Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Niepowstrzymany TI-84+ - stary kalkulator nadal ma monopol w klasach

ghost666 27 Jul 2016 13:23 5340 10
  • Niepowstrzymany TI-84+ - stary kalkulator nadal ma monopol w klasach
    Na bardzo dynamicznym rynku technologicznym, gdzie firmy ścigają się w opracowywaniu coraz to nowszych gadżetów i redukowaniu cen kalkulator TI-84 jest anomalią. Texas Instruments wprowadził ten kalkulator graficzny na rynek w 2004 roku i nadal go sprzedaje. Podstawowy model ma 480 kilobajty pamięci ROM, 24 kilobajty RAM, a jego biało-czarny ekran nadal ma rozdzielczość 96x64 piksele. Przez 10 lat cena utrzymywała się na poziomie około 160 dolarów, ale teraz spadła i kupić go można za 90..120 USD. Jedyne zmiany, jakie widoczne są w jego konstrukcji do aktualizacje oprogramowania.

    Amazon nazywa TI-84+ ponadczasowym bestsellerem, Texas Instruments przyznaje, że tegoroczna edycja TI-84+ C Silver to ich najlepiej się sprzedający kalkulator, a rodzina kalkulatorów TI=84 jest najpopularniejszą rodziną kalkulatorów na rynku. Najnowszy model C Silver jest trochę rozszerzony względem modelu podstawowego, ma kolorowy ekran i wbudowany akumulator. Wyposażono go także w nieco większą pamięć. Jednakże przy rozdzielczości 320x240, 128 kB ROM i 4 MB RAM kalkulator z rodziny TI-84 nadal wydaje się być mocno przeceniony, patrząc jedynie na koszt elementów. Apple znane jest z narzucania bardzo wysokich marż, ale za niecałe 200 dolarów można kupić od nich iPoda Touch, który ma 16 GB pamięci i czterocalowy ekran o rozdzielczości 1136 x 640 - to o wiele lepszy sprzęt, który wyceniony został bardzo podobnie. Dlaczego?

    Urządzenia elektroniczne są coraz tańsze, ale w sektorze kalkulatorów graficznych używanych np. w szkołach Texas Instruments ma zasadniczo monopol. Dlatego też może pozwolić sobie na windowanie ceny w górę. Firma TI ma około 93% rynku kalkulatorów graficznych w USA, pozostałe 7% zajmuje Casio. W czasie od lipca 2013 do czerwca 2013 sprzedano w samych Stanach Zjednoczonych około 1,6 miliona tych kalkulatorów - niewiele mniej niż dwa lata wcześniej, gdy w podobnym okresie sprzedano ich 1,67 miliona. Kalkulatory te są tylko niewielkim wycinkiem działań Texas Instruments, jednakże to bardzo lukratywny biznes. Ciężko jest ocenić na ile zyskowna jest produkcja kalkulatorów z tej rodziny dla TI, jako że w dorocznych raportach finansowych są one ujęte w kategorii "inne", wraz z innymi działaniami, ale działka ta wykazuje zysk ponad 30% - najwięcej spośród wszystkich działów Texas Instruments.

    "W porównaniu do innych urządzeń elektronicznych w tych kalkulatorach nie ma za wiele", mówi Blayne Curtis analityk z Barclays na temat kalkulatora TI-84 Plus. “Plastikowa obudowa, niewielki biało-czarny ekran i dwa układy scalone. Nawet baterii nie da się w nim naładować, jak w telefonie". Jak ocenia analityk koszt produkcji jednego kalkulatora to około 15..20 dolarów, co daje marżę producenta na poziomie ponad 50%. W porównaniu, marża producentów komputerów PC - 3% - wydaje się bardzo niska. Texas Instruments nie skomentował tych wyliczeń.

    Texas Instruments dominuje na rynku kalkulatorów graficznych głównie dzięki temu, że stworzył ogromny ekosystem wokół tych kalkulatorów. UCzniowie i nauczyciele chętnie korzystają z tego urządzenia, na przykład dzięki istnieniu infolinii, na którą można zadzwonić, jeśli nie umie się czegoś zrobić z pomocą tego kalkulatora. Od roki 1986 ponad sto tysięcy nauczycieli w USA wzięło udział w programie Teachers Teaching with Technology (Nauczyciele Uczący poprzez Technologię), które oferują warsztaty - stacjonarne i on-line, poświęcone nauce liczenia z wykorzystaniem kalkulatorów firmy Texas Instruments. A kiedy kalkulatory TI na stałe już wrosły w klasy w szkołach, to firma nie miała żadnych powodów, aby oferować coś lepszego lub tańszego, któż by zabijał kurę znoszącą złote jaja?

