Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Husqvarna 40 - Ciężko znaleźć właściwe ustawienia gaźnika

GrandMasterT 07 Sie 2016 21:04 3594 5
  • #1 07 Sie 2016 21:04
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Łyknąłem jakiś czas temu za darmo starą Husqvarnę 40, której poprzedni właściciel nie miał już zamiaru naprawiać.
    Piła od jakiegoś czasu pracowała na tak bogatej mieszance, że wokół czuło się zapach paliwa, a z tłumika kapał olej. Osiągana moc była tak niska, że z trudem dało się cokolwiek uciąć, podobno właściciel dał na serwis ale zbyli go tam zasłaniając się wiekiem sprzętu.

    W takim stanie to przechwyciłem, z myślą że nawet jak będzie przytarta, to w najgorszym razie zapodam świadomie jakiś zamiennik kompletu tłoka i cylindra, na moje potrzeby to spokojnie by trochę pochodziło.
    Po zdjęciu tłumika i gaźnika okazało się jednak, że żadnych problemów tam nie widać, cylinder wraz z tłokiem wyglądają elegancko. Kompresji nie sprawdzałem bo póki co nie mam czym, na oko wydaje się ok, piła podniesiona za sznurek opada wolno. Wymieniłem oba filtry które były raczej w opłakanym stanie oraz membrany w gaźniku i po tej czynności piła w zasadzie odżyła, ale mam problem z wyregulowaniem jej tak, jak według mnie powinna śmigać.

    Instrukcja mówi, żeby zacząć od ustawienia L szukając punktu gdzie obroty są najwyższe a następnie względem tego punktu wykręcić L o 1/4 obrotu. No i tu jest pierwszy problem, ponieważ te "najwyższe" obroty występują gdzieś w zakresie ok. 1 i 1/4 obrotu śruby (względem wkręconej na max) i kręcąc mniej więcej o 1/8 w obie strony, w ogóle nie zmieniają się (wedle wskazań obrotomierza w który kiedyś w końcu zainwestowałem). Natomiast jeśli za max przyjmę środek tego zakresu, to po wykręceniu śruby o 1/4 obrotu, raczej nie są to optymalne ustawienia, ponieważ piła po odpaleniu i wciśnięciu gazu chwilę się zastanawia zanim wejdzie na wysokie obroty. Ogólnie wydaje mi się, że ustawienie L trochę samoistnie "pływa".

    Drugi problem to H, dążę do tego, żeby silnik kręcąc prawidłowo naciągniętym łańcuchem w powietrzu cały czas 4-taktował nie przekraczając przy tym za bardzo 12,5k obrotów (wg instrukcji), ale natychmiast po dotknięciu drewna łapał równy dźwięk. Na słuch i z obrotomierzem wczoraj kręciłem śrubą regulacyjną w interesującym mnie zakresie i jest tak, że do pewnego momentu silnik cały czas 4-taktuje osiągając w porywach 10,5k; następnie w bardzo wąskim zakresie tak jakby nie może się zdecydować i obroty trochę falują - silnik na przemian chwilę 4-taktuje trzymając coś koło 11,5k lub rozpędza się nieznacznie przekraczając 12,5k. Minimalnie powyżej tego ustawienia (w stronę uboższej mieszanki) już cały czas chodzi płynnie, ale obroty sięgają 13k. Uznałem za najlepsze to ustawienie, gdzie silnik jest niezdecydowany i w praktyce przy cięciu drewna było prawie ok - pociąłem parę grubych wałków na plasterki, w drewnie 4-taktowanie znika, moc jest, z jednym ale - podczas testów zdarzyło się 2 razy, że po zgaszeniu i odpaleniu pilarka nie dociągała do ustawionych obrotów a w drewnie ewidentnie nie miała swojej max siły, przy czym nawet po zapachu było czuć zbyt bogatą mieszankę. Ponadto czasami wchodzenie na obroty wyglądało tak, że silnik rozpędzał się do 11k, chodził tak ok. 1-2s i rozpędzał się do 12,5k.
    Po przestawieniu H minimalnie w stronę uboższej mieszanki problem nie występuje, ale silnik przekracza wtedy nieznacznie zalecane max obroty na biegu luzem.

    Co może być przyczyną tych problemów ? Możliwe, że gaźnik nie domaga (wszystko poza membranami nie ruszane) czy raczej coś z silnikiem ?
    Nie wymieniałem jeszcze gumowego łącznika gaźnika i przewodu impulsowego ani uszczelniaczy i uszczelki pod gaźnikiem, ciężko to kupić w jednym miejscu (pewnie poza serwisem Husqvarny gdzie boję się nawet pytać o cenę :D), ale i tak muszę powoli zacząć zbierać potrzebne części, bo planuję to powymieniać też w RS-44 gdzie jest taki sam silnik.

