Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Zasilacz warsztatowy 0-30V 0-7A z zasilacza ATX

ukixx 04 Lip 2018 19:19 77451 252
  • #181
    ukixx
    Poziom 20  
    Rezystory na liniach 3.3V i 5V są z przedziału 10-33Ω, więc te były najprawdopodobniej 27Ω i dlatego są takie gorące. Rezystory 270Ω są na linii 12V i -12V. Skoro napięcie opada wolno to pewnie się przepaliły.

    Moc wylicza się ze wzoru P=U²/R, dla 30V i 540Ω (2x270Ω) moc wychodzi ok 1.7W, więc powinny być co najmniej 1W.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #182
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #183
    ukixx
    Poziom 20  
    Młody elektronik 13 napisał:
    nie mam jak pomierzyć napięć :D

    Multimetrem na zakresie ok 20V ;)

    A tak na marginesie to aby TL pracował to:
    4. i 16. =0V
    15. > 0V
    2. >= 1. > 0V
    13. i 14. = 5V
    12. = 12...20V
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #184
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #186
    MiloszX12
    Poziom 5  
    Nie polecam przeróbek ATX na warsztatowy, sieje zakłóceniami po całym warsztacie. Zazwyczaj to nie przeszkadza, ale przy nadajnikach, zdalnym sterowaniu bardzo przeszkadza. Ogólnie nie lubię impulsowych.
    Pozdrawiam
    Miłosz W.
  • #187
    jack63
    Poziom 42  
    MiloszX12 napisał:
    ale przy nadajnikach,

    Nieprawda. Dobry zasilacz impulsowy spokojnie zasili nadajnik np krókofalarski. Sam robiłem przeróbkę ATX na typowe 13.8V do nadajnika. Z informacji jakie uzyskałem wynikało, że jest ok mimo wcześniejszych obaw.
    Także nie siej paniki i nie rozpowszechniaj nieprawdziwych informacji jak czegoś "nie lubisz". Z resztą co to za argument...
  • #188
    pawel.skiba
    Poziom 12  
    MiloszX12 napisał:
    Nie polecam przeróbek ATX na warsztatowy, sieje zakłóceniami po całym warsztacie. Zazwyczaj to nie przeszkadza, ale przy nadajnikach, zdalnym sterowaniu bardzo przeszkadza. Ogólnie nie lubię impulsowych.
    Pozdrawiam
    Miłosz W.


    Przeróbka sprowadza się do zmiany napięcia pracy zasilacza ATX. Taki zasilacz sieje zakłóceniami w takim samym stopniu jak każdy inny ATX.
  • #189
    jack63
    Poziom 42  
    pawel.skiba napisał:
    Taki zasilacz sieje zakłóceniami w takim samym stopniu jak każdy inny ATX.

    Masz jakieś dowody na to "sianie"?
    Jakieś pomiary, oscyloskop, itd, itp?
    Po za tym zależy jaki ATX tzn. z jaką normą zakłóceń (jak stary i jak wykonany) bierzemy pod uwagę.
  • #190
    Jawi_P
    Poziom 34  
    jack63 napisał:
    Z resztą co to za argument...

    A no taki, że nie idzie go złożyć na pająka z pierwszym lepszym LM-em :) Dlatego są też tacy, co nie cierpią nowych aut, dużych domów, zagranicznych wycieczek itd. :)
    Bo nie lubić to można ciastek, a nie technologii, topologi dobranej do potrzeb i innych wymagań.
    pawel.skiba napisał:
    Taki zasilacz sieje zakłóceniami w takim samym stopniu jak każdy inny ATX.

    Przekonałeś mnie :)
    Swoją drogą, są tacy co nawet z liniowego L317 i podobnych potrafią zbudować generator z funkcją zasilania ;)
    Jak widać to cecha konstrukcji, konstruktora, wpływu marketingu, a nie topologi czy rodzaju zasilacza.
  • #191
    MiloszX12
    Poziom 5  
    Nie chodzi o zasilanie nadajników, tylko o zakłócenia. Oczywiście że sieje zakłóceniami tak jak każdy ATX - dlatego nie polecam takich przeróbek, bo gdy włączę ATXa, to przestaje grać radio.
    A szanowny Kolega może nie wie, ale nic w pająku nie składam, wszystko robię na PCB, ale robię dużo układów w których zasilacze impulsowe nie mogą działać, bo zakłócają pracę układu.
  • #192
    pawel.skiba
    Poziom 12  
    MiloszX12 napisał:
    dlatego nie polecam takich przeróbek, bo gdy włączę ATXa, to przestaje grać radio.


