Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

bmw e46 320 ci/1999 - Wymiana alternatora-podłączenie przewodu b+ powoduje świst

Dzagur 17 Lip 2016 13:26 1134 11
  • #1 17 Lip 2016 13:26
    Dzagur
    Poziom 2  

    Witam,

    Jako, że jest to mój pierwszy post, a wiedza ma na tematy mechaniczne jest prawie zerowa to będzie to ciężki dla mnie temat.

    Informacje podstawowe:
    Posiadam bmw e46 320 ci coupe 1999 r. Dwa dni temu pękł mi pasek klinowy napędzający pompę wspomagania i alternator. Powodem było padnięte łożysko na alternatorze które dosłownie się zatrzymało przez co pasek się zatarł i pękł. Dojechałem 200 m na parking i zatrzymałem auto. Otworzyłem maskę i z okolic alternatora poszedł mały dymek. Auto na ściągnęliśmy do garażu i zaczęła się zabawa.
    Kupione nowe części:
    Pasek klinowy kompresora klimy + rolka napinacza z nowym łożyskiem
    Pasek klinowy alternatora i pompy wspomagania + nowy napinacz wraz z rolką nową + nowy alternator 90A 14V (zamiennik za 800 zł - oryginalne około 1500 zł - może to istotne?).
    Wymieniliśmy części na nowe podpięliśmy wszystko - po uruchomieniu silnika słychać świst/pisk w alternatorze na niskich obrotach - wraz w wzrostem obrotów dźwięk ustaje.
    Zaczęliśmy sprawdzać co się dzieje - na uruchomionym silniku przy obiążeniu (światła, radio ogrzewanie szyb etc. ) napięcie na akumulatorze 14,2 V na wyłaczonym silniku 12,6V.
    Wygląda na to, że alternator ładuje prawidłowo.

    Odłączyliśmy więc pasek i sprawdziliśmy ręcznie czy łopatki albo łożyska w nowym alternatorze nie są jakieś trefne - wszystko wyglądało ok. Podłączyliśmy pasek raz jeszcze - ale odłączyliśmy wtyczkę od alternatora ( wzbudzenie? 3 pinowa), a także b+ czerwony prądowy z tyłu alternatora.
    Po uruchomieniu silnika - alternator pracował cichutko. Gdy jednak przyłożyliśmy kabel prądowy b+ do tej śruby wystającej od razu pojawił się świst. Po zabraniu przewodu świst ustaje.

    Nie mamy pojęcia z czego to może wynikać. Szczerze powiem, dużo czytałem o działaniu alternatora, ale nie spotkałem się z tego typu problem...
    Opisywane sytuacje zawsze są na starych alternatorach (wyrobione łożyska, rolka, szczotki), a tutaj potencjalnie wszystko powinno być ok...

    Co może się dziać z alternatorem podczas połączenia z kablem b+ i wprowadzeniu w obieg prądu po instalacji, że zaczyna świszczeć?

    Nie wiem nawet jakie parametry lub co powinienem sprawdzić jeszcze by pomóc sobie lub wam rozwikłać problem..

    Z góry dziękuje za jakieś nakierowanie mnie co się może dziać.

    0 11
  • Pomocny post
    #2 17 Lip 2016 13:48
    A.Gieronimo
    Poziom 35  

    Taka jego uroda, normalny dźwięk mocno obciążonego alternatora to właśnie świst (jęczenie). Jeden egzemplarz będzie mniej świszczał inny bardziej, (nie mylić z szumem łożysk bo to inny dźwięk). Masz dość mocno wyładowany akumulator więc alternator daje duży prąd i świszczy.

    Zauważyłeś coś co jest normalne, tylko nigdy na to uwagi nie zwracałeś.

    Naładuj akumulator to świst w 70% ucichnie.

    0
  • Pomocny post
    #3 17 Lip 2016 13:50
    Wojtek(KeFir)
    Poziom 41  

    Pomiary które zrobiłeś świadczą o tym, że alternator działa prawidłowo. Świst jest efektem obciążenia go odbiornikami. Gdy kręci się na luźno bez obciążenia to nie wyje. Może to być łożysko przy rolce od paska. Pierwsza sprawa to musisz dokładnie wysłuchać który element wyje. Druga to jak nic się nie nagrzewa ponad normę, to bym tak zostawił i obserwował 200-300 kilometrów.

    0
  • #4 17 Lip 2016 13:52
    Dzagur
    Poziom 2  

    Rozumiem więc, że oryginalny aku BOSCH po prostu był lepiej wykonany i dlatego nie wydawał takiego dźwięku?

    A.Gieronimo Mówisz, że akumulator wyładowany - jakie powinien mieć prawidłowe wartości?
    Czy wymiana akumulatora na nowy może zmniejszyć obciążenie alternatora, a co za tym idzie ten świst?

    Wojtek(KeFir), Dziękuję CI za opinie - rolki są nowe, a świst odchodzi jakby od tylnej części alternatora - tam gdzie szczotki i kabel b+.
    Parę km przejechałem się wczoraj i alternator był dość ciepły (ręki na obudowie długo bym nie utrzymał), nie wiem tylko czy to już ponad normę czy nie..Niestety nigdy nie wpadłem na pomysł sprawdzania jak bardzo alternator się nagrzewa...

