Chciał bym rozwinąć wątek w opinią dot. Peugeota 206. Właśnie podziwiam z okna jak laweciarze zacierają łapki wpychając moje "robocze" Palio z zerwanym paskiem rozrządu na lawetę... Przyszła pora na zmianę woła roboczego.
W komisie stoi Peugeot 206. Podłogę ma niby zdrową. Silnik pracuje ok, jazda próbna nie wykazała krzyków i pisków, cena w miarę ok (2300zł) i chciał bym się poradzić warsztatowców na co zwrócić uwagę.
Ładne te 206 jest. Pomimo lat a mówimy o tym modelu:
jeszcze jako tako wygląda.
Auto robocze ma być małe i tylko tyle. Ten w komisie jest z lpg. Ma służyć za śmietnik na kołach do wożenia materiału po mieście i dojazdów do klientów. Nic więcej. Zero wyjazdów za miasto, zero tras, nawet sprzątać tego nie będę.
Brać, nie brać? Tyle klną na te "francuzy" a i tak mnogo tego na mieście.
Zastanawiałem się nad Corsą B bo też tanie ale ten wygląd jakiś nie dzisiejszy. Na oku miałem też Corsę C ale ceny z kosmosu.
W komisie stoi Peugeot 206. Podłogę ma niby zdrową. Silnik pracuje ok, jazda próbna nie wykazała krzyków i pisków, cena w miarę ok (2300zł) i chciał bym się poradzić warsztatowców na co zwrócić uwagę.
Ładne te 206 jest. Pomimo lat a mówimy o tym modelu:
jeszcze jako tako wygląda.
Auto robocze ma być małe i tylko tyle. Ten w komisie jest z lpg. Ma służyć za śmietnik na kołach do wożenia materiału po mieście i dojazdów do klientów. Nic więcej. Zero wyjazdów za miasto, zero tras, nawet sprzątać tego nie będę.
Brać, nie brać? Tyle klną na te "francuzy" a i tak mnogo tego na mieście.
Zastanawiałem się nad Corsą B bo też tanie ale ten wygląd jakiś nie dzisiejszy. Na oku miałem też Corsę C ale ceny z kosmosu.