    Może to problem tego konkretnego zasilacza, albo problemu z podłączeniem?
    Jakby na patrzeć to już na etapie tworzenia specyfikacji do standardu brano pod uwagę to by zasilacz nie zakłócał pracy urządzeń.
    Obudowa atx i samego zasilacza są przecież klatkami Faradaya nie bez przyczyny.
    Choć nawet jak nie ma uziemienia to żaden z kilkunastu zasilaczy których używałem w kompach nie wpływał na radio czy tv.
  • #193
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    MiloszX12 napisał:
    bo gdy włączę ATXa, to przestaje grać radio
    Zwykle to oznaka słabego sygnału z anteny.
    Nie wierzę, że tak jest na wszystkich stacjach. Na lokalnych na pewno jest OK.
  • #194
    eurotips
    Poziom 36  
    ukixx napisał:
    Dławik wykorzystałem ten co był, na początek usunąłem z niego wszystkie niepotrzebne uzwojenia i zostawiłem tylko to co było od linii 12V, było tam 24zw więc dowinąłem jeszcze 6. Rdzeń tego dławika to T106-26 i przy 30zw powinien mieć ok 83uH i prąd nasycenia 8.6A


    Wykonałem identyczny zasilacz, trafo na rdzeniu ERL-35, nie modyfikowane, jedynie prostownik na wyjściu dałem w układzie Graetza aby maksymalnie uzyskać 30V na wyjściu.

    Czy da się prąd wyjściowy zwiększyć pozostawiając dławik 28 zwojów na T106-26 np odwijając w nim kilka zwojów ?

    Chcę uzyskać 12A poboru ciągłego ale przy prądzie większym niż 9A strzelają mi oba tranzystory po pierwotnej. Dwie próby zakończone identycznym uszkodzeniem, poleciały klucze na przebicie C-B, oporniki szeregowe w bazach i bezpiecznik.
    Co ciekawe dodatkowy szybki bezpiecznik 2A na zasilaniu sieciowym przepalił się ale nie zapobiegł lawinowemu uszkodzeniu.

    Ewentualnie mam do dyspozycji większy rdzeń T130-26 (też żółto-biały), ile zwojów musiałbym na nim nawinąć aby uzyskać większy maksymalny prąd i czy osiągnę zakładane 12A ?
  • #195
    Piotr160292
    Poziom 37  
    Prosty patent Kolego... Na kablu zasilającym przepuścić fazę przez żarówkę wolframową, albo zastąpić nią bezpiecznik. Wtedy możesz zrobić pełne zwarcie kładąc stronę pierotną na czymś metalowym i tranzystory nie strzelą. Żarówka się zapali i spowoduje tak duże ograniczenie prądu że nic nie ma prawa strzelić. Sprawdzone na nie jednym ATX-ie. ;) Poza tym jak myślisz że bezpiecznik jest dla zabezpieczenia to się bardzo grubo mylisz. Bezpiecznik generalnie ma za zadanie odciąć zasilanie żeby zapobiec nadmiernemu poborowi prądu przez urządzenie i w konsekwencji pożar. Wiem że to na 100% zależy od czasu potrzebnego na rozgrzanie i przepalenie drutu topikowego. Ponadto wydaje mnie się, że jeszcze zależy jak dostanie strzała. Jeżeli dostanie strzała na pierwotnym spoko. Jak pójdzie strzał od wtórnej, np. w wyniku nasycenia dławika to niestety nie ma że boli. Leci strzał i papa tranzystory.
  • #196
    eurotips
    Poziom 36  
    Mam jeszcze ze starych zapasów żarówkę 200W ale niestety ten patent nie działa, przy prądzie wyjściowym większym niż 5A żarówka ślicznie zaczyna się jarać.

    W międzyczasie nawinąłem dławik na większym rdzeniu T130, weszło 32 zwoje, nie wiem w jaki sposób policzyć wymaganą liczbę zwoi aby się nie nasycił przy 12A ? Zasilacz 450W, na etykiecie było 15A z linii 12V, TL494 chodzi na 48kHz -zmierzone w czasie pracy.
  • #197
    Piotr160292
    Poziom 37  
    Hmm... Wierz lub nie. Na zwarciach mi się to sprawdzalo. Tak samo miałem z Codegenem. Źle mu podpiąłem plytkę z filtrem p. zakłóceniom 230V. Nie będąc pewnym bo niestety nie zerknąłem jak jest podpięty i podpiąłem na palę podłączyłem przez żarówkę i przeżył. Nic nie trzasnęło. Oczywiście żarówka też. Tylko tyle że ja robiłem tak że podłączyłem do przedłużacza i ręką była w pogotowaniu. Tak że zobaczyłem że świeci to natychmiast wypiąłem.
  • #198
    eurotips
    Poziom 36  
    No jeszcze nie robiłem próby z nowym dławikiem,
    zaczekam aż ktoś podpowie ile zwoi ma być na większym rdzeniu.

