Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ochrona górnych dróg oddechowych, czyli pochłaniacz oparów lutowniczych

14 Lip 2016 15:23 3213 36
  • Poziom 14  
    Nie lutuję codziennie, raczej sporadycznie, ale jak już siądę nad projektem to mogę tak lutować przez kilka tygodni po kilka godzin dziennie. Potem może być dłuższa przerwa i znowu. Jak wiadomo opary lutownicze, topniki i inne dziadostwo nie jest najzdrowsze dla naszego organizmu. Nie mam możliwości zrobienia sobie jakiegoś "wywiewu" oparów na zewnątrz. Wiem, że są pochłaniacze oparów lutowniczych. Czy warto w takie cudo zainwestować czy rzeczywiście pochłonie to większość, albo i 100% szkodliwych oparów?

    Chodzi mi o coś tego typu...

    http://multisort.pl/product/Stanowiskowy-pochlaniacz-oparow-lutowniczych,6834.html

    Czy zainstalowanie tego przy biurku podczas lutowania coś da? A może warto zainstalować dwa pochłaniacze (po obu stronach biurka)?
  • PCBway
  • Poziom 30  
    Niezły sposób na zarabianie pieniędzy :D Jak koniecznie musisz mieć pochłaniacz możesz zrobić go z wentylatora komputerowego i wkładu węglowego od pochłaniacza zapachów oraz kawałka rury spiro.Wentylatorki montujesz po obu stronach biurka przez rurę wchodzą do 1 filtra.Węgiel pochłania opary.Koszt myślę zamknie się w 100pln a nie 11razy drożej.Jak wydajność wentylatorków uznasz za zbyt niską możesz zastosować wentylatory łazienkowe.Te wkłady do filtra wyglądają jak gąbka akwarystyczna myślę że filtr węglowy będzie skuteczniejszy.
  • Poziom 14  
    Te wymienne filtry to też są filtry węglowe, generalnie we wszystkich pochłaniaczach, jakie przeglądałem takie były. I te "do kupienia" i te DIY. Nadal nie wiem czy rzeczywiście jest to skuteczne...

    Wiem, że to może wydawać się głupie, ale:

    1. Czy po skończonej pracy należy jakoś zawiązać workiem taki pochłaniacz, żeby syf nie uleciał z powrotem w powietrze?
    2. Na ile może starczyć jeden filtr, w jaki sposób "naocznie" ocenić czy filtr już jest do wymiany?
    3. Czy posiadając pochłaniacz warto dodatkowo stosować jednorazowe maseczki ochronne czy pochłaniacz wciągnie wszystko?
  • Poziom 19  
    Pracowałem w szkole z takim pochłaniaczem jak podałeś w linku i szczerze mówiąc to był dosyć hałasujący i jakoś super też nie zasysały tych oparów. Może te nowe jakoś lepiej działają.
  • Poziom 14  
    Może filtr był do wymiany? Czekam na opinie, bo nie wierzę, że ludzie takich rzeczy "przemysłowo" nie używają, w pracy.
  • Poziom 37  
    Wentylatorek " do komputera " :D wentylator kanałowy na 230V do tego filtr węglowy do okapu kuchennego rura elastyczna ( plastykowa ) i tyle.
    Nie wydaje mi się by to ulatniało się po wyłączeniu. Syfy się " doklejają " i zostają.
    Miałem sobie robić ale jakoś umarł plan nie tylko ten. Koszt na bogato to niecałe 120zł. Sannie będzie lepsze niż u Sashy Grey :D pewnie można by pokusić się o regulacje ciągu. By oszczędzić filtr węglowy można by stworzyć filtr prewencyjny. Potem wywalić i nowy. Może jakaś bibułka.
    Nie warto kupować chyba że na bogatego trafiło.
  • PCBway
  • Poziom 19  
    Możliwe że filtry były do wymiany, już nie pamiętam dokładnie w jakim stanie były.
    Ale jak byś zrobił coś takiego to napisz jak wyszło, kilka razy też myślałem o takim wyciągu, ale samoróbka bo tamte ze szkoły to średnio wspominam.
  • Poziom 7  
    Zrób odciąg i tyle. Od dawna mam.
  • Poziom 14  
    Myślicie pewnie o odciągu, który wyprowadza opary na zewnątrz budynku. Problem w tym, że ciężko byłoby mi coś takiego umieścić w mieszkaniu, co najwyżej mógłbym rurę wystawiać za okno. Tylko, że zimą takie rozwiązanie odpada. Dlatego pytam czy sam pochłaniacz (bez wyprowadzania oparów dalej) coś daje.
  • Poziom 32  
    Ja też szukam ciągle taniego rozwiązania do pochłaniania oparów i też nie posiadam wentylacji w serwisie. Dzisiaj kupiłem mały 10 litrowy odkurzacz kominkowy do odsysania popiołu. Coś takiego http://www.leroymerlin.pl/kominki/akcesoria-i...zacz-kominkowy-z-silnikiem,p178945,l2168.html tylko tańsze bo za 99zł w promocji. Do środka tego baniaka nasypie węgiel aktywny lub wkłady węglowe i problem chemii prawie z głowy. Pozostaje tylko problem z hałasem, silnik ma 800W i wyje jak wściekły. Chce to jakoś wygłuszyć wkładając go do kartony i izolując pianką, tylko wątpie czy to pomoże :( Ogólnie baza na pochłaniach z odkurzacza jest bardzo dobra moim zdaniem jeśli nie przeszkadza komuś hałas.
  • Poziom 8  
    Witam
    Po 5 latach wdychania oparów lutowniczych poprostu nie wytrzymałem i pomyślałem ze czas najwyższy coś z tym zrobić.
    Zbudowałem niewielka komore lutownicza w której umieszczam lutowany przedmiot oraz kolbe lutownicza i hot-air.
    Dzięki takiemu rozwiazaniu żadne opary nie przedostaja się poza komore. .
    W komorze zamontowany jest najtańszy wentylator kanałowy z castoramy który wyciaga opary przez rure na zewnatrz mieszkania.
    Mieszkam w bloku więc rure te wyprowadzam przez okno - nie jest to dobre rozwiazanie i dlatego od jakiegos czasu zastanawiam sie nad zastosowaniem jakiegoś konkretnego filtru powietrza na wyjściu.
    Wiele osób stosuje zwykłe filtry węglowe tzw. active carbon filter niestety filtry te nie zatrzymuja wszystkich szkodliwych oparów lutowniczych lacznie z oparami od fluxów kwasy organiczne i nieorgraniczne do takiego celu stosuje sie oprócz filtra wstępnego węglowego dodatkowo filtr hepa.
    Profesjonalne pochłaniacze oparów posiadaja wyzej wymienione filtry ale sa bardzo drogie tutaj przykładowo jeden z nich hakko.com/english/products/hakko_fa430_parts.html
    Filtrów hepa na rynku jest masa te najtańsze to filtry głównie stosowane w odkurzaczach teraz trzeba by się zastanowić ktory z takich tanich filtrów możnaby zastosowac do takiego samego celu jeżeli ktoś ma jakieś pojęcie na temat tych filtrów niech się wypowie w tym temacie.
    Całość moznaby wykonac z cienkiej płyty wewnatrz zamontowac dwa filtry jeden hepa drugi węglowy i przed nimi opcjonalnie rura do komory lub bezpośrednio obok nich wiekszy wentylator.
    Tu przykład podobnych rozwiazań z filtrami hepa i innymi...
    youtube.com/watch?v=npzbm7k_eRY
    mcmaster.com/#3881t112/=xs70sy
    blog.othermachine.co/factory-friday-solder-fume-extraction
    youtube.com/watch?v=uDEHHuBgTxo
    youtube.com/watch?v=iQ_OEP6737E
    youtube.com/watch?v=npzbm7k_eRY
    google.pl/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fsentryair.com%2Fblog%2Fwp-content%2Fuploads%2F2012%2F10%2F100-Winged-Sentry-Air-Flow2.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fsentryair.com%2Fblog%2Fproduct-spotlight%2Fproduct-spotlight-stainless-steel-winged-solder-fume-extractor%2F&docid=IQMSiuFSY56wRM&tbnid=5VMn9m7gVq_76M%3A&vet=1&w=1403&h=1384&bih=662&biw=1366&q=solder%20fume%20extractor&ved=0ahUKEwj1r6SPldXRAhXLlCwKHdveCdwQMwg8KBUwFQ&iact=mrc&uact=8#h=1384&vet=1&w=1403
    Przykładowy tani filtr hepa do odkurzacza który może możnaby zastosować do tego celu:
    google.pl/search?q=filtr+hepa+siemens&espv=2&biw=1366&bih=662&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwijiJ3I8tbRAhWCCCwKHZv2AQwQ_AUIBigB
    Jak tylko uzyskam dostęp do aparatu zamieszcze tutaj zdjęcia mojej komory lutowniczej :)