    0 5
  • #2 07 Sie 2016 21:21
    Rycho T
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Aby cokolwiek wyregulować musisz być pewien stanu całego silnika.
    Najważniejsza jest szczelność silnika i gaźnika.

    1
  • #3 07 Sie 2016 21:56
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Chyba najpierw zakupię więc uszczelkę pod gaźnik, rurkę impulsową i łącznik gaźnika, bo do tego jest łatwy dostęp. Wszystkie te elementy wyglądają na sfatygowane już samym wiekiem.

    Warto kupować to oryginalne w serwisie, czy wystarczy z dowolnego sklepu ? Niby te łączniki to kawałki gumowych rurek, ale jakby się miały rozpaść po roku to już bym wolał zainwestować w oryginały.

    Rozbierania silnika trochę się obawiam, żebym nie musiał zaraz szukać znów tych plastikowych uszczelek z obudowami łożysk, jak do RS-44.

    Tak przy okazji, mam smak zakupić jakiś niezbyt drogi przyrząd do pomiaru kompresji i podciśnienia w silniku 2T, mógłbyś coś polecić ? Trochę mam różnych sprzętów i myślę że w końcu warto by sobie coś takiego sprawić.

    0
  • #4 07 Sie 2016 22:12
    wojtek1234321
    Poziom 31  

    Wpływ na obroty i prawidłową pracę silnika mają też uszczelniacze wału korbowego (simeringi), po takim czasie mogą być już stwardniałe i niezbyt szczelne.

    0
  • #5 08 Sie 2016 13:36
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Zacznę więc od sprawdzenia szczelności "dołu" silnika, tu jeszcze jest trochę gorzej bo między cylindrem a karterem jest ta plastikowa przekładka z obudowami łożysk. To chyba też może stracić szczelność. Spróbuję zakupić jakąś pompkę zdolną wytworzyć nad/podciśnienie z manometrem i zobaczę co jest grane.

    Jak myślicie, czy oryginalne uszczelniacze które nieużywane w oryginalnej folii leżały jakieś 15 lat na półce, nadają się do montażu ?

    EDIT: Główny problem leży chyba w połączeniach między gaźnikiem a cylindrem, rurka impulsowa wręcz zmieniła kształt, z tego otworu na rurkę w cylindrze, uciekała chyba mieszanka, bo wszystko pod spodem było mocno zaolejone.

    Rozebrałem od razu rozpędem cały silnik. W górnej części cylindra stary pierścień ma luz między 0,35 a 0,4mm. W dolnej części, tam gdzie jeszcze widać ślady honowania, sporo mniej, tak więc cylinder ma jakiś tam poziom zużycia, ale wygląda w środku całkiem dobrze.

    Na samym pierścieniu widać lekkie przytarcie szerokości ok. 3mm w miejscu jednej z bocznych krawędzi okna wydechowego, chyba po jakimś incydencie, albo oderwaniu się nagaru, więc pierścień też do wymiany. Pierścień nie był nawet nigdzie przypieczony w rowku więc raczej nie ma tragedii.

    Powiedzcie co z tymi uszczelniaczami, bo mam możliwość znacznie taniej niż w serwisie kupić oryginalne tylko starej daty produkcji - będą dobre ? Do zamienników nie mam przekonania, w RS44 nie tak dawno wymieniałem i z obu już się trochę sączy.
    O resztę gumowych elementów zapytam dziś w serwisie Husqvarny, jakby ceny nie były okrutne to wciągam oryginalne.

    0
  • #6 24 Sie 2016 18:13
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Kupiłem części, poskładałem prawie cały silnik ale jest problem. Spadła mi gdzieś nakrętka koła magnesowego, godzinę na czworaka macałem podłogę i nie ma. Ma to jakieś cywilizowane oznaczenia, czy muszę znów żebrać w serwisie ? Gwint oczywiście niestandardowy jakiś. EDIT: dobra, chyba znalazłem info że to M8x1, teraz kwestia znaleźć.

    Ponadto koło magnesowe ma lekki luz na klinie - da się je obracać gdzieś o 1-2 stopnie. To normalne ?

    EDIT:
    Sprzęt odpalony i nawet pociąłem parę mp wałków na opał, wydaje się działać nienajgorzej jak na swój wiek.
    Wymieniłem: łącznik gaźnika, rurkę impulsową, uszczelniacze wału, uszczelkę gaźnika, pierścień i profilaktycznie łożyska wału i łożysko igiełkowe sworznia tłoka. Całość na oryginalnych częściach wyszła coś koło 150zł czyli nie ma jakiejś wielkiej tragedii, a może jeszcze pochodzi.

    0