    Znalazłem fusera z laserówki, ma moc 1.2kW, sprawdziłem przy 6A, lekko się żaży,
    może nie rozerwie kolejnej pary tranzystorów bo innego pomysłu nie mam.

    Koledzy wcześniej pisali że mój ERL35 spokojnie 15A powinien dać ale nikt nie zdradził z jakim dławikiem. W mostku Graetza mam diody MBR20200 i na razie żadna nie zabrała się razem z tranzystorami.
  • #199
    stasiekb100
    Poziom 25  
    Piotr160292 napisał:
    Jak pójdzie strzał od wtórnej, np. w wyniku nasycenia dławika to niestety nie ma że boli. Leci strzał i papa tranzystory.

    Możesz mi jaśniej wyjaśnić.
  • #200
    thereminator
    Warunkowo odblokowany
    Coś nie tak z tym układem. Rezystor 1k przy nóżce 16 TL494 jest na obu końcach podpięty do masy, a nóżka 16 cały czas jest uziemiona.
  • #201
    Piotr160292
    Poziom 37  
    Zapewniam że jest wszystko ok i tak ma być. Ten 1k rezystor nie ma znaczenia i on jest neutralny dla układu. Bocznik wisi na skrętce. Jeżeli skrętka ulegnie uszkodzeniu, pin 16 będzie wsiał w powietrzu i po to właśnie ten rezystor żeby nie stracił kontaktu z masą i nie pozostał nigdzie niepodłączony(pin TL). Od razu widać że Kolega nie przeczytał od początku całego wątku , bo na wcześniejszych stronach było to już wałkowane, bo jedna osoba też się do tego doczepiła. :)
  • #202
    thereminator
    Warunkowo odblokowany
    W takim razie sorry za przeoczenie i dzięki za wyjaśnienie
  • #203
    marcingebus
    Poziom 10  
    ukixx napisał:
    Pomiar prądu odbywa się między odczepem środkowym transformatora a masą przy użyciu rezystora pomiarowego 5mΩ/2W. Napięcie na rezystorze pomiarowym jest ujemne względem masy dlatego trafia na nóżkę 15 TL494, wzmacniacz operacyjny LM358 służy jedynie do wzmocnienia sygnału z potencjometru regulacji prądu.


    Przejrzałem notę TL494 i on ma dwa wzmacniacze błędu, jeden do regulacji napięcia, a drugi do wykrycia przeciążenia/regulacji obciążenia. Regulacji obciążenia w zwykłych ATX nie trzeba, więc aplikacje w ATX, tego nie wykorzystują a ty to dorobiłeś. (taka moja teoria).

    Przerabiam ATX'a ma SC6105. Ostatnie postępy opisałem tutaj:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17599779#17599779

    W SC6105 mamy jeden wzmacniacz błędu, tylko do regulacji napięcia. Czy dobrze by zadziałało, gdyby jakimś OPAmpem z jakiegoś bocznika pomiaru prądu zrobić sumę na drucie, dla nóżki 1 tego mojego scalaka? Podniosło by się napięcie i scalak by zrzedł z PWM, aby napięcie zeszło? Sądzisz, że to dobra droga? Czy to za skomplikowane, z uwagi na nie do końca liniowe zależności takiej sumy prądu na drucie....
  • #204
    eurotips
    Poziom 36  
    marcingebus napisał:
    W SC6105 mamy jeden wzmacniacz błędu, tylko do regulacji napięcia. Czy dobrze by zadziałało, gdyby jakimś OPAmpem z jakiegoś bocznika pomiaru prądu zrobić sumę na drucie, dla nóżki 1 tego mojego scalaka? Podniosło by się napięcie i scalak by zrzedł z PWM, aby napięcie zeszło?