    EDIT:

    Ten cały filtr hakko i weller to nic innego jak większy filtr hepa z dodatkowym aktywnym filtrem węglowym na wyjsciu i pre-filtrem na wejsciu który jest bardzo drogi.
    Teoretycznie wystarczyłoby zbudowac kasete z cienkiego drewna i wstawić tam wycięte na wymiar:
    1. aktywny filtr węglowy 2 - 3 warstwy
    2. dwa - trzy filtry hepa do odkurzaczy
    3. prefiltr
    4. Mocny większy wentylator na 220V zamiast kanałowego na wejściu.
    Koszt - za same filtry nie wyjdzie wiecej niż z 70zł a cały zestaw powinien zapewnić parametry zbliżone do profesjonalnych pochłaniaczy ktorych cena przekracza wszelkie granice.
    Do tego dojdzie jeszcze cena wentylatora opcjonalnie albo kanałowy lub takie coś ebay.com/itm/12cm-220V-240V-Power-Solder-Smoke-Fume-Absorber-Extractor-Fan-For-Soldering-Iron-/322312394940
  • Poziom 14  
    U mnie jest taki problem, że po prostu nie mam miejsca. Może za rok-dwa się przeprowadzę i sytuacja się zmieni. Chodzi o to, że w jednym pokoju śpię i mam "warsztat". Przez to boję się lutować, bo boję się skutków spania w takim miejscu. Dlatego chciałbym jakość unieszkodzliwić ołów i inne cuda. Nie wiem czy wietrzenie wystarcza. Może da się jakoś po prostu sprawdzić czy powietrze w pokoju jest czyste?
  • Poziom 15  
    W sumie ma być to wyciąg oparów lutowniczych, ja myślę sobie wyciąć kwadrat w stole do lutowania, założyć krateczkę z otworkami, wyciąg kanałowy jakiś cichy i filtr okapowy dobranej średnicy i może wyciągać również dołem opary, lub z dołu i od boku na ten sam wyciąg tylko ustawić sobie rurę elastyczną. W takim bądź razie mam wizję na takie stanowisko ale rozrysowywać się nie chcę :)
  • Poziom 8  
    Gregovic napisał:
    W sumie ma być to wyciąg oparów lutowniczych, ja myślę sobie wyciąć kwadrat w stole do lutowania, założyć krateczkę z otworkami, wyciąg kanałowy jakiś cichy i filtr okapowy dobranej średnicy i może wyciągać również dołem opary, lub z dołu i od boku na ten sam wyciąg tylko ustawić sobie rurę elastyczną. W takim bądź razie mam wizję na takie stanowisko ale rozrysowywać się nie chcę :)
    sam filtr węglowy aktywny nie wystarczy jak dolożysz do tego hepa H13 i pre-filtr ze zwykłej szmaty to powinno zadziałać jak weller zero smog czyli tak jak rzeczywiscie trzeba :) jedyna różnica jaka będzie to w trwałości takiego filtra - te do odkurzaczy sa dosyć małe i wąskie w porownaniu do tych przemysłowych ale jak za taką cene to moim zdaniem warto wypróbować.
    W następnym tygodniu będe takie rozwiązanie testował jedyne nad czym się w tej chwili głowie to z czego wykonac obudowe na taki filtr oraz jaki typ wentylatora zastosować.
  • Poziom 37  
    A jak by główny węglowy osłonić filtrem z klimy samochodowej? Ma grubość ok 1mm i między włókninami jest warstewka chyba węgla.

    Zaś co do obudowy to sobie pomyślałem by czerpnię oparów wykonać z tektury i obkleić włóknem z żywicą. Tektura była by jako szkielet.
  • Poziom 8  
    zdzisiek1979 napisał:
    A jak by główny węglowy osłonić filtrem z klimy samochodowej? Ma grubość ok 1mm i między włókninami jest warstewka chyba węgla.

