Witam. Mam problem ze swoim Volvo v70 bifuel. Polega on na tym, że czasem ciężko jest maszynę odpalić. Przekręcam kluczyk, trzymam gaz (albo i nie trzymam), odpala ładnie, wchodzi na chwilę na obroty (jeśli trzymam gaz, jak nie trzymam to po prostu odpali) ale po chwili gaśnie jakby mu coś paliwo odcinało, albo iskrę. Czasem odpali ładnie za pierwszym razem, czasem za 3cim, czasem za 20stym, czasem po pół godziny piłować trzeba. Co ciekawe odpala tylko jeśli kluczyk przekręcę od razu z '0' na '3'. Jeśli włączę zapłon i poczekam chwilę, a później chcę odpalić, rozrusznik tylko pracuje, ale nic poza tym się nie dzieje. Zastanawiałem się czy problemem nie jest fakt, że przeważnie jeżdżę na lpg, benzyny używając tylko do odpalania, ale kiedy jeżdżę na samej benzynie, sytuacja właściwie się nie zmienia - no, może jest i trochę lapiej, ale równie dobrze to tylko moje subiektywne wrażenie może być. W każdym razie raczej nie ma znaczącej różnicy. Ma ktoś może jakieś sugestie?