    Zobacz jak chińczycy to zrobili w module XCL4016.
  • #205
    Koderr
    Poziom 30  
    Skusiłem się na tę przeróbkę i postanowiłem coś takiego zbudować. Muszę się pochwalić, że z sukcesem :-) ale nie pełnym.
    Mam wciąż problem z zakresem regulacji ograniczenia prądu. Konkretnie z dołem tej regulacji.
    Za nic nie mogę zejść poniżej 0,36 A.
    Całość oczywiście zmontowana ściśle wg schematu zamieszczonego przez autora postu.
    Przy okazji szukania przyczyny powyższego, znalazłem pewną nieścisłość. Mianowicie:
    ukixx napisał:
    [...]Dołożony rezystor 36k przy nóżce 6 służy tylko do podniesienia częstotliwości przetwornicy z 30kHz do ok 45kHz bez niego zasilacz też będzie działał.[...]
    Dla kondensatora przy nóżce 5 1n5 i oryginalnego rezystora w 6-ce (12k), częstotliwość wynosiła ok. 28 kHz.
    Po dodaniu wspomnianego 36k, rezystancja wpadkowa wynosi 9k, częstotliwość wzrosła tylko do 37 kHz. Aby uzyskać owe 45 kHz, wartość rezystora powinna wynosić ok. 7,5k (najbliższa wartość z typoszeregu - z obliczeń wyszło 7,4).
    Wróćmy jednak do tej nieszczęsnej regulacji ograniczenia.
    Czy ma ktoś jakiś pomysł?
    Co może być przyczyną?

    Nikt nic nie podpowie?
    Kolego ukixx, czy w Twoim zasilaczu ograniczenie prądu faktycznie działa od "0"?
    360 mA to trochę dużo.
    Wczoraj uruchomiłem 2-gi egzemplarz - ograniczenie prądu działa dokładnie tak samo jak w pierwszym.
  • #206
    Gdobylo
    Poziom 11  
    Posiadam w zasilaczu Codegen transformator na wyjściu HGX ERL-35C. Jak mam połączyć uzwojenia, żeby zbudować zasilacz warsztatowy. Na wtórnym ma 6 pinów a w "ogonie" jest 8 przewodów. Czy ktoś przerabiał takie trafo, czy ktoś wie gdzie są początki i końce uzwojeń tego trafo. Proszę o pomoc. Widzę, że ktoś zostawił nieruszone trafo i dołożył mostek Gretza, wolałbym jednak zostać przy wersji jak u autora postu.
  • #207
    NIXIE_123
    Poziom 29  
    Gdobylo napisał:
    Jak mam połączyć uzwojenia

    1.Przeczytać wszystkie strony tego tematu
    2.Później kliknąć tu i zrobić tak jak tam ładnie i obrazowo napisano
  • #208
    Koderr
    Poziom 30  
    Ja (za radą kolegów, wypowiadających się w temacie) trafka przewinąłem.
    Pierwotne (połowa) 20 zw. potem wtórne 2x9 zwojów i druga połowa pierwotnego.
  • #209
    ukixx
    Poziom 20  
    eurotips napisał:
    Wykonałem identyczny zasilacz, trafo na rdzeniu ERL-35, nie modyfikowane, jedynie prostownik na wyjściu dałem w układzie Graetza aby maksymalnie uzyskać 30V na wyjściu.

    Czy da się prąd wyjściowy zwiększyć pozostawiając dławik 28 zwojów na T106-26 np odwijając w nim kilka zwojów ?

    Chcę uzyskać 12A poboru ciągłego ale przy prądzie większym niż 9A strzelają mi oba tranzystory po pierwotnej.

    Na stronie https://www.micrometals.com/shapes/toroid są parametry rdzeni, tylko trzeba jednostki przestawić z cali na metryczne. Dla materiału -26 i -52 ja przyjmuję prąd nasycenia 40A/cm, w rubryce le(cm) masz długość obwodu magnetycznego rdzenia i dla T106-26 jest 6.49cm co daje ok 260Az, dla 28z masz 260Az/28z=9.28A a L=28*28*93nH=72912nH czyli L=72.9µH

    A na stronie http://schmidt-walter-schaltnetzteile.de/smps_e/hgw_smps_e.html sobie zobacz jakie będą przebiegi po stronie pierwotnej i wtórnej. Dla półmostka z odczepem przekładnia w ATX to 40/7=5.71 a mostka to 40/14=2.85, resztę sobie podstaw i zobaczysz co wyjdzie przy 9A.

    Pamiętaj że dwa rdzenie dławika sklejone ze sobą to 2x większe Al, więc indukcyjność ale ten sam prąd nasycenia.

    marcingebus napisał:
    W SC6105 mamy jeden wzmacniacz błędu, tylko do regulacji napięcia. Czy dobrze by zadziałało, gdyby jakimś OPAmpem z jakiegoś bocznika pomiaru prądu zrobić sumę na drucie, dla nóżki 1 tego mojego scalaka? Podniosło by się napięcie i scalak by zrzedł z PWM, aby napięcie zeszło? Sądzisz, że to dobra droga? Czy to za skomplikowane, z uwagi na nie do końca liniowe zależności takiej sumy prądu na drucie....