    Zaś co do obudowy to sobie pomyślałem by czerpnię oparów wykonać z tektury i obkleić włóknem z żywicą. Tektura była by jako szkielet.
    Ja kiedyś używałem sam węglowy i niewiele to dawało natomiast co do weller zero smog to testowałem w jednej firmie i działa zupełnie inaczej tak jakbyś rure wywalił za okno :)
    W specyfikacji wellera podają skład filtr hepa h13 z dodatkową warstwą węglową + pre-filtr więc to powinno zadzialac jak trzeba.
  • Poziom 14  
    ety napisał:
    U mnie jest taki problem, że po prostu nie mam miejsca. Może za rok-dwa się przeprowadzę i sytuacja się zmieni. Chodzi o to, że w jednym pokoju śpię i mam "warsztat". Przez to boję się lutować, bo boję się skutków spania w takim miejscu. Dlatego chciałbym jakość unieszkodzliwić ołów i inne cuda. Nie wiem czy wietrzenie wystarcza. Może da się jakoś po prostu sprawdzić czy powietrze w pokoju jest czyste?


    Odniesie się ktoś do tego?
  • Poziom 23  
    ja bym kupił na to miejsce transformatorówkę i dozował jej temperaturę żeby kalafonia nie robiła oparów lutowniczych podczas lutowania zamiast kupować wyciągi.
  • Poziom 8  
    Łukasz.K napisał:
    ja bym kupił na to miejsce transformatorówkę i dozował jej temperaturę żeby kalafonia nie robiła oparów lutowniczych podczas lutowania zamiast kupować wyciągi.
    To dobre rozwiązanie jeżeli ktoś używa samą kolbę bez hot-aira.
  • Poziom 15  
    no wiadomo że sam filtr okapowy nie wystarczy, może między jeszcze filtr właśnie samochodowy bądź też dolotu powietrza i filtr kabinowy, do woli kombinować ale też nie można przesadzić z ilością napchanego materiału bo nie będzie takiego ssania :)
  • Poziom 14  
    ety napisał:
    ety napisał:
    U mnie jest taki problem, że po prostu nie mam miejsca. Może za rok-dwa się przeprowadzę i sytuacja się zmieni. Chodzi o to, że w jednym pokoju śpię i mam "warsztat". Przez to boję się lutować, bo boję się skutków spania w takim miejscu. Dlatego chciałbym jakość unieszkodliwić ołów i inne cuda. Nie wiem czy wietrzenie wystarcza. Może da się jakoś po prostu sprawdzić czy powietrze w pokoju jest czyste?


    Odniesie się ktoś do tego?


    Rozumiem, że nie uzyskam odpowiedzi w swoim temacie?
  • Pomocny post
    Poziom 8  
    ety napisał:
    ety napisał:
    ety napisał:
    U mnie jest taki problem, że po prostu nie mam miejsca. Może za rok-dwa się przeprowadzę i sytuacja się zmieni. Chodzi o to, że w jednym pokoju śpię i mam "warsztat". Przez to boję się lutować, bo boję się skutków spania w takim miejscu. Dlatego chciałbym jakość unieszkodliwić ołów i inne cuda. Nie wiem czy wietrzenie wystarcza. Może da się jakoś po prostu sprawdzić czy powietrze w pokoju jest czyste?


    Odniesie się ktoś do tego?


    Rozumiem, że nie uzyskam odpowiedzi w swoim temacie?

    Wietrzenie powinno wystarczyć do samego przebywania w pokoju.
  • Poziom 14  
    Dzięki raven5, czyli to nie jest tak, że ten ołów gdzieś tam będzie osiadał i mnie "zżerał"? :D Wiem, że pytanie może wydawać się głupie, ale prędzej znam się na branży IT, niżeli na tematach bardziej chemiczno-medycznych :)
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Ołów nie zżera tylko uderza na mózg. Poczytaj o ołowicy. Matka pracowała w Polam Pabianice a jako chałupnik w domu lutowała przewody do lampek choinkowych na starość straciła rozum. Koszmar. Topnik czy odtłuszczacz to był kwas solny.
    Dobra metoda to picie mleka.
    Tylko co innego wylutować 30cm tinolu a 5m na dzień. Wszystko zależy od ilości.

