bez LPG(nigdy nie miało)
problem wygląda tak:
-błędów brak
-na zimnym silniku pali od strzała
-po przejechaniu kilku kilometrów, zgaszeniu i do około 3 min odpala bez problemu
- powyżej 3 min już odpalić nie chce(nie mierzyłem tych trzech minut, to tak na oko)
-jak ostygnie to odpali normalnie, więc cofanie się paliwa wykluczyłem
-w momencie jak jest problem z odpaleniem to za pomocą plaka odpala i do czasu jak wspomagam plakiem chodzi jak przestane gaśnie
-jak potrzymam go na plaku około 2 min to zaczyna chodzić już na benzynie i jak tylko załapie na benzynie to mogę go zgasić i przez te znowu 3 min odpala
- zdarzył się taki przypadek, że jak nie chciał odpalić to zacząłem kręcić dłużej rozrusznikiem bez przerwy(ponad minutę) i odpalił
ma ktoś jakieś pomysły?
czujnik położenia wału?
auto kolegi więc nie mam go cały czas koło siebie
problem wygląda tak:
-błędów brak
-na zimnym silniku pali od strzała
-po przejechaniu kilku kilometrów, zgaszeniu i do około 3 min odpala bez problemu
- powyżej 3 min już odpalić nie chce(nie mierzyłem tych trzech minut, to tak na oko)
-jak ostygnie to odpali normalnie, więc cofanie się paliwa wykluczyłem
-w momencie jak jest problem z odpaleniem to za pomocą plaka odpala i do czasu jak wspomagam plakiem chodzi jak przestane gaśnie
-jak potrzymam go na plaku około 2 min to zaczyna chodzić już na benzynie i jak tylko załapie na benzynie to mogę go zgasić i przez te znowu 3 min odpala
- zdarzył się taki przypadek, że jak nie chciał odpalić to zacząłem kręcić dłużej rozrusznikiem bez przerwy(ponad minutę) i odpalił
ma ktoś jakieś pomysły?
czujnik położenia wału?
auto kolegi więc nie mam go cały czas koło siebie