Posiadam UNO FIRE 1.0 ( benzyna ). Jak to fiatowski silnik zaczął się psuć, a dokładnie pożera więcej paliwa niż moje BMW 2.8.
Postanowiłam więc, że nie będę tego naprawiać, po prostu wymienię na nowy.
I tu zaczyna się moje pierwsze pytanie jaki silnik wstawić aby pasował no i przy okazji żebym mogła mieć gaz.
Silniki tylnonapędowe nie wchodzą w grę.
Na pewno myślę o większej pojemności niż 1.0. trzeba wziąć też pod uwagę, że uno nie ma za dużo miejsca, myślałam o silniku z golfa.
Spokojnie wystarczy na takiego malca tyle że silniki z takich roczników to może być to samo co masz. Te silniki mają często pow. 20lat. I tak remont i tak no ale moim zdaniem kupić coś za 200-300zł (1.4GT lub 1.6 z Sieny/Palio) i wtedy remontować. Tym 1.0 nie da się jeździć. Nawet po remoncie
Wydaje mi się, że silniki fiatowskie odpadają bo są mega wadliwe ciągle się coś dzieje.
Mój brat kupił palio weekend ( podkreślam ze bardzo dbał o auto ) no i panewki zrobiły obrót.
Więc myślę nad silnikiem z golfa albo z audi. Coś co nie będzie miało za dużo awarii tak jak bmw 2.0 ale tego to za chiny nie wcisnę to tego maleństwa Widziałam, że uno ma 1.3 T ale nie mogę znaleźć tego silnika. Szukam silnika do 1500 zł mniej więcej, żeby zmieścić się w budżecie. Wiem, że będzie mnie to kosztować sporo czasu i pieniędzy, ale zabawa będzie przednia.
Cały zabieg planuję na zimę
Na pewno preferuję coś z turbo Pomysł z tym silnikiem 1.4 GT Turbo 133KM nie jest głupi tylko gdzie ja taki znajdę ?
Co za bzdura, Hanula. U mnie w rodzinie tylko Fiaty i wszystkie na dodatek stare. Sieny, Punta, Palio, Uno. Sam mam truposza którym wożę materiały (Palio kombi). Nie wiem ile ma przejechane. Licznik stanął w 2009r. Gdy jeszcze działał było na nim coś około 170.tys.km ale na bank był przekręcony bo jedynka była jaśniejsza od reszty i cyfry krzywo stały więc na bank miał minimum 280000. Nie ma progów, nadkol, podłogi. To znaczy wizualnie ma bo z płótna wyrzeźbiłem. Silnik 1.4 8V bez gazu. Kupiłem go tylko i wyłącznie do remontu kumpla chaty w 2008r za 700zł już bez progów. Miał jeździć pół roku. Od chwili zakupu nie wymieniłem ani rozrządu ani oleju. Tylko dolewam. Kiedyś gdy uszkodziłem misę i wyleciał cały olej, to wlałem mu zlewki z innego auta które miało wymieniany olej na nowy i na tych zlewkach jeździ do dziś i wierz mi na słowo, ten złom robi zapakowany setki kilometrów tygodniowo. Nic mu nie jest. Fakt, 120km/h max i odlot w rów ze względu na wszędobylne luzy ale wahacze jeszcze się trzymają i podłużnic kawałki są. Kupa złomu wizualnie wygląda na ok lecz pod spodem jest piekło. Nie przekraczam tym wiecej jak 60km/h, w porywach 70, sprzęgło bierze w połowie, hamulce ledwo żyją ale jak depniesz to jeszcze się zatrzymuje. Od 2008r. prócz rozwalonej misy musiałem pospawać tłumik. Wymieniłem też akumulator który dostałem ze złomu. Fakt, zimą muszę do domu zabierać bo następnego dnia nie odpali ale to mój problem. W czasie ostatnich lat dolewałem jedynie płynu do chłodnicy, wymieniłem też kable zapłonowe na nowe i 4 świecie + łącznik tłumika na tył bo już mi się spawać nie chce (nie ma do czego). Od 2008r jeździ na zimowych oponach które dziś są prawie że łyse ale na szczęście Fiacina idzie przed zimą już na złom. Zero problemów z silnikiem! Zero. Nigdy nic się nie działo, nigdy nie nawalił, zawsze odpalał, pracuje równo, jeszcze jako taką moc ma ale boję się że jak depnę mocniej to przód odjedzie a tył zostanie. W rodzinie mamy jedną Mareę, dwa PuntoI (1.4 16V i 1.1 8V), jedno Punto II (chyba 1.4) i po jednym Stilo, Sienie i Palio. W każdym z nich z silnikami nie było nigdy problemów.