    A odkład się jeszcze bodaj w kościach.
  • Pomocny post
    Poziom 8  
    ety napisał:
    Czyli co zmienić hobby, bo jest niebezpieczne? Nie lutuję codziennie.
    Dla hobbysty nie jest to niebezpieczne.
    Ja lutowałem po 1 - 2 godziny dziennie przez 5 lat z dluższymi przerwami i wdychałem te opary ale okno miałem zawsze otwarte.
    Teraz jak tak sobie polutuje z godzinę bez wyciagu i nie wyjde na swieże powietrze to dostaje krótkotrwałe zaniki pamięci od ołowiu lub od samego dymu tego niewiem :( dlatego też skonsturowałem komorę o której pisałem ale znalazłem już lepsze rozwiazanie tym razem to będzie porzadna filtracja.
    Filtr węglowy ale taki konkretny jak używaja do odciagania oparów przy hodowli konopii indyjskich :) oraz filtr hepa h13 do odkurzaczy.
    Z tego co wyczytałem w internecie to już sam taki profesjonalny filtr węglowy powinien dać naprawdę dużo ale podobno węgiel nie pochłania mikroczastek.
    Z hepa może pojawić się problem z większym oporem więc trzeba będzie zastosować dużo mocniejszy wentylator kanałowy.
    Wentylator kanałowy z castoramy który zastosowałem w moim wyciagu pobiera 20 wat przy wydajności 185m3/h a weller zero smog przy wydajności 150m3/h pobiera aż 120 wat jest to spowodowane przez opór dużego przemysłowego filtra a więc różnica jest ogromna - hepa od odkurzacza jest mały więc opór ten powinien być dużo mniejszy ale może się myle.
    Liczę tak że w tym filtrze który teraz będę konstruował zmieszczę sie w przedziale 50 - 60 wat dla mnie taki pobór pradu nie będzie stanowił żadnego problemu bo chodzi o zdrowie i wygodę ale być może nie trzeba będzie hepa h13 dodawać.
    Szukam też jakiejś lupy na głowę lub mikroskopu żebym nie musiał nachylać głowy nad lutowanym przedmiotem najlepiej tak żebym mógł lutować w odległości około 0,5 - 1 metra czy ktoś może doradzić co mogłbym zastosować ? .
  • Poziom 14  
    Dzięki chłopaki teraz mi się trochę rozjaśniło. Czyli jeśli będę lutował sporadycznie, stosował jakieś odciągi, wietrzył pokój i mył ręce to generalnie nie muszę się bać. Pewnie i tak w ujęciu średniorocznym dużo więcej przyjmę ołowiu z otoczenia, niż lutowania. Pewnie bardziej powinienem się martwić smogiem.
  • Poziom 10  
    Mój ojciec prowadził 40lat serwis telewizorów. Na starość dopykał się alergii i astmy ale i tak do dnia dzisiejszego lutuje tylko na cynie z ołowiem.Philips już raz popłynął na wynalazku bezołowiowym ...
  • Poziom 8  
    piterk napisał:
    Mój ojciec prowadził 40lat serwis telewizorów. Na starość dopykał się alergii i astmy ale i tak do dnia dzisiejszego lutuje tylko na cynie z ołowiem.Philips już raz popłynął na wynalazku bezołowiowym ...
    Ja już od jakiegoś czasu lutuje cyna lead-free i daje rade bez problemu polutować minifala czy układy ale najgorszy problem jest z lutowaniem kabli na płytach pcb.
    Jest tak że bardzo łatwo można uszkodzić punkt lutowniczy z przylutowanym do niego kablem wystarczy zagiać mocniej i sie odrywa z pcb w przypadku cyny z ołowiem niema tego problemu bo jest mięka i wyginajac kabel to sie poprostu sam kabel wygina :(
  • Poziom 15  
    raven5 napisał:
    Szukam też jakiejś lupy na głowę lub mikroskopu żebym nie musiał nachylać głowy nad lutowanym przedmiotem najlepiej tak żebym mógł lutować w odległości około 0,5 - 1 metra czy ktoś może doradzić co mogłbym zastosować ? .


    Same mikroskopy "przemysłowe" trochę kosztują, myślałem nad kamerką inspekcyjną ale na tyle z szybkim przetwornikiem żeby obraz się nie zacinał albo był spowolniony, trzeba by było szukać jakiejś na chineexporcie i po yt zobaczyć jak to śmiga bo widziałem różne testy takich kamerek, brzmi obiecująco i taniej niż mikroskop stereoskopowy który przekracza skromny budżet, jeszcze patrząc w necie wynalazłem Biolux ICD 20x za 200PLN-ów ale nie wiem jak by to funkcjonowało, może by dało się przerobić tak aby pozbyć się tej podstawy i zmontować na rurkach tak aby można było podnosić do góry oraz przysuwać/odsuwać od siebie tak żeby było wygodnie w czasie prac serwisowo-monterskich :)