    Zrobię jak mówicie. Naładuje akumulator ( fakt jeżdżę po 7 km do pracy więc jest chyba wiecznie niedoładowany) i pojeżdżę z 200-300 km może się to uspokoi.

    Co zrobić jeśli naładowanie akumulatora nie pomoże, a po 300 km świst nie ucichnie?


    Dziękuję Ci za opinie :)

    0
  • #5 17 Lip 2016 14:31
    A.Gieronimo
    Poziom 35  

    Naładowany w 100% akumulator po 24h postoju powinien mieć napięcie 12,6V.
    Wszystkie alternatory świszczą tak jak wszystkie transformatory buczą, różnice w głośności wynikają z konstrukcji, typu lakieru na uzwojeniach, jakości całości i prądu jaki aktualnie jest pobierany.

    Świst to świst, może nigdy nie ucichnąć całkowicie, co innego jak to będzie 'piasek' w łożysku - to by było zmartwienie godne reklamacji.

    0
  • #6 17 Lip 2016 15:04
    miro.nasz
    Poziom 21  

    Witam.
    Świst prawdopodobnie pochodzi z nie dotartych szczotek jeśli tak to po dotarciu zginie.Napisałeś,że alternator daje napięcie 14,2v ,wszystko wskazuje na prawidłową pracę.Sprawdź pasek czy dokładnie leży w kołach oraz napięcie paska alternatora,ma się uginać około 2 cm.

    Pozdrawiam Miro.Nasz

    0
  • #7 17 Lip 2016 18:55
    Dzagur
    Poziom 2  

    A.Gieronimo chyba miałeś trochę lub więcej racji.
    Wyciągnąłem akumulator i "lampka" była czarna co oznaczało niedoładowany akumulator.
    Podłączyłem go na 4h bo na tyle mi czasu starczyło i faktycznie świszczenie jakby ucichło. Zacząłem słyszeć inne dżwięki z silnika , cykanie etc. więc raczej to będzie tędy droga.

    miro.nasz
    Dzięki za opinię. Pasek leży idealnie w rowkach,a także ugina się na około 2 cm i do 90 stopni.

    Mam wrażenie, że po doładowaniu akumulatora i dotarciu szczotek praca alternatora ucichnie. Trochę się uspokoiłem. Lekki szum z komory silnika to nic nowego i dziwnego, ale ten dźwięk był prawie nie do zniesienia.

    Mam jednak pytanie jeszcze co do współpracy między alternatorem a akumulatorem. Bo dziwni mnie czemu poprzedni alternator tak nie świszczał próbując doładować akumulator? Jest to możliwe, że był na tyle już zużyty/popsuty, że nie miał potencjału by doładować akumulator /przejąć pełne obciążenie? Wygląda to tak jakby stary był za słaby by doładować i wyrównać napięcie między akumulatorem, a ten nowy za wszelką cenę stara się to zrobić i dlatego tak świszczy i potencjalnie w momencie kiedy to napięcie się wyrówna ( doładuje akumulator) to powinien ucichnąć.
    Czy dobrze to rozumiem?

    0
  • #8 17 Lip 2016 19:10
    Wojtek(KeFir)
    Poziom 41  

    Tak dobrze rozumiesz. 14,2V to idealne napięcie jakie powinno być w instalacji podczas pracy silnika.

    0
  • #9 17 Lip 2016 19:12
    A.Gieronimo
    Poziom 35  

    Świszczenie zawsze będzie, zwłaszcza po dłuższym postoju ale ono znika po 15 minutach. Każdy alternator ma swój własny niepowtarzalny świst, więc szukanie czemu ten tak a tamten inaczej nie ma sensu, stary mógł rzeczywiście słabiej ładować to i mniej gwizdał.

    0
  • #10 17 Lip 2016 22:40
    vag_padło
    Poziom 14  

    masz regenerowany alternator z uszkodzonym wirnikiem i to on powoduje taki dzwiek

    0
  • #11 19 Lip 2016 12:31
    miro.nasz
    Poziom 21  

    Witam!
    Zapomniałem ci podpowiedzieć żebyś sprawdził napięcie na akumulatorze. Czy na akumulatorze ma też 14,2v. Gdyby była różnica między wyjściem napięcia z alternatora a akumulatorem to dodaj dodatkowy przewód. ALTERNATOR -AKUMULATOR. Często bywa że na tym krótkim kawałku przewodu jest nawet spadek 1,5v do 2v.
    Podłącz przyrząd do akumulatora na stałe,zapal uruchom silnik i dotknij przewód poprzednio podłączony do wyjścia alternatora do plusa akumulatora i zobacz czy będzie różnica. 14,2v ma być na akumulatorze cały czas.
    Proponował bym kupić dodatkowy wskaźnik cyfrowy za 20-30zł.Produkuje Malbork są dwa rodzaje,jeden to wkłada się do zapalniczki, drugi to jest wielkości wyłącznika i można go umieścić na tablicy.

    Pozdrawiam Miro.Nasz

    0
  • #12 19 Lip 2016 16:07
    rafbid
    Poziom 31  

    miro.nasz napisał:
    Proponował bym kupić dodatkowy wskaźnik cyfrowy za 20-30zł.Produkuje Malbork są dwa rodzaje,jeden to wkłada się do zapalniczki, drugi to jest wielkości wyłącznika i można go umieścić na tablicy.
    Na zapalniczce napięcie jest zwykle niższe o 0,1-0,2 V niż na akumulatorze.

    0