    "Musimy ulepszać naszą platformę, ale nie mogą to być tylko czcze innowacje, które nic nie wnoszą", mówi Peter Balyta, dyrektor działu kalkulatorów firmy Texas Instruments. "To kuszące, aby wbudować w kalkulator Wi-Fi, Bluetooth, audio, kamerę i inne rzeczy, ale nauczyciele nie chcą takich nowinek. A to dlatego, że chcą, aby uczniowie mieli narzędzie, z którego korzystać mogą w klasie, w drodze do szkoły, w domu - wszędzie tam gdzie odrabiają lekcje. Narzędzie które może służyć im też podczas najważniejszych egzaminów".

    Uczniowie i studenci nie potrzebują superkomputerów do rozwiązywania zadań z algebry, ale trochę bardziej konkurencyjny rynek na pewno pomógłby tym, dla których 100 dolarów za kalkulator to dużo. Casio chce konkurować z Texas Instruments m.in. ceną - ich propozycja to fx-9860GII, który kosztuje niecałe 80 dolarów. Najlepiej sprzedający się model Casio to fx-9750 GII, dostępny już za około 50 dolarów. Pomimo niskich cen Casio zarabia na produkcji tych urządzeń.

    Rynek kalkulatorów graficznych jest trudny, bo cena w zasadzie nie jest taka ważna. To najczęściej rodzice, nie nauczyciele, płacą za taki sprzęt, jaki jest potrzebny. Jeśli wiec kto inni wybiera, a kto inny płaci, może okazać się, że cena nie jest w sumie żadnym problemem. Dodatkowo przesiadka na inny model, np. Casio, nie jest taka prosta, pomimo tego, że jak utrzymuje producent jest on prostszy w obsłudze od swojego konkurenta z Texas Instruments. "Mimo tego, że Casio jest prostszy w obsłudze od TI-84, to najpierw trzeba się tej obsługi nauczyć, bo oba urządzenia są po prostu różne. Tutaj dużą rolę grają nauczyciele martwiący się, ile czasu zajmie im nauka obsługi nowego urządzenia" mówi Amy Chow, narodowy koordynator sekcji szkoleniowej firmy Casio. Firma ta ma mimo to nadzieje, że uda się im przekonać nauczycieli do zalet swojego urządzenia, dzięki czemu ich udział w rynku wzrośnie.

    Smartfony eliminują z naszego życie wiele urządzeń elektronicznych - zegarki, aparaty, latarki, odtwarzacze mp3... czy kalkulatory będą kolejne? Średniej klasy smartfon ma o wiele więcej pamięci niż kalkulator, o wiele lepszy i wyraźniejszy ekran niż nawet najlepszy kalkulator graficzny, a darmowe oprogramowanie do obliczeń dostępne jest bez problemu. Problemem jest natomiast fakt, że nie można ich używać na egzaminach, takich jak SAT czy ACT (czy nasza polska matura), wiec łatwo zrozumieć, że szkoły niechętnie dopuszczają do ich używania podczas lekcji, tym bardziej, że istnieje ryzyko, że uczeń będzie korzystał nie z tej aplikacji, z jakiej powinien podczas zajęć i odda się graniu w gry czy SMSowaniu.

    Tak więc, mimo wysokiej ceny i braku nowinek technologicznych, wydaje się, że stary dobry kalkulator pozostanie na swoim miejscu w klasach jeszcze przez bardzo długi czas.

    Źródło: https://www.washingtonpost.com/news/innovations/wp/2014/09/02/the-unstoppable-ti-84-plus-how-an-outdated-calculator-still-holds-a-monopoly-on-classrooms/

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    ghost666
    Translator, editor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 wrote 10321 posts with rating 8606, helped 157 times. Live in city Warszawa. Been with us since 2003 year.
  • #2
    oshii
    Level 22  
    Klawe życie mają w tych stanach, na maturze ograniczają się do wklepywania formułek do kalkulatora graficznego zamiast liczyć.
    Powszechne użycie tego konkretnego kalkulatora to bardziej przykład na korupcję na linii korporacja<->rząd; osobną kwestiaą jest fakt, że to porządny sprzęt i warto z niego korzystać jeśli już go mamy i działa
  • #3
    ghost666
    Translator, editor
    oshii wrote:
    Klawe życie mają w tych stanach, na maturze ograniczają się do wklepywania formułek do kalkulatora graficznego zamiast liczyć.