    Zobacz sobie schemat spawarki Dedra 200A i tam jest takie rozwiązanie. Tam kontroler to SG3525 ale regulacja prądu jest zrobiona na boczniku i wzmacniaczu CA3140, w tym sposobie regulacja prądu jest podpięta do nóżki COMP w kontrolerze, o wiele łatwiej jest to zrobić wykorzystując drugi wzmacniacz w TL494.

    Koderr napisał:
    Skusiłem się na tę przeróbkę i postanowiłem coś takiego zbudować. Muszę się pochwalić, że z sukcesem :-) ale nie pełnym.
    Mam wciąż problem z zakresem regulacji ograniczenia prądu. Konkretnie z dołem tej regulacji.
    Za nic nie mogę zejść poniżej 0,36 A.
    .....
    Czy ma ktoś jakiś pomysł?
    Co może być przyczyną?

    Nikt nic nie podpowie?
    Kolego ukixx, czy w Twoim zasilaczu ograniczenie prądu faktycznie działa od "0"?
    360 mA to trochę dużo.

    Jest na to sposób. Przyczyny mogą być dwie, napięcie na wyjściu LM358 nie spada do 0 oraz wejściowe napięcie niezrównoważenia w TL494 jest zbyt wysokie (zamiast typowych 2-3mV jest np. 7mV), dla bocznika 5mΩ będzie 0.2A a dla 20mΩ już tylko 50mA na każdy 1mV wzmacniacza.

    Aby temu zaradzić należy w szereg z nóżką 16 dać rezystor 1-20Ω (typ. 10Ω), a następnie bezpośrednio między nóżki 14 i 16 dać rezystor podciągający 47-500k. Rezystor 10Ω i 100k to 5mV kompensacji.

    U mnie działa to od 0, może dlatego że trafił mi się taki egzemplarz KA7500 i LM358. W moim prostowniku 40A po wymianie tych dwóch układów zakres regulacji prądu zmienił się z ok 2-42A na 6-46A, bocznik jaki tam użyłem to 1mΩ.
  • #210
    marcingebus
    Poziom 10  
    ukixx napisał:
    marcingebus napisał:
    W SC6105 mamy jeden wzmacniacz błędu, tylko do regulacji napięcia. Czy dobrze by zadziałało, gdyby jakimś OPAmpem z jakiegoś bocznika pomiaru prądu zrobić sumę na drucie, dla nóżki 1 tego mojego scalaka? Podniosło by się napięcie i scalak by zrzedł z PWM, aby napięcie zeszło? Sądzisz, że to dobra droga? Czy to za skomplikowane, z uwagi na nie do końca liniowe zależności takiej sumy prądu na drucie....

    Zobacz sobie schemat spawarki Dedra 200A i tam jest takie rozwiązanie. Tam kontroler to SG3525 ale regulacja prądu jest zrobiona na boczniku i wzmacniaczu CA3140, w tym sposobie regulacja prądu jest podpięta do nóżki COMP w kontrolerze, o wiele łatwiej jest to zrobić wykorzystując drugi wzmacniacz w TL494.


    Jeszcze nie zaglądałem na schemat tej spawarki. Moim celem jest ograniczanie prądu ładowania akum kwasowych 12V, zwykłych i AGM, z naciskiem na AGM. Ograniczenie nie musi być, do zera i metodą prób i błędów wczoraj uruchomiłem prototyp a właściwie poszczególne komponenty prototypu. Sterowanie zasilaczem na razie sprowadziłem do sterowania napięciem, zrealizowane w ten sposób, że robię sumę na drucie, napięć z linii wyjściowych 5V i 12V oraz dodatkowe napięcie, które ustalam z pomocą Arduino (mały przetwornik DAC). Aduino będzie też sterowało przekaźnikami podłączającymi aku, oraz zasilacz i mam jeszcze oporniki grzejne do rozładowania. Arduino ładnie steruje generowaniem napięcie 0-5V. Opornikami do tej "sumy na drucie" udało mi się doprowadzić, że mam pełen zakres regulacji od 7V-27V na wyjściu. Napięcie lekko spada pod obciążeniem, ale mogę na bieżąco podciągać sterując z Adruino. Jest miodzio. Ciągle prototyp, jak będzie jakaś lepsza wersja, to się pochwalę.