Czyli to bardzo mało zważywszy na fakt że chcesz silnika od innego auta.
Prócz silnika od innego auta będziesz potrzebował do niego także uzbrojenia a to podnosi koszt zabawy. Mówiąc uzbrojenie mam na myśli osprzęt silnika i elektrykę.
Na dodatek dojdzie Ci jeszcze przeróbka zawieszenia silnika i półosie i podobne.
Gra nie warta świeczki jeśli chodzi o zabawę z UNO bo na pewno nie skończy się na 1500zł. Baaa, to nawet o 100% za mało by myśleć poważnie na ten temat. Silnik od jakiegoś VW w dobrym stanie z gwarancją to 400-500zł. Przesyłka 100-150zł. Do niego skrzynia, rozrusznik, alternator i nie ma kolejnych 600zł. Nie zmieścisz się w takim przedziale. Najlepiej by było gdybyś kupił jakieś pordzewiałe Polo/Golf bez przeglądu/OC w kwocie do 1000zł i wtedy próbował coś składać. Kupując w pojedynkę i to jeszcze na aukcjach okaleczysz swój portfel a raczej go ukatrupisz Zakup innego auta na chodzie w całości (do 1000zł) to naj,naj rozsądniejsze wyjście. I wtedy przekładka całości a po rozebraniu auta - remoncik silnika. Chcąc zrobić coś na lata i chcąc się cieszyć z autka, trzeba brać pod uwagę to że każde używane auto pow. 15lat będzie do napraw/modernizacji (rozrząd, płyny, sprzęgło, oleje). Po kolegach wiem że takie pseudo swapy kończą się w przedziale cenowym 4-6tys.zł bo zawsze coś było nie tak z częściami używanymi.
Początkowo jest budżet 1500zł z przymknięciem oka na 2000zł. Po czasie okazuje się że "przysłali" jakiś wrak i się rozleciał. Dokładamy kolejny 1000zł bo szkoda stracić wcześniejsze 2000. Jak już uzbiera się 4000 i gdy znowu coś trzeba dokupić to dokładamy kolejne banknoty bo robotę wypadało by już skończyć. Znam osobiście takiego co do Vectry B z benzynowym chyba 1.8 pakował Omegę MV6. W efekcie końcowym po przeróbkach grodzi całość zezłomował w nerwach a wydał coś około 10tys. na zakup auta i części
W takim razie muszę szukać silnika który będzie pasował do uno i do tego nie będę musiała wymieniać wszystkich podzespołów, tylko część aby jak najbardziej zmniejszyć koszta. Nie uśmiecha mi się wymieniać półosi, skrzyni itd. Zapewne muszę szukać coś z fiatowskich małych silników.
