Witam
Mam pytanie odnośnie fototranzystorów i ich zastosowanie do robota typu follow line.
Mianowicie, zbudowałem sobie robota opartego na fotorezystorach 5-10kOhm, komparatorze LM393 i tranzystorach PNP ( pierwsza konstrukcja
).
Zrobiłem to na płytce uniwersalnej, a teraz chciałbym:
1. Zrobić to na płytce PCB
2. Wykorzystując stabilizator napięcia. Obecnie zasilanie na całość jest z baterii 9V.
3. Podmienić fotorezystory na fototranzystory bo czytałem, że działają szybciej. Fototranzystory które chce użyć to L-53P3C.
I właśnie z tym ostatnim mam problem. Zbudowałem układ na płytce stykowej, aby sprawdzić czy moja nowa koncepcja będzie działać. Zrobiłem na płytce układ z komparatorem i dwoma diodami zamiast podłączać tranzystory PNP, diody i silniki jak to będzie ostatecznie.
Pierwszym "problemem" jest stan nieustalony, mógłbym to tak określić. W momencie braku oświetlenia fototranzystorów obie diody się świeciły. Komparator zapewne nie była w stanie porównać napięć bo są tak blisko 0 ( tranzystory nie przewodzą ). W moim robocie efektem była by jazda robota na wprost za pomocą dwóch silników naraz. W konstrukcji z fotorezystorami taki stan był mało realny do uzyskania. Tutaj to może być norma. Zastanawiam się jak to rozwiązać, czy jest sens się tym ogólnie martwić, czy przyjąć, że normalnie taki stan nie wystąpi ?
Drugi zdecydowanie większy problem to brak odpowiedniej czułości fototranzystorów, chyba inaczej tego nie mogę określić. Świecąc latarką, wszystko fajnie było widać, że działa, jedna dioda gaśnie druga świeci w zależności na którą parę fototranzystorów się świeci. Problem gdy zamiast latarki obróciłem płytkę i przesuwałem nad białą kartką, gdzie była narysowana czarna linia. W takim wypadku stwierdzam brak jakiejkolwiek reakcji ( cały czas świecą się dwie diody ). Dodałem do płytki stykowej po jednej diodzie białej, aby sprawdzić reakcję przy oświetlonej trasie. Przy każdej parze fototranzystorów tak jak to było na robocie, choć tam było w sumie 5 diod oświetlających podłoże. Niestety to też nie pomogło. Podmieniłem diody białe na diody IR, też nie pomogło. Nie widziałem diody IR, aby się świeciły, ale zmierzony przepływ prądu 16-17 mA utwierdził mnie, że diody działają ( chyba że się mylę ? ). Po tej zamianie czerwone diody świeciły równocześnie, co oznacza dla mnie brak działania fototranzystorów.
I teraz moje pytanie.
Czy jest możliwa zamiana fotorezystorów na fototranzystory bez większych zmian w układzie pierwotnym ? Nie oszukuję się, że po zmontowaniu na podwoziu robota będzie to działać, więc potrzebowałbym pomocy.
Może zmienić rezystory no większe ? Zauważyłem, że im większy rezystor w układzie z fotorezystorem tym większa czułość na światło, choć nie wiem dlaczego. Być może potrzebują obudowy, osłony przed światłem zewnętrznym ? Tutaj nie mam pewności bo gdyby światła było za dużo to miałbym przewodzenie tranzystorów bez przerwy.
Pierwsza wersja robota zrobiona na podstawie książki:
"Budowa robotów dla początkujących" jeżeli ktoś czytał to może rozjaśni konstrukcję całości
Z góry dziękuję za pomoc.
Mam pytanie odnośnie fototranzystorów i ich zastosowanie do robota typu follow line.
Mianowicie, zbudowałem sobie robota opartego na fotorezystorach 5-10kOhm, komparatorze LM393 i tranzystorach PNP ( pierwsza konstrukcja
Zrobiłem to na płytce uniwersalnej, a teraz chciałbym:
1. Zrobić to na płytce PCB
2. Wykorzystując stabilizator napięcia. Obecnie zasilanie na całość jest z baterii 9V.
3. Podmienić fotorezystory na fototranzystory bo czytałem, że działają szybciej. Fototranzystory które chce użyć to L-53P3C.
I właśnie z tym ostatnim mam problem. Zbudowałem układ na płytce stykowej, aby sprawdzić czy moja nowa koncepcja będzie działać. Zrobiłem na płytce układ z komparatorem i dwoma diodami zamiast podłączać tranzystory PNP, diody i silniki jak to będzie ostatecznie.
Pierwszym "problemem" jest stan nieustalony, mógłbym to tak określić. W momencie braku oświetlenia fototranzystorów obie diody się świeciły. Komparator zapewne nie była w stanie porównać napięć bo są tak blisko 0 ( tranzystory nie przewodzą ). W moim robocie efektem była by jazda robota na wprost za pomocą dwóch silników naraz. W konstrukcji z fotorezystorami taki stan był mało realny do uzyskania. Tutaj to może być norma. Zastanawiam się jak to rozwiązać, czy jest sens się tym ogólnie martwić, czy przyjąć, że normalnie taki stan nie wystąpi ?
Drugi zdecydowanie większy problem to brak odpowiedniej czułości fototranzystorów, chyba inaczej tego nie mogę określić. Świecąc latarką, wszystko fajnie było widać, że działa, jedna dioda gaśnie druga świeci w zależności na którą parę fototranzystorów się świeci. Problem gdy zamiast latarki obróciłem płytkę i przesuwałem nad białą kartką, gdzie była narysowana czarna linia. W takim wypadku stwierdzam brak jakiejkolwiek reakcji ( cały czas świecą się dwie diody ). Dodałem do płytki stykowej po jednej diodzie białej, aby sprawdzić reakcję przy oświetlonej trasie. Przy każdej parze fototranzystorów tak jak to było na robocie, choć tam było w sumie 5 diod oświetlających podłoże. Niestety to też nie pomogło. Podmieniłem diody białe na diody IR, też nie pomogło. Nie widziałem diody IR, aby się świeciły, ale zmierzony przepływ prądu 16-17 mA utwierdził mnie, że diody działają ( chyba że się mylę ? ). Po tej zamianie czerwone diody świeciły równocześnie, co oznacza dla mnie brak działania fototranzystorów.
I teraz moje pytanie.
Czy jest możliwa zamiana fotorezystorów na fototranzystory bez większych zmian w układzie pierwotnym ? Nie oszukuję się, że po zmontowaniu na podwoziu robota będzie to działać, więc potrzebowałbym pomocy.
Może zmienić rezystory no większe ? Zauważyłem, że im większy rezystor w układzie z fotorezystorem tym większa czułość na światło, choć nie wiem dlaczego. Być może potrzebują obudowy, osłony przed światłem zewnętrznym ? Tutaj nie mam pewności bo gdyby światła było za dużo to miałbym przewodzenie tranzystorów bez przerwy.
Pierwsza wersja robota zrobiona na podstawie książki:
"Budowa robotów dla początkujących" jeżeli ktoś czytał to może rozjaśni konstrukcję całości
Z góry dziękuję za pomoc.