    W Polsce też.


    oshii wrote:
    Powszechne użycie tego konkretnego kalkulatora to bardziej przykład na korupcję na linii korporacja<->rząd; osobną kwestiaą jest fakt, że to porządny sprzęt i warto z niego korzystać jeśli już go mamy i działa


    Raczej tego, że jak silne jest przywiązanie ludzi do pewnego standardu. Co tutaj ma do tego rząd?
  • #4
    oshii
    Level 22  
    ghost666 wrote:
    W Polsce też.

    No nie do końca.
    Quote:
    Jakie materiały i przybory pomocnicze może używać zdający maturę pisemną?
    Każdy zdający powinien posiadać (...) kalkulator prosty (nie może to być kalkulator, który: rysuje wykresy, rozwiązuje równania, oblicza parametry danych statystycznych).

    ghost666 wrote:
    Raczej tego, że jak silne jest przywiązanie ludzi do pewnego standardu. Co tutaj ma do tego rząd?

    Ktoś zatwierdza jak mają wyglądać egzaminy i jakich narzędzi można na nich używać, więc to "przywiązanie do standardu" jest sztucznie tworzone. Choć może nie tyle sztucznie tworzone co sztucznie podtrzymywane.
  • #5
    ghost666
    Translator, editor
    oshii wrote:
    ghost666 wrote:
    Raczej tego, że jak silne jest przywiązanie ludzi do pewnego standardu. Co tutaj ma do tego rząd?

    Ktoś zatwierdza jak mają wyglądać egzaminy i jakich narzędzi można na nich używać, więc to "przywiązanie do standardu" jest sztucznie tworzone. Choć może nie tyle sztucznie tworzone co sztucznie podtrzymywane.


    Ale rząd nie mówi jaki to ma być kalkulator, a nie tylko ten TI spełnia wymagania, podejrzewam że ten Casio kosztujący połowę lub mniej też spełnia... nie doszukiwałbym się tutaj spisku.
  • #6
    kaper93
    Level 10  
    Quote:
    W czasie od lipca 2013 do czerwca 2013 sprzedano


    No ciekawe :D
  • #7
    leonow32

    Level 30  
    Texas Instruments zawsze był liderem na rynku kalkulatorów. Już od wczesnych lat 80 Texas robił bardzo zaawansowane kalkulatory i przez 40 lat tę pozycję utrzymał. Mam u siebie Ti-55 i TI-56. Widać po nich jak bardzo zaawansowane to były urządzenia, porównując np. do kalkulatorów Elwro z tamtych czasów.
  • #8
    User removed account
    User removed account  
  • #9
    PiotrPitucha
    Level 33  
    Witam
    Na studiach mieliśmy jakąś dużą maszynę chyba Elwro na której uczyliśmy się Fortrana, na dodatek maszyna łykała jakiś Basic.
    Zawsze byłem przekorny :)
    W czasie prezentacji maszyny wklepałem identyczne procedury do kalkulatora SR56, równy start i mój kalkulator wyprzedził Elwro !
    Ale najlepsze było to, że mój kalkulator dał w dwu miejscach tabeli inne niż Elwro wyniki, prowadzący z politowaniem spojrzał na moją trumnę ( kalkulatory Texasa miały charakterystyczny wygląd trumienki :) )
    Zaparłem się i przeliczyłem ręcznie formułkę! , mój kalkulator dobrze policzył, a kompilator w Elwro musiał mieć jakiś błąd....
    Jak dla mnie to tylko śmieszna sytuacja, ale mechanicy modelowali na tym obciążenia belek, strach pomyśleć jeśli takie realne belki gdzieś wiszą...
    SR56 jak na tamte czasy miał ponoć najdokładniej zaimplementowane funkcje trygonometryczne i podawał wartości z lepszą dokładnością niż te dostępne w tablicach.
    Pozdrawiam
  • #10
    andrew102
    Level 10  
    Ja na studiach (2005-2010) używałem TI-89 - niesamowita maszyna, robiła większość za mnie. Pamiętam jak na zaliczenie Teorii obwodów przygotowaliśmy prosty program, który po wprowadzeniu danych w macierz liczył praktycznie wszystko za mnie, wiec nie było miejsca na głupie pomyłki. Poza tym Świetnie sprawdzał się przy statystyce i innych.

    Do dziś mam go gdzieś w szafce - ale prawda jest taka, że przy dzisiejszych smartfonach raczej nie mają szans (poza sektorem edukacyjnym - ten rządzi się dziwnymi prawami).
  • #11
    kloszi
    Level 20  
    Ja tam wole swojego 17-letniego CFX-9850GT. Na tym uczyłem się programować i pisałem gry, edytory schematów ale niestety wszystko mi się skasowało bo nie miałem PC-ta i nic nie zgrałem..