem tkwi w za dużej ilości komputerów w samochodach. Kiedyś kolega mówił, że raz na jakiś czas trzeba zresetować komputery, wyłączał na noc akumulator potem go zapinał, odpalał sprzęt i silnik pracował na wolnych obrotach do czasu aż się zagrzał, czy to coś pomagało nie wiem ale może coś w tym być na pewno chyba niczemu nie zaszkodzi. Przecież przy tak dużej ilości danych kiedyś muszą zgłupieć. Może takie odmulenie jest wskazane. Ja ostatnio walczyłem z podnośnikiem szyby sterowanym przez procesor w końcu wywaliłem w cholerę całą elektronikę zastąpiłem ją przekaźnikami i wszystko działa ja należy.
  • Poziom 15  
    Mialem kiedys FIAT 125p ,piekna grabarka,palil na dotyk,spalanie ponizej 10l gazu,a darl asfalt,ze milo bylo posluchac,a najpiekniejsze to brak calkowity jakiegokolwiek kompa ,zaczynam tesknic za tymi czasami :cry:
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    waljo napisał:
    Myślę, że Kolega bohun2006 może mieć rację, że problem jest w parowniku. Może po prostu jest nieodpowiednio dobrany do silnika.

    Wg mnie nie jest to problem nieodpowiednie dobranego reduktora, bo problemy byłyby gdzie indziej i chyba poważniejsze. Wg problem jest w za późnym podejmowaniu pracy przez wtryskiwacze po hamowaniu silnikiem lub być może wtryskiwacze w tym momencie pracują na granicy swoich możliwości, co może powodować tak ubogą mieszankę, że niezapalną. Nie wiem czy tego nie powoduje zbyt wysokie ciśnienie gazu (u mnie było wcześniej 1.0 bar, a teraz po regeneracji reduktora jest 0.85 bara). Być może dałoby się to skorygować korektą po temperaturze reduktora (u mnie jest taka możliwość w diagu), albo ustawieniem mnożnika w kratkach mapy powyżej kulki na wolnych obrotach.
  • Poziom 38  
    Podaj pojemność silnika oraz średnicę wezykow.
  • Poziom 21  
    Silnik 1,6 16V, 110 koni, wężyki wyglądają mi na średnicę otworu wewnątrz około 5mm.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Masz dwie opcje na test. Przy fi 5 moszez kupić wężyk poliamidowy fi 5 wewnatrz ma chyba 2.5mm i wypełnić cały obecny twój i sprawdzić czy spadają rpm, możesz dac tez fi4 ale moze być to jeszcze za malo. Ważne by średnica otworu dyszy byla mniejsza od średnicy wezykow-znaczące opory przepływu.
  • Poziom 21  
    Problem jest taki, że wężyki są zaciskane takimi specjalnymi zaciskami do których nie mam szczypiec aby ich odłączyć. Poza tym kanał dolotowy jest położony głęboko i ciężko do niego się dostać musiał bym odkręcać kilka elementów osprzętu żeby się do tych wężyków dostać. Trochę dużo pracy, a efekt nie jest znany. Może kiedyś jak będę miał więcej czasu to to sprawdzę. Dzięki w każdym razie za pomoc.
  • Poziom 15  
    Daj sobie spokoj z zaciskami,tam nie ma takiego cisnienia aby zrzucic wezyk z dyszy,potrzebne sa tylko takie dluuugie szczypce aby ponownie zalozyc wezyk,aby zdemontowac po prostu obroc go kilka razy w celu poluzowania i wyciagnij.
  • Poziom 38  
    Te opaski zaciska sie dobrze ucinaczkami czolowymi. Mozna je wymienić na skrecane lub sprężyste. Dużo aut ma tym problem a im większa pojemność silnika tym dłuższy moze byc wężyk zanim powstanie problem.
  • Poziom 21  
    OK spróbuję. Przy okazji tak to wygląda. Przy okazji czy można czymś innym zastąpić ten dłuższy wąż, który idzie z parownika do filtra. Myślałem o jakimś kolanku np. Jest on dosyć długi i trochę mi się to nie podoba. Może on w czymś przeszkadza?.
  • Pomocny post
    Poziom 41  
    Długość tego węża nie ma wielkiego znaczenia chociaż faktycznie u Ciebie jest niepotrzebnie tak długi. Bardziej czepił bym się długości wężyków od listwy do kolektora. Nie ma możliwości umieścić jej między filtrem powietrza w pokrywą klawiatury?
  • Poziom 38  
    Regi do kosza, wężyk skrócić o połowę problem zniknie i dac fi 4mm. Mega drut.