Kiedyś ktoś na elektrodzie "huczał" z wymianą silnika w Punto 1.1 na mocniejszy. Przyglądałem się w temacie bo mnie też interesowała wymiana na coś mocniejszego i ile dało by się to zrobić za 200-300zł. Kombi kupione do remontu domu ledwo co dawało radę wozić pustaki i cement ale jakoś przeżył. W temacie z Punto 1.1 okazało się że cała zabawa nie była warta świeczki. W ostateczności gość wpakował do niego chyba 1.4 16V bo to była najtańsza opcja. Pamiętam też że szukał 1.4GT a temat zaczął oczywiście od próby wymiany na silnik od innego, nowszego auta. Tamto auto miało kontrolę trakcji, ABS i inne bajery i w efekcie końcowym musiał by wymienić praktycznie 90% samochodu.
Wyobraź sobie że jesteś hobbystą, masz zaplecze warsztatowe, trochę więcej kasy i chcesz stworzyć (odrestaurować) starsze auto na bazie nowego. Wtedy tak, można pakować taką Omegę MV6 do choć by odremontowanej kabiny Mercedesa W123 tyle że stare silniki także wymagają remontu a chcąc zrobić to dobrze (szlify, panewki, uszczelki i masa innych) trzeba dysponować naprawdę sporymi pieniędzmi i przede wszystkim robić takie auto które później uda się sprzedać z zyskiem! Na Uno tylko stracisz. No i najważniejsze. Zacznij od poszukiwania silnika który pasuje pod Twoją skrzynię biegów!
Coś mi się zdaje że z 1.0 do 1.1 pasują ale z 1.0 do 1.4 na bank już chyba nie ale o tym zapytaj chłopaków z forum.
Skoro był silnik FIRE to najlepiej żeby został. Silniki FIRE są w pojemnościach od 1.0 do 1.4. Najciekawsza opcja to 1.2 16V o mocy 85KM. Oczywiście do wymiany silnik (min. z kolektorem dolotowym i wtryskami), skrzynia (choć nie koniecznie), sterownik silnika, wiązka elektryczna silnika, pompa paliwa.
Zależy mi na zmienienie silnika, bo i tak ten co mam 1.0 fire pożera więcej benzyny niż bmw, a nawet nie wiem czy jest sens naprawianie tego chyba juz lepiej kupic nowy mocnijeszy silnik bo taki jest plan
najtaniej to chyba będzie 1.2 73KM Z PUNTO 1 razem z wiązką, sterownikiem w komplecie z puszką immo oraz kluczykiem i jest szansa zamknąć się w tej kwocie ale to konstrukcja taka sama jak 1.0.
Najtaniej, to będzie naprawić ten który siedzi oryginalnie - skoro spala za dużo benzyny, a nie oleju, to do naprawy układ wtrysku. A jeszcze taniej pewnie, będzie go zezłomować/sprzedać i kupić następny, tyle że sprawny. Żadne swapy się nie opłacają, jeśli chodzi o aspekt ekonomiczno/użytkowy.
W Fiacie Uno nie było takiego silnika... był 1.3T. 1.4T był w Punto GT.
Hanula95 napisał:
I pytanie czy dużo wydam na wymiane tego ?
Więcej niż wartość samochodu, bo do wykorzystania zostanie Ci praktycznie samo nadwozie. Do wymiany będzie prócz silnika, skrzynia biegów, półosie, instalacja elektryczna, sterownik silnika, instalacja paliwowa, a żeby to miało ręce i nogi również zawieszenie i układ hamulcowy.
Nie rozumiesz. Wymiana silnika nie polega na wykręceniu 4 śrubek, wyciągnięciu pudelka i włożenia innego.
Każdy silnik jest inny a wymiana silnika to jest dobudowanie połowy samochodu do isteniejącego. To trwa dużo czasu i żaden mechanik się tego nie podejmie za pieniądze.
hmm......
Akurat wyjecie jedenej Fajerki i wstawienie innej to praktycznie odkrecanie i przykrecanie srubek.
I na tym bym sie skoncentrowal. Kazda inna opcja to przekroczenie wartosci tego UNO.
Zeby bylo naprawde tanio to proponuje 1.1 z Seicento i tak bedzie 20% wiecej mocy.