    Dodano po 52 [sekundy]:

    Na tym co masz teraz kłopoty to pierwsza rzecz o jaką można się prosić.
    Ja bym tam wrzucił 4 barracudy pewnie pięknie siądą przy kolektorze.
  • Poziom 21  
    Raczej nie widzę aby przenieść wtryskiwacze bliżej, nie ma miejsca na przykręcenie poza tym klapa silnika przebiega nisko nad silnikiem i przypuszczam, że by one przeszkadzały. Co to są "REGI" bo nie bardzo wiem. Najlepsze jest to, że cała ta instalacja dobrze działa problem z tym spadaniem obrotów jest tylko raz dziennie po nocnym postoju. Potem w ciągu dnia wszystko jest dobrze. Ewentualnie spróbuję zmniejszyć średnicę wężyków jak Koledzy sugerują. Rozumiem, że mam kupić odpowiednie wężyki i wcisnąć je do tych co teraz mam w celu zmniejszenia średnicy dobrze to kumam?.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Nie przykrecaj lustwy wrzuc ja tam na test i tyle, skróc węże o połowę, zawsze gdzieś da sie trytke dac i złapać listwę. Regi to sa twoje beznadziejne wtryskiwacze, lepiej by było dac 4 pojedyncze barracudy niz rzeźbic w tym co masz.
  • Poziom 41  
    Kolega wyżej dobrze radzi, skrócenie wężyków od listwy a nie jakieś wciskanie cienkich.
  • Poziom 39  
    psooya napisał:
    Regi to sa twoje beznadziejne wtryskiwacze

    Pozwolę sobie zaoponować wobec takiej opinii. Regi w mojej megance mają już nawinięte 195 kkm i nie wykazują zmęczenia.
  • Poziom 41  
    Super nie są ale 100 razy lepsze od Valteków.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Vaktek średnio 5kkm potem trzeba sie pochylić albo olac, regi 40kkm potem wymiana lub regeneracja, ac mam w01 100kkm rowno i splynela swieca z uszczelka na pierwszy cylindrze. Ja tam wole cos co działa do tych 100kkm powtarzanie, regow po 40kkm sporo wywaliłem jak na amatorskie zabawy z lpg zero termiki jedne inne nie równa praca i dawka z kosmosu na desce ciągle checki, spróbowałem raz barracud i teraz tylko to jezdzi, hs211 tez spoko tylko ciężko kupić jedynie w amaxie a cena ta sama jak za barracude, jedynie szybsze.

    Dodano po 3 [minuty]:

    sebap napisał:
    Kolega wyżej dobrze radzi, skrócenie wężyków od listwy a nie jakieś wciskanie cienkich.

    Na test można wcisnąć poliamid, sam tak robiłem jak nie znałem problemu i wszystko i wszyscy zawiedli. Potem kupiłem pojedyncze wtryski i od tamtej nic innego nie stosuje.
  • Poziom 15  
    Do montazu blizej kolektora wtryskow wykorzystaj srubki mocujace pokrywe zaworow,zamontuj zamiast srub gwintowane prety .beda wystawac ponad nakretki .
  • Poziom 13  
    Witam. Ja u siebie mam problem takiego typu że jak przełączy na gaz jak jest zimny to mi szarpie jak by nie chodził na jednym garze. Temperatura przełączania to 33stopnie. Jak się rozgrzeje to jest dużo lepiej, ale czasami za szarpie przy równej jeździe. Wymieniłem świece przewody i cewkę dwa razy i nie pomogło, tak się dzieje tylko na LPG. Samochód to Hyundai Getz 1.3 85KM, instalacja to Dream XXI N. Filtry wymienione na nowe. Za bardzo nie wiem gdzie szukać przyczyny. Czy regeneracja reduktora czy do wymiany listwa a może coś innego. Dodam że byłem u trzech gazowników u siebie i dwóch nie chcieli nawet spojrzeć na to. Do trzeciego straciłem zaufanie wypiol mi Sade lambda i czujnika z przepływomierzu no zapomiał mi ją podpiąć. Ktoś może ma jakiś pomysł co to za diabeł
    Reduktor Dream XXI - Regeneracja i wymiana uszczelnień Reduktor Dream XXI - Regeneracja i wymiana uszczelnień